Od kilku lat parafie w całej Polsce odwiedzane są przez 3 kobiety mówiące po rosyjsku, podające się za Greczynki przybyłe z Kazachstanu, które przygotowują się do wyjazdu do Grecji, ponieważ wracają tam jako repatriantki.
Od kilku lat parafie w całej Polsce odwiedzane są przez 3 kobiety mówiące po rosyjsku, podające się za Greczynki przybyłe z Kazachstanu, które przygotowują się do wyjazdu do Grecji, ponieważ wracają tam jako repatriantki.
Wyglądem przypominają osoby narodowości romskiej, ale dobrze mówią po rosyjsku.
Swoją wizytę uzasadniają tym, że chcą złożyć ofiarę na cerkiew i prosić o modlitwę, a następnie proszą o ratowanie ich poprzez kupienie od nich 2 kg złotych obrączek, których nie mogą przewieźć, a muszą mieć pieniądze na opłaty i zabezpieczenie w Grecji lub na ratowanie starego, chorego ojca, który został w Rosji.
Tłumaczą, że przychodzą z tym problemem do cerkwi, bo wiedzą, że tu ich nie oszukają. Biorą ludzi na litość i są bardzo przekonywające. Wykorzystują, że prawosławni w Polsce są przychylni dla przybyszy z Rosji, są ufni i starają się służyć im pomocą.
Stosują też inne scenariusze. Policja w Lęborku poszukuje ich za oszustwo przedsiębiorcy, któremu sprzedały fałszywe złoto za 70 tys. zł.
Jeszcze charakterystyczne jest to, że przyjeżdżają TAXI.
Informacja pochodzi z cerkwi św. Mikołaja we Włocławku, ul. Chopina 3/5, gdzie 29.11.2012 r. zjawiły się te osoby, a wcześniej odwiedzały inne cerkwie w naszej diecezji.
— Walentyna Michalska
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.