śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Polska 17 maja 2007

W Hajnówce...

Wtorek, 15 maja 2007r, był drugim dniem przesłuchań konkursowych Międzynarodowego Festiwalu Hajnowskie Dni Muzyki Cerkiewnej.

Brak zdjęć

Wtorek, 15 maja 2007r, był drugim dniem przesłuchań konkursowych Międzynarodowego Festiwalu Hajnowskie Dni Muzyki Cerkiewnej. Tego dnia, w soborze Świętej Trójcy w Hajnówce wystąpiło sześć chórów.

Młodzieżowy Chór Parafii Prawosławnej św. Jana Chrzciciela w Hajnówce „Woskliknowienije” tworzą dzieci ze szkół podstawowych, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych. Mimo to, chór wykonał trudne utwory. - Dzieci chcą śpiewać trudną muzykę. Wręcz nie potrafią śpiewać łatwych utworów. Są bardzo ambitne – stwierdza Wiryneja Kociubajło, która do Hajnówki przyjechała z Ukrainy, z Kuzniecowska. -Wspólną pracę rozpoczęliśmy w 2000 r. - Kiedy zaczęliśmy z rodzicami chodzić do cerkwi, spodobał nam się śpiew chóru. Sami także zechcieliśmy uczestniczyć w liturgii, bo pan na religii mówił, że kiedy się śpiewa, wówczas modlitwa jest bogatsza – mówi Basia Budnik, od siedmiu lat chórzystka parafii św. Jana Chrzciciela w Hajnówce. - Lubię śpiewać - stwierdza Ewelina Kułaj. Najpierw chodziłam na próby chóru szkolnego Zespołu Szkół nr 1 w Hajnówce, dyrygentka namówiła mnie do uczestnictwa w chórze naszej parafii. Mnie się spodobało i śpiewam już siedem lat. Z dyrygentką mamy świetne relacje i fajnie się z nią śpiewa.

Chórem Duchowieństwa Diecezji Grodzieńskiej na Białorusi dyryguje ks. Andrzej Bondarenko. Jest jedynym kompozytorem wśród duchownych i jedynym duchownym wśród kompozytorów na Białorusi. Ksiądz Andrzej Bondarenko jest kompozytorem profesjonalnym, absolwentem konserwatorium. Przez wiele lat przewodniczył jury Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Cerkiewnej w Mińsku i podobnemu festiwalowi w Grodnie. - Występowaliśmy już Hajnówce, w 2004 roku. Wówczas otrzymaliśmy wyróżnienie. W 2005 i 2006 byłem jurorem hajnowskiego festiwalu – mówi ks. Andrzej Bondarenko. -Konkurs muzyki cerkiewnej najlepiej przeprowadzać w świątyni, dlatego, że to jest miejsce tego śpiewu, jego ojczyzna. Kompozytorzy muzyki cerkiewnej na pewno nie zakładali wykonawstwa w filharmonii. Koncert tylko dla koncertu jest związany raczej z show, może odbywać się wszędzie. W Hajnówce był jeden festiwal i pozostał jeden. Wcześniej związany z tym festiwalem Mikołaj Buszko wybrał własną drogę, oddaloną od Cerkwi. Można organizować tysiące festiwali w filharmonii lub gdziekolwiek, ale jeżeli nie ma się błogosławieństwa, to już nie ma takiego znaczenia duchowego.

Ks. Andrzej Bieroza pochodzi z Hajnówki. Jest dyrygentem Chóru Kaplicy Wojskowej św. Męczennika Kapłana Bazylego Martysza w Warszawie. - Nie mamy tytułu chóru wojskowego. Jesteśmy chórem cerkiewnym przy siedzibie ordynariatu – powiedział ks. Andrzej Bieroza. - To jest nasz drugi występ jako chóru warszawskiego, wcześniej trzy lata byłem dyrygentem w Bielsku Podlaskim. Porównując dawne lata i obecnie, wydaje mi się, że jest troszkę mniej ludzi. Być może spowodował to podział festiwalu. W którą stronę to zmierza, Bóg raczy wiedzieć. Jednak muzyka cerkiewna zdecydowanie lepiej brzmi w świątyni.

Po raz kolejny na festiwalu zaprezentował się Dawid Ber, dyrygent Kameralnego Chóru „Vivid Singers” z Łodzi. - Z terenów Hajnówki mam wielu przyjaciół, a na festiwalu byłem już kilka razy. Kilkanaście lat temu w roli chórzysty, dzisiaj wracam w innym charakterze – stwierdza Dawid Ber. - To bardzo sympatyczne miejsce, wyzwalające pozytywne uczucia Przed wyjazdem na festiwal mieliśmy próbę w jednej z dwóch cerkwi w Łodzi. Po próbie w soborze hajnowskim powiedzieliśmy sobie, że warto było przyjechać nawet dla samej możliwości zaśpiewania w tej cerkwi, bo tak wiele emocji budzi się przez śpiewanie w tym wnętrzu, które na nas oddziaływuje i piękną akustykę. Część naszych chórzystów ma skończoną średnią szkołę muzyczną, a część jest studentami Politechniki Łódzkiej i Uniwersytetu Łódzkiego. Zainteresowanie chóru muzyką cerkiewną wynika z mojego umiłowania do tego kręgu, którym staram się zarazić młodzież. Z drugiej strony uważam, że to dydaktycznie bardzo pożyteczna muzyka, na której młody zespół może się wiele nauczyć. Jednak pierwszą rzeczą jest emocjonalność w tej muzyce, która mnie bardzo porusza i którą chciałbym przekazać innym.

Margarita Maszyna, dyrygentka Chóru Parafii Prawosławnej Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny z Mażejkiaj, z Litwy, w nasze strony przyjechała po raz pierwszy. - Bardzo chcieliśmy wystąpić w Hajnówce. Kiedy zastanawiałam się gdzie by pojechać na debiut, zebrałam opinie, z których wynikało, że w Hajnówce jest jeden z najlepszych festiwali i miła atmosfera. Dlatego natychmiast się zdecydowaliśmy – mówi Margarita Maszyna. - W internecie szukałam festiwalu w Hajnówce. Jednak podczas wyszukiwania, okazało się, że na monitorze wyświetla się tylko festiwal, który odbywa się tydzień wcześniej. Popatrzyłam na wymagania i zrezygnowałam, bo tamten festiwal nastawiony jest na profesjonalistów. Z trudem odnalazłam wasz festiwal. Dopiero kiedy wpisaliśmy polskie litery wyświetlił się właściwy adres. Ważne, żeby wybierając adres internetowy, ludzie wiedzieli, że są dwa festiwale. Inaczej można się pomylić. Wolimy śpiewać w świątyni, bo tu powinna brzmieć muzyka cerkiewna. Przyjemnie, kiedy przychodzą ludzie i solidarnie z nami się modlą. Pierwszy raz jesteśmy w Polsce. Bardzo miło zostaliśmy przyjęci, dobra organizacja. Polacy, to życzliwi ludzie. Niesamowity jest występ przed ołtarzem. Przed sobą widziałam ikonostas, niesamowite wrażenie. W naszym chórze mamy czterech Litwinów-katolików, którzy interesują się muzyką prawosławną, dla nich występ w soborze hajnowskim, to także ogromne wydarzenie. Mam nadzieję, że jeszcze tu przyjedziemy. Dobrze, że jest taki festiwal.

Chór Męski Monasteru Zwiastowania Najświętszej Marii Panny w Supraślu, pokazał znamienny raspiew, śpiew kijowski, wałaamski i supraski. Ksiądz Dymitr Tichoniuk, jeden z dwóch dyrygentów Chóru Męskiego Monasteru Zwiastowania Najświętszej Marii Panny w Supraślu, natychmiast po występie zebrał grupkę swoich wykonawców i pospieszył z koncertem do mieszkającego w Hajnówce ojca, który nie mógł przyjść do cerkwi. - Prawie co roku jestem na festiwalu. 15 lat na pewno – powiedział ks. Dymitr Tichoniuk. - W monasterze drążymy aż do bólu znamienny raspiew, a z tego co wiem, Hajnowianie bardzo lubią akurat ten rodzaj muzyki.

Prof. Nikałaj Denisow, znawca dawnej muzyki cerkiewnej, w tym również muzyki wykonywanej przez wyznawców Kościoła Staroobrzędowego. Od 25 lat jest wykładowcą stororuskiego śpiewu cerkiewnego w Konserwatorium Moskiewskim. Od kilku lat zasiada w jury znakomitego festiwalu muzyki cerkiewnej w Mińsku. Na hajnowskim festiwalu jest po raz trzeci. W 2002 r. jako konsultant, w 2004r. i 2007r. – juror. - Z przyjemnością przyznaję, że Hajnowskie Dni Muzyki Cerkiewnej, to wiodący na świecie festiwal prawosławnej, cerkiewnej muzyki – stwierdził prof. Nikałaj Denisow, po drugim dniu przesłuchań. Hajnowski festiwal pokazuje, że kultura prawosławia jest nierozerwalną częścią dorobku ludzkości. Jeśli chodzi o wykonawstwo, chóry występujące w poniedziałek – modliły się, a we wtorek śpiewały. Jedne lepiej inne gorzej, ale to przecież święto muzyki prawosławnej. Oczywiście jest taka muzyka cerkiewna, która może dobrze brzmieć w filharmonii, ale dopiero kiedy jest wykonywana w cerkwi, znajduje się na swoim miejscu. Ściany cerkwi pomagają wszystkim chórom. Nie chodzi tu o znakomitą akustykę, ale o to że pieśni brzmią w świątyni, przy obecności świętych ikon. Przecież nabożeństwo cerkiewne to synteza wszelkiego artyzmu, a przede wszystkim słowa zespolonego ze świętą ikoną. Dlatego śpiew w cerkwi tworzy niesamowitą atmosferę.

www.festiwal.cerkiew.pl

— Krystyna Kościewicz

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze z Polski

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →