śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Polska 1 września 2009

Warszawa: panichida w intencji ofiar drugiej wojny światowej

1 września, w 70. rocznicę rozpoczęcia drugiej wojny światowej, metropolita warszawski i całej Polski Sawa przewodniczył uroczystej panichidzie w cerkwi św.

1 września, w 70. rocznicę rozpoczęcia drugiej wojny światowej, metropolita warszawski i całej Polski Sawa przewodniczył uroczystej panichidzie w cerkwi św. Jana Klimaka na warszawskiej Woli. W żałobnym nabożeństwie udział wzięli zwierzchnik Kościoła polskokatolickiego - biskup Wiktor Wysoczański, przedstawiciel Kościoła rzymskokatolickiego - ks. Marek Mętrak, duchowieństwo miasta stołecznego Warszawy, zebrani wierni.

Po zakończeniu wspólnych modlitw w intencji żołnierzy, a także ofiar cywilnych tragicznej wojny metropolita Sawa dokonał poświęcenia tablicy upamiętniającej członków naszego Kościoła - ofiar terroru najeźdźców hitlerowskich w latach 1939-1945.

- Mija 70 lat, kiedy to 1 września 1939 r. Ojczyzna nasza została napadnięta przez hitlerowskie Niemcy i rozpoczęła się druga wojna światowa, zbierając krwawe żniwo. Wierni naszej Cerkwi w latach wojny złożyli wielką daninę krwi. - zwrócił się do zebranych przed rozpoczęciem panichidy metropolita Sawa. - Dzisiaj, modląc się о spokój ich dusz, wspominamy tylko niektóre dane z tych okropnych doświadczeń okresu wojny.

Święty Grzegorz Peradze, mnich i profesor Uniwersytetu Warszawskiego, członek walczącego podziemia, w obozie w Oświęcimiu oddał swe życie, idąc dobrowolnie do komory gazowej. Archimandryta Teofan Protasiewicz, opiekun duchowy sierot z prawosławnego sierocińca na terenie tej parafii wraz z wychowankami sierocińca, ks. Antoni Kaliszewicz i wierni ukrywający się w podziemiach wolskiej cerkwi — zostali bestialsko zamordowani. Ciała ich spalono, aby zatrzeć ślad zbrodni. W czasie bombardowania Warszawy we wrześniu 1939 r. ginie znany duszpasterz ks. Terencjusz Teodorowicz. Pod gruzami świątyni św. Trójcy na Podwalu ginie ks. Jerzy Potocki z rodziną i wiernymi. Zaś przy budynku Internatu Prawosławnych Studentów Uniwersytetu Warszawskiego przy ul. św.św. Cyryla i Metodego hitlerowcy rozstrzelali 17 wychowanków i ich opiekunów.

Wojna to czas śmierci, ale i walki o życie. Rodzina Kapelana WP, ks. Szymona Fedorenko, chwyciła za broń już w pierwszych dniach kampanii wrześniowej, by bronić Ojczyznę. Ksiądz Fedorenko zginął w Katyniu. Syn Ores, pseudonim "Ford", zginął w pierwszych dniach Powstania Warszawskiego, brat Wiaczesław, pseudonim "Sławek", zginął 18 sierpnia. Trzeci brat, Aleksander, pilot dywizjonu 303 RAF, został zestrzelony w kwietniu 1944 r. nad Mannheim.

Prawosławni w polskich siłach zbrojnych stanowili pokaźną grupę wyznaniową, drugą po rzymskich katolikach. Wraz ze swoimi kapelanami, bp. Sawą Sowietowem, bp. Mateuszem, księżmi: Grzegorzem Kuryło, Janem Sawiczem, Władysławem Pietruczykiem, Serafinem Krosaskim, Janem Sibalewskim przeszli z polską armią kierowaną przez gen. Władysława Andersa cały szlak bojowy przez Rosję, Bliski Wschód, Afrykę i Europę Zachodnią, poświęcając siebie na ratunek zniewolonej Ojczyzny. Nie można zapomnieć, że tylko część z nich powróciła w rodzinne strony. Po tysiącach prawosławnych żołnierzy pozostały krzyże na cmentarzach od Lenino do Monte Casino. Nie można zapomnieć o zburzonych świątyniach, które były miejscem schronienia przed nalotami samolotów, a nawet barykadą, jak to miało miejsce na Podwalu w Warszawie, gdzie schronił się patrol sanitarny "Ewa Maria". Ogień pożogi wojennej starł cerkwie w Gródku, Kleszczelach, monaster w Jabłecznej, a zabytkowa obronna cerkiew w monasterze w Supraślu została wysadzona w powietrze.

Nie można pominąć milczeniem spacyfikowanych wsi Rajsk, Popówka i wielu innych. Nie można zapomnieć o wywołanej wojną fali szowinizmu i nienawiści narodowościowej, która tak boleśnie dała o sobie znać w latach czterdziestych na Wołyniu, Chełmszczyźnie i Podlasiu. Życie naszej Cerkwi w rezultacie drugiej wojny światowej zostało całkowicie zrujnowane. Dlatego cenimy pokój, który jest najwyższym dobrem. Cenimy życie. Szanujemy pokój. Wojna to klęska wszystkich.

Prawosławni zapisali chlubną kartę patriotyzmu i miłości bliźniego. Oby Bóg dał, by młode pokolenie nigdy nie doświadczyło tragizmu wojny.

Przeto wspominając ten tragizm, modlimy się o spokój dusz wszystkich naszych braci i sióstr, którzy oddali swe życie za to, byśmy mogli dzisiaj żyć w pokoju. Wieczna im pamięć!

Pokój w naszym domu, rodzinie, Ojczyźnie, świecie to najdoskonalszy sposób upamiętnienia 70. rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej.

fot.: Marta Łuksza

za: orthodox.pl

— opr. Michał Kalina

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze z Polski

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →