Książki i artykuły omawiające kulturę prawosławia w Warszawie zwykle koncentrują się na wieku XIX oraz na okresie międzywojennym XX w.
Książki i artykuły omawiające kulturę prawosławia w Warszawie zwykle koncentrują się na wieku XIX oraz na okresie międzywojennym XX w. Ukazując wiek XIX często przedstawia się prawosławie jako narzędzie walki Rosji z polskością, a przedstawiając okres międzywojenny pokazuje się na ogół tzw. działania rewindykacyjne II Rzeczpospolitej – odbieranie i niszczenie cerkwi przez ówczesne władze państwowe.
Książka Pawła Przeciszewskiego obejmuje natomiast okres od początków XVI w. do lat nam współczesnych. Zaczyna się mocnym akcentem – przypomnieniem, że od 1525 r. na Mazowszu, a więc i w Warszawie, obowiązywał zakaz osiedlania się niekatolików, czyli również osób prawosławnych! Zakaz ten obowiązywał do drugiej połowy XVIII w., kiedy został zniesiony przez ostatniego króla I Rzeczpospolitej – Stanisława Augusta.
Autor potrafił pokazać interesujące fakty, odbiegające od popularnych opinii, starając się rozbić funkcjonujące powszechnie w Polsce mity. Dotyczy to zarówno znanych spraw, jak zniszczenia soboru św. Aleksandra Newskiego na Placu Saskim, oraz spraw drobnych – funkcjonowania tzw. Kaplicy Moskiewskiej w XVII w., obecności nierosyjskiego prawosławia w Warszawie, prawosławia rodzin powszechnie uważanych za „czysto” polskie (np. wśród grobów na cmentarzu prawosławnym pojawiają się takie nazwiska jak Józef Giedrojć, które to nazwisko zdecydowanie nie jest kojarzone w Polsce z prawosławiem), czy też faktu, że często osądzana jako napuszona i w złym guście architektura cerkiewna była bardzo często dziełem polskich i często warszawskich architektów i malarzy. Przykładowo kaplicę prawosławną na Zamku Królewskim w Warszawie zaprojektował Stanisław Kierbedź, słynny inżynier, twórca m.in. Mostu Kierbedzia (obecnie na jego miejscu wznosi się Most Śląsko-Dąbrowski).
W wielu artykułach o zabytkach Warszawy wspomina się niektóre z prawosławnych świątyń, ale na ogół omówienie ogranicza się do przedstawienia historii budowy i wyposażenia cerkwi, nie prezentując późniejszej historii danego obiektu. Książka „Warszawa. Prawosławie i rosyjskie dziedzictwo” nadrabia te braki omawiając niekiedy bardzo dokładnie losy cerkwi nie tylko po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, w okresie międzywojennym, ale również po 1945 r.
Autor bardzo obiektywnie przedstawia sprawy zabierania lub burzenia cerkwi w okresie międzywojennym. Może cieszyć informacja się, że nie wszyscy Polacy w tamtym okresie pragnęli unicestwienia śladów prawosławia w Warszawie. Byli również tacy, jak Mikołaj Tołwiński, którzy doceniali wartości architektoniczne i artystyczne świątyń prawosławnych i starali się uchronić je przed zniszczeniem.
Książka została wydana dla wszystkich i nie zakłada jakiejś szczególnej wiedzy o prawosławiu. Dlatego bardzo dobrym pomysłem jest umieszczenie na końcu książki rodzaju słownika terminologii prawosławnej. Drobne nieścisłości należy położyć na karb wyjątkowo krótkiego czasu przygotowania książki do druku (np. błędne daty – data koronacji cesarza Mikołaja I jest opóźniona równo o 100 lat). Szkoda, że nie zawsze autor korzystał z oficjalnych tłumaczeń tekstów liturgicznych PAKP. Dobrym pomysłem jest również uzupełnienie książki informacjami o miejscach i godzinach nabożeństw prawosławnych w cerkwiach warszawskich.
Książka jest bardzo ładnie wydana, zawiera wspaniałe zdjęcia, udostępnione z własnych zbiorów przez Aleksandra Sosnę, społecznego doradcę Prezydenta RP ds. społeczności prawosławnej i mniejszości białoruskiej w Polsce. Oprócz zdjęć archiwalnych w książce znajdują się również zdjęcia autora książki – dotyczą one czasów współczesnych. Układ graficzny (dzieło grafika, Jacka Szymańskiego) uatrakcyjnia czytanie książki.
Niezależnie od faktu, że w XIX w. Rosjanie przebywali tu raczej w charakterze okupantów, niż imigrantów, jak to ma często miejsce dzisiaj, należy pamiętać o tym co wnieśli do historii Warszawy. Znana jest postać prezydenta Warszawa, generała Sokratesa Starynkiewicza, którego Warszawa uhonorowała nazwaniem jego nazwiskiem jednego z placów w centrum miasta. Jednak pozostałe ślady prawosławia i Rosji są albo nieznane, albo zapomniane. Tak jak dziś przypomina się o śladach kultury niemieckiej w dziejach Wrocławia, Gdańska czy Łodzi, warto również przypomnieć zapomniane ślady kultury rosyjskiej i prawosławnej w Warszawie. Nie tylko dla mieszkańców Warszawy. Również dla tych, którzy odwiedzają nasze miasto.
Dane wyjściowe: „Warszawa. Prawosławie i rosyjskie dziedzictwo” Paweł Przeciszewski Ilustracje ze zbiorów Aleksandra Sosny. Wydawnictwo EGROS, Warszawa, 2011
fot. Dymitr Łukaszewicz
— Jerzy Sorokowski
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.