czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Polska 10 października 2008

Wielka schyma matuszki Joanny

21 września 2008 roku, w dzień Narodzenia Bogurodzicy (8 września, wg kalendarza juliańskiego), miało miejsce niecodzienne wydarzenie.

21 września 2008 roku, w dzień Narodzenia Bogurodzicy (8 września, wg kalendarza juliańskiego), miało miejsce niecodzienne wydarzenie. Po raz pierwszy w powojennej historii prawosławnego monastycyzmu w Polsce, odbyły się postrzyżyny w wielką schymę. Postrzyżyny przyjęła matuszka Joanna (Dębowska), która od 17 listopada 1997 roku prowadzi życie monastyczne przy monasterze pw. św.św. Cyryla i Metodego w Ujkowicach.

Matuszka Joanna (w świecie Julianna Dębowska) urodziła się 20 maja 1927 roku w Zarzęcinie nad Pilicą, w rodzinie Władysławy i Mariana Świderskich. 1 kwietnia 1951 roku zawarła związek małżeński z Wacławem Dębowskim w kościele parafialnym Przemienienia Pańskiego w Paradyżu koło Opoczna. Urodziła i wychowała siedmioro dzieci: czterech synów i trzy córki. Najstarszy syn to ojciec ihumen Atanazy (Dębowski), współzałożyciel monasteru w Ujkowicach. Zaś druga z kolei córka - Krystyna, jest wieloletnią zakonnicą i dyrektorką Liceum PP. Prezentek w Krakowie. Po śmierci męża, Wacława, matuszka Joanna postanowiła resztę swojego życia poświęcić służbie Bogu. Mąż matuszki jeszcze za życia przyjął prawosławie. Pochowany jest na cmentarzu parafialnym w Paradyżu.

Matuszka Joanna 25 marca 1999 roku przyjęła mniszy habit, a 25 marca 2000 roku została postrzyżona w riasę. Do jej obowiązków (posłuszanija) w monasterze należało szycie habitów dla braci, cerowanie, łatanie podartych, roboczych habitów, wyszywanie paramanów na małą schymę, a przede wszystkim modlitwa, którą matuszka zajmowała się i zajmuje nieustannie. 25 marca 2003 roku matuszka Joanna przyjęła postrzyżyny małej schymy.

Dla młodych mnichów matuszka jest jak matka, która uczy cierpliwości i cichego niesienia mniszego krzyża, bez szemrania i narzekania. Swoją cichą, autentyczną modlitwą daje wszystkim przykład bezinteresownego ofiarowywania siebie dla Cerkwi i monasterskiej Wspólnoty. Cierpliwie czeka na dzień powstania żeńskiej wspólnoty pw. św. Jana Chrzciciela.

W tym roku matuszka skończyła 81 lat i stan jej zdrowia pogorszył się. Po powrocie ze szpitala w Przemyślu, w sierpniu tego roku, rada ojców i braci ujkowickiego monasteru, na czele z archimandrytą Nikodemem, postanowiła dopuścić matuszkę Joannę do wielkiej schymy. Wielka Schyma to mistyczne zaślubiny człowieka z Bogiem. Do tego stanu powołuje człowieka sam Bóg. Wielka schyma to intymny, duchowy związek duszy z Bogiem. Duszy rozmodlonej, kochającej posty i ciszę. Zachowującej milczenie, kochającej ludzi ze względu na Chrystusa i modlącej się za całą Cerkiew i za cały świat. By móc przyjąć ten stan należy pozostawić wszystko. Upodobnić się do Chrystusa czystego, ubogiego i posłusznego. Wielki schymnik to człowiek święty, który żyje jeszcze na ziemi, ale jego umysł i pragnienia są zakotwiczone w Bogu. Można powiedzieć za Świętym Pawłem: „Żyję już nie ja, lecz żyje we mnie Chrystus”.

Zewnętrzną oznaką wielkiej schymy jest wielki paraman z kapturem, który przypomina zakładającej go osobie, że umarła dla świata i ukrzyżowała siebie wraz z Chrystusem, aby z Nim zmartwychwstać. Liczne krzyże, wyszyte na paramanie, przypominają tę prawdę. Warto zaznaczyć, że pomimo zaawansowanego wieku matuszka Joanna sama wyszyła sobie wielki paraman.

W osobie matuszki Joanny nie tylko ujkowicka wspólnota, ale cała Cerkiew w Polsce i całe środowisko monastyczne otrzymały kogoś, kto będzie się za nie modlił dzień i noc. Dziękujemy Bogu za ten dar wielkiej schymy w dniu Narodzenia Bogurodzicy i za polepszenie stanu zdrowia matuszki Joanny, która od postrzyżyn odzyskała władzę w nogach i sama codziennie może chodzić do cerkwi na wszystkie nabożeństwa.

W prawosławnej Liturgii występują słowa ektenii: „Abyśmy resztę żywota naszego mogli spędzić w pokucie i w pokoju”. Gdzie można lepiej odpokutować swoje grzechy, jeżeli nie w monasterze? Gdzie znajdziesz pokój Boży w tym świecie, jeśli nie za murami monasteru?

Wielka schyma matuszki Joanny to akt wiary czynnej. Wiary płynącej z codziennego zaufania Chrystusowi i Jego Ewangelii.

— o. ihumen Atanazy - Ujkowice

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze z Polski

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →