śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Publicystyka 19 grudnia 2002

Artemiusz Łukjanowicz Wedel

Artemiusz Łukjanowicz Wedel urodził się w Kijowie około 1767 roku w rodzinie mieszczańskiej. Już od dziecka posiadał wspaniały głos. Wstąpił do chóru akademickiego, a następnie do Kijowskiej Akademii Duchownej. Ucząc się w klasie o profilu filozoficznym, został dyrygentem chóru akademickiego.

0 czytelników poleca

Brak zdjęć

Artemiusz Łukjanowicz Wedel urodził się w Kijowie około 1767 roku w rodzinie mieszczańskiej. Już od dziecka posiadał wspaniały głos. Wstąpił do chóru akademickiego, a następnie do Kijowskiej Akademii Duchownej. Ucząc się w klasie o profilu filozoficznym, został dyrygentem chóru akademickiego. Nie miał specjalnego wykształcenia muzycznego – wszystko pojmował od strony praktycznej i to z powodzeniem: nawet w studenckiej orkiestrze był pierwszym skrzypkiem – solistą (niektórzy piszą, iż Wedel był uczniem G. Sarti, ale to jedynie domysły, próba wyjaśnienia, skąd wzięła się u Wedela tak duża technika kompozytorska). Sława cudownego tenora wyszła daleko poza granice Kijowa, aż generał-gubernator Moskwy, Jeropkin zabrał go do tego miasta. Po jego śmierci, Wedel w 1794 roku powrócił do Kijowa.

Młody Turczaninow, który śpiewał wówczas w chórze gen. Lewanidowa, tak wspomina swoje pierwsze spotkanie z Wedelem: Zaśpiewaliśmy stary koncert Raczinskogo „Wozlublu Tia, Hospodi”, w którym jest solo tenorowe. I kiedy Wedel zaśpiewał, generał i wszyscy obecni byli zachwyceni. Ja sam zapomniałem, gdzie się znajduję i tylko słuchałem i zachwycałem się cudownym śpiewem Wedela. Lewanidow zaproponował mu prowadzenie chóru, podniósł do rangi porucznika, a potem kapitana i zrobił swoim adiutantem. Chór pod kierownictwem Wedela stał się szybko najlepszym w Kijowie. Ten etap życia Wedela to szalone powodzenie i rozkwit jego talentu kompozytorskiego. Właściciele chórów płacili duże pieniądze za każdą pieśń dla nich ułożoną. Pewnego razu, po wykonaniu koncertu „Dokole Hospodi...”, książę Daszkow zdjął z siebie złotą szarfę i, położywszy w nią 50 czerwońców, podarował kompozytorowi.

W 1795 roku gen. Lewanidowa odesłano do Charkowa, a wraz z nim udał się tam i Wedel. Turczaninow, będący jego ulubionym uczniem i żyjący kilka lat razem z nim, opisuje go w swoich pamiętnikach jako człowieka bardzo religijnego, wstrzemięźliwego, prawdziwego postnika i ascetę. Przebywając na służbie wojskowej, Wedel wiódł zamknięty i medytacyjny sposób życia, unikał towarzystwa i rozrywki. W domu zajmował się tworzeniem muzyki, czytaniem i modlitwą. Codziennie chodził do cerkwi, często przystępował do pryczastia, nie jadł mięsa, spał na grubym filcu. Starał się ukrywać swój sposób życia przed przyjaciółmi, ale Lewanidow raz podejrzał, co robił Wedel w wolnym czasie – stał on przed ikonami na kolanach i śpiewał.

W 1798 roku Wedel zwolnił się, porzucił wszystkie propozycje awansu i stopnie wojskowe, rozdał dobytek, wrócił do Kijowa i zaczął jurodstwowat’. Uznano go za niespełna rozumu, lecz jego bliscy przyjaciele (Turczaninow, prot. I. Lewanda) byli przekonani, że jego jurodstwo jest dobrowolne i świadome. Wkrótce stał się posłusznikiem w Ławrze Poczajewskiej kontynuując i tu swe dziwne zachowania. Turczaninow tak wspomina jedną ze swych wizyt: Spotkałem go w małej celi leżącego na kamiennej półce... Gdy wszedłem, leżał długo bez ruchu i to mnie tak zawstydziło, że zawahałem się i pomyślałem – a może on rzeczywiście doznał pomieszania zmysłów? Kiedy tak pomyślałem, on nagle zerwał się, zaczął mnie żegnać i całować, i powiedział „Czyżbyś, mój dobry Piotrze, i ty we mnie zwątpił?” Posadził mnie na okienku, gdyż żadnej ławki ani krzesła nie było, i zaczął mówić o takich widzeniach i objawieniach, których nie mogłem pojąć. Powiedział też, że w niedługim czasie opuści ławrę. Jednak komponowania Wedel i w tym czasie nie porzucił.

Kiedy oczekiwano przyjazdu do Kijowa Wielkiego Księcia Konstantego Pawłowicza, metropolita Metody poprosił Wedela o napisanie kantaty na powitanie. Ten zgodził się, ale zamiast muzyki, przyniósł kopertę adresowaną do Imperatora Pawła, a następnie zniknął z Kijowa. Pismo, którego treść pozostała nieznana, przekazano carowi. Wedel został zatrzymany w Achtyrku, odesłany do Kijowa i mocą carskiego rozporządzenia zamknięty w domu dla umysłowo chorych, pod tym jednak względem, że będzie przebywał „w przyzwoitych warunkach, lecz bez pióra, papieru i atramentu”. Wedel mówił odwiedzającemu go Turczaninowowi, że jest szczęśliwy, osiągnął swój cel i niczego więcej nie pragnie gdyż „dostał ten dom od Boga”. Wiele osób, także i gubernator, niepokoiło się o Wedela i starało się pomóc mu materialnie, lecz on wszystko rozdawał biednym i żołnierzom. Gdy Turczaninow przyszedł z pytaniem od gubernatora, czy nie chciałby ubiegać się u Imperatora o uwolnienie go z domu dla obłąkanych, Wedel nagle zaczął uciekać, a gdy tamten go dogonił, nieoczekiwanie zakrzyknął: Hura! Aleksander na tronie!. Za kilka dni przyszła wiadomość potwierdzająca jego słowa... Turczaninow wspomina: To jeszcze bardziej utwierdziło mnie i o. Lewandę, że on jurodstwujet dobrowolnie.

Według niektórych źródeł, Wedel zmarł w 1806 r. w domu dla obłąkanych, ale według Turczaninowa (co raczej jest bliższe prawdy) – w 1810, w domu rodzinnym, do którego przyjechał na kilka dni przed śmiercią. Pogrzeb kompozytora był bardzo podniosły i pełen ludzi, jednak po 25 latach, Turczaninow będąc przejazdem w Kijowie, nie zdołał odnaleźć jego grobu.

Muzyka Wedela wyróżnia się, wobec wielkiego wpływu panującego w ówczesnych czasach stylu „włoskiego”, otwartością, podległością dla tekstu i ogromną uczuciowością. Pomimo zakazów i bardzo długiego braku pełnych wydań dzieł, niektóre utwory (przede wszystkim „Kanon pokajanija”) stały się prawie obowiązkową częścią repertuaru wielu chórów cerkiewnych i są takimi do dziś.

— Rafał Kucharczyk

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →

Najnowsze z Polski

wszystkie →