śr, 26(13) sie środa, 26(13) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Publicystyka 26 sierpnia 2026

Cały dzień z Chrystusem

Są chwile, kiedy Bóg pozwala, by znajome światła wokół nas przygasły – nasze plany, nasza pewność, nasza siła… I może to nie dlatego, że Bóg nas opuścił. Może po to, abyśmy w końcu mogli dostrzec to jedyne Światło, które nigdy nie zgasło i nigdy nie zgaśnie. Chrystusa!

1 czytelników poleca

Dziś rano, zanim hałas świata wniknie w twoje serce, wyszepcz imię Chrystusa. Uczyń wielki, gruby krzyż...! Od czoła do pępka, do prawego ramienia i do lewego!
A kiedy położysz dłoń na samym środku klatki piersiowej, powiedz: „Chwała Tobie, Boże! Chwała Tobie za wszystko!”.
Bo nie musisz mieć wszystkiego poukładanego. Nie musisz dźwigać jutra dzisiaj. Po prostu zrób kolejny krok z wiarą.
Tak, niektóre drzwi mogą się zamknąć. Niektóre modlitwy mogą pozostać bez odpowiedzi. Niektóre ciężary mogą wydawać się cięższe niż wczoraj. Ale słońce znów wzeszło dziś rano, mój przyjacielu... i tak samo Boże miłosierdzie.
Uczyń swój krzyż!!!! Odmów krótką modlitwę. Bądź miły dla kogoś, kto może toczyć walkę, której nie widzisz. I wejdź w ten dzień z odwagą.
Obyś dziś zobaczył i poczuł, że Chrystus... jest już przed tobą!

A gdy będzie nadchodzić wieczór...

Kiedy byłem małym chłopcem dorastającym na Korfu, zimowe noce potrafiły być prawdziwą przygodą.
Ulewny deszcz bębnił o szyby, na zewnątrz wiał silny wiatr, nad naszą małą wioską przechodziły burze... i bardzo często brakowało prądu. Tak... nie było też Wi-Fi!!!!
W ułamku sekundy wszystko mogło zapaść w całkowitą ciemność.
Moi rodzice zawsze trzymali małą świeczkę przy kuchennym stole. Nic specjalnego. Po prostu zwykła świeczka, czekająca na kolejną burzową noc.
W ciągu dnia ledwo dało się ją zauważyć. Wydawała się prawie bezużyteczna. Ale kiedy gasły światła, działo się coś pięknego.
Wszyscy naturalnie podchodzili bliżej.
I nawet jako dziecko pamiętam, że byłem zafascynowany tym małym płomykiem. W te noce to nie świeca nagle stawała się silniejsza. To ta gęsta ciemność pomagała nam zauważyć i docenić jej światło.

Myślę, że życie czasami jest właśnie takie.
Są chwile, kiedy Bóg pozwala, by znajome światła wokół nas przygasły – nasze plany, nasza pewność, nasza siła… tak, nawet obecność ludzi, o których myśleliśmy, że zawsze będą.
I może to nie dlatego, że Bóg nas opuścił. Może po to, abyśmy w końcu mogli dostrzec to jedyne Światło, które nigdy nie zgasło i nigdy nie zgaśnie.
Chrystusa!
Więc… może dziś wieczorem ty i ja po cichu poniesiemy coś, o czym nikt inny nie wie. Może coś nie wydarzyło się tak, jak mieliśmy nadzieję. Może jutro wydaje się nieco niepewne.
Ale nie powinniśmy bać się ciemności.
Bo czasami to właśnie tam, gdy wszystkie inne światła przygasają, odkrywamy, ile światła Chrystus dawał nam przez cały czas.

archimandryta Avgoustinos Psomas (tłum. Gabriel Szymczak)

za: Kimisis Tis Theotokou Greek Orthodox Church, Holmdel

fotografia: levangabechava /orthphoto.net/

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsza publicystyka

wszystkie →

Najnowsze z Polski

wszystkie →