Zrozumienie Księgi Sędziów jako całości wymaga zrozumienia jej nadrzędnego tematu.
Księga Sędziów jest często postrzegana jako problematyczna. Z pewnością wiele jej elementów musi być rozumianych jako eufemizmy lub całkowicie pominiętych, jeśli jej narracje mają być omawiane w powszechnym kontekście. Podczas gdy duża liczba ofiar pojawia się w całym tekście, opisy przemocy stają się coraz bardziej graficzne wraz z postępem księgi. W ostatnich rozdziałach księga pogrąża się w szaleństwie gwałtu, rozczłonkowania, morderstwa i wojny domowej. Większość fikcyjnych dzieł w różnych mediach, które zawierają te same elementy, podlegałaby cenzurze z perspektywy moralności chrześcijańskiej. Jednak Księga Sędziów jest częścią Pisma Świętego.
Zrozumienie Księgi Sędziów jako całości wymaga jednak zrozumienia jej nadrzędnego tematu. Tekst zaczyna się niepowodzeniem. Pierwszy rozdział opisuje niepowodzenie plemion Izraela w zdobyciu ziem przydzielonych im przez Jahwe, ich Boga. To On o nich walczył, więc ta porażka jest porażką ich wierności. To, że wielu wolało zniewolić ludność kananejską, niż wypędzić ją, jak im nakazano, jest oznaką tego nieposłuszeństwa [Sdz 1,28.30.33]. W odpowiedzi Anioł Pański, który towarzyszył Izraelowi z Egiptu i mieszkał z nim przez ponad 40 lat, ogłasza swój sąd nad Izraelem i odchodzi [Sdz 2,1-4]. Pomimo bolesnej reakcji na to odejście, nie doszło do skruchy. Izrael jako całość zaczął oddawać cześć Baalom Kananejczyków [Sdz 2,11-13].
W odpowiedzi na niegodziwość Izraela, zagraniczni najeźdźcy zostają wysłani, aby uciskać ludzi celem ich zdyscyplinowania, aby spróbować doprowadzić ich do pokuty. Kiedy ludzie wrócili i zawołali do swojego Boga, On odpowiedział, wzbudzając sędziego, aby przywrócił sprawiedliwość, odpychając najeźdźców. Niemniej jednak karcenie to nie przyniosło prawdziwej skruchy. Otwarcie księgi przedstawia wzór, który powtarzał się przez cały czas: „Wówczas Pan wzbudził sędziów, by wybawili ich z ręki tych, którzy ich uciskali. Ale i sędziów swoich nie słuchali, gdyż uprawiali nierząd z innymi bogami, oddawali im pokłon. Zboczyli szybko z drogi, po której kroczyli ich przodkowie, którzy słuchali przykazań Pana: ci tak nie postępowali. Kiedy zaś Pan wzbudzał sędziów dla nich, Pan był z sędzią i wybawiał ich z ręki nieprzyjaciół, póki żył sędzia. Pan bowiem litował się, gdy jęczeli pod jarzmem swoich ciemięzców i prześladowców. Lecz po śmierci sędziego odwracali się i czynili jeszcze gorzej niż ich przodkowie. Szli za cudzymi bogami, służyli im i pokłon im oddawali” [Sdz 2,16-19]. Cykl nie tylko się powtarzał, ale duchowa kondycja ludu stale się pogarszała, nadając całemu tekstowi wzorzec opadającej spirali przemocy i szaleństwa.
Degeneracji plemion Izraela towarzyszy degeneracja jakości ludzi powołanych przez Boga do pełnienia roli sędziego i przywracania porządku. Każdy sędzia, jak kontynuuje narracja, jest kolejno bardziej gwałtowny, posiada więcej wad i mocniej kieruje się osobistymi ambicjami. Kulminacją jest Samson, który systematycznie i bez skruchy narusza każdy element swoich nazirejskich ślubów. Pod koniec księgi nie ma sędziego, ponieważ plemiona Izraela, zamiast do walki z obcym ciemiężcą, poszły na wojnę między sobą, skłonne do zemsty i podboju swoich braci. Według 1 Księgi Samuela (lub 1 Królewskiej), problemem nie jest ostatni sędzia, prorok Samuel, ale raczej król, Saul, do którego namaszczenia jest on zmuszony przez lud. Spirala śmierci Izraela zostaje ostatecznie zatrzymana przez Dawida, który objął rządy jako król, ale nawet to wytchnienie jest krótkie, zanim rozpocznie się kolejna spirala, która zakończy się zniszczeniem północnego królestwa Izraela i wygnaniem Judy. Ponieważ Księga Sędziów stara się przedstawić ten ruch w dół, postacie i wydarzenia tam opisane nie są przedstawiane jako przykłady. W miarę rozwoju narracji, słuchacz ma zrozumieć, że sprawy stopniowo stają się coraz gorsze. Działania tych ostatnich sędziów i wydarzenia, które rozgrywają się podczas izraelskiej wojny domowej, mają być postrzegane jako straszne i jako przestroga przed tym, co wynika z odrzucenia przykazań Jahwe. Sędziowie opisują mroczny i straszny rozdział we wczesnej historii Izraela.
W ramach narracji jeden epizod jest często wskazywany jako szczególnie niepokojący. Jest to jeden z dwóch epizodów związanych z życiem Jeftego, sędziego z Gileadu. Ten epizod, obejmujący uwolnienie jego klanu od Ammonitów, jest niepokojący, ponieważ zawiera przykład ofiary z ludzi. Ta ludzka ofiara jest ponadto skierowana do Jahwe, Boga Izraela. W odpowiedzi na to wielu współczesnych komentatorów próbowało w jakiś sposób odczytać koniec historii tak, aby Jefte tak naprawdę nie zabił i nie spalił swojej córki. To, że to zrobił, wynika jednak dość jasno z tekstu, nie powinno się więc go unikać, ale właściwie rozumieć.
Od swojej introdukcji Jefte jest przedstawiany jako postać problematyczna. Jest nieślubnym synem głowy swego klanu, zrodzonym z prostytutki [Sdz 11,1]. Synowie żony ojca, ponieważ byli młodsi, przepędzili Jeftego, aby utrzymać kontrolę nad klanem przed potencjalnym uzurpatorem. Jefte zgromadził wokół siebie grupę nicponi [Sdz 11,3]. Ziemia, na której mieszkał klan Gilead, należała do Ammonitów, a kiedy ich król podjął próbę jej odzyskania, starsi Gileadu byli gotowi zaoferować przywództwo klanu Jeftemu, jeśli poprowadzi ich do walki z Ammonitami. Jest to już zerwanie z wzorcem, Jeftego, choć bowiem Jefte wypełnił wolę Boga, to wybrał go nie On, ale inni członkowie klanu.
Przez całą wymianę korespondencji, która następuje, wypowiedzi Jeftego odzwierciedlają zniekształcony pogląd na Jahwe, Boga Izraela. Po raz pierwszy zostaje On przez Jeftego przywołany jako boski świadek przysięgi starszych Gileadu, aby dać panowanie Jeftemu, jeśli zwycięży w bitwie [Sdz 11,10-11]. To samo w sobie byłoby niczym niezwykłym i była to powszechna praktyka w starożytnym świecie. Kiedy posłańcy przedstawiają swoje argumenty za własnością ziemi, król Ammona stwierdza, że ten kawałek ziemi należał wcześniej do niego, a Izraelici go przejęli. Odpowiedź Jeftego jest taka, że Bóg Izraela, Jahwe, dał im tę ziemię [Sdz 11,23]. Kontynuuje jednak stwierdzeniem, że jest to bezpośrednio paralelne do sposobu, w jaki Kemosz, bóg księżyca Ammonitów, dał im swoją ziemię [Sdz 11,24]. Przypisując posiadanie ziem Ammona Kemoszowi, Jefte stoi w bezpośredniej sprzeczności z Księgą Powtórzonego Prawa, która stwierdza, że Jahwe wypędził Refaitów, a konkretnie gigantyczny klan Zamzummitów, przed Ammonitami, synami Lota, i dał im tę ziemię [Pwt 2,19-21]. Ale oprócz oddania chwały Jahwe innemu bogu, co jest grzechem wystarczająco ciężkim samym w sobie, Jefte w ten sposób redukuje Jahwe do jednego boga terytorialnego spośród wielu, a nie do Boga, który stworzył i rządzi niebem i ziemią. Autor Księgi Sędziów ujawnia tutaj, że religijne nauczanie Tory do czasów Jeftego było wśród ludzi nieznane.
Po przedstawieniu tej sprawy Jefte ogłasza, że Jahwe będzie sędzią między nimi co do tego, kto ma rację [Sdz 11,27]. Wyzywa on tutaj króla Ammonu na pojedynek. W starożytnym świecie rozumiano, że walka między narodami była również rywalizacją między ich bogami. Chociaż możliwe jest zrozumienie tego ostatniego stwierdzenia Jeftego jako potwierdzenia, że tylko Jahwe osądzi i doprowadzi do rezultatu, ślubowanie Jeftego jest znakiem, że nie jest to sposób, w jaki on sam je rozumie. Jefte oferuje łapówkę Sędziemu całej ziemi. W boskich bitwach, które miały towarzyszyć wojnom narodów w starożytnym świecie, naprawdę rzadko zdarzało się, aby jakikolwiek naród, nawet po porażce, widział swoich bogów jako pokonanych przez wyższą siłę. Znacznie bardziej powszechną interpretacją było to, że bóg lub bogowie z jakiegoś powodu opuścili swój lud. Może to nawet wiązać się z tym, że bóg zmieniał strony podczas bitwy. Składano zatem ofiary i ślubowania przed przystąpieniem do walki, aby przypodobać się bogom, którzy przynosili zwycięstwo lub porażkę dzięki swojej czasami zmiennej lojalności.
Zwracając się do Jahwe przed rozpoczęciem bitwy, Jefte nie odwołuje się do obietnic złożonych Abrahamowi. Nie odwołuje się do własnej wierności Bogu Izraela i Jego przykazaniom. Nie odwołuje się do własnej chwały Jahwe, Jego imienia i reputacji w stosunku do swoich wrogów. Zamiast tego obiecuje potencjalnie cenną ofiarę. W rzeczywistości, choć często nie znajduje to odzwierciedlenia w tłumaczeniu, obiecuje ludzką ofiarę. Dosłownie mówi: „Jeśli wydasz Ammonitów w moje ręce, to ktokolwiek wyjdzie przez drzwi mojego domu, aby mnie powitać…złożę go w ofierze całopalnej” [Sdz 11,31]. Pomysł, że był przekonany, że krowa lub owca wyjdzie mu na spotkanie przed kimś z ludzi, jest naciągany i nie odzwierciedla tego, jak formułuje przysięgę.
Jefte zamierzał zatem ofiarować Jahwe człowieka, aby zagwarantować zwycięstwo w bitwie, lecz nie spodziewał się, że tym człowiekiem będzie jego jedyne dziecko, jego córka. Zamiast wierzyć w sprawiedliwość Bożą, Jefte przywoływał to, co było postrzegane w świecie pogańskim jako potężny rytuał. W podobnej sytuacji bitewnej przeciwko Izraelowi król Moabu poświęcił własnego syna Kemoszowi, temu samemu bogu, który był czczony przez Ammonitów [2 Krl 3,27]. Przysięga Jeftego, daleka od pobożności, była aktem świętokradztwa, a sprawowanie przez niego ofiary z córki było obrzydliwością [Sdz 11,39]. Jej śmierć nie była upamiętniana przez ludzi jako moment wielkiego zwycięstwa w bitwie, ale jako przerażająca tragedia z czterema dniami żałoby każdego roku [Sdz 11,40]. Warto zauważyć, że to stworzenie nowego święta, nie będącego częścią świętego kalendarza ustanowionego w Torze, jest samo w sobie oznaką ignorancji religijnej, która dotknęła ludzi.
Aby wzmocnić ocenę Jeftego, opowiedziany jest kolejny epizod z jego sześcioletniej kariery sędziego. Poprowadził siły swojego klanu, Gileadu, przeciwko plemieniu Efraima, swoim rodakom Izraelitom. Rozpoznając ich po akcentach, Jefte wymordował czterdzieści dwa tysiące uchodźców uciekających z podbitego przez siebie terytorium [Sdz 12,5-6]. Wydarzenia te pokazują brutalność Jeftego i przewidują krwawą wojnę domową, która zakończy Księgę Sędziów. Przedstawiany jest on nie jako postać heroiczna, ale jako gwałtowny odstępca.
Jahwe milczy w całej historii Jeftego. Podejmuje tylko jedno działanie, ponieważ Duch umacnia Jeftego do zwycięstwa nad Ammonitami. Dzieje się tak nie z powodu obiecanej ofiary Jeftego ani z powodu jakiejkolwiek jego cnoty, ale dlatego, że Bóg Izraela rzeczywiście dał im tę ziemię i wyznaczył ten czas, aby ich wyzwolić. Nigdzie nie mówi się, że uznał ofiarę z człowieka, nie mówiąc już o jej przyjęciu. Księga Sędziów opisuje, co zrobił Jefte i przypisuje Jahwe jego zwycięstwo militarne nad Ammonitami, ale nie nad Efraimitami. Jedyna ocena Jeftego podana w tekście jest negatywna.
Chociaż jest to całkowicie jasne z tekstu Księgi Sędziów, czasami podważa się to mówiąc, że imię Jeftego jest wspomniane w Liście do Hebrajczyków, słynnym fragmencie opisującym bohaterów wiary [Hbr 11,32]. To odniesienie jest jednak niejednoznaczne. Jefte nie jest tu właściwie za nic chwalony. W rzeczywistości List do Hebrajczyków stwierdza jedynie, że gdyby nie brak czasu, można by coś więcej powiedzieć o Jefte i kilku innych postaciach. Nie ma możliwości poznania, co by zostało powiedziane. Nie ma nawet możliwości dowiedzenia się, do którego epizodu z życia Jeftego miałoby się tutaj pojawić odniesienie. Lista wymienionych osób obejmuje inne nazwiska Sędziów, Baraka i Samsona, które są wyraźnie przedstawione w negatywnym świetle. Łatwo sobie wyobrazić na przykład, że wzmianka o Baraku mogła skupiać się bardziej na wychwalaniu wiary Debory. Podobnie wzmianka o Jeftem mogłaby skupiać się bardziej na jego córce niż na nim. Gotowość jego córki do pójścia na śmierć ofiarną jest od czasu do czasu chwalona w późniejszej tradycji, jak u Pseudo-Filona. Co do samego Jeftego, tradycja Ojców Kościoła i judaizm rabiniczny są jednak zjednoczone w potępieniu go jako człowieka pochopnego i ignoranta.
o. Stephen De Young (tłum. Jakub Oniszczuk)
fotografia: Paweł Turczyński / cerkiew.pl /
— o. Stephen De Young (tłum. Jakub Oniszczuk)
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.