Przywykliśmy myśleć, że cud jest czymś nadprzyrodzonym, wykraczającym poza granice zwykłego ziemskiego świata. Nie nazywamy cudem tego, co plącze nam się pod nogami, co jest pospolite i zwyczajne, nie nazywamy tego cudem, a postrzegamy to jako zwyczajne i nijakie. A co za tym idzie, nie zamierzamy d
Przywykliśmy myśleć, że cud jest czymś nadprzyrodzonym, wykraczającym poza granice zwykłego ziemskiego świata. Albo - w najgorszym wypadku - cudem nazywamy jakieś niesamowite wynalazki techniczne, projekty na wielką skalę, które wykraczają ponad wszelkie wyobrażenia. Nie nazywamy cudem tego, co plącze nam się pod nogami, co jest pospolite i zwyczajne, nie nazywamy tego cudem, a postrzegamy to jako zwyczajne i nijakie. A co za tym idzie, nie zamierzamy dziękować Stwórcy za te drobiazgi.
Na przykład wygodne mieszkanie lub dom ze wszystkimi udogodnieniami: woda w kranie, prąd, gaz, ogrzewanie, kanalizacja, internet. Cud? A gdzie tam! To tylko tło naszego zwyczajnego życia, bez którego obecny komfort jest nie do pomyślenia. Za co więc być wdzięcznym? I komu? Hydraulikowi, elektrykowi, gazownikowi? Jednak powinniśmy dziękować Bogu za te komunalne cuda.
Rano, myjąc się wodą z kranu, powiedzmy z głębi serca: "Boże, dziękuję Ci za ten dar wody. Nie pozbawiaj mnie daru wody żywej, płynącej ku życiu wiecznemu, która jest Twą życiodajną łaską!"
Włączając światło w pokoju, wspomnijmy ponownie Boga: "Dziękuję Ci, Boże, za to światło, daj nam światło Twojej prawdy z góry Tabor!"
Kiedy odpalamy palnik na kuchence lub włączamy grzejnik gazowy, powiedzmy od serca: "Dziękuję Ci, Boże, za dar tego naturalnego ognia, obdarz nas ogniem Twej miłości!".
Codziennie robimy zakupy i nie dziwi nas obfitość jedzenia na półkach, a przecież to też jest mały cud: „Boże, dziękujemy Ci za tę obfitość Twych darów, nie pozbawiaj nas obfitości Twych darów z niebios!".
Codziennie rano wychodzimy z naszego domu / mieszkania i wracamy wieczorem. A przecież to cud, że mamy własne lokum! Dlatego, gdy zamykamy za sobą drzwi wejściowe lub otwieramy je po powrocie, westchnijmy w modlitwie: "Boże, dziękujemy Ci za ten ziemski dom, który nam dałeś. Nie pozbawiaj nas Swego niebiańskiego, wiecznego domu!".
W zasadzie każdy dzień i każda noc, którą przeżywamy, jest cudem Boga, który przedłuża nasze życie nie ze względu na nasze zasługi, ale ze względu na Swą miłość do nas. Możemy umrzeć w każdej chwili i czy fakt, że wciąż żyjemy, nie jest cudem? Dlatego budząc się rano i stając przed ikonami, niech pierwszą modlitwą dnia będzie: "Boże, dziękuję Ci za minioną noc, pobłogosław mnie na nadchodzący dzień, poświęcam Ci ten dzień, uchroń mnie i zachowaj na wszystkich moich drogach!", "Święta Bogarodzico, dziękuję Ci za minioną noc, pobłogosław mnie na nadchodzący dzień. Pomagaj mi we wszystkich moich staraniach, które prowadzą do chwały Twego Syna!", "Aniele Boży, mój święty stróżu, dziękuję Ci za minioną noc, pobłogosław mi na nadchodzący dzień, czuwaj nade mną, ochraniaj mnie i ustrzeż od wszelkiego zła!".
Usiadłeś do posiłku? "Boże, dziękuję Ci za te Twe pyszne łaski, nie pozbawiaj mnie również Twoich niebiańskich łask!".
Wszędzie, gdzie spojrzysz, otaczają cię cuda i wszelkie powody do wdzięczności. Praca przynosząca dochód, rodzina, dzieci, przyjaciele, zdrowie, jasność umysłu i trzeźwość myśli... Wielu ludzi nie ma tego, co posiadamy my.
Ale głównym cudem naszego życia, cudem zbawiennym - jest cud wiary, cud miłości do Boga i za te cuda powinniśmy dziękować bezustannie. Powinniśmy dziękować za sam dar wdzięczności, ponieważ jest on zaszczepiony w sercu, które kocha Boga, jest zaszczepiony dzięki Bożej pomocy. Jak możemy nie pamiętać o życiodajnej radzie świętego apostoła Pawła: "Zawsze się radujcie. Nieustannie się módlcie. Za wszystko dziękujcie." (1 Tes. 5,16-18).
Podsumowując, musimy nauczyć się dostrzegać to, co wielkie w tym, co małe, i dziękować za to, co małe, oddając cześć temu, co wielkie. Nagrodą za to będzie cicha radość w sercu z uwagi na Boga, niezmącony niczym pokój i ukojenie w duszy. Drogą do cudu ludzkiego szczęścia jest droga nieustannej wdzięczności. Spróbuj, a zobaczysz, jak zmieni się całe twoje życie....
Artemij Slezkin (tłum. Justyna Pikutin)
za: pravoslavie.ru
fotografia: palavos /orthphoto.net/
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.