Kościół Chrystusowy połączył w jednym dniu oddawanie czci świętym Piotrowi i Pawłowi - pierwszym apostołom Chrystusa i misjonarzom Ewangelii Bożej. Byli oni bardzo różnymi ludźmi, ale obaj wypełnili swoje powołanie ku chwale Boga.
Kościół Chrystusowy połączył w jednym dniu oddawanie czci świętym Piotrowi i Pawłowi - pierwszym apostołom Chrystusa i misjonarzom Ewangelii Bożej. Byli oni bardzo różnymi ludźmi, ale obaj wypełnili swoje powołanie ku chwale Boga.
Piotr był żonatym, niewykształconym rybakiem, który przez długi czas ciężko pracował na morzu Tyberiadzkim i był zmęczony swym zawodem rybaka, z jego ciężkimi i często pustymi sieciami. Przeszedł przez różne trudności, będąc uderzany ze wszystkich stron przez fale tego świata, przyzwyczaił się do głodu, a pozbawiony jakiejkolwiek łaski i wykształcenia, pozostał dzieckiem ziemi i morza, z dłońmi pokrytymi odciskami od lin.
Na wezwanie Chrystusa Boga porzuca wszystko i idzie za Nim, wyrzeka się pierwszeństwa w rodzinie i rybołówstwa, i podąża za Zbawicielem. Uważnie słucha słów płynących z ust Boga. Uważnie obserwuje masę cudów, umysłem dostrzega światło Chrystusa wskrzeszającego z martwych, słyszy niemych mówiących o Słowie, widzi niewidomych widzących Światłość świata, doświadcza czystych ciał uzdrowionych z trądu, przechodzi szkołę ofiarnej i życiodajnej miłości Hierarchy wiecznego uzdrowienia.
Z absolutnym zaufaniem podąża za Tym, który nieodwracalnie zmienił jego życie. Jest impulsywny, niezdecydowany, nerwowy, czasami wybuchowy, ale jego miłość do Mistrza przezwycięża wszystkie jego wady. Wszędzie towarzyszy Chrystusowi. Czuje, jak duch, przesiąknięty Słowem, wstępuje w córkę Jaira. Upada przed Wiecznym Światłem na Taborze; przez sen patrzy na krwawe łzy Boga w Getsemani. Obiecuje pozostać z Chrystusem aż do śmierci, radzi Mu, by uniknął Krzyża i Zmartwychwstania ze względu na życie ziemskie. Rzuca się do walki w nocnym ogrodzie i obcina ucho Malchusowi.
Pojmanie Chrystusa staje się kresem wszystkich jego nadziei, całkowitym rozczarowaniem. W tę noc, gdy Chrystus zostaje poddany torturom i biczowaniu, Piotr traci rozum, ogarnia go strach i rozpacz, wyrzeka się Tego, który go przyjął, przysięga i zarzeka się, że nie zna Tego, Który zna jego życie. I natychmiast uświadamia sobie bezgraniczną miłość Chrystusa, a przez jego duszę przechodzi ogromne trzęsienie ziemi. Wychodzi i gorzko płacze z powodu tego, że się Go wyrzekł.
Strasznie cierpi z Ukrzyżowanym, a jego dusza krwawi za Ukrzyżowanego. Wszystko, co było w nim niewzruszone, trzymające przy życiu, ziemi i morzu, roztrzaskuje się o skałę jego zalanego łzami serca. Zamienia się w nicość, by ustąpić miejsca Przebaczającemu całemu wszechświatowi. Staje się bezustannym płaczem z powodu Tego, Który otarł każdą łzę z każdej twarzy. Dla niego - tego, który się wyrzekł - nie istnieje nic poza Chrystusem ukrzyżowanym, pobitym, przybitym do krzyża, oddanym na śmierć dla jego zbawienia.
Wówczas Piotr-rybak faktycznie umiera i zaczyna się jego nowe życie, w którym śmierć nie jest godna uwagi, a nieśmiertelne Życie zamieszkuje w ludziach. Otrzymuje przebaczenie po trzykrotnym wyznaniu miłości, które unieważnia jego trzykrotne wyparcie się, a w dniu Pięćdziesiątnicy staje się kielichem Ducha Świętego, który wypełnił Kościół Chrystusowy łaską. Wygłasza mowę w dniu Pięćdziesiątnicy, a tysiące ludzi przyjmuje chrzest w imię Trójcy Świętej. Pokornie przewodniczy zebraniom apostolskim. Za każdym razem gdy wspomina swoje wyparcie się, czuje, jak w jego piersi pęka serce. Przez całe życie sam siebie krzyżował myślą o wyparciu się Stwórcy, a zdając sobie sprawę, że nie jest godzien umrzeć jak Bóg, pokornie pragnął umrzeć na krzyżu głową w dół, aby móc ujrzeć niebo, za którym tęsknił przez całe życie.
Paweł był całkowitym przeciwieństwem Piotra. Uczony rabin z naturalnym żydowskim wyrafinowaniem, geniusz Tory i zaciekły obrońca żydowskiego kultu, prowadził na śmierć chrześcijan - sektę, która ośmieliła się powoływać na wszystkie proroctwa Przymierza. Jako nauczyciel teologii, badacz proroków, nauczyciel prawa, Paweł był panaceum na wszelkie ideologiczne odchylenia.
Był świadkiem śmierci Szczepana. Przyglądał się obojętnie, jak chrześcijanie byli prowadzeni na śmierć za Ukrzyżowanego i przyłączył się do prześladowania Galilejczyków. Pomimo całej głębi swej teologii był bezwzględny, przebiegły, samowystarczalny i przekonany, że ideologiczny bunt chrześcijan musi zostać utopiony we krwi. Za sprawą Bożego cudu słyszy głos z nieba, widzi nad sobą Światło, które go oślepiło, i doświadcza mocy Żywego Boga, Którego całe życie studiował w insektarium targumów (Targum (interpretacja) - objaśnienie pism świętych Starego Testamentu; Insektarium - odizolowane pomieszczenie do przechowywania owadów).
Słysząc słowa: "Saulu, Saulu, dlaczego Mnie prześladujesz?" (Dz 9,4), uświadamia sobie, że Chrystus jest Kościołem. Zdaje sobie sprawę, że każde cierpienie Kościoła odbija się echem w bezgranicznym cierpieniu Boga, że rany pobitych są ranami Chrystusa, że każda łza chrześcijan przepływa przez oczy Boga. A głębia jego rabinicznego wykształcenia otwiera się na niebo i uświadamia sobie, że wypełnienie proroctw dokonuje się w Mesjaszu. Z najbardziej bezwzględnego prześladowcy staje się najbardziej wybranym apostołem i teologiem Bożych tajemnic.
Jest drzazgą w sercu żydowskiej niewiary; z łaską i wiedzą rozbija w pył teologiczne nieprawości Talmudu. Udaje się na pustynię, by przez łzy ujrzeć Boga. Idzie głosić, własnymi rękami orząc całą Europę i siejąc słowo Ewangelii. Nic nie może go powstrzymać w tej ofiarnej służbie apostolskiej: ani prześladowania, ani ciężka choroba, ani cierpienie, ani śmierć. „...ani śmierć, ani życie, ani Aniołowie, ani Zwierzchności, ani Moce, ani teraźniejsze, ani przyszłe rzeczy, ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie będzie mogło nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Jezusie Chrystusie, naszym Panu” (Rz 8, 38-39).
On jak nikt inny wnika w Ewangelię i interpretuje ją. Niczym cewnik wkłuwa się w tętnice Ciała Chrystusa i dotlenia tkanki nowego, wiecznego organizmu tlenem teologii. Człowiek-cud, rozrywający Europę na strzępy ze wszystkimi jej bożkami i przygotowujący ją do liturgicznego przełamania chleba.
Kiedy mówi przez łzy, niebo go słucha, ponieważ rany Chrystusa odpowiadają straszliwym bólem w jego ciele, a Chrystus mówi w nim. Aniołowie niebios zastygają w swych liturgiach, gdy Paweł-prześladowca zaczyna objawiać tajemnice Króla. Jest słaby jak trzcina, ale mieszka w nim Moc Boża. Jest niskiego wzrostu, ale widzi wyżyny nieba. Jego głos jest ochrypły, ale wszyscy milkną, gdy zaczyna mówić.
Anioł szatana policzkuje go, ale on rozrywa jego sieci na całej ziemi. Sam straszliwie cierpi, ale objawia wieczną radość setkom tysięcy ludzi. Potępia Żydów i apostołów, trudzi się własnymi rękami, budując namioty i pisze żarliwe listy do wszystkich żyjących na całym świecie. Jest prześladowany i bity w ciele, ale jego słowa rozprzestrzeniają się we wszechświecie jak fala uderzeniowa Bożej łaski. Słuchając go, ludzie odwracają się od zguby, wybuchają płaczem i zmieniają swoje życie oraz przeznaczenie w wieczności.
Dwóch mężczyzn, którzy przeszli przez wszystkie cierpienia tego świata, słabych i pełnych wątpliwości, z ciężkimi grzechami na sumieniu, którzy jednak byli w stanie wyrwać się z ciemności poprzez łzy i skruchę, stało się świętymi kielichami sakramentalnej Liturgii Chrystusowej. Męczennicy i apostołowie, którzy całe swoje życie, całą swą śmierć i całą wieczność trudzili się dla Chrystusa - Miłości ich życia i Życia ich miłości. Nic nie było dla nich ważniejsze niż dusze wyrwane z niewoli śmierci - ze względu na ziemię obiecaną. Dwóch Żydów z jednym powołaniem. Dwóch prowincjuszy przywołanych w modlitwie do każdego zakątka ziemi.
o. Ioan Valentin Istrati ( tłum. Justyna Pikutin)
za: pravoslavie.ru
fotografia: Strahinic /orthphoto.net/
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.