Zamieszczona obok ikona jest charakterystycznym przykładem siedemnastowiecznych złożonych przedstawień z wieloma postaciami. Składa się ona z 16 scen zróżnicowanych co do czasu i miejsca ich akcji, połączonych w jedną ogólną kompozycję.
Zamieszczona obok ikona jest charakterystycznym przykładem siedemnastowiecznych złożonych przedstawień z wieloma postaciami. Składa się ona z 16 scen zróżnicowanych co do czasu i miejsca ich akcji, połączonych w jedną ogólną kompozycję. Ze względu na to, że wszystkie te sceny pośrednio lub bezpośrednio związane są z Narodzeniem Chrystusa oraz uporządkowane są w taki sposób, iż jedna nakłada się na drugą, wyobrażenie to nabiera charakteru ciągłej opowieści, a jako całość stanowi złożoną ikonę Bożego Narodzenia.
W górnej części ikony, w centrum, widzimy typowe przedstawienie Narodzin Chrystusa z postaciami śpiewających aniołów, pasterzy (tuż poniżej żłóbka) oraz Józefa kuszonego przez diabła (poniżej sceny kąpieli Dzieciątka). W lewym górnym rogu mędrcy jadą pokłonić się Zbawicielowi. Prowadzi ich anioł, który w dłoniach podtrzymuje gwiazdę (podobne przedstawienie anioła z gwiazdą w dłoniach, wskazującego drogę mędrcom ze Wschodu znajduje się w katedrze Natre-Dame w Paryżu). Poniżej, na umieszczonym w namiocie złotym tronie zasiada Bogarodzica z Bożym Dziecięciem, któremu mędrcy składają dary. Po drugiej stronie ikony, na prawo od żłóbka Zbawiciela, anioł pojawia się pogrążonym we śnie mędrcom, przestrzegając ich, aby nie wracali do Heroda (Mt 2,12). Powyżej tej sceny mędrcy ze Wschodu odjeżdżają inną drogą. Poniżej pokłonu trzech mędrców widzimy anioła, który objawia się Józefowi nakazując mu ucieczkę do Egiptu (Mt 2,13). Po przeciwległej stronie widnieje scena ucieczki do Egiptu - Bogarodzicy z Dzieciątkiem i Józefowi towarzyszy jego syn Jakub, późniejszy apostoł i pierwszy biskup Jerozolimy. Tłem tej sceny jest egipska świątynia – z jej ścian spada jakiś bożek, co stanowi wypełnienie proroctwa Izajasza: „Oto Pan [...] przychodzi do Egiptu. Drżą przed nim bałwany egipskie” (Iz 19,1). W lewym dolnym rogu ikony król Herod rozmawia arcykapłanami i uczonymi w piśmie, którzy trzymają w dłoniach księgi z proroctwami o narodzinach Chrystusa (Mt 2,4). Tuz obok przedstawiona jest rzeź niewiniątek. W centrum tej sceny widzimy matki poszukujące swych dzieci pośród ciał zabitych dzieci, których głowy ułożone są w kilku rzędach na pierwszym planie. Powyżej tej sceny, po lewej stronie, na tle murów miasta grupa matek opłakuje śmierć swych dzieci („Słyszano głos w Rama, płacz i żałosną skargę. Rachel opłakuje dzieci swoje i nie daje się pocieszyć, bo ich nie ma”, Mt 2,18). Obok nich błogosławiona Elżbieta z małym Janem w ramionach skrywa się w rozpadlinie skalnej przed ścigającym ich żołnierzem. „Elżbieta pochwyciła Jana i błagała skałą mówiąc: udziel schronienia matce i dziecku. I góra skryła Poprzednika” (Chwała Niewiniątkom, ton 8, tekst z nabożeństwa tego dnia, autorstwa św. Andrzeja z Krety). Nieco dalej matka skrywa pod drzewem zawinięte w powijaki niemowlę z nimbem wokół głowy. Nad tą sceną umieszczony jest mikroskopijnej wielkości napis: „Natanael spoczywający pod drzewem figowym”. Ani teksty liturgiczne tego dnia, ani też Ewangelie Apokryficzne nie wspominają o tym, że Natanael, podobnie jak Jan Chrzciciel [...] uniknął śmierci podczas rzezi niewiniątek. Niemniej jednak poczynając od XVII w. scena ta często pojawia się na tego rodzaju złożonych ikonach. Co więcej, przechowywany obecnie w Bibliotece Narodowej w Paryżu grecki Ewangeliarz z XI w. zawiera ilustrację do pierwszego rozdziału Ewangelii św. Jana, ukazując spotkania Chrystusa z Natanaelem (por. z Protoewangelią Jakuba 22). Ilustracja ta przedstawia scenę rozmowy Chrystusa z Natanaelem; towarzyszy mu Filip, który go przywołał (J 1,45-50), a nieco dalej w tle, stojący pod drzewem Natanael przedstawiony jest jako dziecko z nimbem wokół głowy. Być może zarówno grecki manuskrypt, jak i rosyjskie ikony bazują na tajemniczej wypowiedzi św. Jana Złotoustego w jego objaśnieniu tekstu Ewangelii św. Jana: „Znał już dobre usposobienie Natanaela nie jako człowiek, który go obserwował, ale jako Bóg [...] Cóż? Myślisz, iż Chrystus widział Natanaela jedynie przed tym, jak przyszedł do niego Filip i nie widział go wcześniej oczyma, które nigdy nie zasypiają? Doprawdy widział go i nikt temu nie zaprzeczy” (PG 59,125). Na podstawie tych słów św. Jana Złotoustego, jak również wnioskując z faktu, iż Natanael przedstawiany jest niekiedy jako niemowlę, a niekiedy jako chłopiec, można przypuszczać, iż ewangeliczne wyrażenia „pod drzewem figowym” odnosi się do całego życia Natanaela. Jego wyobrażenie na ikonie Narodzin Chrystusa podkreśla wówczas Boskość Zbawiciela. Tego rodzaju przedstawienia Natanaela mogą oczywiście bazować na jakichś innych tekstach, nieznanych dla nas, ale wykorzystanych przez starożytnych ikonografów.
Prawy dolny róg ikony to skomponowana na podstawie słów Zbawiciela scena zabójstwa św. Zachariasza „między świątynią a ołtarzem” (Mt 23,35). Jej znaczenie objaśnione jest w menologionie na dzień 29 grudnia, który tłumaczy również jej obecność na ikonie Bożego Narodzenia. „Zabili również świętego proroka Zachariasza, bowiem gdy Niepokalana Dziewica przyszło do świątyni z Dziecięciem, aby poddać się obrzędowi oczyszczenia, umieścił Ja pośród dziewic, gdzie zamężne kobiety stać nie mają prawa [...]” Innymi słowy św. Zachariasz został zabity przez uczonych w piśmie i faryzeuszy, a przyczyną jego śmierci były narodziny z Dziewicy oraz dana mu prorocka możność dostrzegania Boskości Chrystusa. W apokryficznej Protoewangelii Jakuba znajdujemy jednak jeszcze jedną wersję tego wydarzenia, zgodnie z którą św. Zachariasz został zabity z rozkazu Heroda, bowiem nie chciał wskazać jego sługom kryjówki małego Jana Poprzednika, którego Herod miał za nowonarodzonego Króla Izraela. W tym przypadku Zachariasz zginął podczas rzezi niewiniątek i ucierpiał wraz z nimi dla nowonarodzonego Zbawiciela świata.
Z artystycznego punktu widzenia niniejsza ikona jest bardzo dobrym przykładem złożonego przedstawienia ikonograficznego XVII w. Niemniej jednak ikonograf do tego stopnia daje się ponieść opowiadanej przez siebie historii, iż główny jej wątek, otoczony przez drugoplanowe wydarzenia, którym przypisuje równorzędne znaczenie, całkowicie gubi się pośród nich i schodzi na drugi plan. Artysta usiłuje nie zostawić żadnego wolnego miejsca i jawnej obfitości szczegółów brakuje spójności kompozycji. Ikona ta tchnie jednak wielkim duchowym ciepłem. Pomimo małych rozmiarów przedstawianych scen, nie ma tu żadnych wymuszonych linii. Nie dostrzega się tu również suchego schematyzmu charakterystycznego dla tego rodzaju złożonych kompozycji późniejszych okresów. Sposób przedstawienia jest swobodny, kolory dobrze zharmonizowane i rozmieszczone z wielkim artystycznym smakiem. Dominujące barwy to cynober oraz ciemny zielonkawy błękit. Wiele tu złota, które wraz z cynobrem i rudawą ziemią nadają ikonie ogólną ciepłą tonację.
— Leonid Uspienski, tłum. o. Włodzimierz Misijuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.