czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Publicystyka 18 kwietnia 2025

Krzyż, który stał się ołtarzem

Ta egzekucja była wyjątkowa. Na krzyżu zawisł nie przestępca, ale Dawca życia. I to Dawca życia w dwójnasób - jako Stworzyciel wszechświata i człowieka, i jako jego Odkupiciel. Musiał umrzeć na krzyżu po to, aby dać nam życie wieczne.

0 czytelników poleca

Homilia abp. Jakuba wygłoszona podczas wieczerni z czytaniem Ewangelii pasyjnej wg św. Jana w soborze św. Mikołaja Cudotwórcy w Białymstoku (30.03.2025r.)

W imię Ojca i Syna, i Świętego Ducha.

Bracia i Siostry!

święty Jan Złotousty mówi, że niezwykle ważne w naszym życiu jest, byśmy czytali Pismo Święte. Porównuje on naszą duszę do szklanego naczynia - wlewając do niego codziennie wodę, będziemy je zachowywać w czystości. Nieużywane natomiast naczynie pokryje się kurzem. Tak też, mówił‚ nasza dusza potrzebuje ciągłego odświeżania czytaniem Pisma Świętego.

I rzeczywiście - każdy chrześcijanin powinien jak najczęściej czytać Ewangelię, najlepiej codziennie, gdyż jest to niezwykle istotne. I trzeba nawet powiedzieć więcej - choć wydaje się nam, iż dobrze znamy Pismo Święte i po co je w takim razie ciągle czytać, przecież można poczytać coś innego, to jeśli zaczniemy czytać je codziennie, zauważymy, że za każdym razem odkrywamy w nim coś nowego.

Niekiedy dostrzeżemy, że jakieś słowo jest w tekście bardzo ważne, że ma ono głęboki sens. Czasami coś nas nurtuje, jakieś pytanie, i podczas czytania Pisma Świętego nasunie się nam odpowiedź. Dlatego to tak ważne, abyśmy nieustannie je czytali.

Wielki Post jest szczególnym okresem - okresem modlitwy i wytężonego wysiłku fizycznego, gdy pościmy. W naszej tradycji Wielkiego Tygodnia jest czytanie wszystkich czterech Ewangelii podczas godzin liturgicznych. Zazwyczaj wybieramy jednak tylko ich fragmenty, gdyż inaczej nabożeństwo trwałoby prawie cały dzień, a i tak przecież wiernych nie ma zbyt wielu, muszą oni iść do pracy.

Dlatego - choć to jest nie nasza liturgiczna tradycja, ale taką już się stała - na wieczornych niedzielnych nabożeństwach Wielkiego Postu czytamy fragmenty Ewangelii, w których opisane są ostatnie chwile życia Jezusa Chrystusa. Nabożeństwa te nazywamy Pasjami, co oznacza cierpienia, strasti. Czytamy zazwyczaj tylko po dwa rozdziały z Ewangelii kolejno według św. Mateusza, Marka, Łukasza i ostatni raz z Ewangelii według św. Jana.
Łączymy te wszystkie cztery opowieści ewangelistów w jeden spójny obraz, bowiem każdy z nich zwrócił swoją większą uwagę na jakiś inny szczegół.

Któryś mówił o łotrach - właściwie nawet wszyscy mówili o łotrach ukrzyżowanych obok Jezusa Chrystusa, ale tylko jeden wspomniał o tym, że jeden z nich upominał drugiego, gdy ten urągał Jezusowi, i że otrzymał obietnicę, iż będzie razem z Jezusem w raju. Ktoś inny napisał, że kogut zapiał dwa razy, zanim Piotr wyrzekł się Jezusa Chrystusa trzykrotnie. Inny, że zapiał tylko raz. Nie ma to jednak większego znaczenia, ile razy - ważne, że Piotr wyrzekł się aż trzykrotnie.

Słyszymy też u jednego z ewangelistów, że żona Piłata, gdy ten sądził Jezusa Chrystusa, posłała do niego, aby nie czynił temu człowiekowi nic złego, bo wycierpiała tej nocy we śnie dużo przez Niego. Sugerowała w ten sposób mężowi, iż nie jest to zwykły człowiek i że nie jest to przestępca.

Ewangeliści opisują dokładnie, jak Jezus Chrystus był wydany, biczowany, ale nie opisują, jak był przybijany do krzyża, jak cierpiał na tym krzyżu. Po prostu stwierdzają: „i ukrzyżowali Go”. Tak lakonicznie.

Piszą tak, bo w tamtych czasach takich ukrzyżowanych skazańców było wielu. Każdy wiedział, a może nawet i widział, jak to się odbywa, jak ci ludzie podczas takiego wykonywania egzekucji cierpią. Wtedy wystarczyło powiedzieć „i ukrzyżowali Go”. To tak, jakbyśmy teraz powiedzieli krótko, lakonicznie: „i wykonano egzekucję skazańca”.

Jednakże ta egzekucja była wyjątkowa. Nie była taka, jak mnóstwo innych, których wtedy Rzymianie dokonywali, krzyżując skazańców. W tym przypadku na krzyżu zawisł nie przestępca, ale Dawca życia. I to Dawca życia w dwójnasób, trzeba powiedzieć. Pierwszy raz jako Stworzyciel wszechświata i Stworzyciel człowieka - tchnął w garść ziemi duszę żywą, dał Ducha, dał życie. A teraz po raz drugi, bo po tym, jak człowiek zgrzeszył i wprowadził śmierć, należało jeszcze raz podarować mu życie.

I teraz właśnie Jezus Chrystus po raz drugi, jako już Odkupiciel, daje człowiekowi życie, wstępując na krzyż. Musiał umrzeć na krzyżu po to, aby dać nam życie wieczne. Sam przecież mówił, że tak Bóg umiłował świat, że Syna Swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne (J 3,16). Tak wiele musiał wycierpieć, by dać nam życie.

Dlatego krzyż przestał być narzędziem śmierci. Stał się ołtarzem, na którym złożono największą ofiarę - ofiarę Syna Bożego. Stał się źródłem życia. I dlatego czcimy krzyż, choć niektórzy przekonują nas, że nie powinniśmy tego robić, jakby chcieli nam zabrać nasz ołtarz najświętszy, zabrać nam źródło życia.

My jednak nie czcimy materii, z której został wykonany konkretny krzyż. Kłaniamy się mu nie dlatego, że on stoi przed nami, ale dlatego, że to na nim został ukrzyżowany Chrystus.

Kłaniając się krzyżowi, oddajemy cześć Temu, Który oddał na nim za nas swoje życie; Temu, Który za nas cierpiał; Temu, Który złożył na nim największą ofiarę - ofiarę miłości. Bowiem z miłości oddał za nas swoje życie.

Apostoł Paweł tłumaczył to mieszkańcom Koryntu, pisząc w swoim liście: Nie posłał mnie Chrystus, abym chrzcił, lecz abym głosił Ewangelię. I to nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża. Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie. Mocą Bożą zaś dla nas, którzy dostępujemy zbawienia. Napisane jest bowiem: Wytracę mądrość mędrców, a przebiegłość przebiegłych zniweczę. Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata? Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących. Tak więc, gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa Ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan. Dla tych zaś, którzy są powołani tak spośród Żydów, jak i spośród Greków - Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą (1 Kor 1, 17-24).

Bracia i Siostry!

Za moment staniemy wszyscy na kolana przed wizerunkiem krzyża i zwrócimy się do Ukrzyżowanego słowami modlitwy. Padają w niej m.in. takie słowa: „Czcząc Twoje najczystsze cierpienia i z miłością całując Twoje rany, wołam: zmiłuj się nade mną, grzesznym i uczyń, żeby Twój krzyż nie był bezowocny w moim życiu”.

Niech dziś każdy z nas, Bracia i Siostry, wypowie te słowa z głębi swojego serca, żeby śmierć Zbawiciela na krzyżu otworzyła każdemu z nas bramy do życia wiecznego w Królestwie Niebieskim. Amen.

abp Jakub (Kostiuczuk)

Prawosławny Arcybiskup Białostocki i Gdański

fotografia: jarek1 /orthphoto.net/

— abp Jakub (Kostiuczuk)

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →

Najnowsze aktualności

wszystkie →