czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Publicystyka 30 sierpnia 2022

Mądrość Ojców Pustyni. Sentencje duchowe (6)

Wybrane apoftegmaty pochodzą z publikacji „Apoftegmaty Ojców Pustyni, tom 1”.

0 czytelników poleca

Kiedyś abba Makary szedł od bagna do celi niosąc liście i spotkał na drodze diabła, który trzymał sierp. Diabeł zamierzył się na niego sierpem, ale go nie mógł uderzyć. I powiedział: „Wielką krzywdę mi wyrządzasz, Makary, że nie mogę cię pokonać! Przecież wszystko, co ty robisz, ja także robię. Ty pościsz, a ja nigdy nie jadam; ty czuwasz, a ja w ogóle nie sypiam. Jest tylko jedna rzecz, którą mnie przewyższasz”. – „Jaka?” – zapytał abba Makary. A diabeł odrzekł: „Twoja pokora: to przez nią ja cię nie mogę pokonać”.

Niektórzy bracia pytali abba Makarego: „Jak mamy się modlić?” Starzec im odpowiedział: „Nie potrzeba gadaniny; ale wyciągnijcie ręce i mówcie: «Panie, zmiłuj się nade mną według Twej woli i wiedzy!» A w pokusie: «Panie, wspomóż mnie!» A Bóg sam wie najlepiej, co dla nas jest dobre, i zmiłuje się nad nami”.

Opowiadano, że w Sketis dwaj bracia zgrzeszyli i abba Makary Aleksandryjczyk wykluczył ich z kościoła. Ktoś przyszedł i opowiedział o tym abba Makaremu Wielkiemu, Egipcjaninowi, a on rzekł: „To nie ci bracia są wykluczeni, ale wykluczony jest Makary” – ponieważ go kochał. Abba Makary dowiedział się, że został przez starca uznany za wykluczonego, i uciekł na mokradła. Wtedy abba Makary Wielki poszedł tam, znalazł go pogryzionego przez komary i powiedział mu: „Ty wykluczyłeś braci, i oni odeszli do wsi; ale kiedy ja ciebie wykluczyłem, uciekłeś aż tutaj jak obrażona ślicznotka w kąt sypialni. Ja tymczasem zwołałem braci, wybadałem ich i oznajmiłem, że nic takiego się nie stało. Zastanów się więc i ty, bracie, czyś czasem nie był igraszką diabelską: bo nic w rzeczywistości nie widziałeś. Lepiej więc przeproś za swoje przewinienie”. A on odrzekł: „Jeśli chcesz, naznacz mi pokutę”. Starzec, widząc jego pokorę, powiedział: „Idź i przez trzy tygodnie pość, jedząc tylko raz na tydzień”. Bo on taki miał stały zwyczaj: jeść tylko raz na tydzień.

Pewien brat przyszedł do abba Makarego Egipcjanina i prosił go: „Abba, powiedz mi słowo, jak mógłbym się zbawić?” Starzec mu rzekł: „Idź do grobowca i lżyj umarłych”. Brat więc poszedł, lżył ich i ciskał kamieniami, a potem wrócił do starca, ten zaś go zapytał: „Nic ci nie odpowiedzieli?” – on odrzekł: „Nic”. Starzec na to: „Idź znowu jutro i wychwalaj ich”. Brat poszedł i chwalił ich, mówiąc: „O wy święci i sprawiedliwi, apostołowie!” – a potem wrócił do starca i oznajmił mu: „Wychwalałem”. Starzec spytał: „I nic ci nie odpowiedzieli?” Brat na to: „Nic”. Rzekł mu starzec: „Widzisz, tak ich lżyłeś, a oni na to nie odpowiedzieli ani słowa, a potem tak ich wychwalałeś, a oni i na to nic: otóż tak samo i ty, jeżeli chcesz być zbawiony, stań się umarły. I nie przejmuj się ani krzywdami, ani ludzkimi pochwałami, jak ci umarli: w ten sposób będziesz mógł się zbawić”.

Powiedział abba Makary: „Jeżeli wspominamy zło, któregośmy doznali od ludzi, osłabiamy w sobie pamięć o Bogu; ale jeżeli wspominamy zło doznane od szatanów, stajemy się nie do zranienia”.

Mówił abba Makary: „Kiedy byłem młody odczuwałem w celi zniechęcenie i wyszedłem na pustynię mówiąc do swoich myśli: «Tego, kogo spotkam, zapytam, aby mi dopomógł». I spotkałem chłopca pasącego woły. I zapytałem go: «Cóż mam uczynić chłopcze, skoro jestem głodny?» Powiedział mi: «Jedz!» Znowu powiedziałem, że zjadłem i znowu jestem głodny! Wtedy powiedział do mnie: «To chyba jesteś osłem, abba, skoro ciągle chcesz żreć!» I odszedłem wyciągnąwszy z tego pożytek”.

Kiedyś abba Mojżesz był strasznie kuszony do nieczystości; i nie mogąc już dłużej wysiedzieć w celi, poszedł i opowiedział o tym abba Izydorowi. A starzec go zachęcał, by wrócił do siebie – ale on się nie zgadzał i mówił: „Abba, już nie mogę”. Wtedy starzec wyprowadził go na dach i powiedział mu: „Spojrzyj na zachód” – a on spojrzał i zobaczył kłębiące się nieprzeliczone mnóstwo szatanów, którzy wrzeszczeli jakby przed bitwą. I znowu powiedział abba Izydor: „Spojrzyj także na wschód” – spojrzał więc i zobaczył niezliczony zastęp świętych aniołów w chwale. Abba Izydor powiedział: „Oto ci zostali posłani przez Pana świętym na ratunek, a tamci na zachodzie walczą przeciw świętym; ale liczniejsi są ci, którzy są z nami”. Abba Mojżesz złożył dzięki Bogu, nabrał odwagi i wrócił do swojej celi.

Pewien brat w Sketis zgrzeszył; zwołano zebranie i posłano także po abba Mojżesza, ale nie chciał przyjść. Ponownie kapłan posłał do niego wezwanie: „Przyjdź, bo cały lud na ciebie czeka”. Wstał więc i poszedł, ale wziął dziurawy koszyk, napełnił go piaskiem i poniósł na plecach. Ci, którzy wyszli na jego spotkanie, zapytali go: „Ojcze, co to znaczy?” Odpowiedział im starzec: „Moje grzechy sypią mi się za plecami, ale ja ich nie widzę, a przychodzę dzisiaj sądzić cudze winy”. Kiedy to usłyszeli, nic już nie powiedzieli tamtemu bratu, ale mu przebaczyli.

Abba Mojżesz powiedział: „Jeżeli człowiek nie jest w sercu przekonany, że jest grzesznikiem, to Bóg go nie wysłuchuje”. A brat zapytał: „Co to znaczy być przekonanym, że się jest grzesznikiem?” Starzec odpowiedział, że jeśli ktoś dźwiga ciężar własnych win, to nie ogląda się za cudzymi.

Abba Matoes powiedział także: „Szatan nie wie, której namiętności dusza ulegnie; sieje więc, nie wiedząc czy zbierze, to myśli nieczyste, to myśli obmowy, to znów inne wszystkie namiętności. A gdy już widzi, że do którejś z nich dusza się skłania, wtedy tam ją prowadzi”.

Mówił abba Matoes: „Pewien brat przyszedł do mnie i powiedział, że obmowa jest gorsza od nierządu. Odrzekłem: «To ciężkie słowa». On zapytał: «A co ty o tym sądzisz?» Ja zaś odpowiedziałem: «Obmowa jest zła, ale jest na nią prędkie lekarstwo, bo obmówca często żałuje i przyznaje się, że źle powiedział; nierząd natomiast jest śmiercią cielesną»”.

Powiedział abba Nil: „Cokolwiek z zemsty uczynisz bratu, który cię skrzywdził, to wszystko stanie się dla ciebie przeszkodą w czasie modlitwy”.

Abba Nil powiedział także: „Modlitwa jest dzieckiem łagodności i opanowania”.

Abba Nil powiedział także: „Modlitwa jest obroną przed smutkiem i zniechęceniem”.

Abba Nil powiedział także: „Cokolwiek zniesiesz cierpliwie jako mądry, to ci przyniesie owoc w czasie modlitwy”.

Abba Nil powiedział także: „Jeśli chcesz modlić się jak należy, nie chowaj w duszy smutku: inaczej, biegniesz na próżno”.

Abba Józef zapytał abba Nisteroosa: „Co mam zrobić z językiem, bo nie umiem go opanować?” Starzec mu odrzekł: „A jak już mówisz, czy to cię zaspokaja?” On odpowiedział: „Nie”. Rzekł starzec: „Skoro więc nie znajdujesz w tym uspokojenia, po cóż mówisz? Milcz raczej, a jeżeli zdarzy się rozmowa, więcej słuchaj, niż gadaj”.

Abba Nisteroos powiedział, że mnich powinien wieczorem i rano mówić sobie: „Które z nakazów Bożych wypełniliśmy? Które z Jego zakazów przekroczyliśmy?” – i to powinien robić przez całe życie. Tak bowiem żył abba Arseniusz. „Codziennie usiłuj stanąć przed Bogiem wolny od grzechu i tak się módl do Niego jak obecny do obecnego: bo On naprawdę jest przy nas obecny. Nie ustanawiaj reguł sam dla siebie; nie sądź nikogo. Obce to jest dla mnicha przysięgać, zaklinać się, kłamać, złorzeczyć, gardzić i śmiać się. A ten, którego chwalą i szanują bardziej, niż jest tego godzien, odnosi wielką szkodę”.

Abba Nicetas opowiadał o pewnych dwóch braciach, którzy zeszli się, pragnąc zamieszkać razem. I jeden z nich myślał: „Kiedy brat mój będzie czegoś chciał, ja to uczynię”; podobnie myślał i drugi: „Będę spełniał wolę mego brata”. I żyli przez długie lata w wielkiej miłości. A nieprzyjaciel widząc to, zapragnął ich poróżnić; więc stanął przed drzwiami celi, pokazując się jednemu z nich jako gołąbek, a drugiemu jako kruk. Więc jeden powiedział: „Widzisz tego gołąbka?” a drugi na to: „Przecież to kruk”. I zaczęli się sprzeczać, przekonując jeden drugiego; w końcu wstali i pobili się aż do krwi, ku niezmiernej radości nieprzyjaciela. I rozdzielili się. Ale po trzech dniach ochłonęli z gniewu i powrócili. Przeprosili jeden drugiego i uznali, że każdy z nich naprawdę widział takiego ptaka, jak mu się zdawało. Zrozumieli, że to był atak nieprzyjaciela i pozostali do końca razem.
 



Wybrane apoftegmaty pochodzą z publikacji „Apoftegmaty Ojców Pustyni, tom 1” (tłumaczenie: s. Małgorzata Borkowska OSB).

Apoftegmat jest króciutkim tekstem, najczęściej zbudowanym na zasadzie: ktoś zapytał – ktoś inny odpowiedział. Uczeń zapytał mistrza – mistrz rzekł to i to. To najstarsza konstrukcja w tym gatunku literackim. Nie jest on właściwy tylko dla chrześcijaństwa, pojawia się też często w tradycji pogańskiej. Nazwa tych opowieści pochodzi od greckiego słowa apophtegma, które tłumaczy się jako „wypowiedź, sentencja” (Szymon Hiżycki OSB, fragment książki „Zrozumieć Ojców Pustyni. Wprowadzenie do lektury apoftegmatów”)
 
Fotografia: ioan / orthphoto.net /

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →

Najnowsze z Polski

wszystkie →