śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Publicystyka 1 kwietnia 2013

O Drzewie Prawosławia zapuszczającym korzenie w Brazylii. Wywiad z brazylijskim diakonem Marcjanem Paivą

Prezentujemy wywiad z diakonem Marcjanem (Paiva), który służy w rosyjskiej parafii św.

0 czytelników poleca

Prezentujemy wywiad z diakonem Marcjanem (Paiva), który służy w rosyjskiej parafii św. męczennicy Zinaidy w dzielnicy Santa Teresa w drugim co do wielkości mieście Brazylii – Rio de Janeiro. To Brazylijczyk pochodzący z rodziny rzymskokatolickiej, który do Cerkwi wstąpił w 2008 roku po kilkuletnim okresie głębokiego zainteresowania prawosławną duchowością i świętymi. Po zapoznaniu się z nimi zaczął tłumaczyć różne teksty o tematyce prawosławnej na swojego bloga. Trzy lata później przyjął święcenia diakońskie. W wywiadzie, który przeprowadzili redaktorzy prawosławnego bloga brazylijskiego Aurora Ortodoxia, ojciec Marcjan opowiada o obecnej sytuacji prawosławia w Brazylii oraz jego przyszłości w tym kraju. Pragniemy przy tym przypomnieć, że w ramach Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego funkcjonuje diecezja Brazylii.

Diakonie Marcjanie, bardzo dziękujemy, że zechcieliście podzielić się z nami swoim doświadczeniem i słowami. Proszę, opowiedzcie coś o swojej parafii, do jakiej jurysdykcji należy, jak jest zorganizowana, jak się modli?

Moja parafia – św. męczennicy Zinaidy – to jedna z czterech brazylijskich parafii przynależących do prawosławnej diecezji Ameryki Południowej w jurysdykcji Patriarchatu Moskiewskiego. Nasza cerkiew została wybudowana w 1937 roku przez rosyjskich imigrantów zmuszonych do ucieczki z ojczyzny władanej wówczas przez komunistyczny reżim. Czuli oni potrzebę modlitwy, więc kiedy zaczęli tworzyć wspólnotę, postanowili wybudować prawosławną świątynię. Początkowo parafia składała się z rosyjskich uchodźców, lecz teraz, po 75 latach, jest multietniczna, ze wzrastającą liczbą brazylijskich konwertytów z rzymskiego katolicyzmu i protestantyzmu. W ciągu ostatnich pięciu lat 20 Brazylijczyków przyjęło prawosławie w naszej parafii.

Od grudnia 2006 roku proboszczem parafii jest o. Bazyli Gelevan, który przybył do Brazylii nie znając naszego języka, lecz teraz znakomitą większość nabożeństw sprawuje po portugalsku, i, czując się do tego zobowiązanym, tłumaczy teksty cerkiewnosłowiańskie na portugalski, rozumiejąc znaczenie tego wysiłku – Cerkiew musi być otwarta na wszystkich, którzy wierzą w Boga i czują przed Nim bojaźń.

Nabożeństwa sprawowane są w każdą sobotę (Wieczernia i Jutrznia, czyli Wsienoszcznoje Bdienije) oraz niedzielę (Boska Liturgia), zawsze w formie dwujęzycznej: portugalskiej i cerkiewnosłowiańskiej. Po Boskiej Liturgii odbywa się katecheza dla katechumenów – okres przygotowawczy do przyjęcia prawosławia trwa osiem miesięcy.

Jak wygląda sytuacja prawosławia tutaj, w Ameryce Łacińskiej, Brazylii?

Nie licząc ostatnich wydarzeń z Gwatemali, gdzie Patriarchat Konstantynopola przyjął kilkaset tysięcy mieszkańców tego kraju, wciąż jesteśmy „Kościołem diaspory”: Greków, Rosjan, Arabów… Pierwsze prawosławne parafie były zakładane tutaj przez prawosławnych imigrantów w końcu XIX oraz XX wieku w wyniku prześladowań religijnych; na Bliskim Wschodzie dokonywanych przez muzułmanów, zaś we wschodniej Europie przez komunistów. Służyły one właściwie tylko imigrantom. Jednakże w Nowym Świecie zaczęła postępować coraz większa sekularyzacja, przez co dla tych prawosławnych imigrantów Cerkiew stała się tylko środkiem do zachowania dziedzictwa i tożsamości rodzinnej, poprzednich pokoleń – są oni ochrzczeni, lecz do Cerkwi chodzą rzadko. Kiedy nastał XXI wiek i obalenie komunizmu, co w konsekwencji doprowadziło do uwolnienia wielu tradycyjnie prawosławnych narodów, zaczęto z dużo większą troską zwracać uwagę na opiekę duszpasterską na Zachodzie i założono wiele prawosławnych misji. Co więcej, mamy do czynienia z globalizacją i rozwojem technologicznym środków komunikacji – odległości stają się mniejsze, co daje nam takie misyjne możliwości, jak nigdy wcześniej. Ponadto, wielu mieszkańców Zachodu (w tym wielka liczba Latynosów) zaczyna odkrywać, że istnieje jeszcze „inne chrześcijaństwo”, które może być odpowiedzą w ich życiu na dramatyczną duchową pustkę w życiu społeczeństwa, które błyskawicznie zatraca wartości moralne i duchowe. Obecnie Cerkiew nie jest jeszcze gotowa pod względem organizacyjnym [zbyt mała liczba parafii w Brazylii, przyp. red.], by odpowiedzieć na te poszukiwania, lecz to jest nasza droga przyszłości.

W jaki sposób, Waszym zdaniem, prawosławie w Brazylii może mieć charakter bardziej misyjny?

Przede wszystkim, należy zrozumieć kontekst, w jakim działają (nieliczne przecież) prawosławne parafie w kraju. Jak już wspomniałem wcześniej, tutejsze prawosławie wciąż jest zdominowane przez aspekty społeczno-kulturowe („Kościół Greków, Rosjan, Arabów”). Takie okoliczności nie sprzyjają udzieleniu przez Cerkiew odpowiedzi Brazylijczykom poszukującym duchowości, która będzie inspiracją w ich życiu. Jest niezbędne, by wkrótce, z mądrością i duchową wrażliwością, zaczęto stopniowo separować spuściznę kulturową i etniczną, by skupić się na głównym zadaniu Cerkwi: głoszeniu Dobrej Nowiny o Zbawieniu, by wszyscy mieli możliwość przemiany swojego życia będąc oświeconymi Światłem Chrystusa – Zbawiciela świata. To bardzo ważne, by zrozumiano, że Kościół prawosławny posiada skarbnicę odpowiedzi na uniwersalne pytania człowieka dotyczące duchowości, i że odczytuje on nieco inaczej niż pozostałe wyznania chrześcijańskie Świętą Ewangelię, czy też właściwie: miejsce człowieka w Ewangelii. Wielu musi zrozumieć, że życie liturgiczne jest ważną częścią naszej wiary, że prawosławie to doskonała forma uwielbienia Boga, że piękno liturgii w prawosławiu to przejaw blasku świadomości Prawdy i Żywej Wiary, którą Cerkiew przechowuje od wieków. Prawosławie odpowiada na pytania dotyczące nieba i piekła, sensu życia, pamięci o śmierci, roli świętych, poświęceniu i walce duchowej w zupełnie inny sposób niż czynią to katolicy i protestanci w swoim nauczaniu. I należy pamiętać, by prawosławie nie stało się czymś w rodzaju „bardziej uroczystej” lub też „bardziej orientalnej” formy rzymskiego katolicyzmu – to ciężki grzech.

Mimo że Brazylia to kraj chrześcijański, mamy do czynienia tutaj z silną obecnością sekt wywodzących się z protestantyzmu. Czy uważacie, że prawosławie może dotrzeć do brazylijskich mas?

Główną przeszkodą w rozwoju prawosławia w Brazylii nie jest obecność sekt, lecz odejście społeczeństwa od wartości duchowych oraz brak zrozumienia natury człowieka obdarzonego przecież duszą i ciałem. Brazylijczycy zaspokajają teraz głównie potrzeby materialne, cielesne, starając się utrzymać stan nieustannej euforii, a to nie ma nic wspólnego z poszukiwaniami komunii z Bogiem. Tak więc, największym wyzwaniem Cerkwi w Brazylii, jak i ogółem na Zachodzie, jest obudzenie w ludziach potrzeby poszukiwania ścieżki oświecenia.

Katechetyczna praca w Internecie na blogu, który prowadzicie, z pewnością daje rozeznanie, jak postępować z tymi, którzy interesują się prawosławiem. W jaki sposób przeciętny Brazylijczyk zbliża się do Kościoła prawosławnego, jakie są najczęstsze drogi do niego oraz pytania?

Z mojego doświadczenia w prowadzeniu bloga zasadniczo wyłaniają się dwie duże grupy. Pierwszą z nich są rzymscy katolicy zasmuceni modernizmem, do którego przyczynił się Sobór Watykański II. Odkrywają oni w prawosławiu wspaniałość liturgii, bogactwo ikony, rygor postny i mnisze praktyki, które w pewnym stopniu podtrzymują również świeccy. Często, zanim przyjmą prawosławie, przez wiele lat, nie chcąc być „niewiernymi papieżowi”, tylko „żyją jak prawosławni”. Drugą grupą są dobrze wykształceni protestanci, którzy szukając spisanych kazań, które pełnią ważną rolę w ich wyznaniu, w prawosławiu odnajdują brakujące ogniwo w protestantyzmie: Ojców Kościoła. Tym z kolei trudno jest przezwyciężyć pewne uprzedzenia i zrozumieć zawiłą dla nich ideę przebóstwienia, które przecież jest fundamentem dla kultu Bogurodzicy i świętych, relikwii i ikon – tych elementów, których w protestantyzmie nie ma. Lecz zarówno rzymscy katolicy, jak i protestanci, muszą przejść tę drogę od podziwiania do zrozumienia, że prawosławne zewnętrzne formy pobożności to owoc naszego pojmowania wiary.

Znamy problem tzw. „niekanonicznych jurysdykcji prawosławnych” działających we wszystkich zakątkach świata. Czy są one przeszkodą dla prawosławnej misji?

Aktywność takich oszustów, oczywiście, niesie ze sobą niebezpieczeństwo, szczególnie dla poszukujących „egzotyki”. Lecz nie mają oni nic więcej do zaoferowania, tak więc nie mogą być oni odpowiedzią dla poszukujących prawdziwego prawosławia. Trzeba tu jednak zaznaczyć, że najpoważniejszym zagrożeniem są byli członkowie Cerkwi – schizmatycy. Często takie grupy posiadają własne świątynie prawosławne i wiedzą, jak sprawować nabożeństwa, co pozwala im na stworzenie swoistej „scenografii prawosławnej”, która potrafi oszukać nawet ludzi o poważnym nastawieniu do spraw wiary. By temu zaradzić, Cerkiew powinna być coraz bardziej obecna w życiu społecznym, kontaktować się z brazylijskim ludem.

Jak pogodzić kolonie „rodzimych” prawosławnych z konwertytami?

Przede wszystkim, należy podkreślać, że wszyscy jesteśmy prawosławnymi chrześcijanami, a parafie nie mogą być traktowane jak „etniczne kluby”. Przynależność do parafii powinna zależeć wyłącznie od wyznawania prawosławnej wiary, a nie od pochodzenia etnicznego i spraw społeczno-kulturowych.

Czy istnieje potrzeba utworzenia Kościoła lokalnego dla „ukorzenienia” prawosławia w Brazylii?

Myślę na odwrót: najpierw należy prawosławie w Brazylii „ukorzenić”, by mówić o ewentualnym utworzeniu brazylijskiej jurysdykcji. Musimy przeszczepić korzenie Drzewa Wiary do naszej brazylijskiej ziemi, choć wymaga to nieustannej pracy w niesprzyjających okolicznościach. Lecz z Bożą pomocą i przy współpracy dzieci Cerkwi, Drzewo to wyda owoce. Przybywanie do kraju księży-misjonarzy jest dla tutejszej Cerkwi niczym oddychanie, gdyż wprowadzają oni ze sobą doświadczenie (nie tylko wiedzę naukową), które jest przez wiernych przyswajane w naturalny sposób. Brazylijczycy uczestniczą także w seminariach dotyczących prawosławia, przebywają przez jakiś czas w monasterach… To wszystko daje im nie tylko suchą treść teologiczną (która zresztą jest już dostępna w internecie), lecz przede wszystkim realne doświadczenie głębi życia Cerkwi. Należy więc zrozumieć, że musimy przejść te wszystkie etapy na drodze budowania Cerkwi w Brazylii.

Jak widzicie przyszłość prawosławia w Brazylii?

Trudno mówić o przyszłości prawosławia w Brazylii w oderwaniu od rozmyślań o przyszłości całego kraju. Obecnie można powiedzieć, że pragnieniem brazylijskiego narodu nie są owoce czerpane z Ewangelii. Brazylia marzy o byciu „narodem XXI wieku”, odgrywaniu ważnej roli na arenie międzynarodowej… Choć przeciętnego Brazylijczyka denerwują stereotypy o Brazylii, które mówią, że to jedna wielka puszcza, a my sami jesteśmy Indianami, to on sam nie wie na przykład, jakie przesłanie niesie ze sobą święto Paschy… Wielu Brazylijczyków wręcz uważa, że chrześcijaństwo stoi na przeszkodzie do osiągnięcia przez Brazylię wielkości. Biorąc to pod uwagę, nie mamy powodu do wzniecania nadziei dotyczących przyszłości Kościoła w naszym kraju. Jednakże, ważny jest fakt, że nie mamy świadomości rasowej jako takiej – jesteśmy bardzo wymieszani, co może jest przyczyną tego, że prawosławni misjonarze są witani tak uprzejmie. Jesteśmy młodym narodem, zdającym sobie sprawę z braków w naszym dziedzictwie kulturowym. Być może to pozwoli nam przyjąć rolę pokornych uczniów oraz otworzyć nasze serca i umysły na katechezę prowadzoną przez prawosławnych misjonarzy w naszym kraju. Wreszcie, jak już wspomniałem, wielu Brazylijczyków głęboko interesuje się sprawami religijnymi, i mimo naszej nieśmiałej obecności, zbliżają się oni do Cerkwi. Na razie to niewielki procent populacji, lecz w przyszłości z pewnością mogą oni stanowić podstawę wspanialszej przyszłości Cerkwi.

Z portugalskiego na polski przetłumaczyła Dominika Kovačević

Tutaj można obejrzeć fragment święceń diakońskich ks. Marcjana Paivy. Śpiew w języku cerkiewno-słowiańskim i portugalskim

— Dominika Kovačević

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsza publicystyka

wszystkie →

Najnowsze ze świata

wszystkie →