W dniu 26 kwietnia, w przeddzień prawosławnej Wielkanocy, w Jerozolimie po raz kolejny nastąpiło zstąpienia świętego ognia.
W dniu 26 kwietnia, w przeddzień prawosławnej Wielkanocy, w Jerozolimie po raz kolejny nastąpiło zstąpienia świętego ognia. Ponad dziesięć tysięcy osób, które znajdowały się w tym momencie w świątyni Grobu Pańskiego, zostało świadkami tego cudu. Zwierzchnik Kościoła prawosławnego Jerozolimy, Patriarcha Świętego Miasta Jerozolimy i całej Palestyny Teofil odpowiada na pytania związane z zejściem świętego ognia.
Wasza Świątobliwość, z jakiego okresu pochodzą pierwsze wzmianki o zstąpieniu ognia w Jerozolimie?
Pierwszym świadkiem cudownego światła w Grobie Pańskim był apostoł Piotr. Według Ewangelii, usłyszawszy o zmartwychwstaniu Zbawiciela, przybiegł on do Grobu i zobaczył w środku nie tylko całun, ale również cudowne światło.
Boski ogień schodzi co roku w przeddzień prawosławnej Paschy w Wielką Sobotę.
Czy coś się zmieniło w rytuale spotkania ognia jerozolimskiego w ostatnim czasie?
Jest to bardzo stary obrzęd Kościoła jerozolimskiego. Taki ogień zstępuje tylko tutaj, w Grobie Pańskim w Jerozolimie. Od wieków nic się tutaj nie zmieniło. Po dokonaniu starego obrzędu w całej świątyni są gaszone ognie. Na środku Życiodajnego Grobu stawiana jest lampka napełniona oliwą (łampada), a obok niej kładzie się trzydzieści trzy świece, odpowiednio do liczby lat życia Jezusa Chrystusa na ziemi. Wewnątrz zostają patriarcha prawosławny oraz przedstawiciel Kościoła ormiańskiego. Drzwi do świątyni są zamykane przez pieczęć z wielkiego kawałka wosku.
Wiemy o dawnych sporach między patriarchatami: jerozolimskim oraz ormiańskim. Kilka lat temu ormiański patriarcha Jerozolimy Torkom Manoogian skierował pozew do izraelskiego Sądu Najwyższego: domagał się on tego, by umożliwiono mu, by wraz z patriarchą Jerozolimskim zapalał łampadę bezpośrednio od świętego ognia.
Nie tylko Ormianie, również inne wspólnoty chrześcijańskie - Koptowie i Syryjczycy - chcieliby uczestniczyć w tym nabożeństwie. Ale modlić się przy Grobie Pańskim w trakcie zejścia świętego ognia może tylko prawosławny patriarcha Jerozolimy, tylko w trakcie jego modlitwy zstępuje święty ogień.
Wielu wątpi i nie wierzy w ten cud. Czy możliwe jest fałszerstwo?
Wszyscy zostaną obdarzeni przekonaniem o prawdziwości świętego ognia na miarę swojej wiary. A ich wątpliwości mogą jedynie wywołać mój uśmiech.
Czy jakiekolwiek fałszerstwo jest wykluczone?
Tych, którzy chcieli obalić "mit" było mnóstwo. W ciągu setek lat jeszcze nikomu się to nie udało. Ziemia, na której znajduje się świątynia, należy do rodziny tureckiej, klucznikiem tej świątyni jest muzułmanin. Procesja wielkanocna wokół kaplicy nad Grobem Pańskim odbywa się w obecności kawasów (strażnicy, którzy ochraniają procesję - przyp. tłumacza) - Turków. Patriarcha oraz przedstawiciel Kościoła ormiańskiego zdejmują strój kapłański, który następnie jest dokładnie przeszukiwany. Sama kaplica nad Grobem Pańskim (kuwukla) jest skrupulatnie przeszukiwana przez izraelskich policjantów oraz muzułmanów w poszukiwaniu jakiegokolwiek źródła ognia. Oprócz tego, przedstawiciel Ormian obserwuje wszystkie wydarzenia i zawsze gotów jest do podjęcia interwencji.
Wasza Świątobliwość jest jednym z nielicznych, naocznych świadków cudu. Do czego można to porównać?
Doświadczenie to jest równoznaczne z tym, co się odbywa, kiedy człowiek otrzymuje Eucharystię. Zarówno podczas przyjmowania świętych Tajemnic Chrystusowych, jak i w czasie zstąpienia Ognia Jerozolimskiego sam Pan wchodzi w człowieka.
Co Wasza Świątobliwość osobiście doświadcza w tym momencie?
Są takie przeżycia, których nie można ująć słowami.
foto: www.orthphoto.net
— tłum. Andrzej Nieścierowicz, Szymon Krzyszczuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.