śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Publicystyka 17 sierpnia 2024

Post Boga – rozważania o trzech kuszeniach Chrystusa cz. I

Chrystus udał się na pustynię i natychmiast przyciągnął uwagę szatana. Kiedy człowiek udaje się na pustynię, od razu przyciąga uwagę szatana. Wielu ludzi w ogóle nie doświadcza pokus. Diabeł ich nie kusi, ponieważ wie, że sami popełnią grzech. Kiedy diabeł widzi, że niszczysz samego siebie, nie wtrą

0 czytelników poleca

Trzy pokusy Chrystusa są w rzeczywistości trzema pokusami, które występują również w naszym ludzkim życiu. To wielkie pokusy, na które nikt nie jest odporny. I jeśli uwolnisz się od jednej, to z reguły popadasz w kolejną. Tak czy inaczej będziesz kuszony, gdyż nie da się tego uniknąć. Święci nie wpadają w pokusy, oni z nich wychodzą. A potknąć się jest bardzo łatwo, szczególnie dzisiaj, biorąc pod uwagę naszą ogromną pewność siebie. Na tych pokusach opiera się nasz obecny styl życia (lifestyle), zwany stylem umierania (deathstyle).

«Jezus zaś, pełen Ducha Świętego, wrócił znad Jordanu i był prowadzony przez Ducha na pustyni, kuszony czterdzieści dni przez diabła. I nie jadł nic w te dni, a gdy się one skończyły poczuł głód» (Łk 4, 1-2) .

Chrystus udał się na pustynię i natychmiast przyciągnął uwagę szatana. Kiedy człowiek udaje się na pustynię, od razu przyciąga uwagę szatana. Wielu ludzi w ogóle nie doświadcza pokus. Diabeł ich nie kusi, ponieważ wie, że sami popełnią grzech. Kiedy diabeł widzi, że niszczysz samego siebie, nie wtrąca się - to jest dogmat diabła. Kiedy widzi, że wyrządzasz zło sobie lub innym, nie wtrąca się. Dlatego widzimy ludzi robiących straszne rzeczy, ale ich sumienie pozostaje całkowicie spokojne. Nic ich nie zawstydza.

Obecnie większość ludzi należy do tej kategorii: diabeł nie ma z nimi do czynienia. To, co teraz mówię, brzmi dziwnie. Ale jedyne, co zrobi diabeł, widząc, że ktoś chce uczynić wielkie zło, to pomoże mu w tym. Jednak ogólnie rzecz biorąc, zostawia nas, byśmy cierpieli w kłopotach i ślepych zaułkach, które sami sobie stworzyliśmy.

To, co nazywamy męką, nie jest pokusą: krzyż to jedno, a męki to coś zupełnie innego. Udręki są tym, co fundujemy innym i samym sobie. To jeszcze nie krzyż. Krzyż jest dopiero wtedy, gdy zdecydujesz się znosić tę udrękę zgodnie z wolą Boga, wtedy staje się ona krzyżem i otrzymuje łaskę. Czy to rozumiesz? Posiadanie współmałżonka, który cię dręczy, nie jest krzyżem, jest udręką. Ale jeśli zdecydujesz się znosić tę udrękę z Bogiem, staje się ona krzyżem i otrzymujesz łaskę krzyża Chrystusowego, ponieważ czynisz to w posłuszeństwie Chrystusowi.

I znowu powtórzę, że ktokolwiek udaje się na pustynię, natychmiast przyciąga uwagę diabła. Chrystus nie tylko poszedł na pustynię, ale zrobił coś jeszcze: nic nie jadł przez te dni.

Nie jadł nic przez czterdzieści dni. Dlaczego? Może miał jakieś problemy z odżywianiem? Oczywiście, że nie.

Post, który podejmujemy, choć niewielki, skupia nas na tym, co najważniejsze. Dlatego diabeł chce nam go odebrać. Człowiek jest istotą biologiczną (mówiłem o tym na jednym z moich wykładów), rozumuje za pomocą swego ciała, jesteśmy ciałem i bez ciała nie może niczego zrozumieć: ani matematyki, ani teorii idei Platona, ani teorii względności. Wszystko to warunkuje cielesność.

Bez cielesności życie wieczne nie ma sensu: bez ciała nie ma osobowości. Tym, co nas od siebie odróżnia, jest ciało. Gdyby nie było zmartwychwstania, po śmierci wszyscy stalibyśmy się jednym, rozległą rzeką bez "ja" i "ty". Aby widzieć, słyszeć, mówić, potrzebne jest ciało. Dlatego zmartwychwstanie jest czymś wspaniałym. To jedyny sposób, w jaki człowiek może żywić nadzieję. Wieczność bez ciała byłaby nieistniejącą wiecznością - wiecznością, w której nic by nas nie odróżniało. Dlatego "kielich zmartwychwstania umarłych" jest wyjątkowo ważny dla chrześcijaństwa i antropologii.

Post i inne cielesne dokonania są ważne, ponieważ przywiązują nas do tego, co najważniejsze, ucząc ciało życia eschatologicznego, życia w taki sposób, aby postrzegać rzeczywistość ascetycznie. To, o czym mówię, nie zostało wymyślone przez chrześcijaństwo. Znalazłem to również u filozofów.

Spójrzcie na skłonność starożytnych filozofów do niesamowitej wstrzemięźliwości. Platon w siódmym liście mówi, że jeśli ktoś je więcej niż raz dziennie i śpi w nocy, nie może zajmować się filozofią. I to jest Platon, który nigdy nie dotknął ludzkiego ciała. Ale Epikur, uważany za ojca teorii przyjemności, również powiedział, że seksualność nie jest użyteczna, a nawet może być szkodliwa.

Dziś niestety niektórzy uważają, że chrześcijaństwo traktuje ciało z nienawiścią. Ale to nieprawda, chrześcijaństwo rehabilituje ciało jako stworzenie Boga, podczas gdy starożytna filozofia ma duże problemy z ciałem i wręcz boi się go.

Asceza ma wielkie znaczenie, nie jest czymś, co zostało nam narzucone przez ludzi, którzy mieli problemy psychiczne lub cielesne. Kiedy widzimy, że Chrystus nie je przez 40 dni, co to oznacza? Że przygotowuje On ludzką naturę do czegoś bardzo ważnego. I to nie poprzez medytację czy jogę.

Natura ludzka potrzebuje pewnych wysiłków, o których śpiewamy w troparionie do ojców ascetów: "...przez post, czuwanie i modlitwę otrzymaliście dary niebios" (cs. ...postom, bdienijem, molitwoju niebiesnyja darowanija pryim...). A co, jeśli wykluczyć te wysiłki… I wiedzcie, że diabeł nie ma nic przeciwko temu, aby człowiek robił wszystko oprócz tych wysiłków. A jeśli zaczniesz pościć, natychmiast powie ci: "Cóż, dlaczego zaczynasz właśnie teraz?". - i spróbuje odciągnąć cię od postu. Modlitwa? "Modlitwa nie jest konieczna". Nieprawdaż? Wystarczy że weźmiesz do ręki czotki i natychmiast przypominasz sobie o wszystkim, ile masz rzeczy do zrobienia. "Daj mi się tylko chwilę pomodlić!" - myślisz, a potem zdajesz sobie sprawę, jak bardzo jesteś zmęczony i jak wiele masz do zrobienia. My również w jakiś sposób praktykujemy dzisiaj modlitewne czuwania, jak kto chce, ale nie tak, jak powinniśmy.

Post, czuwanie i modlitwa są ważne, aby przygotować ludzką naturę na pustynię. Ponieważ na pustyni diabeł cię zauważy, jeśli weźmiesz czotki, diabeł cię zauważy, a jeśli weźmiesz je po raz drugi i trzeci, zacznie cię denerwować. Czy wiesz, że głęboka modlitwa może zmienić przeznaczenie całego świata, całego narodu, wsi, miasta? Modlitwa zwykłego człowieka, któremu udaje się uchwycić częstotliwość Boga. A wyłapuje ją, gdy jest w stanie znanym Bogu.

Rozmawialiśmy z wami o języku Boga. Bóg niektóre rzeczy rozumie, a niektórych - nie. Faryzeusz wstał i powiedział:
- To ja!
Ale Bóg nie rozumiał, co on do Niego mówi, więc faryzeusz odszedł z niczym, a celnik mówił językiem Boga, czyli językiem pokory. Bóg jest pokorny, nadzwyczaj pokorny. A kiedy człowiek w tym stanie staje do modlitwy, zmienia przyszłość, a także całą ludzkość. W tym stanie święci otrzymują objawienia - o tobie, o mnie, o przyszłości, o tym, co będzie za 50 lat. I nie jest to przywilej wyłącznie świętych. Każdy może to zrobić. Ktokolwiek zdecyduje się poświęcić modlitwie, stopniowo zrozumie, czym jest modlitwa. Od razu tego nie zrozumiesz, ale stopniowo zaczniesz rozumieć wiele rzeczy.

Po modlitwie Bóg zaczyna mówić do człowieka. A człowiek uświadamia sobie, że to Bóg mówi do niego. To wymaga uwagi i nie mówimy tu o żadnych stanach nadprzyrodzonych, ale naturalnych: jego dusza otrzymuje wewnętrzne powiadomienia o życiu, widzi, co jest grzechem. To tak, jakbyś przepuszczał wszystko przez duchowy filtr. To jest modlitwa.

Przed wzięciem do ręki czotek człowiek czuje się bezgrzeszny: przecież nie zrobił nic złego! Ale gdy tylko bierze je w dłoń, łaska Boża zaczyna mu objawiać: "Zobacz, co zrobiłeś". A przecież wcześniej tego nie widziałem!

Trzecim elementem jest czuwanie, które ma moc oświecenia. W tym celu wystarczy wstać trochę wcześniej rano lub poświęcić trochę czasu wieczorem. A nawet jeśli będziesz spał z czotkami w dłoni, będziesz miał inny rodzaj snu, ponieważ bez nich śpisz ze swoimi narcystycznymi marzeniami sennymi.

Jeśli stracimy to wszystko, dojdziemy do punktu, w którym zaczniemy mówić, że Ewangelia straciła swą moc, jak już mówią niektórzy teologowie i krytycy. Na przykład mój kolega. Słyszałem, jak mówił, że kiedy św. apostoł Paweł powiedział, że "ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani zniewieściali, ani mężczyźni współżyjący ze sobą (...) królestwa Bożego nie odziedziczą" (1 Kor. 6,9-10), mówił to o swojej własnej epoce! Kto? Apostoł Paweł. To znaczy, że dziś (według tego teologa) za prawdę uważa się coś przeciwnego!

Jeśli ktoś żyje zgodnie z Ewangelią, widzi, że jest ona prawdziwa. Ale jeśli ją odrzuci i zacznie polegać na własnej opinii oraz tym właśnie "stylu umierania", sprawy potoczą się dla niego źle. Według niego Ewangelia nie jest prawdziwa. Oznacza to, że Chrystus powinien powiedzieć diabłu jedno wielkie "tak". Trzykrotne "tak". A gdyby to powiedział, stałby się absolutnym Stalinem po wsze czasy.
Dokładnie tego chciał diabeł. Oferuje Mu:
- Ty jesteś Mesjaszem, prawda? Tak Cię nazywają: Zbawiciel. Nie wiem, jakim jesteś Zbawicielem, ani kim jesteś.....

Zwróćcie uwagę: diabeł nie wie, kim jest Chrystus, dowie się dopiero po Zmartwychwstaniu. Jednak teraz wie, że Chrystus jest niesamowitą Osobą, że nigdy wcześniej na świecie nie pojawił się ktoś taki jak On, wie o Jego dziewiczych narodzinach, ale nie wie, Kim On jest. I poddaje Go próbie. Jednakże testuje Go nie potajemnie, ale otwarcie, na pustyni.

Powiedziałem wam, że kiedy idziemy na pustynię, przyciągamy uwagę szatana; kiedy bierzemy do ręki czotki, również przyciągamy uwagę szatana. Ale to nie znaczy, że on zaatakuje nas pięściami. Nie bójcie się, nie pobije was, a nawet was nie dotknie. Aby dojść do takiego momentu, musimy pokonać niezwykle wielki duchowy dystans, którego nie jesteśmy w stanie pokonać.

I tak oto szatan staje się niespokojny, widzi Chrystusa jako zwykłego człowieka i wpada w pułapkę. Ludzkie ciało Chrystusa było dla diabła jak przynęta na haczyku. Diabeł myśli: "Chwileczkę, chwileczkę! Kimkolwiek jest, Jest człowiekiem! Dajcie mi Go, bym mógł poddać go próbie!" I poddaje Go próbie w najbardziej bezpośredni sposób.

«Powiedział Mu diabeł – Jeśli jesteś Synem Bożym, nakaż temu kamieniowi, aby stał się chlebem» (Łk 4, 3).

Spójrzcie na sposób, w jaki działa diabeł. On zawsze chroni człowieka. Czy nie wydaje się wam to dziwne? Diabeł rozumuje dokładnie tak jak człowiek - a człowiek jak diabeł, jeśli zechce. Nie rozumuje jak Bóg. Zawsze rozumuje na podstawie słabości człowieka, jego potrzeb, jego grzeszności. Na tym bazuje. On chroni człowieka!
- Wszystko jest dziś naturalne - mówią w dzisiejszych czasach. - Czy nie powinniśmy pozwolić, by stało się to, co nieuniknione?
Narcystyczna agresja też jest naturalna, prawda? Dziś wszyscy psychiatrzy i psychologowie wiedzą, że agresja jest naturalna dla człowieka. Ale gdzie jest granica tej naturalności? Kto wyznaczy tę granicę? I jak ją wyznaczać?
Diabeł przychodzi i mówi Mu:
- Cóż, przede wszystkim jesteś głodny. (Człowiek, który nie jadł przez 40 dni, z pewnością będzie głodny). Nie bądź już głodny! Powiedz Bogu, aby zamienił te kamienie w chleb, abyś mógł jeść!

Gdyby Chrystus się zgodził, następna sugestia diabła brzmiałaby: "Powiedz Bogu, aby zamienił tę górę w chleb, zwołajmy ludzi i pozwólmy im jeść do syta!" - ponieważ diabeł wiedział, że Chrystus stworzy wtedy niepoprawną więź z człowiekiem. Niewłaściwą więź. A dlaczego jest ona niewłaściwa? Chrystus odpowiada na to pytanie:
«Napisano, że nie samym chlebem żyć będzie człowiek, lecz każdym słowem Bożym» (Łk 4, 4).

Jeśli ktoś szuka tylko chleba, nigdy nie zacznie szukać Boga. To jest bardzo ważne. Stanie się wyższym zwierzęciem, bardzo nędznym zwierzęciem, które będzie zabijać, aby zjeść więcej niż inny.
Człowiek zdobywa chleb, pracując w pocie czoła, a praca jest dialogiem między Bogiem a stworzeniem. Jesz, ponieważ robisz coś znaczącego. Albert Schweitzer mówi: "Dlaczego mamy zabijać zwierzęta i je zjadać? To zbrodnia. Dlaczego miałbym zrywać gruszkę i ją jeść? To przestępstwo. Dlaczego miałbym kroić arbuza i go jeść? To przestępstwo".

Nie jest to przestępstwem tylko wtedy, gdy podporządkowałem swoje życie woli Boga. Tylko wtedy nie jest to przestępstwem. Dlaczego? Ponieważ wtedy całe stworzenie za moim pośrednictwem powraca do Boga.

Jedzenie dla człowieka jest wydarzeniem duchowym. Królestwo Niebios jest przedstawiane jako posiłek, podczas którego siedzący przy stole są zwróceni do siebie twarzami, prawda? Tak więc człowiek nie żyje samym chlebem. "Potem dam ci ten chleb". To mały szczegół, ale bardzo ważny.

Kiedy stajesz się człowiekiem Bożym, jesteś karmiony przez Boga, ponieważ jako taki zasługujesz na istnienie. W przeciwnym razie życie staje się kradzieżą. Tak, kradniemy życie Temu, który jest Życiem i który nam je daje, ale On daje nam je w określonym celu. Dziś żyjesz. Nadal istniejesz. Ale w jakim celu? Aby objawić światu prawdę, piękno i mądrość. Aby objawić światu Boga.

Wszyscy jesteśmy ludem Bożym, zwłaszcza chrześcijanie. Jacy jesteśmy? Wszyscy jesteśmy apostołami. Wszyscy jesteśmy prorokami. Jesteśmy powołani do objawiania Boga światu.

Mamy takie powiedzenie: "Dobrze pożyć". Ale dobre życie to rozbój, to kradzież. Kiedy możesz naprawdę dobrze pożyć? Tylko z Bogiem. Nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawę. Utraciliśmy zdolność rozumienia tych mądrości, dlatego nasze życie stało się piekłem: małym piekłem, dużym piekłem, gigantycznym piekłem.

Znajdujesz kobietę, z którą chcesz się ożenić. Po co? Aby chwalić Boga. Będziesz współtworzył tajemnicę współtworzenia, żyjąc w tym ludzkim związku. Jeśli tego nie rozumiemy, to jaki jest sens mówienia komuś o wstrzemięźliwości i tak dalej?

Młodzi ludzie przychodzą i pytają mnie o współżycie przedmałżeńskie. Co mam im powiedzieć, od czego zacząć? Jeśli dla kogoś małżeństwo jest tylko produktem konsumpcji, tak jak wszystko inne dookoła, to nie powiesz mu: "Nie jedz", bo i tak będzie jadł i pił. Czy przestanie? Jaki jest więc sens mówienia mu tego? Ja przynajmniej odmawiam dyskutowania z takimi ludźmi.

o. Nikolaj Ludovikos / tłum. Justyna Pikutin

za: pravoslavie.ru

fotografia: mati.40702 /orthphoto.net/

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →

Najnowsze aktualności

wszystkie →