czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Publicystyka 11 sierpnia 2012

Prawosławie w Polsce

Główną zasadą określającą stosunek Kościoła prawosławnego wobec władz świeckich jest synergia - współdziałanie.

0 czytelników poleca

Główną zasadą określającą stosunek Kościoła prawosławnego wobec władz świeckich jest synergia - współdziałanie. Oznacza on, iż Kościół współpracuje z państwem na gruncie rozwoju chrześcijańskiej moralności i podnoszenia poziomu duchowego życia obywateli. Wspiera władze tam, gdzie propagują one miłość, dobro i tolerancję. Jeżeli jednak czynniki świeckie okazują się antyreligijne, Kościół modli się o ich nawrócenie, wzywa do refleksji i zstąpienia z błędnej drogi.

Taki typ współistnienia powoduje, iż władze kierujące się w swym postępowaniu chrześcijańską etyką i moralnością znajdą w Kościele prawosławnym swego gorącego zwolennika i współpra­cownika. W przeciwnym wypadku bę­dzie on nieprzejednanym krytykiem sił rządzących, mimo iż bardzo często ozna­czać to będzie dla niego ich nieprzychylność lub wręcz wrogość (a co za tym idzie również sankcje prawno–administra­cyjne).

Krótka historia Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego

Prawosławie na ziemiach Polskich do powstania Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego.

Obecność prawosławia na ziemiach należących do Polski sięga IX wieku. Wokół jego początków od lat toczą się dyskusje, które zasadniczo można sprowadzić do dwóch kwestii: zasięgu terytorial­nego i trwałości misji cyrylo-metodiańskiej na terenach państwa Wiślan. Ślady kultu w obrząd­ku słowiańskim znajdujemy m.in. w Krakowie, Wiślicy i Przemyślu. Ośrodki te nie były pod kontrolą Kościoła łacińskiego i pozostawały pod wpływem cywilizacji bizantyjskiej z liturgią słowiańską i pismem cyrylickim. Zmiana nastąpiła po przyjęciu chrztu przez Mieszka I w 966 roku. Po tym wydarzeniu Polska na trwałe znalazła się w sferze wpływów cywilizacji łacińskiej, zaś Kościół metodiański, funkcjonujący głównie na południowych ob­szarach ziem polskich, pozbawiony wsparcia władców zaczął zanikać.

W tym samym okresie, wschodni sąsiad Polski - Ruś Kijowska - również przyjęła chrzest. Tam jednak wybór padł na cywilizację bizantyjską i przyjęcie chrześcijaństwa z rąk Konstantynopola. Kościół prawosławny bardzo prężnie rozwijał się na Rusi Kijowskiej. Kiedy granice państwa polskiego przesuwały się na wschód, mimowolnie państwo było bogat­sze o nowe tereny i ludność na nich zamieszkałą, ludność, która była w głównej mierze prawosławna. W 1303 roku patriarcha Konstantynopola wydał zgodę na utworzenie w Haliczu metropolii. W 1370 istniały 3 metropolie prawosławne: w Kijowie, Nowogródku i Haliczu, natomiast sie­dziby biskupów znajdowały się w Turowie, Chełmie, Włodzimierzu, Łucku i Przemyślu. We wspólnym pań­stwie polsko-litewskim (Rzeczpospolita Obojga Narodów), mimo różnych ograniczeń praw­nych, Kościołowi prawosławnemu udało się utrzymać względną stabilność. W drugiej połowie XVI wieku metropolia znajdowała się w Kijowie, natomiast siedziby biskupów w Połocku, Smoleńsku, Turowie, Czernihowie, Chełmie, Włodzimierzu, Łucku, Przemyślu i Lwowie.

Gdy w świecie utrwalał się podział w chrześcijaństwie na dwa Kościoły, w Rzeczpospolitej kolejni władcy podejmowali liczne próby zawarcia formalnej unii pomię­dzy Kościołami działającymi na ich terenie. Jednak aż do końca XVI w. nie przynosiły one zamierzo­nego efektu. Na synodzie w Brześciu w 1595 r. biskupi prawosławni w Rzeczypospolitej pod­pisali unię z Kościołem rzymskokatolickim, ogłoszoną jeszcze w tym samym roku w Rzymie. Przeciwko unii wystąpili dwaj prawosławni biskupi, bractwa cerkiewne, szlachta i duża część niższego duchowieństwa oraz książę Konstanty Ostrogski, który publicznie wyraził swój pro­test w sejmie twierdząc, że działania podjęte przez biskupów były niekanoniczne. Konstanty Ostrogski – jeden z najznaczniejszych magnatów wyznania prawosławnego domagał się prze­prowadzenia unii przy współudziale patriarchatu konstantynopolitańskiego i moskiewskiego, a więc z zachowaniem struktury jurysdykcyjnej obowiązującej w Kościele, oraz zatwierdze­nia jej przez sobór powszechny. Pomimo protestów unia została zaaprobowana przez króla Zygmunta ІІІ, czego efektem była zmiana statusu Kościoła prawosławnego w Królestwie Polskim. Wszystkie dotychczasowe przywileje oraz cały majątek kościelny automatycznie przeszły na Kościół unicki, a biskupi prawosławni przestali być uznawani przez władze za przedstawicieli społeczności wyznaniowej. Unia oznaczała faktyczną delegalizację Kościoła prawosławnego w Rzeczypospolitej. Kilka kolejnych dziesięcioleci XVII w. to okres mniej lub bardziej nasilo­nych prześladowań Kościoła i walki prawosławnych o swe prawa. Presja i naciski okazały się jednak tak silne, że kolejne parafie i monastery odchodziły od prawosławia.

Podejmowano wiele prób zmiany tej sytuacji. W 1620 roku patriarcha jerozolimski Teofanes, który wracał z Mo­skwy, gdzie wyświęcił patriarchę Filareta, pod ochroną kozaków wyświęcił w Kijowie na me­tropolitę kijowskiego Hioba Boreckiego i sześciu biskupów. Odbyło się to bez wiedzy i zgody króla, co skutkowało nieuznaniem nowej hierarchii za legalną. W konsekwencji nowo konsekrowani biskupi nie mogli objąć swoich katedr i prowadzić działalności duszpasterskiej. Mimo to sprawowali swoje funkcje rezydując w prawosławnych monasterach, lub na dwo­rach prawosławnych szlachciców. Ostatecznie w 1633 r. władze Rzeczypospolitej zaakceptowa­ły status prawny metropolii kijowskiej, uznając Piotra Mohyłę za legalnego prawosławnego metropolitę. Ten trudny dla Kościoła prawo­sławnego okres miał jednak również swoją jaśniejszą stronę. Charakteryzował się wzmożeniem działalności bractw cerkiewnych, a więc aktywizacją i zaangażowaniem świeckich w sprawy Kościoła, oraz reformą życia religijnego.

W 1676 na wniosek Jana III Sobieskiego Sejm uchwalił konstytucję zakazującą prawosław­nym w Rzeczypospolitej kontaktowania się z patriarchatem w Konstantynopolu. Było to podyktowane wojnami toczonymi z Imperium Osmańskim. W rezulta­cie wybrany po śmierci metropolity kijowskiego Jerzego Tukalskiego jego następca (książę Gedeon Czetwertyński-Światopełk) udał się po błogosławieństwo patriarsze i zatwierdzenie wyboru do Moskwy (1685). Wydarzenie to uważane jest za oficjalne przejęcie przez patriar­chat moskiewski zwierzchnictwa nad Cerkwią w Rzeczypospolitej. Patriarchat konstantynopolitański oficjalnie potwierdził je rok później.

Koniec XVII w. zaznaczył się przyjmowaniem unii przez kolejne biskupstwa prawosławne. Ostatni biskup prawosławny w Koronie, biskup łucki Dionizy Żabokrzycki, przystąpił do unii w 1702 r. Dopiero w ostatnich latach przedrozbiorowej Rzeczypospolitej sytuacja nieco się po­prawiła, a państwo oficjalnie uznało jedną diecezję prawosławną (białoruską, z siedzibą w Mo­hylewie). Pod koniec XVIII w. podjęto w Rzeczypospolitej próbę usamodzielnienia Kościoła prawosławnego. Zgromadzeni na kongregacji w Pińsku (zwołanej 15 czerwca 1791) delegaci duchowni i świeccy uchwalili projekt urządzenia Kościoła prawosławnego w Polsce. Cerkiew, zarządzana przez jednego metropolitę i trzech biskupów miała być całkowicie niezależna, jedynie w kwestiach dogmatycznych uznająca autorytet patriarchy konstantynopolitańskiego. Projekt ten został przedłożony Sejmowi i 21 maja 1792 zatwierdzony jako konstytucja. Wybuch wojny w obronie Konstytucji 3 Maja oraz II i III rozbiór Polski sprawiły, że akt ten nigdy nie wszedł w życie.

Z początkiem XIX w., kiedy to powstało Królestwo Kongresowe złączone unią personalną z Cesarstwem Rosyjskim, zmieniły się także uwarunkowania polityczne. Prawosławie na ziemiach polskich poddane unifikacji z Rosyjskim Kościołem Prawosławnym zaczyna się odradzać. W 1834 erygowano biskupstwo prawosławne w Warszawie. Polityka ta wiązała się niestety z procesem rusyfikacji i wypierania miejscowych tradycji kościelnych przez tradycje Kościoła rosyjskiego. Od lat 20. XIX w. rozpoczął się powrót unitów na łono Kościoła prawosławnego. Dodatkowym działaniem politycznym było skasowanie w 1839 r. przez władze rosyjskie postanowień unii brzeskiej w prowincjach zabranych, a w 1874 r. na całym terytorium Królestwa Polskiego. Z perspek­tywy Kościoła prawosławnego powrót unitów do prawosławia traktowany był jako naturalne zjawisko powrotu do wiary ojców, lecz prawosławna hierarchia nie popierała metod stosowanych przez władze państwowe. Dlatego też likwidacja unii odbywała się bez aktyw­nego udziału duchownych prawosławnych.

Zasadniczo inna sytuacja panowała na obszarze zaboru austriackiego, gdzie Kościół unicki dynamicznie rozwijał się. Do 1700 r. wszyscy biskupi prawosławni z tego terytorium przyjęli unię. Jednak i na tych ziemiach ostatni monaster prawosławny – Skit Maniawski – przetrwał aż do 1785 i został zlikwidowany na rozkaz cesarza Józefa II.

Ostateczne ukształtowanie się sieci parafii na ziemiach polskich w ramach Rosyjskiego Kościo­ła Prawosławnego nastąpiło w latach 1863-1915. W centrach wielu miast zbudowano cerkwie, np. najwyższą świątynię Warszawy - sobór św. Aleksandra Newskiego, cerkiew w Kaliszu, cerkiew przy obecnym Placu Konstytucji 3 Maja w Radomiu, cerkiew Wszystkich Świętych w Piotrkowie Trybunalskim, cerkiew w Siedlcach. Okres I wojny światowej to dla Kościoła prawosławnego na ziemiach polskich czas uchodźctwa. Mianem tym określa się wielki exodus ludności prawosławnej w głąb Imperium Rosyjskiego, związany z działaniami I woj­ny światowej. W latach 1915-1917 na terenach objętych uchodźstwem Cerkiew praktycznie nie funkcjonowała. Wraz z wiernymi wyjechało duchowieństwo. Po­zostawione świątynie pozostawały bez opieki i stały się obiektem licznych grabieży i napadów. Uchodźcy przebywający w latach 1915-1922 na terenie Rosji byli świadkami upadku dwóch autorytetów: cara i części duchowieństwa, które przeszło na stronę ateistycznej władzy. Po powrocie do własnych domów zastali nową rzeczywistość. Wła­dze Rzeczypospolitej traktowały prawosławie jako relikt zaborcy i z niechęcią odnosiły się do jego wyznawców. Rozpoczął się okres rewindykacji i walki o prawa do świątyń i monasterów Kościoła prawosławnego, czas wielkiej próby dla Cerkwi i jej wiernych.

W 1918 r. po okresie długiej niewoli ponownie na mapach Europy pojawiło się państwo polskie. Wolność stała się udziałem tak kraju, jak i miejscowego Kościoła prawosławnego. Rozbiory ozna­czały bowiem podporządkowanie Metropolii Kijowskiej, która swym zasięgiem obejmowała wszystkie ziemie Rzeczypospolitej, Pa­triarchatowi Moskiewskiemu. Wraz z odrodzeniem się niezależności państwo­wej odradzała się również niezależność kościelna. Naj­większym mankamentem przepisów było nieokreślenie statusu polskiego Kościo­ła prawosławnego i stosunku państwa wobec niego.

Należało więc jak najszybciej określić wewnętrzny status Kościoła. Z okresu zaborów Kościół prawosławny w Polsce wychodził jako część Cer­kwi rosyjskiej. Przed zaborami zaś tereny polskie były metropolią Patriarchatu Konstanty­nopolitańskiego. Nic wiec dziwnego, iż podkre­ślano łączność z Patriarchatem Ekume­nicznym. Nie gwarantowało to jednak pełnej swobody i równouprawnienia. Je­dynym wyjściem była autokefalia.

Starania o jej nadanie rozpoczęto już w 1920 r. Państwo popierało te dążenia. Ofiarą tych starań padł metropolita Jerzy Jaroszewski zamordowany w 1923 r. przez przeciwnika niezależności polskie­go prawosławia. Nie przerwa­ło to jednak prac nad autokefalią. Kon­tynuował je kolejny metropolita warszawski - Dionizy Waledyński.

11 listopada 1924 r. po długich stara­niach Kościół prawosławny w Polsce postanowieniem patriarchy i synodu konstantynopolitańskiego otrzymał sta­tus autokefalii. Ogłoszona ona została w warszawskiej katedrze 17 września 1925 r. Wydarzenie to odbiło się szerokim echem nie tylko w Polsce lecz w całej Europie. Wierni uzyskali pełne prawo swobodnego decydowania o losach swe­go Kościoła.

Uregulowanie wewnętrznych spraw Kościoła prawosławnego, a w późniejszym okresie także jego stosunków z państwem polskim, nie spowodowało drastycznego polepszenia sytuacji prawosławnych w II Rzeczypospolitej. Wciąż pokutowało identyfikowanie wielomilionowej prawosławnej społeczności z rosyjskim zaborcą. Skutkowało to negatywnym stosunkiem władz lokalnych i części społeczeństwa, a w konsekwencji odbieraniem i burzeniem prawosławnych świątyń oraz ponowną propagacją idei unii i odrodzeniem Kościoła unickiego.

Mimo to Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny wychowywał swoich wiernych na prawdziwych polskich obywateli i patriotów. Podczas II wojny światowej prawosławni żołnierze walczyli we wszystkich polskich formacjach. Wspierało ich w tym duchowieństwo na czele z bp. Sawą Sowietowem – naczelnym prawosławnym kapelanem, który wraz z armią gen. Andersa przeszedł cały bojowy szlak.

Po wojnie Cerkiew w Polsce wychodzi z kilkukrotnie mniejszą liczbą świątyń i wiernych. Następuje powolne odbudowywanie struktur kościelnych oraz tworzenie nowych na odzyskanych terytoriach. Duchowni podążają za swoimi wiernymi, którzy niejednokrotnie zmuszani są do opuszczenia rodzinnych miejscowości i przesiedlenia się na nieznaną ziemię. Polityka nowej władzy, nieprzychylna działalności Kościoła rzymskokatolickiego, nie oszczędza także Kościoła prawosławnego. Liczne obostrzenia nie pozwalają na normalne funkcjonowanie – budowę nowych świątyń, działalność duszpasterską w szkołach, szpitalach więzieniach. Zmianę przynosi dopiero rok 1989 i powstanie nowego ustroju.

Przez cały ten czas w Polsce zbiegały się szlaki kultu chrześcijaństwa Wschodu i Zachodu. Pań­stwo polskie wraz ze zmieniającymi się granicami terytorialnymi miało większą lub mniejszą styczność z obrządkiem wschodnim, granica wschodnia była dosyć ruchoma i często obej­mowała swym zasięgiem tereny, na których zamieszkiwali chrześcijanie obrządku wschod­niego. Sprzyjało to wzbogaceniu kulturowemu narodu oraz uczyło wzajemnego szacunku i tolerancji.

— Tomasz Tarasiuk

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →

Najnowsze z Polski

wszystkie →