Apostoł Paweł porównuje związek mężczyzny i kobiety ze związkiem Chrystusa i Cerkwi.
Apostoł Paweł porównuje związek mężczyzny i kobiety ze związkiem Chrystusa i Cerkwi. Małżeństwo podczas sakramentu zostaje uświęcone łaską Bożą, która w tajemniczy sposób łączy mężczyznę i kobietę w jedną duchową całość. Z natury swej ani żona nie jest zdolna słuchać się męża tak, jak Cerkiew słucha się Chrystusa, ani mąż nie jest zdolny kochać swojej żony tak, jak Chrystus pokochał Cerkiew. Te idealne stosunki, które, według słów apostoła, powinny istnieć między małżonkami chrześcijanami, mogą zostać osiągnięte nie dzięki ich ludzkim siłom, a tylko przy pomocy łaski Bożej, siłą błogosławieństwa Chrystusowego, które zostaje przekazane podczas sakramentu małżeństwa.
Święty Jan Chryzostom, objaśniając słowa apostoła Pawła o małżeństwie, mówi: Trzeba przywołać kapłanów i poprzez modlitwy, i błogosławieństwa utrwalić we współżyciu jednomyślność, aby w ten sposób zarówno nasilała się miłość oblubieńca, jak i wzmocniona została wierność oblubienicy […], i by w radości przeżyli życie, zjednoczeni Bożą pomocą [1].
Św. Jan Chryzostom sformułował następującą definicję: Małżeństwo jest sakramentem miłości [2]. Dzięki miłości małżonkowie powinni przeżywać i dzielić razem wszystkie obowiązki i problemy codziennego życia. Miłość jest umiejętnością empatycznego wsłuchania się w potrzeby i sprawy drugiego człowieka. Polega na właściwym postrzeganiu drugiej osoby, biorąc pod uwagę jej niepowtarzalność, jej historię, wychowanie, sposób patrzenia na siebie i otaczającą rzeczywistość. Dlatego prawdziwe małżeństwo może zaistnieć jedynie tam, gdzie mężczyzna i kobieta przeżywają wzajemną miłość. Pragną oni wtedy uszczęśliwiać siebie, obdarowując się owocami tej miłości. Dbanie o właściwe relacje miłości jest więc najważniejszym zadaniem małżonków, gdyż miłość czyni z małżonków Małą Cerkiew [3], w której zbawiają oni swoje dusze, realizując zasadniczy cel życia – osiągnięcie świętości.
Święci to ludzie zbawieni, obdarzeni chwałą i czcią u Boga, dlatego słowa epiklezy [4] sakramentu małżeństwa wypowiadane przez kapłana są błagalną modlitwą o dar zbawiennej łaski. Kapłan błogosławiąc parę młodą prosi więc – Panie Boże, zbaw ich. Uczyniony nad nimi znak krzyża oznacza, że to zbawienie osiąga się poprzez ofiarną miłość, pokorę i męczeństwo. Podczas swych zaślubin para małżeńska rozpoczyna wspólne niesienie krzyża w drodze do Królestwa Bożego.
Problem władzy w małżeństwie
Zniewolenie drugiej osoby – nawet w imię miłości – niszczy samą miłość, dlatego ani mężczyzna, ani kobieta nie mają absolutnej władzy w związku małżeńskim.
Bądźcie poddani jeden drugiemu w bojaźni Chrystusowej. Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus – Głową Cerkwi: On – Zbawca ciała. Lecz jak Cerkiew poddana jest Chrystusowi, tak i żony mężom – we wszystkim. Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Cerkiew i wydał za nią samego siebie (Ef 5,21-25). Interpretacja tego tekstu sprawia często małżonkom wiele kłopotów. Wiele nieszczęść w małżeństwach wynika stąd, że jeden z małżonków uważa siebie za „posiadacza” drugiej osoby. Niektórzy dostrzegają w słowach ap. Pawła pomniejszenie roli kobiety w stosunku do mężczyzny. Jednak ap. Paweł już na początku daje klucz do zrozumienia tego fragmentu, mówiąc: Bądźcie poddani jeden drugiemu w bojaźni Chrystusowej. Słowa te ukazują naturę „zwierzchności” męża nad żoną, która powinna przejawiać się poprzez pokorę i miłość [5].
We wzajemnym stosunku Chrystusa i Cerkwi ukazany jest doskonały wzór wzajemnych relacji męża i żony. Poszukiwanie takiej jedności stanowi istotę zrozumienia i zgody w małżeństwie. Dlatego mąż i żona, oboje przynależąc do siebie wzajemnie, mają taką samą władzę i niezależność we wspólnym związku małżeńskim. Potwierdzeniem powyższej tezy są słowa św. Jana Chryzostoma skierowane do mężów w „Homilii XX na List do Efezjan”, w której czytamy: Czy chcesz, by twoja żona była ci posłuszna, tak jak Cerkiew Chrystusowi? Jeśli tak, to bądź odpowiedzialny i podejmij tę samą opatrznościową troskę o nią, jak Chrystus troszczy się o swoją Cerkiew. Jeśli nawet będzie konieczne, byś ofiarował za nią swe życie. I jeśli nawet przyjdzie ci znosić i podlegać wszelkiego rodzaju cierpieniom – to tego nie odmawiaj. Jeśli nawet doświadczysz tego wszystkiego, nie będzie to porównywalne z tym, czego dokonał Chrystus. Ty bowiem poświęcasz siebie za kogoś, z kim jesteś już połączony, a On ofiarował siebie za kogoś, kto się od Niego odwrócił [6].
Św. Jan Chryzostom podkreśla, że wzajemne stosunki między małżonkami powinny być całkowicie przeniknięte miłością, wyrazem czego będzie stała troska męża zdolnego uczynić wszystko dla swojej wybranki. Miłość zaś żony powinna objawiać się w miłości łaskawej i pokornej, świadczącej o pełnym zaufaniu.
Konflikty w małżeństwie
Małżeństwo chrześcijańskie zakłada ofiarność i poświęcenie oraz odpowiedzialne, dojrzałe budowanie rodziny. Nie to małżeństwo jest silne i udane, w którym nie ma konfliktów i kłótni, lecz to, w którym małżonkowie potrafią je przezwyciężać i osiągnąć zgodę, pamiętając o słowach ap. Pawła: Niech słońce nie zachodzi nad gniewem waszym (Ef. 4,26).
Kryzysy zdarzają się w każdym, nawet najbardziej kochającym się małżeństwie. Konflikty małżeńskie mogą wynikać z niezgodności charakterów, różnicy poglądów na życie i ambicji partnerów. Poza przyczynami tkwiącymi w samym małżeństwie, mogą też istnieć przyczyny niezależne od ich woli: warunki ekonomiczne utrudniające zaspakajanie na wymaganym poziomie potrzeb życia codziennego, sytuacja społeczna oraz ingerencja osób trzecich.
Stopień utrudnień pożycia małżeńskiego zależy od woli i umiejętności małżonków do rozładowania powstających w związku konfliktów. Sprzyja temu postawa tolerancyjna i wyrozumiała, wnikanie w sytuację drugiej osoby, a także osobista pokora, skłaniająca do przeprosin i prośby o wzajemne przebaczenie w celu osiągnięcia zgody.
Problemy rodzinne należy rozwiązywać wspólnie, szanując prawo drugiej osoby do własnego punktu widzenia. Prawdziwa miłość jest zaufaniem, gotowością do ofiarowania drugiej osobie siebie bez warunków. Nie jest wynagrodzeniem „za coś, lecz darem swego serca pomimo czegoś”, np. wad drugiej osoby. Miłość jest dialogiem, język którego jest najtrudniejszym do opanowania, którego należy uczyć się przez całe życie. Zrozumienie siebie nawzajem, zgodna komunikacja oznacza osiągnięcie jedności, źródłem i umocnieniem której powinna być Święta Komunia, czyli wspólne uczestniczenie małżonków w sakramentach Spowiedzi i Eucharystii. To dzięki nim powinna odnawiać się miłość małżeńska i pomnażać łaska uświęcająca ich związek.
Współżycie seksualne w małżeństwie
Apostoł Paweł w liście do Koryntian stwierdza: Mąż niech oddaje żonie, co jej się należy, podobnie i żona mężowi. Nie żona rozporządza własnym ciałem, lecz mąż; podobnie nie mąż rozporządza własnym ciałem, lecz żona. Nie strońcie od współżycia z sobą, chyba za wspólną zgodą do pewnego czasu, aby oddać się modlitwie, a potem znowu podejmujcie współżycie, aby was szatan nie kusił z powodu niepowściągliwości waszej (1 Kor. 7,3-5).
Według komentarzy Ojców, słowa te nakazują, aby ani mąż żonie, ani żona mężowi nie odmawiali współżycia, które nie mając na celu prokreacji, jest wyrazem ich wzajemnej miłości oraz służy zaspokojeniu pragnienia bliskości siebie nawzajem. Pragnienie to jest naturalne i uprawnione, a zjednoczenie zaspokajające zmysły staje się dowodem miłości i wierności małżeńskiej. Ojcowie ukazują prawo do przyjemności w akcie miłosnym. Wyrażenie „łoże małżeńskie nieskalane”, o które modli się Cerkiew w sakramencie małżeństwa, określa całość aktu miłosnego, który jest czysty i stanowi tajemnicę małżonków [7].
Z prawosławnego punktu widzenia, współżycie w małżeństwie nie jest jedynie wynikiem słabości nieokiełznanych zmysłów, lecz właściwym skutkiem i radosnym plonem miłości dwojga ludzi pragnących swego szczęścia. Potępiając „żądze cielesne”, prowadzące do rozwiązłości płciowej i niezgodnej z naturą namiętności, wschodnie chrześcijaństwo błogosławi współżycie mężczyzny i kobiety w związku małżeńskim, i uważa je za święte [8].
Cerkiew prawosławna w stosunku do pożycia intymnego małżonków zajmuje stanowisko niezwykle powściągliwe i jednocześnie pełne zaufania w poczucie ich odpowiedzialności. Kapłani (jeśli sytuacja duchowa danej osoby nie powoduje takiej konieczności) powodowani dyskrecją nie pytają podczas spowiedzi o sprawy intymne. Cała dziedzina stosunków między mężem i żoną jest bowiem zbyt delikatna, aby było w niej miejsce na ingerencję ze strony kapłana (o ile małżonkowie sami o to nie proszą). Problem stosunków seksualnych małżonków nie powinien być przedmiotem dociekań kapłana prawosławnego [9].
Według tradycji Cerkwi prawosławnej, zjednoczenie cielesne mężczyzny i kobiety jest jednym z najważniejszych znaków zjednoczenia ich dusz. Stanowi ono naturalną konsekwencję sakramentu małżeństwa. Daj im doskonałą zgodność dusz i ciał oraz daj im łoże nieskalane – te słowa z sakramentu zaślubin podkreślają świętość małżeństwa. Pokazują, że łoże (tzn. zjednoczenie cielesne) tego małżeństwa jest czyste samo w sobie. Współżycie cielesne nie jest więc wstydliwą częścią małżeństwa, lecz odzwierciedleniem najgłębszych stosunków duchowych i obrazem wzniosłej tajemnicy, jaką jest miłość.
W rozumieniu chrześcijanina istotą seksu nie jest osiągnięcie przyjemności samej w sobie, pojawiającej się i przemijającej wraz z cielesnym spełnieniem dwóch osób. Człowiek powołany jest do świętości, a zatem również do przemieniania wszystkiego, co czyni, w świętość [10]. W tym właśnie wymiarze powinno być widziane również życie seksualne jako wyraz i owoc wzajemnej miłości.
Małżonkowie przez zdolność do prokreacji uczestniczą w szczególnej tajemnicy życia, gdyż z woli Bożej powołani są do rozumnego współtworzenia nowego człowieka. W nauczaniu Cerkwi prawosławnej najważniejszym celem małżeństwa nie jest jednak prokreacja, lecz wzajemna miłość, prowadząca do osiągnięcia jedności i zbawienia w Chrystusie.
Dojrzałość małżonków do pełnienia roli rodziców zobowiązuje ich do nabycia niezbędnej wiedzy i świadomości zagrożeń wynikających z niekontrolowanego współżycia seksualnego.
Dostosowując swe współżycie do celu, jaki jest mu stawiany, przy pełnej świadomości możliwych konsekwencji, kochająca się para dwojga ludzi powinna dążyć do wypracowania odpowiednich indywidualnych zasad swych relacji małżeńskich. Powinni przy tym wziąć pod uwagę warunki wypływające z ograniczeń religijnych (np. powstrzymywanie się od współżycia w dni postne i dni poświęcone na przygotowanie do uczestnictwa w Eucharystii) oraz okoliczności związane z życiem rodzinnym, zawodowym i zdrowotnym (w tym warunkami związanymi z płodnością kobiety).
Rozważając możliwość stosowania środków antykoncepcyjnych w małżeństwie należy stwierdzić, że nie istnieje jednoznaczna opinia Cerkwi na ten temat. „Wielu prawosławnych teologów i ojców duchowych uważa, że rozsądne użycie środków antykoncepcyjnych w małżeństwie nie jest samo w sobie grzeszne. Ich zdaniem, o liczbie dzieci i o odstępach, w jakich powinny przychodzić na świat, najlepiej rozstrzygają sami rodzice, kierując się głosem własnego sumienia”[11]. Dlatego niektórzy teologowie nie zabraniają stosowania pewnych form antykoncepcji oraz zalecają stosowanie naturalnych metod planowania rodziny.
Wśród środków antykoncepcyjnych [12] należy jednak zdecydowanie wykluczyć substancje wczesnoporonne. Pozostałe metody, które nie szkodzą zdrowiu i życiu małżonków, nie powinny być zakazywane.
Antykoncepcja (łac. anti conceptio – przeciw poczęciu) – są to wszelkie działania uniemożliwiające zapłodnienie. Działaniem antykoncepcyjnym, czyli przeciw poczęciu, jest np. zablokowanie owulacji albo uniemożliwienie plemnikom przedostania się do jajowodu. Jeżeli zaś ingeruje się w proces rozwoju istoty ludzkiej (już po zapłodnieniu), mamy do czynienia ze środkami wczesnoporonnymi, a nie antykoncepcyjnymi. Tego typu środki są przez Cerkiew stanowczo zakazane.
W „Podstawach Społecznej Koncepcji Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej” (§ XII. 3.) stwierdza się, że: małżonkowie są odpowiedzialni przed Bogiem za pełnowartościowe wychowanie swych dzieci. Jedną z dróg realizacji odpowiedzialnego stosunku wobec posiadania potomstwa jest czasowa wstrzemięźliwość seksualna małżonków. Należy jednak pamiętać o słowach ap. Pawła, skierowanych wobec małżonków: Nie strońcie od współżycia z sobą, chyba za wspólną zgodą do pewnego czasu (1 Kor. 7. 5), z których wynika, że decyzję o współżyciu małżonkowie powinni podejmować wspólnie i jednomyślnie, korzystając z rad swego opiekuna duchowego. Duchowny zaś powinien z duszpasterską ostrożnością i wyczuciem wykazywać zrozumienie wobec warunków życia danego małżeństwa, biorąc pod uwagę wiek, zdrowie, poziom dojrzałości duchowej i inne czynniki, rozróżniając tych ludzi, którzy mogą sprostać wysokim wymogom życia we wstrzemięźliwości, od tych, którzy temu nie mogą podołać [13],dbając przede wszystkim o umocnienie i utrwalenie więzi małżeńskich. Środków antykoncepcyjnych, których stosowanie nie powoduje przerwania istniejącego już życia, nie należy w żadnej mierze traktować i przyrównywać do środków prowadzących do aborcji [14].
Określając stosunek Rosyjskiej Cerkwi wobec nieaborcyjnych środków antykoncepcyjnych, dokument ten nie zakazuje ich, lecz także wprost ich nie rekomenduje, wskazując na pozytywny wpływ narodzin dzieci w celu umocnienia związku małżeńskiego dwojga ludzi. Przypomina też, że rezygnacja z posiadania potomstwa z egoistycznych pobudek czyni małżeństwo niepełnowartościowym i stwierdza, że takie podejście nosi znamiona grzechu.
Możliwe złe zastosowanie czegoś – nie jest dowodem przeciwko temu, jeśli może ono służyć dobremu. Dlatego możliwość złego wykorzystania środków antykoncepcyjnych nie jest argumentem przeciwko nim samym. Należy pamiętać, że właściwe i rozważne ich stosowanie może przynosić pozytywne skutki, zapobiegając bardzo wielu nieszczęściom wynikającym z konsekwencji aborcji i w jej następstwie komplikacji zdrowotnych natury fizycznej, psychicznej i duchowej.
Niewłaściwym jest też uogólnianie i porównywanie problemu antykoncepcji w małżeństwie dwojga pobożnych, kochających się i wiernych sobie ludzi z antykoncepcją stosowaną przez osoby niebędące w związku małżeńskim, ulegające nierządowi i rozpuście cielesnej, dla których antykoncepcja jest jedynie sposobem zapewnienia sprawności seksualnej, umożliwiającej aktywność erotyczną „na życzenie”.
Brak jednoznacznego głosu Cerkwi, aprobaty lub sprzeciwu wobec stosowania środków antykoncepcyjnych, wynika z poszanowania tajemnicy intymności związku małżeńskiego, a także z szacunku dla wolności człowieka, który biorąc pod uwagę wszelkie okoliczności powinien sam w sposób świadomy i dojrzały podejmować odpowiedzialne, życiowe decyzje. Cerkiew może wspomagać i towarzyszyć człowiekowi w tej drodze, lecz nigdy nie zniewalać go w jego wyborach.
Cerkiew wystrzega się rygoryzmu w tematach dotyczących życia intymnego w małżeństwie. Szerokość horyzontu poglądów na pewne kwestie określa odpowiedzialne stosowanie ekonomii cerkiewnej [15]. Jasno precyzując cel, do którego mają wierni dążyć, Cerkiew nie wyznacza jedynej słusznej drogi ku jego osiągnięciu. Szanując indywidualność jednostki, każdego wspiera i umacnia w jego staraniach [16]. Kierując się wyrozumiałością, a przede wszystkim miłością, docenia wszelkie wysiłki, umacniając w ludziach nadzieję i wiarę. Daje swym wiernym poczucie wolności i pobudza ich do dążenia ku doskonałości. Kluczowym słowem takiego podejścia jest – odpowiedzialność. Jej zakres definiuje sumienie wiernego i duchowa mądrość kapłana – przewodnika, który stawiając sobie za główny cel troskę o zbawienie osoby, z bojaźnią Bożą, pokorą i miłością, musi pomóc wiernemu odnaleźć jego właściwą drogę ku Bogu.
o. Piotr Pietkiewicz – wikariusz parafii pw. Wszystkich Świętych w Białymstoku, kapelan Domu Pomocy Społecznej w Białymstoku dla osób niepełnosprawnych fizycznie i intelektualnie, katecheta w VIII LO w Białymstoku.
— o. Piotr Pietkiewicz
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.