O III edycji Festiwalu Vidovdan z jego pomysłodawcą oraz organizatorem – ks.
O III edycji Festiwalu Vidovdan z jego pomysłodawcą oraz organizatorem – ks. Michałem Czykwinem – rozmawia Krzysztof Aleksiuk, redaktor naczelny Wiadomości Prawosławnej Diecezji Białostocko-Gdańskiej
Krzysztof Aleksiuk: Zbliża się kolejna, już trzecia, edycja festiwalu Vidovdan. Na początku poproszę o kilka słów czym jest ten festiwal i jak powstał?
Ks. Michał Czykwin: Wszystko zaczęło się od przybycia do naszej parafii [Parafii Prawosławnej pw. św. Jana Teologa w Białymstoku – przyp. K.A.] relikwii św. Łazarza, wielkiego męczennika Serbii. To wyjątkowa postać w historii tego kraju a związana z bitwą na Kosowym Polu w 1389 r. To wydarzenie na zawsze odmieniło serbski naród właściwie we wszystkich dziedzinach życia. W związku z tym, iż Dzień Świętego Wita, kiedy to bitwa miała miejsce, po serbsku nazywa się Vidovdan, naturalnym stało się, że tak nazwaliśmy nasz festiwal. Pamięć św. Łazarza obchodzona jest również 28 czerwca i jest jednym z ważniejszych świąt religijnych i państwowych w Serbii. Wraz z przybyciem relikwii, które są darem serbskiego patriarchy na znak uznania dla naszych wcześniejszych inicjatyw związanych z Serbią i serbską Cerkwią, zrodził się pomysł przybliżenia naszym wiernym postaci tego świętego i ogólnie tradycji, historii oraz duchowości Serbii. Z początku miało to być przedsięwzięcie wyłącznie o charakterze religijnym, jednak koncepcja dość niespodziewanie zmieniła się w ideę wydarzenia kulturalnego, mającego zaznajomić mieszkańców naszego kraju z kulturą i tradycją Serbii. III edycja festiwalu jest poniekąd potwierdzeniem sukcesów poprzednich odsłon wydarzenia oraz otwartości i zainteresowania białostoczan tego typu projektami. Ważne, że na Vidovdan czekają nie tylko prawosławni, ale również inni mieszkańcy miasta.
Do kogo adresujecie swoją propozycję?
Myślę, że można powiedzieć, iż festiwal jest nową, ciekawą i dynamiczną formą obchodów święta parafialnego. Zależy mi szczególnie, aby nie przerodził się on w kolejne wydarzenie kulturalne w regionie, ale żeby zachował formułę święta, czyli na pierwszym miejscu był przeżyciem duchowym i liturgicznym tego dnia. Wychodząc z takiego założenia inne wydarzenia festiwalu są po prostu zaproszeniem do świętowania również tych, którzy chcieliby się dowiedzieć czegoś więcej o Serbii. Jeśli festiwal będzie intrygował, skłaniał do zastanowienia, może poszukiwań, to spełni swoje zadanie - prawosławnego przedłużania Liturgii na każdy dzień i każdą aktywność życia człowieka. Doświadczenie dwóch edycji festiwalu pokazało, iż nasza propozycja cieszy się dużym uznaniem wśród nieprawosławnych mieszkańców miasta. Jeśli będziemy mogli w ten sposób przybliżyć im naszą wiarę, zainteresować, to możemy potraktować Vidovdan również w kategorii misji - dawania świadectwa naszej wiary.
Jakie stawiacie sobie cele i czy udaje się Wam je realizować?
Celem Vidovdanu jest pokazanie w Polsce bliskiej nam, bo przecież słowiańskiej, kultury, duchowości i tradycji braci Serbów. Festiwal odbywa się po raz trzeci. Uzyskał uznanie mieszkańców, ale również władz i instytucji lokalnych, które bardzo wysoko oceniły organizację, treść merytoryczną i wkład w rozwój kultury w regionie poprzednich edycji festiwalu. Mam głębokie poczucie, że jeśli uda się nam zachować prawosławny, liturgiczny i duchowy wymiar tych dni, to będzie znaczyło, że robimy coś dobrego i nasze działania mają sens nie tylko merytoryczny, ale również ewangeliczny.
Co przygotowaliście w tej edycji?
Tegoroczna edycja jest wyjątkowa z kilku powodów. Po pierwsze serbski patriarcha Ireneusz, który żywo interesuje się życiem prawosławnych w Polsce, wysyła na obchody Vidovdanu w Białymstoku swojego przedstawiciela - biskupa Antonija, który będzie gościem JE arcybiskupa Jakuba. Szczególną uwagę w tym roku poświęciliśmy postaci zmarłego niedawno serbskiego patriarchy Pavle - który był realnie świętym człowiekiem. O jego życiu i trudach opowie gość specjalny - ks. Prof. Milutin Timotijević, rektor prizrenskiego seminarium duchownego, który przez 35 lat był najbliższym współpracownikiem patriarchy Pawła. Pokażemy też film dokumentalny o tej wyjątkowej postaci. Będą oczywiście koncerty, filmy, warsztaty, spotkania. Ze względu na przypadający w tym okresie post piotrowy, na tą edycję festiwalu przewidziałem raczej spokojną oprawę muzyczną. Na koncercie w kinie Forum wystąpi znakomity chór cerkiewny Branko z miasta Nisz oraz tradycyjnie już grupa wokalna Constantine.
Plany na przyszłość?
Tutaj można zacytować słowa patriarchy Pawła, który w dniu wyboru na zwierzchnika serbskiej Cerkwi prawosławnej zapytany o swoje plany odpowiedział: „Nie mam żadnego planu sprawowania godności patriarchy, moim jedynym planem jest Ewangelia”. Nie byłoby festiwalu bez św. Łazarza. Gdyby ktoś powiedział mi trzy lata temu, że mała i budująca się parafia w Białymstoku zorganizuje coroczny festiwal, w którym udział bierze kilka tysięcy ludzi, uznałbym go za szaleńca. A dziś przygotowuję trzecią edycję. Festiwal okrzepł, wciąż są nowe pomysły, wydaje się, że na trwałe wpisał się w kalendarz imprez kulturalnych Białegostoku. Bez św. Łazarza nigdy bym o tym nie pomyślał, a co dopiero obrócił marzenia w realność. Tak więc to Wszechmogący Bóg planuje, a my powinniśmy szukać jego woli i robić co do nas należy.
Dziękuję za rozmowę i życzę samych sukcesów.
za WPDB-G nr 3(80) 2014
— Krzysztof Aleksiuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.