W procesie uzdrowienia najważniejsze jest poznanie Prawdy, dotarcie do wiary w Jezusa Chrystusa jako Mesjasza. Wtedy zostajemy uzdrowieni - nie tyle z choroby cielesnej, co duchowo. Jezus Chrystus przyszedł bowiem, żeby nas uzdrowić dla życia wiecznego.
W Imię Ojca i Syna, i Świętego Ducha.
Drodzy Bracia i Siostry,
w dwóch fragmentach Pisma Świętego, proponowanych dzisiaj naszej uwadze, jest zawartych wiele ważnych dla nas informacji.
W Liście do Rzymian apostoł Paweł stwierdza, iż mocni powinni dźwigać słabości niemocnych, a nie sobie dogadzać (Rz 15, 1). Natomiast w Ewangelii wg św. Mateusza (Mt 9, 27-35) jest mowa o dwóch ślepcach i niemym człowieku, których uzdrowił Jezus Chrystus.
W tym ewangelicznym, dość krótkim fragmencie jest więc wspomniane uzdrowienie aż trzech osób. I prawie w każdym słowie opisującym czyny dokonane przez Jezusa można dostrzec jakiś głęboki sens.
Dzisiaj chciałbym zwrócić naszą uwagę na sam proces uzdrowienia, a przede wszystkim na stanowczy nakaz Jezusa Chrystusa, aby uzdrowieni nie mówili o tym, co ich spotkało.
Ewangelista pisze, że Jezus przykazał im surowo, mówiąc: - Baczcie, aby nikt się o tym nie dowiedział. Naturalne (logiczne) jest pytanie, dlaczego Jezus to uczynił?
Dalej tekst podaje: Oni zaś wyszedłszy, roznieśli wieść o Nim po całej tej ziemi. Moglibyśmy powiedzieć - cóż, nie posłuchali Go. Roznieśli wieść. Jednak ewangelista nie pisze, iż roznieśli wieść o uzdrowieniu, lecz o Nim, o Jezusie Chrystusie.
By zrozumieć, co tu jest najistotniejsze, należy prześledzić opis uzdrowienia.
Ślepcy, idąc za Jezusem, wołają: Zmiłuj się nad nami, Jezusie, Synu Dawida. Przecież znają Go jako Syna Marii i Józefa - dlaczego więc mówią: Synu Dawida?
Oznacza to, że rozpoznają w Nim Mesjasza. A Mesjasz był Synem Dawidowym. Idąc i prosząc Jezusa o uzdrowienie, wyznają Go zatem jako Mesjasza. Jezus Chrystus zwraca się wtedy do nich: Czy wierzycie, że mogę to uczynić? Odpowiedź brzmi: Tak, Panie. Nazywają Go więc także Panem. I Jezus Chrystus odpowiada im wówczas: Wedle wiary waszej niech się wam stanie.
Ta krótka opowieść pokazuje nam cały proces uzdrowienia i co w nim jest kluczowe. Jezus uświadamia tu wszystkim, jak istotne są wiara w Niego i wyznanie, że On jest Mesjaszem, i że to jest najważniejsze w życiu człowieka. W swojej modlitwie arcykapłańskiej Jezus Chrystus później powie: A to jest życie wieczne: aby poznali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa (J 17, 3).
Za czasów Jezusa, tak jak i teraz, było wielu chorych i potrzebujących. Nie wszyscy jednak zostali przez Niego uzdrowieni. Jeśli prześledzimy wydarzenia opisane w Ewangelii, dostrzeżemy - szczególnie u ewangelisty Jana - jak Jezus Chrystus przed uzdrowieniem prowadzi chorego człowieka do tego, aby uwierzył i wyznał Go Mesjaszem. Chrystus najpierw posyła niewidomego, by umył się w sadzawce Siloam, a później go odnajduje i pyta: Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego? A ten odpowiada: A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył? Jezus wtedy mówi do niego: Jest Nim Ten, który rozmawia z tobą. I uzdrowiony oddaje Mu pokłon (J 9, 1-38).
W całym procesie uzdrowienia najważniejsze jest poznanie Prawdy, dotarcie do wiary w Jezusa Chrystusa jako Mesjasza. Wtedy zostajemy uzdrowieni - nie tyle z choroby cielesnej, co duchowo. Jeśli wierzymy w Jezusa Chrystusa i wyznajemy Go, jeśli podążamy za Nim i żyjemy według Jego nauk, to właśnie wtedy nasze zdrowie jest całkowite i prowadzi nas do życia wiecznego. Jezus Chrystus przyszedł bowiem, żeby nas uzdrowić dla życia wiecznego, a nie tylko po to, byśmy byli zdrowi cieleśnie tutaj, na ziemi. On chce nam dać życie wieczne w Królestwie Niebieskim, i każdego człowieka, którego spotyka na swej drodze, pragnie doprowadzić do poznania Prawdy i do zbawienia.
To dlatego Jezus zabrania opowiadać o uzdrowieniu. Nie o sobie samym, ale właśnie o uzdrowieniu. Znamy przecież zachowania i myśli ludzi. Każdy chce być zdrowy. Większość pobiegnie do tego, kto zaproponuje im uzdrowienie. Wielu mówi: jestem gotów zrobić wszystko, byle tylko być zdrowym; zastosować wszystkie praktyki, metody, nawet te niezgodne z nauczaniem Ewangelii, aby tylko ozdrowieć (a są i tacy, którzy twierdzą nawet, że są gotowi oddać się za to diabłu). I dlatego Jezus Chrystus zakazuje mówić uzdrowionym o tym, co ich spotkało.
Za Jezusem podążały tłumy. Wszyscy chcieli być uzdrowieni cieleśnie, Bóg jednak stał się człowiekiem nie po to, by chodzić i leczyć, lecz po to, by nas odkupić z niewoli grzechu i dać nam życie wieczne.
Chrystus pragnie, żebyśmy byli zdrowi i cieleśnie, i duchowo. Pragnie, aby nastąpiło uzdrowienie całego człowieka. Chce, żeby każdy uwierzył w Niego i podążał za Nim.
W tym życiu często trapią nas różne dolegliwości i choroby. Nie starajmy się, zgodnie ze słowami św. apostoła Pawła, dogadzać sobie, lecz dźwigając słabości swoje i innych, kroczyć za naszym Zbawicielem i Bogiem, Który jest w stanie uzdrowić nas dla życia wiecznego.
Amen.
abp Jakub (Kostiuczuk)
Prawosławny Arcybiskup Białostocki i Gdański
fotografia: jarek11 /orthphoto.net/
— abp Jakub (Kostiuczuk)
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.