Jutro w cerkwiach rozbrzmiewać będzie fragment Ewangelii według św.
Jutro w cerkwiach rozbrzmiewać będzie fragment Ewangelii według św. Łukasza 6,31-36. Prezentujemy Państwu refleksje nt. ewangelicznego czytania ks. Igora Habury, proboszcza parafii w Samborzu (diecezja wrocławsko-szczecińska).
W Imię Ojca i Syna i Świętego Ducha!
Bracia i Siostry!
Słowa dzisiejszej Ewangelii, krótkie, zwięzłe, niby proste i jasne są w rzeczywistości jednymi z najtrudniejszych do wypełnienia w naszym codziennym życiu. Bo czy miłujemy nieprzyjaciół? Czy pożyczamy nie spodziewając się zwrotu? Czyż nie miłujemy tylko tych, którzy nas miłują? I wreszcie czy jesteśmy miłosierni jak Bóg nasz Ojciec jest miłosierny względem nas?
Odpowiedź na te pytania wybrzmiała już w sercu każdego z nas. Ale co zrobić aby była ona inna? Jak we współczesnym świecie być prawdziwym i wiernym zarówno w słowach jak i czynie uczniem Chrystusa? Jak na drodze swojego życia okazać się miłosiernym a nie samolubnym, zgorzkniałym i obojętnym?
Codziennie spotykamy ludzi potrzebujących wsparcia różnego rodzaju. Spotykamy ludzi ubogich potrzebujących wsparcia materialnego, ale spotykamy również wielu takich, których potrzeb nie widać na pierwszy rzut oka. Ludzi nam obcych ale i bardzo bliskich, którzy potrzebują pomocy w wymiarze duchowym czy emocjonalnym. Może to być ktoś z rodziny lub znajomych, ktoś kogo życie postawiło na zakręcie i potrzebne mu wsparcie. To ktoś kto potrzebuje nieosądzającej miłości, wsparcia nie żądającego niczego w zamian, bezinteresownej pomocy, wreszcie szczerej i gorliwej modlitwy za niego. Tym kimś możemy być i my sami.
W chwilach trudności i smutku, modląc się do Boga słowami modlitwy, której apostołów nauczył sam Zbawiciel wołamy: Ojcze nasz… i odpuść nam nasze winy jak i my odpuszczamy winowajcom naszym… Amen. Amen, a więc niech tak będzie. I tu należy zastanowić się czy rzeczywiście chcemy aby Bóg postąpił z nami tak samo jak my postępujemy wobec tych, którzy przeciw nam zawinili? Czy naprawdę chcemy aby Ojciec patrzył na nasze potrzeby tak jak my spoglądamy na potrzeby innych ludzi? Czy na pewno chcemy aby pomógł nam tak jak i my pomagamy innym? Jeżeli odpowiedź nie brzmi: „tak, tego chcę” to znak, że coś powinniśmy zmienić. To znak, że wciąż wiele nam brakuje aby być „synami Najwyższego” (Łk 6,35).
I właśnie dzisiaj z ust Samego Mesjasza padają słowa, w których jest odpowiedź. Słowa dające nam konkretne polecenia, co robić i jak postępować względem drugiego człowieka. „Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie!” (Łk 6,31) – nie bądźcie zawistni, nie bądźcie samolubi, nie bądźcie egoistyczni, zobaczcie drugiego człowieka, nie tylko patrzcie na niego ale go zobaczcie, dojrzyjcie jego potrzeby i pomóżcie na miarę własnych możliwości. Wspomóżcie ubogiego! Pocieszcie płaczącego! Wybaczcie temu, który wobec was zawinił! „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny!” (Łk 6, 36). Gdy tak będziemy postępować, nasze życie będzie odbiciem Bożych przykazań, gdyż sam Zbawiciel mówi ”braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je” (Łk 8, 21).
Nie zwlekajmy więc, niech dzisiejsza niedziela będzie tym dniem, w którym powtórzymy słowa św. Antoniego Wielkiego brzmiące „dzisiaj zacznę”. . . i rzeczywiście zacznijmy, zacznijmy żyć Słowem Bożym, zacznijmy słuchać go nie tylko uszami ale i sercem i wreszcie zacznijmy wcielać to Słowo w życie, codziennie, krok za krokiem zmierzając ku pełni życia prawdziwie Chrześcijańskiego „A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego” (Łk 6,35). Amen.
— ks. Igor Habura
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.