śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Pytania i odpowiedzi 13 listopada 2002

Masz pytanie?

Prześlij je do nas.

Czy Wielebny Ojciec uważa, za słuszne twierdzenie, ze na świętej ziemi prawosławnej nie może być wyznawców katolicyzmu?

Załużmy, teoretycznie, że jest "święta ziemia katolicka", a nikt nie protestuje w Polsce, że swą działalnośc prowadzi Kościół Prawosławny, chociażby w niektórych miastach Polski Zachodniej.

Czy wyobraża sobie Ojciec sutuację, kiedy duchowni prowaosławni są wydalani czy nie wpuszczani do katolickiej Polski!

Domyślam się, ze pytanie dotyczy stosunków między Kościołem prawosławnym i rzymskokatolickim w Rosji, oraz sytuacji Kościoła rzymskokatolickiego w tym państwie.

Nikt nie twierdzi, że na "świętej ziemi prawosławnej" (jak Pan nazwał) nie może być katolików.

Nikt nie twierdzi, że Kościół rzymskokatolicki nie może prowadzić działalności na terenach gdzie jest większość prawosławnych.

Cały problem dotyczy sposobów, metod i celów tej działalności.

Zarzut prozelityzmu (bo to jest największy problem), który jest podnoszony dzisiaj przez Kościół rosyjski wobec Kościoła katolickiego, nie jest zarzutem nowym. Był on wysuwany wcześniej przez Patriarchat jerozolimski oraz przez inne lokalne Kościoły prawosławne. To był między innymi powód wycofania się Patriarchatu Jerozolimy (i innych prawosławnych Kościołów lokalnych również) z dialogu prawosławno–katolickiego. Nie jest to więc tylko specyficzny zarzut Kościoła rosyjskiego. Być może prozelityzm nie polega tu na dosłownym namawianiu do zmiany wyznania, ale niektóre działania, niektórych duchownych Kościoła katolickiego są odbierane przez społeczności oraz hierarchię i duchownych prawosławnych jako przejaw prozelityzmu. Nawet w posłaniu zwierzchników Kościołów prawosławnych z 1993 roku znalazł się sprzeciw Kościołów prawosławnych wobec prozelityzmu Kościołów zachodnich. Chodziło o Kościół katolicki i o wolne wspólnoty ewangeliczne z Ameryki, które prowadziły w Rosji, ale nie tylko, swoją działalność misyjną nie zawsze opartą na braterskiej miłości. Myślę, że w tym przypadku już nie chodzi tylko i wyłącznie o to, na ile i jak, chodzi o sam fakt i interpretację tego zdarzenia. Prawosławni odbierają działania niektórych duchownych — nie mówię, że wszystkich — jako zabieganie o wiernych Kościoła katolickiego kosztem wiernych Kościoła prawosławnego.

Natomiast nie muszę wyobrażać sobie, że "duchowni prawosławni są wydalani lub nie wpuszczani do Katolickiej Polski". To miało miejsce w okresie międzywojennym, kiedy trzech biskupów:

bp Sergiusz w 1922 roku (nawet nie uznawano jego święceń biskupich),

abp Włodzimierz w 1924 roku,

bp Eleuteriusz, najpierw więziony w klasztorze o. Kamedułów w Krakowie, w 1922

zostali wydaleni z Polski.

Za przykład niech też posłuży wydalenie z Polski w październiku 1933r. radcy prawnego Prawosławnej Metropoli w Warszawie bez podania żadnych przyczyn.

— ks. Jerzy Tofiluk

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →

Najnowsze aktualności

wszystkie →