Dwudziestego siódmego czerwca przypada pierwsza rocznica śmierci o.
Dwudziestego siódmego czerwca przypada pierwsza rocznica śmierci o. Stojana Stojanova, proboszcza parafii Świętej Trójcy w Dobriczu (północno-wschodnia Bułgaria). Kapłana, który w Bułgarii przeżywającej kryzys wiary był autorytetem; paradoksalnie, nie jest to częste wśród duchownych, gdyż kler w tym kraju dość często przez media jest atakowany. Jedną z podstawowych cech wiary chrześcijańskiej jest działalność dobroczynna. Właśnie takiej działalności o. Stojan poświęcił swoje życie.
Idea takiej działalności zrodziła się w duszy ks. Stojana po wizycie w pewnej cerkwi w Rumunii. Przed oczami stanęły mu dzieci szwendające się po ulicy, biedne i głodne, a także inni potrzebujący.
Pierwszym krokiem było wybudowanie stołówki, na której mogli posilić się wszyscy, oraz świetlicy dla dzieci. To nastąpiło w 2002 roku. Początki były trudne – o. Stojan chciał dać dzieciom przewijającym się przez świetlicę nie tylko jedzenie czy inną pomoc materialną, ale przede wszystkim pokierować życiowo, pomóc znaleźć pracę itp. Z pierwszej trzydziestki, która przewinęła się przez pierwsze 3 lata, nielicznych udało się kapłanowi zwrócić na właściwe tory. Ojciec Stojan się nie poddał, a wręcz przeciwnie – poszerzał swoją działalność, obejmując opieką także dorosłych bezdomnych i samotne matki z dziećmi.
Pierwszym wielkim sukcesem była Nikolinka ze wsi Primorci. Do ojca Stojana zwróciła się w 2009 roku – muzułmanka, dopiero co rozwiodła się z mężem, została wyrzucona na bruk bez środków do życia z dwójką dzieci (trzynastoletni chłopiec i dziesięcioletnia dziewczynka). Był październik, nadchodziła zima, a słyszała o działalności proboszcza z Dobricza. Ojciec Stojan przyjął ich do ośrodka założonego przez niego przy cerkwi. Tak więc, mieli już dach nad głową, ale Nikolinki nikt nie chciał zatrudnić – była przecież samotną, bezdomną matką. Zaczęła więc gotować posiłki w stołówce powstałej w 2002 roku. Przy okazji poznawała chrześcijańską wiarę. Wreszcie, wraz z dziećmi, przyjęła chrzest i inne sakramenty w Cerkwi, zaczęła również piec prosfory dla parafii. Całej trójce udało się wyjść na prostą, syn nawet poszedł do seminarium duchownego. Po tym już sprawy potoczyły się bardzo dobrze: wieść o sukcesach o. Stojana się rozniosła, ludzie zaczęli dawać większe datki, zaczęły pomagać także władze lokalne. Działalność duchownego zaczęła też przynosić konkretne owoce choćby w postaci podopiecznych ośrodka, którzy sięgnęli dna przez swoje nałogi, a dzięki miłości i wzorowi płynącymi od o. Stojana, walczą ze swoimi słabościami, zaczynają również żyć cerkiewnym rytmem.
W międzyczasie o. Stojan założył również Centrum Duchowe im. św. Petki przy parafii wraz z biblioteką, w której udało się zgromadzić prawie 2500 książek religijnych. Warto wspomnieć, iż centrum to w 2004 roku odwiedził zwierzchnik naszej Cerkwi, metropolita Sawa.
Jednym z ostatnich zrealizowanych pomysłów ks. Stojana była farma przy parafii – to źródło pożywienia, jak i zajęcie dla osób mieszkających w ośrodku, a także cieplarnia we wsi Pobeda.
W 2014 roku o. Stojana dotknęła ciężka choroba, i choć ostatni czas spędził w szpitalu św. Anny w Sofii, to, jak mówią jego bliscy, do samego końca miał pieczę nad wszystkimi sprawami parafii i ośrodków powstałych przy niej.
Dzieło o. Stojana wciąż trwa i się rozwija. To właśnie pokazuje 23-minutowy film pt. Uczynki wiary (bułg. Dela na wiarata) przygotowany specjalnie z powodu pierwszej rocznicy śmierci o. Stojana. Film można obejrzeć w tym miejscu.
Na podstawie: dveri.bg
— Dominika Kovačević
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.