Grupa 35 prawosławnych chrześcijan, należących do organizacji Prawosławny Chrześcijański Laikat (OCL), zwróciła się do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych o interpretację terminu „statut kościoła” oraz jego znaczenia prawnego.
Grupa 35 prawosławnych chrześcijan, należących do organizacji Prawosławny Chrześcijański Laikat (OCL), zwróciła się do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych o interpretację terminu „statut kościoła” oraz jego znaczenia prawnego. W ich ocenie dochodzi do łamania statutu z roku 1977, w oparciu o który funkcjonuje Grecka Archidiecezja Kościoła Prawosławnego w USA. Dopuszcza się tego zwierzchnik Archidiecezji – arcybiskup Demetrios oraz Patriarchat Konstantynopolitański, któremu ona podlega.
Statut Archidiecezji został zaakceptowany tak przez złożony z duchowieństwa oraz wiernych świeckich Kongres Archidiecezji, jak i Patriarchat Konstantynopolitański. Stanowi on, że o najważniejszych sprawach Kościoła decyduje Kongres, w skład którego wchodzi duchowieństwo oraz świeccy delegaci wybrani we wszystkich diecezjach. To właśnie Kongres jest najwyższym ciałem stanowiącym prawo dla Archidiecezji. Z drugiej jednak strony ten sam statut wskazuje, że jego zmiany dokonuje się na wniosek Kongresu po uprzednim przedłożeniu jej Patriarchatowi Ekumenicznemu i po jego aprobacie. Sygnatariusze podkreślają, że tylko tak można wpływać na życie Archidiecezji. Z tego powodu sprzeciwiają się ingerencji Patriarachtu, które w ich ocenie dotykają bieżącego życia ich Cerkwi.
Kością niezgody okazał się nowy statut Archidiecezji. Wprowadzono go ostatnio w życie bez aprobaty Kongresu wbrew postanowieniom statutu z roku 1977. Ogranicza on w ocenie sygnatariuszy znacznie rolę duchowieństwa oraz świeckich w zarządzaniu Archidiecezją. W specjalnym oświadczeniu dla prasy przewodniczący organizacji Prawosławny Chrześcijański Laikat George Matsoukas podkreślił, że Patriarchat oraz Archidiecezja negują fakt, że Kościół Prawosławny z niezmiennymi podstawami teologicznymi, w różnych krajach i środowiskach nie odrzucając zasad wynikających z Tradycji wykształca właściwe danemu miejscu wartości i tradycje, które dotyczą także zasad zarządzania i podejmowania decyzji w Kościele.
Nie jest to pierwszy konflikt w ramach Kościoła Prawosławnego w Ameryce. Na terenie Stanów Zjednoczonych oraz Kanady funkcjonuje wiele prawosławnych jurysdykcji. Większość z nich ciągle powiązana jest więzami kanonicznymi z macierzystymi cerkwiami w „Starym Świecie”. Podobne tendencje mają miejsce na przykład w Archidiecezji Ameryki Patriarchatu Antiocheńskiego, którego zwierzchnik – metropolita Filip po wielu latach starań w ubiegłym roku w listopadzie uzyskał autonomię dla Archidiecezji. Największą niezależnością cieszy się Kościół Prawosławny Ameryki – tzw. OCA (dawniej metropolia Patriarchatu Moskiewskiego), który od swojego macierzystego Patriarchatu w roku 1970 otrzymał autokefalię, która nie jest zresztą uznawana przez wszystkie Prawosławne Kościoły.
W Ameryce wciąż podnoszona jest kwestia zjednoczenia prawosławnych chrześcijan w jedną prawosławną jurysdykcję, zgodnie z zasadą „jedno miasto – jeden biskup”. Zaczątkiem tej jedności jest powołana do życia Stała Konferencja Prawosławnych Kanonicznych Biskupów Ameryki Północnej (SCOBA), której przewodniczy wspomniany wyżej arcybiskup Demetrios.
Na zdjęciu od lewej: Arcybiskup Demetrios i Patriarcha Bartłomiej w trakcie niedawnej konsekracji cerkwi na Kubie
— Szymon Krzyszczuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.