W piątkowy wieczór trzeciego stycznia w Trypolisie – drugim pod względem wielkości i znaczenia mieście w Libanie – podpalono jedną ze starszych chrześcijańskich bibliotek funkcjonujących po dziś dzień na Bliskim Wschodzie.
W piątkowy wieczór trzeciego stycznia w Trypolisie – drugim pod względem wielkości i znaczenia mieście w Libanie – podpalono jedną ze starszych chrześcijańskich bibliotek funkcjonujących po dziś dzień na Bliskim Wschodzie. Niemalże 2/3 osiemdziesięciotysięcznych zbiorów ksiąg i starych rękopisów zostało bezpowrotnie zniszczonych w wyniku pożaru oraz jego gaszenia wodą.
Biblioteka Al-Saeh znajduje się w historycznym centrum Trypolisu, a opiekę sprawują nad nią prawosławny Patriarchat Antiocheński. Za podpaleniem stoją muzułmanie, którzy w przededniu pożaru oskarżyli zarządzającego biblioteką o. Ibrahima Saruża o obrażenie proroka Mahometa, bowiem pomiędzy stronicami jednej z przechowywanych ksiąg odnaleziono karteczkę o takiej treści. Najprawdopodobniej zwitek ten ktoś podrzucił wcześniej. Ponadto duchownemu zarzucono zamieszczanie „antyislamskich” treści w Internecie.
Choć kapłan od razu po wyjściu tego faktu na jaw wyjaśnił, iż nie ma z tą sprawą nic wspólnego, i spotkał się z lokalnymi przywódcami muzułmańskimi, wyznawcy islamu wyszli w proteście na ulice, i doszło do podpalenia biblioteki z bezcennymi zbiorami.
Po pożarze o. Ibrahim wystąpił w telewizji by wyznać, że przebacza napastnikom. Dodał również: Nie interesuje mnie dociekanie, kto to dokładnie zrobił. To zadanie sił bezpieczeństwa i rządu, by doprowadzić ich do odpowiedzialności. Ja natomiast mam ich kochać. Setki mieszkańców Trypolisu wyszło na ulice, by tym razem zaprotestować przeciwko takim aktom nienawiści międzyreligijnej i wciąganiu Libanu w wojnę domową toczącą się w sąsiedniej Syrii. Z kolei w niedzielę wielki mufti, szejk Muhammad Qabbani, nazwał atak „barbarzyńskim” i stwierdził, iż nie odzwierciedla on prawdziwych wartości islamu.
Natomiast jeszcze w sobotę na specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej przedstawiciele Sił Bezpieczeństwa wyjawili, iż artykuły obrażające islam, które miał napisać prawosławny duchowny, w rzeczywistości napisał niepowiązany z nim w żaden sposób obcokrajowiec, a konkretnie obywatel Danii. Tego samego dnia prawosławna archidiecezja Trypolisu, Kury i okolic wydała specjalne oświadczenie, w którym potępiła bezpodstawne ataki na o. Ibrahima, a także sam akt podpalenia biblioteki, który określiła mianem zamachu na myśl, kulturę i prawo.
Organizacja non-profit Logos odpowiadając na apel ks. Ibrahima o pomoc, już w niedzielę rozpoczęła kampanię mającą na celu rekonstrukcję uszkodzonych zbiorów biblioteki. Wkrótce potem Samira Saridar – przewodniczący organizacji – otrzymała wiele telefonów z ofiarowaną pomocą w zakupie nowych woluminów.
Liban jest bardzo zróżnicowany religijnie: mieszkają w nim wyznawcy różnych odłamów tak islamu, jak i chrześcijaństwa. Jest to jedyny arabski kraj, w którym wciąż blisko połowa mieszkańców to wyznawcy Chrystusa. Spora część z nich to prawosławni, którzy podlegają Patriarchatowi Antiocheńskiemu, jednakże większość chrześcijan libańskich to maronici – wierni jednego z Katolickich Kościołów Wschodnich.
Na podstawie: radiosvetigora.wordpress.com, dailystar.com.lb, archtripoli.com
— Dominika Kovačević
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.