Od czasu rewolucji w Libii w tym arabskim kraju ciągle dochodzi do ataków na chrześcijan, również prawosławnych, m.in.
Od czasu rewolucji w Libii w tym arabskim kraju ciągle dochodzi do ataków na chrześcijan, również prawosławnych, m.in. już wielokrotnie próbowano zniszczyć zabytkową cerkiew św. Jerzego w stolicy kraju – Trypolisie oraz zaatakować jej proboszcza, tamtejszy cmentarz prawosławny, koptyjską cerkiew w Bengazi. W grudniu zeszłego roku przez ładunek wybuchowy podłożony pod koptyjską cerkiew w Misracie zginęły dwie osoby, a dwie inne zostały ranne itp.
W ostatnim czasie coraz częściej dochodzi do zatrzymań chrześcijan różnych wyznań przez skrajnych muzułmanów rządzących krajem – salafistów – za „prozelityzm” na „ziemi muzułmańskiej”. Do zatrzymania wystarczy nawet krzyżyk noszony na piersi, posiadanie Biblii czy ikonki.
W tym tygodniu salafiści aresztowali aż około stu wiernych prawosławnej koptyjskiej parafii w Bengazi. Zatrzymanych torturowano, ogolono im głowy i za pomocą kwasu próbowano usunąć wytatuowane krzyżyki na nadgarstkach; wśród prawosławnych Egipcjan – Koptów – istnieje obyczaj, by nowo ochrzczony miał wytatuowany krzyżyk na nadgarstku.
W czwartek, dowiedziawszy się o całej sprawie, głos zabrał koptyjski biskup Libii Pachomiusz, który poprosił egipski rząd o pomoc w uwolnieniu więźniów i dodał: To nie ma sensu, by nagle aż stu Egipcjan zaczęło uprawiać działalność prozelicką na terenie innego państwa. Za zatrzymanymi wstawili się również prozachodni aktywiści libijscy, dzięki którym cała sprawa ujrzała światło dzienne.
Chrześcijaństwo do Libii dotarło już w pierwszych wiekach. Obecnie znakomita większość libijskich chrześcijan to imigranci bądź ich bardzo odlegli potomkowie – rodowitym niechrześcijańskim Libijczykom nawet zakazuje się wejścia do cerkwi czy kościoła pod groźbą kary śmierci.
Na podstawie: theorthodoxchurch.info
— Dominika Kovačević
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.