Metropolita łucki i wołyński Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego (Patriarchatu Moskiewskiego) w trakcie wizyty patriarchy Cyryla na Ukrainie udzielił wywiadu agencji RIA Nowosti.
Metropolita łucki i wołyński Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego (Patriarchatu Moskiewskiego) w trakcie wizyty patriarchy Cyryla na Ukrainie udzielił wywiadu agencji RIA Nowosti. Odpowiadając na pytanie dziennikarza o potrzebę autokefalii dla Kościoła prawosławnego na Ukrainie stwierdził on m. in.: Gdyby dokonano tego wcześniej – jeszcze w 1988 r., gdy świętowano 1000-lecie Chrztu Rusi - wtedy byłoby to, zapewne, we właściwym czasie. Wtedy nieżyjący już metropolita połtawski Teodozy radził członkom Synodu Biskupów Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego dać Ukrainie taki prezent – godność patriarchy dla hierarchy-ordynariusza w mieście Kijowie.
Jak zaznacza w swym komentarzu agencja informacyjna RIA Nowosti metropolita Nifont był dotychczas uważany za zwolennika uzyskania kanonicznej autokefalii dla Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego. Metropolita stwierdza w wywiadzie: Pięć lat temu u nas na Wołyniu autokefalia przyniosłaby korzyść.
Jednocześnie metropolita wyraża w wywiadzie pogląd: Dzisiaj kwestia autokefalii nie jest już odbierana tak, jak wcześniej, nawet u nas na Wołyniu. Uważa, że Obecnie, nawet jeśli autokefalia będzie zgodna z prawem [kanonicznym], mimo wszystko spowoduje ona rozłam. Połowa parafii, nawet u mnie, odejdzie do patriarchy rosyjskiego (w bezpośrednią jurysdykcję). To będzie kanoniczny rozłam, ale jednak rozłam.
Źródło: http://www.rian.ru/society/20090805/179770506.htm
— Grzegorz Kuprianowicz
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.