Dzisiaj w Moskwie odbył się pogrzeb zamordowanego ks.
Dzisiaj w Moskwie odbył się pogrzeb zamordowanego ks. Daniiła Sysojewa. W nabożeństwie uczestniczył patriarcha Cyryl.
Jak już pisaliśmy (zob. http://www.cerkiew.pl/index.php?id=66&tx_ttnews[tt_news]=12062&tx_ttnews[backPid]=66&cHash=b6b7e14cd3 ), kapłan został zabity 19 listopada ok. godz. 22.45 w moskiewskiej cerkwi św. apostoła Tomasza, gdzie był proboszczem. Zabójca oddał cztery strzały, z których minimum dwa (w głowę i w szyję) były wycelowane w ks. Daniiła. Od otrzymanych ran kapłan zmarł w karetce pogotowia.
Większość z komentatorów zgadza się, że kapłan został zabity z powodu swojej aktywnej działalności misyjnej. Od dłuższego czasu, ks. Daniił prowadził dyskusję z ekstremistycznymi nurtami islamu. Znana była również jego działalność ewangelizacyjna wśród moskiewskich muzułmanów – gastarbeiterów. W ciągu ostatnich dwóch lat w naszej cerkwi ochrzciliśmy przeszło 80 muzułmanów. Są wśród nich Tatarzy, Uzbecy, Czeczeńcy oraz ludzie z Dagestanu - oznajmił ks. Daniił w swoim ostatnim wywiadzie w gazecie "Komsomolskaja prawda". Prawdopodobnie misyjna działalność stała się też przyczyną gróźb, które zaczęły napływać na adres kapłana cztery lata temu po tym, jak przeprowadził on publiczną dyskusję z Wiaczesławem Połosinym, byłym duchownym prawosławnym, który przeszedł na islam.
O groźbach tych mówił też sam ks. Daniił: Regularnie mi grożono: i przez telefon, i przez pocztę elektroniczną. Czternaście razy obiecywano mi odciąć głowę. Rok temu skontaktowało się ze mną FSB (Federalna Służba Bezpieczeństwa - przyp. tłum). Powiedzieli, że wykryli jakiś spisek, jakoby przygotowywano na mnie zamach. A ja nawet nie wiedziałem… Ale Bóg jest miłosierny!
Organy wymiaru sprawiedliwości na razie nie robią żadnych daleko idących przypuszczeń. Przedstawiciel Komitetu Śledczego Prokuratury Generalnej wkluczył natomiast majątkowe motywy przestępstwa. Milicja dowiedziała się również, że zabójca uprzednio dzwonił do ks. Daniiła i dowiadywał się, czy ten będzie w świątyni w zaplanowanym dla zbrodni czasie. Zdaniem Kiriłła Frołowa, przyjaciela zabitego, istnieją przesłanki by sądzić, że ks. Daniił był śledzony: lubił do późna zostawać w cerkwi, gdzie pisał swoje prace teologiczne i artykuły. Przestępca wybrał optymalny moment, kiedy kapłan był praktycznie sam - przypuszcza Frołow. Fakt, że zabójca nie wiedział dokładnie, jak wygląda ks. Daniił (musiał zapytać w świątyni, gdzie jest człowiek o nazwisku Sysojew) świadczy o tym, że nie był to zawodowy morderca.
Od razu po śmierci ks. Daniiła wyrazy współczucia pod adresem jego rodziny wyraził patriarcha Cyryl, który podkreślił: Każde bezprawne odebranie ludzkiego życia jest ciężkim grzechem. Ale zabójstwo kapłana w świątyni – to na dodatek wyzwanie rzucone Bożemu prawu, zelżenie świętości danych przez samego Pana. Ten grzech nie pozostanie przez Boga nie pomszczony. Mam nadzieję, że dopełni się również i ludzka sprawiedliwość. Jednak, dopóki imiona przestępców pozostają nieznane, proszę wszystkich o powstrzymanie się od jakichkolwiek przedwczesnych oskarżeń lub ostrych osądów skierowanych pod adresem tych czy innych osób lub ugrupowań.
W związku ze śmiercią ks. Daniiła komentarza udzielił jego kolega w pracy misyjnej, protodiakon Andrej Kurajew. W wywiadzie udzielonym agencji "Interfax" zakomunikował: Jestem przekonany, że był to wystrzał umotywowany religijnie. Jeśli tak było, to oczywiście ojciec Daniił zasila szeregi rosyjskich nowomęczenników. W przeświadczeniu Kurajewa, jedyną rzeczą, która mogła wywołać nienawiść wobec księdza Daniiła Sysojewa, były nie jakieś szczegóły jego prywatnego życia, nie jakiś biznes, z którym nie mógł być w żaden sposób związany, ale właśnie jego prawosławna działalność ewangelizacyjna, bardzo żywa, osobista, gorąca. Ojciec Andrej zaznaczył, że zamordowany kapłan był narodowości tatarskiej i jego misja była w dużej mierze ukierunkowana na muzułmańską inteligencję. Zdarzały się gorące dyskusje, otwarte, publiczne. Nie wykluczam, że mogło być tak, że komuś z tych, którzy uczestniczyli w jego rozmowach, zabrakło ludzkich argumentów i ludzkiego opanowania, i kula okazała się ostatecznym argumentem w polemice z prawosławnym kapłanem - oznajmił.
Swój punkt widzenia przedstawili również przedstawiciele Rady Muftich Rosji. Zarówno w swoim, jak i w imieniu swoich kolegów składam wyrazy współczucia. To gwałtowne, wyzywające przestępstwo. Jeśli powstają pytania wobec kapłana, to odpowiedzi na nie należy szukać ucywilizowanym sposobem, a nie przez zabójstwo - oznajmił pierwszy zastępca przewodniczącego Duchowego Kierownictwa Muzułmanów europejskiej części Rosji, Damir Gizatullin. Wyraził również przekonanie, że tego przestępstwa nie mógłby popełnić wierzący człowiek, obojętnie jaką religię by wyznawał. Religia, a w szczególności islam, zakazuje zabójstwa człowieka: zabicie jednego człowieka przyrównuje się do zabicia całej ludzkości. Poza tym muzułmanie i prawosławni są przedstawicielami abrahamowej linii monoteizmu. Tacy ludzie nigdy nie podniosą ręki na swoich braci.
Ksiądz Daniił miał 35 lat. Zostawił żonę i troje dzieci. W ostatnich latach swojego życia poświęcał wiele czasu pracy misyjnej – między innymi założył szkołę dla kaznodziejów – misjonarzy w Moskwie oraz przystąpił do organizacji podobnych szkół w Saratowie, Ulianowsku i Murmańsku.
Pogrzeb ks. Daniiła Sysojewa odbył się w przedstawicielstwie Pustelni Optyńskiej, w cerkwi apostołów Piotra i Pawła w Jasenewo (południowo-zachodni okręg Moskwy), gdzie zamordowany był przez pewien czas wikariuszem. W tej samej miejscowości służy również jego ojciec, kapłan Aleksij Sysojew, proboszcz cerkwi Apostoła Jana Teologa przy cerkiewnym gimnazjum "Jasenewo". Kapłan został pochowany na cmentarzu kuncewskim w Moskwie.
Na podst. www.bogoslov.ru, www.interfax.ru Fot. www.pravoslavie.ru
— Grzegorz Makal
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.