Przewodniczący katedry teologii państwowego uniwersytetu w Tule, ks.
Przewodniczący katedry teologii państwowego uniwersytetu w Tule, ks. Lew Machno wezwał swoich kolegów, by ci zajmowali się ewangelizowaniem, a nie walką ze spodniami swoich parafianek.
Sami księża często czepiają się ludzi o głupstwa. Na przykład kobiet o spodnie. A to, że jest im zimno i wiele kobiet, jeżeli nie będzie chodzić w spodniach, zachoruje, ich nie interesuje. Tacy księża tak jakby do dzisiaj żyją w Starym Testamencie. Należy zająć się teologią i oświatą, a nie walczyć ze spodniami i wydzierać się, że ktoś na dywan nastąpił - powiedział w wywiadze, który opublikowało prawosławne czasopismo "Nieskucznyj sad".
Ksiądz Lew zaznaczył również, iż proboszcz powinien wskazywać jako wzór "normalnych ludzi". A kiedy wskazują nienormalnych, oni zaczynają instruować, jak żyć i się zbawiać. Sprzedajesz świece - to sprzedawaj, nikt ciebie na duchowe nauczanie nie błogosławił. Jaka tragedia - na dywan nastąpili! Dywan, między innymi, za ofiary parafian kupiony. Ludzie do Boga się modlą, ze swoimi boleściami się do Niego zwracają, a ty ich po nogach i z krzykami - żalił się.
To po prostu chuligaństwo. I uważam, że za takie cerkiewne babcie odpowiada proboszcz. Źle wychowywał, niegodnym, niedojrzałym pobłogosławił, aby pomagali przy świątyni. - dodał kapłan.
Ksiądz Lew - w odpowiedzi na pytanie o jego reakcję w sytuacji, gdy ludzie niezwiązani z Kościołem podchodzą do niego i nie proszą o błogosławieństwo, a wyciągają rękę, zwracając się po imieniu i nazwisku - mówi: Wspaniale! Człowiek wykazuje do mnie szacunek, nazywa mnie po imieniu, które otrzymałem od rodziców, i nazwisku, które mam po ojcu! Kłaniam się, ściskam dłoń. W żadnym wypadku nikogo nie poprawiam. A my tak lubimy się wyróżniać, błogosławić! Czy zawsze kapłani zdają sobie sprawę z odpowiedzialności swojego błogosławieństwa? Dając błogosławieństwo, ty mimo woli stajesz między Bogiem i człowiekiem... Pouczanie człowieka niezwiązanego z cerkwią, by ten przy spotkaniu z kapłanem podszedł po błogosławieństwo, jest takim samym przestępstwem jak zmuszanie niewierzących do ślubu - uważa ks. Machno.
za: Interfax
— Tomasz Sulima
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.