Klasztor Dragowić, od chwili wybudowania w 1395 roku do dnia dzisiejszego, miał bardzo trudną historię.
Klasztor Dragowić, od chwili wybudowania w 1395 roku do dnia dzisiejszego, miał bardzo trudną historię. W ciągu tych sześciuset lat wielokrotnie był burzony, palony, a mnichów bardzo często z niego wypędzano. W czasach komunistycznych klasztor został celowo zatopiony wraz zokolicznymi wsiami. Nowy klasztor zbudowano powyżej miejsca, na którym wzmosił się stary. W nim mnisi mieszkali do roku 1995.
W roku 1995 po raz kolejny w swej wielowiekowej historii klasztor został spalony i obrabowany.
Wiedząc jakie wielkie znaczenie klasztor miał i ma dla pozostałych w Dalmacji kontynentalnej Serbów, biskup dalmatyński Serbskiej Cerkwi Prawosławnej Foteusz pobłogosławił działalność ojca Dziordzia Kneżewicia, którego celem była odbudowa klasztoru i od 15 września 2004 roku klasztor wznowił swoją aktywność w częściowo odnowionych budynkach. Decyzją biskupa Foteusza klasztor Dragowić otrzymał również nowego przełożonego - ojca Waronufiusza (Raszkowicia).
Według starej tradycji święto klasztoru (slawa), które przypada na dzień Narodzin Najświętszej Bogurodzicy, jest celebrowane w niedzielę poprzedzajacą święto. Tak też się stało i w tym roku. Odprawiona została Święta Liturgia, poprowadzona przez biskupa dalmatyńskiego Foteusza oraz biskupa górnokarlowaczkiego (w Chorwacji środkowej) Gerasyma, odbyły się również uroczystości pierwszej slawy w nowo odbudowanym klasztorze. Przybyli również dostojni goście, ambasador Serbii i Czarnogóry w Chorwacji, Milan Symurdić oraz przedstawiciel Serbów w chorwackim parlamencie Ratko Gaica.
Biskup Foteusz powiedział podczas uroczystości, że wznowienie działalności klasztoru Dragowić to wyjątkowe wydarzenie dla prawosławnej ludności w diecezji dalmatyńskiej, ponieważ odżyła jeszcze jedna światynia, w której wysławiane będzie imię Boże. Klasztory to miejsca nieustannej modlitwy, zaś mnisi oddalając się od świata pozostają w ciągłej wspólnocie z Bogiem. Swoją modlitwą pomagają wszystkim, którym taka pomoc jest potrzebna. Klasztor Dragowić był kiedyś miejscem, w którym wszyscy, niezależnie od wyznania, mogli oczekiwać modlitewnej pomocy braci i tak też będzie od dziś.
— Dušan-Vladislav Paždjerski<br>Ewelina Chacia
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.