czw, 13 sie (31 lip) czwartek, 13 sie (31 lip) 2026 roku juliański
Kalendarz →
Świat 6 lutego 2009

"On ochrzcił wielu komunistów"

Metropolita Cyryl ochrzcił w okresie sowieckim wielu obywateli Związku Radzieckiego, również członków KPZR – opowiada Wadim Mielnikow, który przyjaźnił się z wybranym w niedzielę na tron patriarchy Moskwy i całej Rusi Cyrylem ponad 20 lat.

Metropolita Cyryl ochrzcił w okresie sowieckim wielu obywateli Związku Radzieckiego, również członków KPZR – opowiada Wadim Mielnikow, który przyjaźnił się z wybranym w niedzielę na tron patriarchy Moskwy i całej Rusi Cyrylem ponad 20 lat. Sam opowiadał jak w Leningradzie potajemnie błogosławił niemal wszystkich sekretarzy obkomów (obłasnyj komitet – przyp.aut.) – podkreślił Mielnikow w wywiadzie dla "Moskiewskiego Komsomolca".

Przyjaciel władyki, dzieląc się wspomnieniami, nazywa go "szczodrym i uważnym" człowiekiem. Pewnego razu poprosiliśmy go, aby przywiózł z Genewy adidasy dla syna. Przywiózł, ale pieniędzy nie chciał przyjąć. A przecież to drogie buty były 80 franków kosztowały! – opowiada W. Mielnikow. Nadal przechowuje w domu dwa jaja, które hierarcha podarował na Wielkanoc. Te jajka mają już 25 lat, lecz nie zepsuły się i nie pękły! Mamy od Cyryla ikony, pamiątkowy talerz, Biblię i dwa kielichy z kolorowego szkła. On nigdy do nas z pustymi rękoma nie przyjeżdżał – mówił przyjaciel hierarchy z młodości.

Przed laty Wadim Mielnikow był konsulem ambasady ZSRR w Genewie, a przy tym zaciekłym ateistą. Z władyką zapoznał się w 1972 roku, gdy ten, będąc jeszcze archimandrytą, wchodził w skład konsularnej ewidencji. Zwróćcie uwagę, jak przystojnym mężczyzną był w młodości! Niestety, żony nie chciał, został mnichem. Chociaż kobietom się podobał. Cyryl był wysoki, młody, wciąż się uśmiechał, zawsze miał dobry nastrój ludzie do niego ciągnęli. Przypuszczam, że nie jedna panna do niego wzdychała. Wtedy myślałem "ach, taki chłopak przepada!" – przyznaje Mielnikow, pokazując fotografie z dzisiejszym patriarchą Moskwy i całej Rusi. Przypomina sobie, "jak zwinnie" ojciec Cyryl jeździł na nartach, interesował się podwodnym pływaniem. Przestraszyliśmy się okropnie, gdy dał nura pod wodę i przez kilka minut go nie było! – wspomina przyjaciel władyki, opowiadając o podróży do letniskowego Komarowa.

Jedynym tematem, którego nie poruszali między sobą, była religia. Na tym polu byśmy się chyba nie zrozumieli. Cyryl był wojującym chrześcijaninem, a ja wojującym ateistą – zakończył W. Mielnikow.

za: Interfax

— Tomasz Sulima

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze z Polski

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →