W związku ze śmiercią patriarchy Antiochii Ignacego IV (o której pisaliśmy tutaj), w ostatnim czasie na arabskich prawosławnych stronach internetowych wierni, którzy znali zmarłego władykę osobiście, publikują swoje wspomnienia związane z nim.
W związku ze śmiercią patriarchy Antiochii Ignacego IV (o której pisaliśmy tutaj), w ostatnim czasie na arabskich prawosławnych stronach internetowych wierni, którzy znali zmarłego władykę osobiście, publikują swoje wspomnienia związane z nim. Warto się z nimi zapoznać, gdyż patriarcha Ignacy, przewodniczący Cerkwi w Libanie i Syrii w tak trudnych dla tych krajów czasach, jawi się dla nas przykładem do naśladowania, a z racji bariery językowej i odległości przeciętnemu prawosławnemu z Polski postać ta jest mało znana.
Na początku warto zaznaczyć, iż dla patriarchy Ignacego wzorem był jego patron – św. Ignacy Antiocheński, który świadczył o Chrystusie przykładnym życiem, głosił Go z wielkim entuzjazmem, szukał kontaktu z prostym ludem. Taki też był zmarły patriarcha Antiochii. Mimo że był bardzo wykształconym człowiekiem (studiował filozofię, filologię i teologię na uniwersytetach w Bejrucie jak i Paryżu), organizował różne spotkania i akcje dla zwykłych wiernych, a szczególnie dla młodzieży. Kiedy w latach 60’, już jako biskup, wykładał na słynnym Uniwersytecie Balamandzkim (Liban), a zarazem był założycielem i kierownikiem sekcji teologicznej na tejże uczelni, każdego tygodnia spotykał się z młodzieżą, by rozważać słowa Ewangelii, rozmawiać z nimi o problemach dotykających Cerkiew i arabskie społeczeństwo. Czynił to mimo natłoku obowiązków. W każdą środę i niedzielę sprawował ponadto Liturgię w cerkwi uniwersyteckiej, na które przychodziło wielu wiernych, także z innych parafii, by móc posłuchać jego kazań – w tamtych czasach w cerkwiach Patriarchatu Antiocheńskiego kazania były wygłaszane tylko okazjonalnie. Dopiero potem, również dzięki niemu, stały się one normą. Oprócz wagi kazań, podkreślał również rolę śpiewu liturgicznego, upiększającego nabożeństwa, a przede wszystkim pełnego teologii. Sam patriarcha już od najmłodszych lat starał się służyć śpiewem w cerkwi. Jako hierarcha starał się także przywrócić praktykę częstego przystępowania wiernych do Eucharystii, która zanikła w Cerkwi antiocheńskiej - teraz jest ona normą. Był on również założycielem Bractwa Młodzieży Prawosławnej na terenie Libanu i Syrii, z którego wywodzi się kilku dzisiejszych biskupów i kierowników duchowych Cerkwi antiocheńskiej. Biskup Ignacy działał nie tylko lokalnie: był jednym z założycieli Syndesmosu – międzynarodowej organizacji młodzieży prawosławnej. Kursował między Libanem, Syrią i Francją, uczestniczył w prawosławnych międzynarodowych konferencjach, tym samym świadcząc i przypominając o wciąż silnej i żywej Cerkwi antiocheńskiej – kiedyś jednym z najpotężniejszych ośrodków prawosławnej myśli. Choć wciąż w biegu, pierwszy przychodził do cerkwi, i ostatni z niej wychodził - po nabożeństwie zawsze rozmawiał z wiernymi, pytał o zdrowie, co nowego słychać. Nie tworzył sztucznego dystansu biskup - świeccy; chciał być dla swoich wiernych przede wszystkim ojcem. W wolnym czasie, miast odpoczywać, wciąż pracował i dokształcał się, mówiono: patriarcha nie śpi, tylko czyta.
Zgodnie z relacją tych, co znali patriarchę Ignacego, do końca życia pozostał przede wszystkim mnichem, trwając w ascezie. Jadał mało, żył prosto mimo otaczających go honorów, gdyż pamiętał o trudnym dzieciństwie w ubogiej syryjskiej wiosce. Wszystkie pieniądze, jakie dostawał, oddawał Cerkwi. Raymond Rizk, jeden z uczniów Instytutu Teologicznego w Balamand, wspomina taką sytuację:
Biskup Ignacy miał w zwyczaju zawsze być punktualnie, uczył nas przestrzegania czasu, harmonogramu. Pewnego wieczoru miałem mu towarzyszyć w drodze z jego domu na uczelnię, gdzie miał poprowadzić jakieś spotkanie. Jednakże, wtedy wyjątkowo wydawał się ociągać z wyjściem z domu, co było zupełnie nietypowym dla niego – przecież zawsze przestrzegał umówionej godziny. Mówiłem mu, że ludzie czekają na niego, naciskałem, byśmy wreszcie ruszyli na uczelnię. W końcu, pod moją presją przyznał, iż czeka na zwrot jego jedynej pary butów, które musiał odesłać do naprawy!
Jako patriarcha, nieustannie był zaniepokojony sytuacją na Bliskim Wschodzie, apelował o pokój. Był przeciwny rewolucji w Syrii, która doprowadziła do wciąż trwającego rozlewu krwi i kompletnej destabilizacji państwa. Jego służbie przyświecało także zdanie z Dziejów Apostolskich „W Antiochii po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami” (Dz 11, 26). Dlatego też diecezje Patriarchatu Antiocheńskiego w obydwu Amerykach i Australii służą nie tylko arabskim imigrantom, lecz także działalności misyjnej. Podkreślał, jak ważne jest zjednoczenie licznych prawosławnych jurysdykcji działających w Stanach Zjednoczonych w jedną, Amerykańską Cerkiew. Apelował, by wprowadzać w życie postanowienia Zgromadzenia Kanonicznych Biskupów Ameryki Północnej i Centralnej, by dokonać wspólnego tłumaczenia tekstów liturgicznych na język angielski. Wzywał do jedności i zgody między prawosławnymi Kościołami lokalnymi – przypominał, iż stawką jest wiarygodność w oczach zarówno prawosławnych wiernych, jak i świata. Mówił, iż to można osiągnąć tylko poprzez życie Ewangelią, modlitwę, post i pokorę, do czego wzywał tak świeckich, jak i hierarchów. Podkreślał także potrzebę wspólnego świadectwa o Chrystusie Kościoła prawosławnego i katolickiego w świecie, w którym „zło coraz bardziej dominuje w ludzkiej naturze”.
Patriarcha Ignacy, mimo podeszłego wieku (91 lat), nie ustawał w służbie duszpasterskiej – pod koniec zeszłego roku towarzyszył patriarsze Cyrylowi w trakcie jego podróży do Syrii i Libanu, a jeszcze w październiku br. udał się do USA z wizytą kanoniczną. Powszechnie uznawany jest on za tego, który przez swoją działalność na różnych polach przywrócił "życie" Cerkwi antiocheńskiej.
Na koniec warto zacytować słowa patriarchy Ignacego: Zmartwychwstanie Chrystusa to akt zbawienia dokonany przez Żywego Boga, dzięki któremu człowiek ostatecznie przebił się przez ścianę śmierci.
Na podstawie: araborthodoxy.blogspot.com, acoantioquena.com Zdjęcia pochodzą ze stron antiochian.org oraz lebanese-forces.com
— Dominika Kovačević
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.