śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Świat 21 lutego 2009

"PM powinien być nie mniej wpływowy od Watykanu"

Jednym z zadań nowego patriarchy Moskwy i całej Rusi powinno stać się przekształcenie Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego w nie mniej wpływową organizację co Watykan - uważa kierownik wydziału Ukrainy Instytutu Krajów WNP, Kirył Frołow.

Jednym z zadań nowego patriarchy Moskwy i całej Rusi powinno stać się przekształcenie Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego w nie mniej wpływową organizację co Watykan - uważa kierownik wydziału Ukrainy Instytutu Krajów WNP, Kirył Frołow. Kiedy mówimy, że rosyjska Cerkiew powinna być nie mniej wpływowa od Watykanu, to absolutnie racjonalne sformułowanie problemu - i nie tylko jakościowo, intelektualnie, duchowo, lecz również ilościowo - oświadczył. K. Frołow, który stoi również na czele moskiewskiego oddziału Związków Prawosławnych Obywateli (organizacja mająca na celu rozpowszechnianie w społeczeństwie idei nauczania RKP - przyp.aut.), przypomniał, że świat zamieszkuje około miliarda katolików. Mamy pełne prawo mówić, że nam też jest potrzebny taki prawosławny miliard - powiedział.

Według jego opinii, osiągnięcie takiego ilościowego wskaźnika możliwy jest przy demograficznym rewanżu rosyjskiego ludu i tylko drogą aktywnej prawosławnej misji. Pozostałą częścią "prawosławnego miliarda" mogą być konserwatywni chrześcijanie Zachodu, którzy napotykają kryzys przede wszystkim w protestantyzmie, z jego zwyrodnieniem - błogosławieniem na śluby dla homoseksualistów oraz święceniami kobiet. W tym kontekście jestem przeciwnikiem opuszczenia Światowej Rady Kościołów przez Cerkiew rosyjską (w rzeczywistości RKP zawiesił członkowstwo w Konferencji Kościołów Europejskich, a miało to miejsce w październiku 2008 roku z powodu uczestnictwa w życiu KEK nieuznanego przez PM Apostolskiego Kościoła Estonii, o czym pisaliśmy - Kościół rosyjski zawiesza członkostwo w Konferencji Kościołów Europejskich - przyp.aut.), dlatego że jest to ogromna platforma misjonarska - zaznaczył K. Frołow.

Wskazał również na to, iż istnieją antykościelne siły, które chciałyby zmienić Patriarchat Moskiewski w muzeum starożytności, archeologiczny gabinet, sektę staruszek i nie chcą postrzegać go jako "jedyny i silny". Według jego słów, ostatnimi czasy siły te zaczęły zamieniać "antyrosyjski, antyprawosławny język, język Zbigniewa Brzezińskiego (doradca prezydenta USA Jimmy'ego Cartera ds. bezpieczeństwa narodowego - przyp.aut.) na "cerkiewnosłowiański", twierdząc, że jest to niby społeczna, misjonarska aktywność Cerkwi, a przyciąganie młodzieży, aktywne wykorzystanie internetu i telewizji rzekomo nie odpowiadają prawosławnemu życiu.

Siły te zjednoczyły się przeciw wyborowi na patriarszy tron ówczesnego metropolity Smoleńskiego i Kaliningradzkiego Cyryla, wykorzystały odpowiednie techniki dyplomatyczne (ros. политтехнологии), próbując stworzyć mu wewnątrzkościelną przeciwwagę w osobie byłego biskupa Diomida, lecz wszystkie te próby przyniosły przewidywalny krach - konstatuje Frołow.

Podkreślił, iż ten "przekonujący wynik", dzięki któremu metropolita Cyryl został wybrany na patriarchę podczas ostatniego lokalnego soboru, pozwala mówić, że żadna opozycja wobec świątobliwego patriarchy nie istnieje, posiada on kolosalne zaufanie i Cerkwi, i odpowiedniej części narodowych elit politycznych. Wybór patriarchy Cyryla nie miał alternatywy: albo on, albo zniknięcie Cerkwi rosyjskiej z historii - większość uczestników lokalnego soboru uświadomiły to sobie doskonale. Cerkiew okazała się o wiele mądrzejsza, dojrzalsza do aktywnych działań, bardziej niż tego oczekiwali sceptycy, również ci wewnątrz niej - dodał Frołow.

za: Interfax

— Tomasz Sulima

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze ze świata

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →