Jak już pisaliśmy na naszej stronie, jesteśmy świadkami stopniowego ocieplania się stosunków pomiędzy Rosyjskim Kościołem Prawosławnym Poza Granicami Rosji a Patriarchatem Moskiewskim.
Jak już pisaliśmy na naszej stronie, jesteśmy świadkami stopniowego ocieplania się stosunków pomiędzy Rosyjskim Kościołem Prawosławnym Poza Granicami Rosji a Patriarchatem Moskiewskim. Niedługo dojdzie do wizyty zwierzchnika Cerkwi Zarubieżnej Metropolity Ławra w Moskwie.
Na temat normalizacji stosunków pomiędzy pozostającymi dotychczas w konflikcie wypowiedział się hierarcha Cerkwi zarubieżnej Arcybiskup Berlina i całych Niemiec Marek na łamach pisma Jeżeniedielnyj Żurnał. Podkreślił on, że wraz z pozostałymi biskupami oczekuje dalszego wzajemnego uznania obydwu Cerkwi za części Kościoła Rosyjskiego. Dopiero potem, w duchu soborowości, w ramach Soborów obydwu Cerkwi oraz wyznaczonych przez nie komisji może dojść do porozumienia w kwestiach szczegółowych, wśród których jest problem współistnienia obok siebie wspólnot należących do jurysdykcji obydwu Cerkwi. Taka sytuacja ma miejsce nie tylko w USA czy Europie Zachodniej, ale również i w Rosji czy na Ukrainie, gdzie są obecni dwaj „zarubieżni biskupi” oraz wspólnoty Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego Poza Granicami Rosji .
Pomimo tego, że do początku lat 90-tych Cerkiew na wygnaniu odmawiała przymiotu kanoniczności wyborowi Patriarchy Aleksego II na głowę Kościoła Rosyjskiego, skoro naród rosyjski opowiedział się za Patriarchatem Moskiewskim, to w ocenie arcybiskupa Marka, Sobór Cerkwi zarubieżnej musi zaakceptować ten fakt, pomimo zastrzeżeń poszczególnych jego członków. Skrucha Patriarchy za nieprawidłowości, jakie miały miejsce w przeszłości jest przez hierarchów Cerkwi zarubieżnej postrzegana jako jego osobisty akt. Oczekują oni podobnej postawy od całego Kościoła Rosyjskiego, co musi odnaleźć odzwierciedlenie w deklaracji podpisanej przez cały jego Sobór. Arcybiskup Marek nie chce aby podobny gest był postrzegany jako rodzaj satysfakcji dany Cerkwi zarubieżnej, a tylko zamanifestowanie negatywnego stosunku do jej postawy w przeszłości. Na zdjęciu: arcybiskup Marek
— Szymon Krzyszczuk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.