śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Świat 8 czerwca 2013

Przesłanie patriarchy Antiochii Jana X z Konstantynopola

W dniach 1-3 czerwca patriarcha Antiochii Jan X, wybrany na zwierzchnika tej Cerkwi w grudniu ubiegłego roku, przebywał ze swoją pierwszą patriarszą zagraniczną wizytą w innej Cerkwi lokalnej – Konstantynopolu.

W dniach 1-3 czerwca patriarcha Antiochii Jan X, wybrany na zwierzchnika tej Cerkwi w grudniu ubiegłego roku, przebywał ze swoją pierwszą patriarszą zagraniczną wizytą w innej Cerkwi lokalnej – Konstantynopolu. Zgodnie z zasadą przyjętą w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat, nowo wybrani zwierzchnicy składają wizyty pozostałym Cerkwiom lokalnym według kolejności zapisanej w dyptychach. Patriarcha Jan udał się do Konstantynopola (dzisiejszy Stambuł) wraz z metropolitą Tyru Eliaszem, metropolitą Bosry Sabą, biskupem Seleucji Efraimem oraz innymi kapłanami i przedstawicielami Cerkwi antiocheńskiej.

W trakcie tej trzydniowej władyka Jan odwiedził Szkołę Teologiczną Halki, sprawował nabożeństwo w cerkwi św. św. Konstantyna i Heleny na terenie rosyjskiej ambasady w Stambule, a przede wszystkim, wraz z patriarchą Konstantynopola Bartłomiejem i innymi hierarchami tej Cerkwi sprawował 2 czerwca Boską Liturgię w patriarszym soborze św. Jerzego. W trakcie niej kazanie wygłosił najpierw patriarcha Bartłomiej, który przypomniał o starożytności chrześcijańskiej wspólnoty Antiochii, oraz jak wielu świętych wydała ta Cerkiew. Zaznaczył również, iż porwany półtora miesiąca temu przez syryjskich rebeliantów metropolita Paweł, uczynił swoją siedzibę biskupią - Aleppo - duchową oazą w środku syryjskiej pustyni. Patriarcha ekumeniczny zapewnił o swoich modlitwach za niego, oraz za drugiego porwanego syryjskiego metropolitę – Jana.

Specjalne, ważne i bogate w treści przesłanie wygłosił również patriarcha Jan X. Swoją przemowę rozpoczął od przypomnienia o wielkim bogactwie w postaci świętych i hymnografii, jakie Cerkiew antiocheńska obejmująca Syrię, Liban, tereny starożytnej Mezopotamii i inne kraje arabskie wniosła do Prawosławia. Potem mówił on o wielkich trudnościach, z jakimi obecnie musi się ten patriarchat borykać. Lecz zapewnił, że pomimo tych wielkich trudności i problemów, przez które przechodzimy, my – dzieci Cerkwi antiocheńskiej – pozostajemy wierni misji naszych ojców, a także czcimy i ożywiamy ich pamięć oraz ich dziedzictwo wcielone na terenie całej Antiochii.

Patriarcha Jan zaznaczył także, iż Cerkiew antiocheńska, oprócz teologicznego i duchowego oświecania, zawsze pełniła rolę mediacyjną i wzywała do jedności w Prawosławnej Rodzinie, choć obecnie sama ma konflikt z Patriarchatem Jerozolimskim, który na terenie Kataru – kraju historycznie, jak i prawnie podlegającym jurysdykcji Antiochii – utworzył własną archidiecezję, mimo że na Półwyspie Arabskim działa i rozwija się antiocheńska diecezja z licznymi i aktywnymi parafiami od wielu dekad. Władyka podkreślił przy tym, iż nie zamierza uciekać się do nie-braterskich środków, którymi zdarzyło się rozwiązać podobne sprawy na łonie innych Cerkwi lokalnych.

Patriarcha antiocheński wypowiedział się również na temat planowanego Wszechprawosławnego Soboru. Przypomniał, iż „pomysłodawca” powołania Soboru – ś. p. patriarcha konstantynopolitański Atenagoras – pragnął, by nie ograniczał się on tylko do dyskusji o relacjach wewnątrz- i pozaprawosławnych, albowiem mogłoby to powodować wrażenie, iż duch tego świata przeważa w stosunkach wewnątrz-cerkiewnych. Tymczasem świat oczekuje od Kościoła prawosławnego słowa proroctwa, które nada sens egzystencji, który to świat zatracił odchodząc od drogi Prawosławia. Zdaniem patriarchy Jana tematy podjęte przez Sobór powinny mieć szeroki zakres i dotyczyć wyzwań, z jakimi zmierzają się wszyscy ludzie, młodzi i starzy, tak by interesował on wszystkich. Według niego, jedną z rzeczy, jakie powinien zaakcentować Wszechprawosławny Sobór, jest Komunia między ludźmi i inne Dary Boże (szczególnie w znaczeniu sakramentów), by uniknąć popadnięcia w instytucjonalizm, który jest szczególnie groźny obecnie, kiedy to realne życie społeczeństw coraz bardziej rozmija się z teologią nauczaną przez Cerkiew.

Hierarcha stwierdził, iż by już teraz działać, należy regularnie zwoływać spotkania zwierzchników Cerkwi lokalnych wraz z ich doradcami, by idee wymienione przez niego się wykrystalizowały, i by dyskutować nad tymi sprawami, które utrudniają Prawosławiu dawania świadectwa światu. W tym miejscu patriarcha Jan wymienił dwie takie przeszkód, jak to sam dobitnie określił, „choroby” dotykające obecnie Prawosławie. Pierwsza z nich to wzrost swoistego „rasizmu”, który wprowadza smutne pomieszanie Prawosławia i nacjonalizmu, przez co świat Prawosławia wydaje się być zamknięty i podzielony, co jest szczególnie widoczne w coraz liczniejszych diasporach, które zarazem przyjmują konwertytów. Druga „choroba” to indywidualizm i brak prawdziwego dialogu pomiędzy Cerkwiami lokalnymi, która często przejawia się np. w kwestionowaniu innych obyczajów kulturowych. Przy tym zwierzchnik Patriarchatu Antiocheńskiego zaznaczył również wielką potrzebę przywrócenia jedności z Cerkwiami orientalnymi (które, niesłusznie osądzone o monofizytyzm, a tak naprawdę wskutek nieporozumień na tle narodowościowym i językowym, odłączyły się od Kościołów tradycji bizantyjskiej, a obecnie są uznawane za prawosławne, choć oficjalnej interkomunii wciąż nie ma). Hierarcha zaznaczył, iż jest to czas, by wspólnie zaświadczyć o Jezusie – zniesiono ciążące od wieków anatemy, przedyskutowano sprawy teologiczne, a przecież zgodnie z modlitwą Chrystusa wypowiedzianą na Mistycznej Wieczerzy rozpoczynającej Jego Mękę, świat nie uwierzy w Niego, dopóki chrześcijanie się nie zjednoczą. Dlatego też zwierzchnik Cerkwi antiocheńskiej stwierdził, iż w dalszej przyszłości, po przywróceniu pełnej jedności z Kościołami Ortodoksyjno Orientalnymi, już zjednoczone Prawosławie będzie musiało pomyśleć o relacjach z Kościołami zachodnimi, choć, jak przypomniał patriarcha w dalszej części przemówienia i w nieco innym kontekście - ekstremizmu dotykającego nie tylko chrześcijan, a także muzułmanów, wcześniej w Iraku, potem w Libanie, a teraz w Syrii - prawosławni Arabowie w historii wiele wycierpieli od przybywających na Bliski Wschód chrześcijan trzymających w jednej ręce krzyż, a w drugiej miecz. Słowa te były wyraźnym odwołaniem do krucjat prowadzonych przez rzymskich katolików, które pierwotnie miały być wymierzone w muzułmanów zdobywając kolejne terytoria, a doprowadziły m. in. do złupienia Konstantynopola oraz oddania chrześcijańskich mieszkańców tych ziem – będących wiernych Cerkwi bizantyjskich i orientalnych, czyli prawosławnymi – bądź to panowaniu islamu, bądź też papieża rzymskiego, co w drugim przypadku w dalszej konsekwencji spowodowało kolejne zamieszanie ułatwiające muzułmanom kontynuowanie podboju, a także utratę własnej spuścizny liturgicznej i teologicznej.

Patriarcha, nie chcąc przedłużać swojej przemowy, wezwał międzynarodową społeczność do poszanowania praw i godności każdego człowieka, albowiem ich brak przyczynia się do wzrostu ekstremizmu, którego skutkiem jest porwanie dwóch prawosławnych metropolitów w Syrii.

Na podstawie: pravmir.com oraz patriarchate.org

— Dominika Kovačević

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Najnowsze aktualności

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →