Dzisiaj wstępujemy w najważniejsze dni: w dni kiedy wspominamy Męki Pańskie, w dni kiedy i nam nie będzie lekko przychodzić do cerkwi i stać na długich nabożeństwach, modlić się.
Dzisiaj wstępujemy w najważniejsze dni: w dni kiedy wspominamy Męki Pańskie, w dni kiedy i nam nie będzie lekko przychodzić do cerkwi i stać na długich nabożeństwach, modlić się. Wielu z nas postawi przed sobą pytanie: przychodzić i stać, kiedy ciało jest zmęczone, kiedy myśli są rozproszone, kiedy nie będziemy wewnętrznie się skupiać i świadomie uczestniczyć w tym co będzie się działo?
Wspomnijmy wówczas to co stało się w dni Męki Pańskiej: ile zebrało się ludzi i zarówno dobrych, jak i złych ludzi, którzy wiele by dali, by wyrwać się z okropieństw i z męczących dni. Ci, którzy byli bliscy Chrystusowi – jakże u nich rozrywało się serce, jak na przestrzeni tych ciężkich dni opadały ostatnie siły, cielesne i duchowe…I jak setki ludzi, wierzących, chciałoby wyrwać się z tego tygodnia, chciałoby oswobodzić się od tego co miało miejsce: od gniewu, od strachu, od okropieństw.
Życie nie pozwalało odejść; Przenajświętsza Dziewica Bogurodzica nie odeszła od mąk Pańskich; od swojego strachu nie mogli uciec uczniowie Chrystusa, także i w te minuty, kiedy strach zwyciężał i oni starali się uciec od gniewu ludzkiego. Nigdzie nie mogli uciec i zapomnieć o tym nie mogli Nikodem i Józef z Arymatei, uczniowie Chrystusa, wierne kobiety niosące wonności…Nie było dokąd uciec, ponieważ strach przebywał w ich sercu, dlatego, że strach otaczał ich zewsząd. Nie mieli możliwości uciec od tego ci, którzy z nienawiścią, uporem, ze złością domagali się ukrzyżowania Chrystusa.
Kiedy wspomnisz te wydarzenia – nie znajdziesz miejsca dla siebie w cerkwi, w okresie tych strasznych dni? I u nich mieszały się myśli, i u nich chłodniało serce, i u nich kończyły się siły; ale oni żyli tymi wydarzeniami. I to, co będziemy przeżywać w te dni, to nie jest martwe wspominanie o minionych wydarzeniach; to wydarzenia, które są w naszych sercach każdego dnia, na nich opiera się życie całego świata oraz nasze życie.
Jak bardzo byśmy nie przeżywali, czy wy – czy ja – czy inni, będziemy przychodzić w te dni na nabożeństwa, pogrążać się w tym o czym mówią te dni. Nie będziemy starać się z siebie na siłę wykrzesać odczuć: naturalnie patrzmy, naturalnie słuchajmy, i same wydarzenia – dlatego, że wydarzenia, a nie wspominanie dziejów – niech napełniają nasze ciało i duszę. Wówczas, kiedy nie będziemy zwracać uwagi na siebie, a będziemy rozmyślać o Chrystusie, o tym co wynika z wydarzeń danego dnia, w Wielką Sobotę - kiedy Chrystus będzie złożony w grobie – będzie nam dane odnaleźć wewnętrzny spokój. I kiedy nocą usłyszymy wieść o Zmartwychwstaniu wówczas będziemy mogli ponownie otrząsnąć się od tego strasznego zdrętwienia, od tej strasznej śmierci Chrystusowej, od umierania Chrystusa, do którego choć troszkę przybliżymy się w te straszne dni. Amiń.
Biografia śp. metropolity surożskiego Antoniego
Na zdj.: Ikona Męki Pańskiej / http://www.oca.org /
Na podst.: http://www.pravoslavie.ru/
— Tłum. Stefan Dmitruk
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.