W nocy z 13 na 14 czerwca stolicę Gruzji, Tbilisi, dotknęła powódź, w wyniku które co najmniej kilkanaście osób zginęło, kilkadziesiąt rodzin zostało bez dachu nad głową, zaś ponad 20 tysięcy bez prądu.
W nocy z 13 na 14 czerwca stolicę Gruzji, Tbilisi, dotknęła powódź, w wyniku które co najmniej kilkanaście osób zginęło, kilkadziesiąt rodzin zostało bez dachu nad głową, zaś ponad 20 tysięcy bez prądu. Jednym z obiektów, które najbardziej ucierpiało, jest ZOO, z którego wprost na ulice miasta uciekły zwierzęta, zagrażając bezpieczeństwu ludzi.
Katolikos Gruzji, Eliasz II, w specjalnym oświadczeniu wydanym 14 czerwca przypomniał, iż część funduszy na budowę tego ogrodu zoologicznego pochodziła z pieniędzy uzyskanych z zabranych cerkwiom dzwonów, które następnie przetopiono, zgodnie z wolą ówczesnych komunistycznych władz. Stąd też zwierzchnik gruzińskiej Cerkwi stwierdził, iż ZOO powinno zostać przeniesione w inne miejsce, gdyż to zniszczone było zbudowane na grzechu.
Patriarcha zarazem zapewnił o modlitwie za ofiary żywiołu i za cały kraj, a także ofiarował pomoc w postaci rozdawania wody i żywności przez duchownych, mnichów i mniszki na ulicach Tbilisi; ponadto duchowni sami włączyli się w oczyszczanie miasta wraz ze służbami porządkowymi i wolontariuszami.
Hierarcha wezwał kler również do otoczenia poszkodowanych rodzin szczególną duszpasterską opieką i troską; podziękował także gruzińskiej młodzieży, która szybko i licznie zgromadziła się, by pomagać miastu w uporaniu się ze skutkami powodzi.
Na podstawie: georgianjournal.ge, myocn.net
— Dominika Kovačević
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.