Dziś (12/25 grudnia) Cerkiew czci pamięć świętego Spirydona, świętego który bardzo często okazuje swoją pomoc wszystkim, którzy się do niego zwracają w wielu codziennych problemach.
Dziś (12/25 grudnia) Cerkiew czci pamięć świętego Spirydona, świętego który bardzo często okazuje swoją pomoc wszystkim, którzy się do niego zwracają w wielu codziennych problemach.
Decyzją Świętego Soboru Biskupów PAKP w 2013 r. do naszego kraju mają być sprowadzone relikwie świętego Spirydona w celu oddania im czci w poszczególnych parafiach. W związku z tym w dniu jego święta chcielibyśmy przybliżyć kilka faktów z życia tego wielkiego cudotwórcy.
Święty Spirydon urodził się w III wieku na Cyprze. Wiódł tam spokojne i pobożne życie jako uczciwy pastuch, oddany mąż i ojciec. Każdym swoim czynem wysławiał Boga. Odznaczał się skromnością, dobrocią i wysoką duchowością. Właśnie dzięki tym cechom, po śmierci poprzedniego biskupa, Spirydon został jednogłośnie obrany na nowego pasterza lokalnej społeczności, na biskupa miasta Tremithus. Wiadomo, że przed wstąpieniem na tron biskupi zmarła jego ukochana żona, matka jego jedynej córki. Pobożny mąż zgodził się przyjąć urząd, lecz nie chciał rozstawać się ze swoim poprzednim zajęciem. Toteż ze swej skromności piastował godność biskupa i nadal pasł owce.
Już na początku swej pracy duszpasterskiej Spirydon musiał stawić czoło suszy, połączonej z plagą dziesiątkującą mieszkańców Cypru. Klęska, o której mowa miała miejsce za rządów Konstantyna Wielkiego i dotknęła przede wszystkim wschodnie prowincje Cesarstwa.Wtedy to cesarz, który nie pozostał bierny na nieszczęścia swoich poddanych, obniżył ceny zboża i na większą skalę rozdawał plony. Klęska głodu stała się jednak doskonałą okazją do zarobienia na nieszczęściu bliźnich. Na Cyprze biurokraci zamiast wprowadzać cesarski edykt w życie wykorzystywali sytuację, by zarobić. Duże transporty zboża zamiast trafiać do potrzebujących, były wykorzystywane do spekulacji na rynku.Widząc nieszczęście, jakie spadło na wiernych, biskup Spirydon wzniósł swe modlitwy do Boga, a Bóg natychmiast sprawił, że chmury pojawiły się w oddali. Kiedy hierarcha ponownie się do Niego zwrócił i zapłakał szczerze nad losem swych poddanych, z nieba spadł obfity deszcz, który nie ustawał przez kilka dni. Owoce zaczęły dojrzewać, plony rosnąć, a wszystkie nieszczęścia skończyły się w jednej i tej samej chwili. Był to pierwszy z cudów, które miały stać się udziałem pobożnego Spirydona.
Innym razem złodzieje zakradli się do owczarni świętego i próbowali zabrać mu owce. A Bóg, który strzegł pasterza od złego, ocalił również i jego stado. Kiedy rano biskup przyszedł do swych owieczek, znalazł rabusiów, ze związanymi rękoma. Powiedzieli oni, że podczas napadu jakaś niewidzialna siła przywiązała ich do ogrodzenia. Wtedy święty Spirydon wszystko zrozumiał, odmówił modlitwę i uwolnił złodziei. Przy czym zwrócił im uwagę, by zabiegali o mienie poprzez trud sprawiedliwy, a nie poprzez bezprawie i krzywdę innych. A na koniec podarował im baranka i pozwolił odejść swobodnie.
Ważnym wydarzeniem w życiu świętego, było uczestnictwo w I Soborze Powszechnym w Nicei (325 r.), gdzie obalił herezję arian i ukazał naoczne świadectwo jedności Świętej Trójcy. Wziął do ręki dachówkę i ścisnął ją. W tym momencie wyszedł z niej w górę ogień, pociekła woda, a glina została w ręku cudotwórcy. “Trzy żywioły, a jedna dachówka – powiedział biskup Spirydon – tak samo jest ze Świętą Trójcą – Trzy Osoby a Boskość Jedna”.
Po powrocie do swej stolicy biskupiej, święty kontynuował pracę duszpasterską, będąc autorem kolejnych cudów. Pobożność Spirydona była udziałem i jego jedynej córki Ireny, która przejawiała nie mniejszy zapał religijny od swego ojca. Wielki musiał być smutek świętego, gdy jego latorośl zmarła przedwcześnie. Zanim jednak odeszła z tego świata, pewna kobieta dała jej na przechowanie bardzo kosztowną ozdobę, ona zaś ukryła depozyt w domu, tak by nikt go nie znalazł. Niedługo potem umarła. Po pewnym czasie, gdy właścicielka klejnotu przyszła, aby go odzyskać i nie zastała przy życiu dziewczyny, zaczęła domagać się należności u jej ojca. Bardzo płakała i błagała świętego Spirydona o litość i zwrot cennego przedmiotu. Biskup przeszukał cały dom, jednak nie mógł znaleźć zaginionego klejnotu. Wtedy to poszedł nad grób swej córki i spytał ją jak żywą o miejsce w którym ukryła zgubę. Zmarła Irena, jakby obudziła się z głębokiego snu i odpowiedziała ojcu, wskazując miejsce, w którym leżał cenny przedmiot. Świadków tego wydarzenia ogarnął wielki strach, zaś święty odnalazł klejnot i zwrócił go właścicielce.
Pod koniec swojego życia biskup Spirydon stał się postacią powszechnie rozpoznawaną i darzoną szacunkiem w całym Cesarstwie. Gdy Konstantyn Wielki podupadł na zdrowiu, jego uzdrowicielem okazał się biskup z Cypru. Podczas ciężkiej choroby Bóg ukazał cesarzowi we śnie nieskończoną liczbę biskupów i spośród nich tylko dwóch otoczonych było jasną mgłą. Konstantyn zinterpretował tę mgłę jako znak, że tylko dwóch z nich ma moc zdolną ukoić jego cierpienia. Lecz Bóg nie ujawnił ani ich imion, ani miast z których pochodzili. Listy zostały wysłane w najodleglejsze zakątki państwa przyzywające biskupów przed oblicze władcy. I dopiero, kiedy cudotwórca Spirydon przybył do Antiochii i stanął przed Konstantynem, ten oparł głowę na ramieniu świętego i natychmiast otrzymał oczekiwaną pomoc.
Święty Spirydon dopełnił swego żywota na Cyprze, zmarł podczas modlitwy ok. 348 roku. Kilka powyższych faktów przytoczonych z życia tego wielkiego świętego, to jedynie kropla w morzu jego duchowych dokonań. Na wyspie Korfu, gdzie znajdują się jego relikwie, mówią, że kiedy zmieniają świętemu szaty, to widać, że podeszwy jego butów są schodzone. Co jest dowodem na to, że święty Spirydon i po swojej śmierci chodzi po ziemi i pomaga wszystkim potrzebującym i modlącym się do Boga, za jego pośrednictwem. I podobnie jak w III i IV wieku wspierał on wszystkich, którzy się do niego zwracali, tak i dziś nie pozostawia nas bez modlitewnej otuchy.
TROPARION Obrońco pierwszego Soboru i cudotwórco, ojcze nasz Spirydonie, nosicielu Boga. Rozmawiałeś ze zmarłą w grobie, przemieniłeś węża w złoto. Gdy śpiewałeś święte Psalmy, przyłączali się do ciebie aniołowie, święty Pasterzu. Chwała Temu, który dał ci wytrwałość! Chwała Temu, który cię wyniósł do chwały! Chwała Temu, który przez ciebie dokonuje uzdrowień.
Na podstawie: www.pravmir.ru, www.pravoslavie.ru,www.academia.edu
— Magdalena Kucharewicz
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.