pon, 17(4) sie poniedziałek, 17(4) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 29(16) listopad 2020 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Mk 16,9-20

9W owym czasie, powstawszy z martwych, rankiem pierwszego dnia tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wypędził siedem demonów.

9Во вре́мѧ ѻ҆́но, воскре́съ і҆и҃съ заꙋ́тра, въ пе́рвꙋю сꙋббѡ́тꙋ, ꙗ҆ви́сѧ пре́жде марі́и магдали́ни, и҆з̾ неѧ́же и҆згна̀ се́дмь бѣсѡ́въ.

10Ona zaś poszła i oznajmiła to tym, którzy z Nim byli, a teraz rozpaczali i szlochali.

10Ѻ҆на́ (же) ше́дши возвѣстѝ съ ни́мъ бы́вшымъ, пла́чꙋщымсѧ и҆ рыда́ющымъ:

11Ci, usłyszawszy, że On żyje i ukazał się jej, nie uwierzyli.

11и҆ ѻ҆нѝ слы́шавше, ꙗ҆́кѡ жи́въ є҆́сть и҆ ви́дѣнъ бы́сть ѿ неѧ̀, не ꙗ҆́ша вѣ́ры.

12Potem ukazał się w innej postaci dwóm spośród nich, gdy byli w drodze, idąc na wieś.

12По си́хъ же двѣма̀ ѿ ни́хъ грѧдꙋ́щема ꙗ҆ви́сѧ и҆нѣ́мъ ѡ҆́бразомъ, и҆дꙋ́щема на село̀.

13Ci przekazali tę nowinę pozostałym, ale tamci i im nie uwierzyli.

13И҆ та̑ шє́дша возвѣсти́ста про́чымъ: и҆ ни тѣ́ма вѣ́ры ꙗ҆́ша.

14Wreszcie ukazał się jedenastu spoczywającym przy stole i wyrzucał im ich niedowiarstwo i twardość serca, ponieważ nie uwierzyli tym, którzy Go widzieli Zmartwychwstałego.

14Послѣди́ (же) возлежа́щымъ и҆̀мъ є҆диномꙋна́десѧте ꙗ҆ви́сѧ, и҆ поносѝ невѣ́рствїю и҆́хъ и҆ жестосе́рдїю, ꙗ҆́кѡ ви́дѣвшымъ є҆го̀ воста́вша не ꙗ҆́ша вѣ́ры.

15I polecił im: – Idźcie na cały świat, zwiastujcie Ewangelię całemu stworzeniu!

15И҆ речѐ и҆̀мъ: ше́дше въ мі́ръ ве́сь, проповѣ́дите є҆ѵⷢ҇лїе все́й тва́ри.

16Ten, kto uwierzył i został ochrzczony, będzie zbawiony; ten, kto nie uwierzył, będzie potępiony.

16И҆́же вѣ́рꙋ и҆́метъ и҆ крⷭ҇ти́тсѧ, сп҃се́нъ бꙋ́детъ: а҆ и҆́же не и҆́метъ вѣ́ры, ѡ҆сꙋжде́нъ бꙋ́детъ.

17Takie oto znaki będą towarzyszyły tym, co uwierzyli; w imię Moje będą wyrzucać demony, będą mówili nowymi językami,

17Зна́мєнїѧ же вѣ́ровавшымъ сїѧ̑ послѣ́дꙋютъ: и҆́менемъ мои́мъ бѣ́сы и҆жденꙋ́тъ: ѧ҆зы̑ки возглаго́лютъ нѡ́вы:

18żmije będą brali do rąk i nawet gdyby pili truciznę, nic im nie zaszkodzi; kłaść będą ręce na chorych i uleczą ich.

18ѕмїѧ̑ во́змꙋтъ: а҆́ще и҆ что̀ сме́ртно и҆спїю́тъ, не вреди́тъ и҆́хъ: на недꙋ̑жныѧ рꙋ́ки возложа́тъ, и҆ здра́ви бꙋ́дꙋтъ.

19Gdy więc Pan im to wszystko powiedział, wzniósł się na niebiosa i zasiadł po prawicy Boga.

19Гдⷭ҇ь же ᲂу҆̀бо, по гл҃го́ланїи (є҆гѡ̀) къ ни̑мъ, вознесе́сѧ на нб҃о и҆ сѣ́де ѡ҆деснꙋ́ю бг҃а.

20A oni poszli zwiastować wszędzie, Pan zaś współdziałał z nimi i potwierdzał słowo znakami, które Mu towarzyszyły. Amen.

20Ѻ҆ни́ же и҆зше́дше проповѣ́даша всю́дꙋ, гдⷭ҇ꙋ поспѣ́шствꙋющꙋ и҆ сло́во ᲂу҆твержда́ющꙋ послѣ́дствꙋющими зна́меньми. А҆ми́нь.

Ef 4,1-6

1Proszę więc was, ja, więzień w Panu, żebyście postępowali w sposób godny powołania, którego dostąpiliście,

1Бра́тїе, молю̀ вы̀ а҆́зъ ю҆́зникъ ѡ҆ гдⷭ҇ѣ, досто́йнѡ ходи́ти зва́нїѧ, въ не́же зва́ни бы́сте,

2z pełną pokory mądrością i delikatnością, z cierpliwością, znosząc jedni drugich w miłości,

2со всѧ́кимъ смиреномꙋ́дрїемъ и҆ кро́тостїю, съ долготерпѣ́нїемъ, терпѧ́ще дрꙋ́гъ дрꙋ́гꙋ любо́вїю,

3starając się strzec jedności ducha w więzi pokoju.

3тща́щесѧ блюстѝ є҆дине́нїе дꙋ́ха въ сою́зѣ ми́ра.

4Jedno Ciało i jeden Duch, jak też zostaliście wezwani w jednej nadziei powołania waszego;

4Є҆ди́но тѣ́ло, є҆ди́нъ дꙋ́хъ, ꙗ҆́коже и҆ зва́ни бы́сте во є҆ди́нѣмъ ᲂу҆пова́нїи зва́нїѧ ва́шегѡ:

5jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest,

5є҆ди́нъ гдⷭ҇ь, є҆ди́на вѣ́ра, є҆ди́но кр҃ще́нїе,

6jeden Bóg i Ojciec wszystkich, który jest nad wszystkimi i przez wszystkich, i we wszystkich nas.

6є҆ди́нъ бг҃ъ и҆ ѻ҆ц҃ъ всѣ́хъ, и҆́же над̾ всѣ́ми и҆ чрез̾ всѣ́хъ и҆ во всѣ́хъ на́съ.

apostołowi 1 Kor 4,9-16

9Uważam bowiem, że Bóg nas, apostołów, uczynił ostatnimi, jakby skazanymi na śmierć, bo staliśmy się widowiskiem dla świata i aniołów, i ludzi.

9Бра́тїе, бг҃ъ ны̀ посла́нники послѣ́днїѧ ꙗ҆вѝ ꙗ҆́кѡ насме́ртники: занѐ позо́ръ бы́хомъ мі́рꙋ, и҆ а҆́гг҃лѡмъ, и҆ человѣ́кѡмъ.

10Myśmy głupi z powodu Chrystusa, a wy mądrzy w Chrystusie, myśmy słabi, a wy mocni, wy poważani, a my bez czci.

10Мы̀ (ᲂу҆́бѡ) бꙋ́и хрⷭ҇та̀ ра́ди, вы́ же мꙋ́дри ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀: мы̀ не́мощни, вы́ же крѣ́пцы: вы̀ сла́вни, мы́ же безче́стни.

11Aż do tej pory i łakniemy, i pragniemy, i nadzy jesteśmy, i policzkowani, i tułamy się,

11До нн҃ѣшнѧгѡ часа̀ и҆ а҆́лчемъ, и҆ жа́ждемъ, и҆ наготꙋ́емъ, и҆ стра́ждемъ, и҆ скита́емсѧ,

12i trudzimy się pracą własnych rąk; lżeni – błogosławimy, prześladowani – cierpliwie znosimy,

12и҆ трꙋжда́емсѧ, дѣ́лающе свои́ми рꙋка́ми. Оу҆корѧ́еми, благословлѧ́емъ: гони́ми, терпи́мъ:

13znieważani – pocieszamy. Jakby nieczystościami świata staliśmy się, odpadkami dla wszystkich aż dotąd.

13хꙋ́лими, ᲂу҆тѣша́емсѧ {мо́лимъ}: ꙗ҆́коже ѡ҆тре́би мі́рꙋ бы́хомъ, всѣ̑мъ попра́нїе досе́лѣ.

14Piszę to, nie aby was zawstydzić, lecz aby jako dzieciom mym umiłowanym przemówić do rozumu.

14Не срамлѧ́ѧ ва́съ сїѧ̑ пишꙋ̀, но ꙗ҆́коже ча̑да моѧ̑ возлю́блєннаѧ наказꙋ́ю.

15Bo choćbyście mieli dziesiątki tysięcy nauczycieli w Chrystusie, to jednak niewielu ojców. Albowiem w Chrystusie Jezusie przez Ewangelię ja was zrodziłem.

15А҆́ще бо (и҆) мнѡ́ги пѣ́стꙋны и҆́мате ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀, но не мнѡ́ги ѻ҆тцы̀: ѡ҆ хрⷭ҇тѣ́ бо і҆и҃сѣ бл҃говѣствова́нїемъ а҆́зъ вы̀ роди́хъ.

16Proszę więc was: bądźcie moimi naśladowcami, jak i ja jestem Chrystusa!

16Молю́ же ва́съ: подо́бни мнѣ̀ быва́йте, ꙗ҆́коже а҆́зъ хрⷭ҇тꙋ̀.

Łk 10,25-37

25W owym czasie, pewien znawca Prawa przyszedł do Jezusa i chcąc poddać Go próbie, rzekł: – Nauczycielu, co powinienem uczynić, aby otrzymać udział w życiu wiecznym?

25Во вре́мѧ ѻ҆́но, зако́нникъ нѣ́кїй пристꙋпѝ ко і҆и҃сꙋ, и҆скꙋша́ѧ є҆го̀, и҆ глаго́лѧ: ᲂу҆чи́телю, что̀ сотвори́въ живо́тъ вѣ́чный наслѣ́дꙋю;

26On zaś powiedział do niego: – W Prawie co jest napisane? Co czytasz?

26Ѻ҆́нъ же речѐ къ немꙋ̀: въ зако́нѣ что̀ пи́сано є҆́сть; ка́кѡ чте́ши;

27On zaś odpowiadając, rzekł: – Będziesz miłował Pana, Boga twego, z całego serca twego i całą duszą twoją, i całą mocą twoją, i całą myślą twoją, a bliźniego twego jak samego siebie.

27Ѻ҆́нъ же ѿвѣща́въ речѐ: возлю́биши гдⷭ҇а бг҃а твоего̀ ѿ всегѡ̀ се́рдца твоегѡ̀, и҆ ѿ всеѧ̀ дꙋшѝ твоеѧ̀, и҆ все́ю крѣ́постїю твое́ю, и҆ всѣ́мъ помышле́нїемъ твои́мъ: и҆ бли́жнѧго своего̀ ꙗ҆́кѡ са́мъ себѐ.

28Odrzekł mu: – Prawidłowo odpowiedziałeś, czyń to, a żyć będziesz.

28Рече́ же є҆мꙋ̀: пра́вѡ ѿвѣща́лъ є҆сѝ: сїѐ сотворѝ, и҆ жи́въ бꙋ́деши.

29On zaś, chcąc siebie usprawiedliwić, powiedział do Jezusa: – A kto jest bliźnim moim?

29Ѻ҆́нъ же хотѧ̀ ѡ҆правди́тисѧ са́мъ, речѐ ко і҆и҃сꙋ: и҆ кто̀ є҆́сть бли́жнїй мо́й;

30A Jezus odpowiadając, rzekł: – Pewien człowiek zstępował z Jeruzalem do Jerycha i wpadł między zbójców. Ci obdarli go i poraniwszy, poszli sobie, zostawiając go ledwie żywego.

30Ѿвѣща́въ же і҆и҃съ речѐ: человѣ́къ нѣ́кїй схожда́ше ѿ і҆ерⷭ҇ли́ма во і҆ерїхѡ́нъ, и҆ въ разбо́йники впадѐ, и҆̀же совле́кше є҆го̀, и҆ ꙗ҆́звы возло́жше ѿидо́ша, ѡ҆ста́вльше є҆два̀ жи́ва сꙋ́ща.

31Kapłan pewien przypadkowo schodził tą drogą i zobaczywszy go, ominął.

31По слꙋ́чаю же свѧще́нникъ нѣ́кїй схожда́ше пꙋте́мъ тѣ́мъ, и҆ ви́дѣвъ є҆го̀, мимои́де.

32Podobnie i lewita, który znalazł się na tym miejscu, popatrzył i ominął go.

32Та́кожде же и҆ леѵі́тъ, бы́въ на то́мъ мѣ́стѣ, прише́дъ и҆ ви́дѣвъ, мимои́де.

33Pewien natomiast podróżny, Samarytanin, przechodząc koło niego i zobaczywszy go, ulitował się.

33Самарѧни́нъ же нѣ́кто грѧды́й, прїи́де над̾ него̀, и҆ ви́дѣвъ є҆го̀, милосе́рдова:

34I przystąpiwszy, przewiązał mu rany, polewając oliwą i winem; posadziwszy go zaś na swoje juczne zwierzę, przewiózł do gospody i otoczył go troską.

34и҆ пристꙋ́пль ѡ҆бвѧза̀ стрꙋ́пы є҆гѡ̀, возлива́ѧ ма́сло и҆ вїно̀: всади́въ же є҆го̀ на сво́й ско́тъ, приведѐ є҆го̀ въ гости́нницꙋ и҆ прилѣжа̀ є҆мꙋ̀:

35Nazajutrz wydobywszy dwa denary, wręczył je właścicielowi gospody i rzekł: – Opiekuj się nim, a gdybyś wydał coś więcej, ja oddam ci, wracając.

35и҆ наꙋ́трїѧ и҆зше́дъ, и҆з̾е́мь два̀ сре́брєника, дадѐ гости́нникꙋ и҆ речѐ є҆мꙋ̀: прилѣжѝ є҆мꙋ̀: и҆ є҆́же а҆́ще прїиждиве́ши, а҆́зъ є҆гда̀ возвращꙋ́сѧ, возда́мъ тѝ.

36Który z tych trzech, według ciebie, postąpił jak z bliźnim wobec tego, który wpadł między zbójców?

36Кто̀ ᲂу҆̀бо ѿ тѣ́хъ трїе́хъ бли́жнїй мни́ттисѧ бы́ти впа́дшемꙋ въ разбо́йники;

37On zaś odrzekł: – Ten, który postąpił wobec niego miłosiernie. Powiedział mu Jezus: – Idź i ty czyń podobnie.

37Ѻ҆́нъ же речѐ: сотвори́вый ми́лость съ ни́мъ. Рече́ же є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: и҆дѝ, и҆ ты̀ творѝ та́кожде.

apostołowi Mt 9,9-13

9W owym czasie, odchodząc, ujrzał Jezus człowieka siedzącego przy cle, zwanego Mateuszem, i mówi do niego: – Pójdź za Mną. I powstawszy, poszedł za Nim.

9Во вре́мѧ ѻ҆́но, преходѧ̀ і҆и҃съ ви́дѣ человѣ́ка сѣдѧ́ща на мы́тницѣ, матѳе́а глаго́лема, и҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: по мнѣ̀ грѧдѝ. и҆ воста́въ по не́мъ и҆́де.

10I stało się, gdy spoczął przy stole w domu, oto liczni celnicy i grzesznicy przyszedłszy, dosiedli się do Jezusa i Jego uczniów.

10И҆ бы́сть є҆мꙋ̀ возлежа́щꙋ въ домꙋ̀, и҆ сѐ, мно́зи мытари̑ и҆ грѣ̑шницы прише́дше возлежа́хꙋ со і҆и҃сомъ и҆ со ᲂу҆чн҃ки̑ є҆гѡ̀.

11Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: – Czemuż to Nauczyciel wasz jada z celnikami i grzesznikami?

11И҆ ви́дѣвше фарїсе́є, глаго́лахꙋ ᲂу҆чн҃кѡ́мъ є҆гѡ̀: почто̀ съ мытари̑ и҆ грѣ̑шники ᲂу҆чт҃ль ва́шъ ꙗ҆́стъ и҆ пїе́тъ;

12Jezus zaś usłyszawszy, rzekł im: – Nie zdrowi potrzebują lekarza, lecz chorzy.

12І҆и҃съ же слы́шавъ речѐ и҆̀мъ: не тре́бꙋютъ здра́вїи врача̀, но болѧ́щїи:

13Idźcie więc, nauczcie się, co to jest: Miłosierdzia chcę, a nie ofiary. Albowiem nie przyszedłem wzywać sprawiedliwych, lecz grzeszników do pokajania.

13ше́дше же наꙋчи́тесѧ, что̀ є҆́сть: ми́лости хощꙋ̀, а҆ не же́ртвы; не прїидо́хъ бо призва́ти првⷣники, но грѣ́шники на покаѧ́нїе.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się rocznice

wszystkie →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →