na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
1Prawdziwe to słowo: jeśli ktoś dąży do biskupstwa, to pięknego dzieła pragnie.
1Ча́до тїмоѳе́е, вѣ́рно сло́во, а҆́ще кто̀ є҆пі́скопства хо́щетъ, добра̀ дѣ́ла жела́етъ.
2Trzeba więc, aby biskup był nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozważny, pobożny, uczciwy, gościnny, nauczający,
2Подоба́етъ ᲂу҆̀бо є҆пі́скопꙋ бы́ти непоро́чнꙋ, є҆ди́ныѧ жены̀ мꙋ́жꙋ, тре́звенꙋ, цѣломꙋ́дрꙋ, (благоговѣ́йнꙋ,) че́стнꙋ, страннолюби́вꙋ, ᲂу҆чи́тельнꙋ,
3nieskłonny do wina, niezapalczywy, niekłótliwy, niechciwy, ale wyrozumiały, [niezawistny, nieprzywiązany do bogactwa];
3не пїѧ́ницѣ, не бі́йцѣ, не сварли́вꙋ, не мшелои́мцꙋ, но кро́ткꙋ, (не зави́стливꙋ,) не сребролю́бцꙋ,
4własnym domem dobrze zarządzający, utrzymujący dzieci w posłuszeństwie, z wszelką skromnością;
4сво́й до́мъ до́брѣ пра́вѧщꙋ, ча̑да и҆мꙋ́щꙋ въ послꙋша́нїи со всѧ́кою чистото́ю {че́стностїю}:
5bo jeśli ktoś swojemu domowi przewodzić nie umie, to jak będzie się troszczył o Cerkiew Bożą?
5а҆́ще же кто̀ своегѡ̀ до́мꙋ не ᲂу҆мѣ́етъ пра́вити, ка́кѡ ѡ҆ цр҃кви бж҃їей прилѣжа́ти возмо́жетъ;
6Nie powinien być neofitą, aby nie wzbił się w pychę i nie popadł pod sąd diabła.
6не новокреще́ннꙋ, да не разгордѣ́всѧ въ сꙋ́дъ впаде́тъ дїа́воль.
7Trzeba też, aby miał dobre świadectwo i od tych, co są z zewnątrz, żeby nie naraził się na zarzuty i nie wpadł w sidła nieprzyjaciela.
7Подоба́етъ же є҆мꙋ̀ и҆ свидѣ́тельство добро̀ и҆мѣ́ти ѿ внѣ́шнихъ, да не въ поноше́нїе впаде́тъ и҆ въ сѣ́ть непрїѧ́зненꙋ.
8Tak samo diakoni powinni być powściągliwi, niedwulicowi, nieuzależnieni zbytnio od wina, nieszukający brudnego zysku,
8Дїа́конѡмъ та́кожде чи̑стымъ {чє́стнымъ}, не двоѧзы̑чнымъ, не вїнꙋ̀ мно́гꙋ внима́ющымъ, не скверностѧжа́тєльнымъ,
9strzegący tajemnicy wiary w czystym sumieniu.
9и҆мꙋ́щымъ та́инство вѣ́ры въ чи́стѣй со́вѣсти.
10Ci właśnie niech najpierw zostaną wypróbowani, a potem niech pełnią służbę, jako nienaganni.
10И҆ сі́и ᲂу҆́бѡ да и҆скꙋша́ютсѧ пре́жде, пото́мъ же да слꙋ́жатъ, непоро́чни сꙋ́ще.
11Także kobiety: powściągliwe, nieskłonne do obmowy i oszczerstwa, trzeźwe, wierne we wszystkim.
11Жена́мъ та́кожде чи̑стымъ {чє́стнымъ}, не клевети̑вымъ, (не нава́дницамъ,) тре́звєннымъ, вѣ̑рнымъ во все́мъ.
12Diakonami niech będą mężowie jednej żony, dzieciom dobrze przewodzący i własnym domom.
12Дїа́кони да быва́ютъ є҆ди́ныѧ жены̀ мꙋ́жїе, ча̑да до́брѣ пра́вѧще и҆ своѧ̑ до́мы:
13Ci bowiem, co dobrze pełnią służbę, zyskują szczere uznanie i wielką odwagę w wierze, tej w Chrystusie Jezusie.
13и҆́бо слꙋжи́вшїи до́брѣ степе́нь себѣ̀ до́бръ сниска́ютъ и҆ мно́гое дерзнове́нїе въ вѣ́рѣ, ꙗ҆́же ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ.
4Bo przecież każde stworzenie Boże jest dobre i niczego nie należy odrzucać z tego, co jest przyjmowane z dziękczynieniem,
4Ча́до тїмоѳе́е, всѧ́кое созда́нїе бж҃їе добро̀, и҆ ничто́же ѿме́тно, со бл҃годаре́нїемъ прїе́млемо:
5uświęcane jest bowiem przez słowo Boże i modlitwę.
5ѡ҆сщ҃а́етсѧ бо сло́вомъ бж҃їимъ и҆ моли́твою.
6Przedkładając to wszystko braciom, będziesz dobrym sługą Jezusa Chrystusa, karmiącym się słowami wiary i dobrej nauki, za którą poszedłeś.
6Сїѧ̑ всѧ̑ сказꙋ́ѧ бра́тїи, до́бръ бꙋ́деши слꙋжи́тель і҆и҃са хрⷭ҇та̀, пита́емь словесы̀ вѣ́ры и҆ до́брымъ ᲂу҆че́нїемъ, є҆мꙋ́же послѣ́довалъ є҆сѝ.
7A bluźnierczych i staruszych baśni unikaj, ćwicz się natomiast w pobożności.
7Скве́рныхъ же и҆ ба́бїихъ ба́сней ѿрица́йсѧ, ѡ҆бꙋча́й же себѐ ко бл҃гочⷭ҇тїю:
8Bo cielesne ćwiczenie mało przynosi pożytku, lecz pobożność do wszystkiego jest pożyteczna, mając obietnicę życia teraźniejszego i mającego nastąpić.
8тѣле́сное бо ѡ҆бꙋче́нїе вма́лѣ є҆́сть поле́зно, а҆ бл҃гочⷭ҇тїе на всѐ поле́зно є҆́сть, ѡ҆бѣтова́нїе и҆мѣ́ющее живота̀ нн҃ѣшнѧгѡ и҆ грѧдꙋ́щагѡ.
16Czuwaj nad sobą i nad nauczaniem, trwaj w tym, bo to czyniąc i siebie zbawisz, i tych, którzy cię słuchają.
16Внима́й себѣ̀ и҆ ᲂу҆че́нїю и҆ пребыва́й въ ни́хъ: сїѧ̑ бо творѧ̀, и҆ са́мъ спасе́шисѧ и҆ послꙋ́шающїи тебє̀.
1Rzecze Pan taką przypowieść:* – Był pewien bogaty człowiek, który miał zarządcę i ten został oskarżony przed nim, że trwoni majętności jego.
1 Речѐ гдⷭ҇ь при́тчꙋ сїю̀: чл҃вѣ́къ нѣ́кїй бѣ̀ бога́тъ, и҆́же и҆мѧ́ше приста́вника: и҆ то́й ѡ҆клевета́нъ бы́сть къ немꙋ̀, ꙗ҆́кѡ расточа́етъ и҆мѣ̑нїѧ є҆гѡ̀.
2I przywoławszy go, rzekł mu: – Cóż to słyszę o tobie? Rozlicz się z zarządzania twego, nie możesz bowiem dalej zarządzać domem.
2и҆ пригласи́въ є҆го̀ речѐ є҆мꙋ̀: что̀ сѐ слы́шꙋ ѡ҆ тебѣ̀; возда́ждь ѿвѣ́тъ ѡ҆ приставле́нїи домо́внѣмъ: не возмо́жеши бо ктомꙋ̀ до́мꙋ стро́ити.
3Wtedy rządca domu powiedział sobie: – Co mam uczynić, albowiem pan mój odbiera mi zarządzanie domem? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę.
3Рече́ же въ себѣ̀ приста́вникъ до́мꙋ: что̀ сотворю̀, ꙗ҆́кѡ госпо́дь мо́й ѿе́млетъ строе́нїе до́мꙋ ѿ менє̀; копа́ти не могꙋ̀, проси́ти стыжꙋ́сѧ:
4Wiem, co mam czynić, aby – gdy będę pozbawiony zarządu – przyjęli mnie do domów swoich.
4разꙋмѣ́хъ, что̀ сотворю̀, да є҆гда̀ ѿста́вленъ бꙋ́дꙋ ѿ строе́нїѧ до́мꙋ, прїи́мꙋтъ мѧ̀ въ до́мы своѧ̑.
5I przywoławszy oddzielnie każdego z dłużników pana swego, powiedział pierwszemu: – Ileś winien panu memu?
5И҆ призва́въ є҆ди́наго кого́ждо ѿ должни̑къ господи́на своегѡ̀, глаго́лаше пе́рвомꙋ: коли́цѣмъ до́лженъ є҆сѝ господи́нꙋ моемꙋ̀;
6On zaś odrzekł: – Sto baryłek oliwy. Ten rzekł mu: – Weź swoje kwity i siadłszy, szybko napisz: pięćdziesiąt.
6Ѻ҆́нъ же речѐ: сто̀ мѣ́ръ {ва́ть (βάτους, т. є҆. мѣ́ръ)} ма́сла. И҆ речѐ є҆мꙋ̀: прїимѝ писа́нїе твоѐ, и҆ сѣ́дъ ско́рѡ напишѝ пѧтьдесѧ́тъ.
7Następnie rzekł do innego: – A ty ileś winien? Ten zaś rzekł: – Sto korców pszenicy. Mówi mu: – Weź swoje kwity i napisz: osiemdziesiąt.
7Пото́мъ же речѐ дрꙋго́мꙋ: ты́ же коли́цѣмъ до́лженъ є҆сѝ; Ѻ҆́нъ же речѐ: сто̀ мѣ́ръ пшени́цы. И҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: прїимѝ писа́нїе твоѐ, и҆ напишѝ ѻ҆́смьдесѧтъ.
8I pochwalił pan zarządcę nieprawości, że przemyślnie uczynił. Albowiem synowie tego wieku przemyślniejsi są od synów światłości w swoim pokoleniu.
8И҆ похвалѝ госпо́дь до́мꙋ строи́телѧ непра́веднаго, ꙗ҆́кѡ мꙋ́дрѣ сотворѝ: ꙗ҆́кѡ сы́нове вѣ́ка сегѡ̀ мꙋдрѣ́йши па́че сынѡ́въ свѣ́та въ ро́дѣ свое́мъ сꙋ́ть.
9I Ja wam powiadam: – Czyńcie sobie przyjaciół z mamony nieprawości, aby kiedy zubożejecie, przyjęli was do wiecznych przybytków.
9И҆ а҆́зъ ва́мъ гл҃ю: сотвори́те себѣ̀ дрꙋ́ги ѿ мамѡ́ны непра́вды, да, є҆гда̀ ѡ҆скꙋдѣ́ете, прїи́мꙋтъ вы̀ въ вѣ̑чныѧ кро́вы.
15Rzecze Pan do Żydów, którzy przyszli do Niego: – Wy jesteście tymi, którzy sami siebie uznają za sprawiedliwych przed ludźmi, Bóg jednak zna serca wasze. Albowiem to, co pośród ludzi jest wzniosłe, obrzydliwością jest przed Bogiem.
15Речѐ гдⷭ҇ь ко прише́дшымъ къ немꙋ̀ і҆ꙋде́ѡмъ: Вы̀ є҆стѐ ѡ҆правда́юще себѐ пред̾ человѣ́ки: бг҃ъ же вѣ́сть сердца̀ ва́ша: ꙗ҆́кѡ є҆́же є҆́сть въ человѣ́цѣхъ высоко̀, ме́рзость є҆́сть пред̾ бг҃омъ.
16Prawo i Prorocy aż do Jana, odtąd zaś zwiastowane jest Królestwo Boże i każdy z trudem się do niego wdziera.
16Зако́нъ и҆ прⷪ҇ро́цы до і҆ѡа́нна: ѿто́лѣ црⷭ҇твїе бж҃їе бл҃говѣствꙋ́етсѧ, и҆ всѧ́къ въ нѐ нꙋ́дитсѧ {съ нꙋ́ждею вхо́дитъ}.
17Łatwiej zaś niebu i ziemi przeminąć, niż jednej kresce Prawa przepaść.
17Оу҆до́бѣе же є҆́сть не́бꙋ и҆ землѝ прейтѝ, не́же ѿ зако́на є҆ди́нѣй чертѣ̀ поги́бнꙋти.
18Każdy, kto oddala żonę swoją i poślubia drugą, cudzołoży. I kto poślubia oddaloną przez męża, cudzołoży.
18Всѧ́къ пꙋща́ѧй женꙋ̀ свою̀ и҆ приводѧ̀ и҆́нꙋ прелюбы̀ дѣ́етъ: и҆ женѧ́йсѧ пꙋще́ною ѿ мꙋ́жа прелюбы̀ твори́тъ.
1Do uczniów swoich zaś powiedział: – Niemożliwe, by nie przyszły zgorszenia, lecz biada temu, przez kogo przychodzą.
1Рече́ же ко ᲂу҆чн҃кѡ́мъ свои̑мъ: не возмо́жно є҆́сть не прїитѝ собла́знѡмъ, го́ре же, є҆гѡ́же ра́ди прихо́дѧтъ:
2Lepiej by mu było, gdyby mu kamień młyński nałożono na szyję i wrzucono go do morza, niż gdyby zgorszył jednego z tych maluczkich.
2ᲂу҆́нѣе є҆мꙋ̀ бы́ло бы, а҆́ще же́рновъ ѻ҆се́льскїй ѡ҆блежа́лъ бы ѡ҆ вы́и є҆гѡ̀, и҆ вве́рженъ въ мо́ре, не́же да соблазни́тъ ѿ ма́лыхъ си́хъ є҆ди́наго.
3Baczcie na siebie! Gdy zgrzeszy brat twój, upomnij go, a gdy się nawróci, przebacz mu.
3Внемли́те себѣ̀. А҆́ще согрѣши́тъ къ тебѣ̀ бра́тъ тво́й, запретѝ є҆мꙋ̀: и҆ а҆́ще пока́етсѧ, ѡ҆ста́ви є҆мꙋ̀:
4I gdyby siedem razy na dzień zgrzeszył przeciw tobie i siedem razy zwrócił się do ciebie, mówiąc: żałuję – przebacz mu.
4и҆ а҆́ще седми́щи на де́нь согрѣши́тъ къ тебѣ̀ и҆ седми́щи на де́нь ѡ҆брати́тсѧ, глаго́лѧ: ка́юсѧ: ѡ҆ста́ви є҆мꙋ̀.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.