ndz, 16(3) sie niedziela, 16(3) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 22(9) wrzesień 2021 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

2 Kor 13,3-13

3Dowodu przecież szukacie, że we mnie mówi Chrystus, który wobec was nie jest słaby, lecz mocny jest w was.

3Бра́тїе, поне́же и҆скꙋше́нїѧ и҆́щете глаго́лющагѡ во мнѣ̀ хрⷭ҇та̀, и҆́же въ ва́съ не и҆знемога́етъ, но мо́жетъ въ ва́съ.

4Albowiem nawet jeśli ukrzyżowany został w słabości, to żyje z mocy Bożej. Także i my słabi jesteśmy w Nim, lecz żyć będziemy z Nim z mocy Bożej, która jest w was.

4и҆́бо а҆́ще и҆ ра́спѧтъ бы́сть ѿ не́мощи, но жи́въ є҆́сть ѿ си́лы бж҃їѧ: и҆́бо и҆ мы̀ немощствꙋ́емъ въ не́мъ, но жи́ви бꙋ́демъ съ ни́мъ ѿ си́лы бж҃їѧ въ ва́съ.

5Siebie samych wypróbujcie, czy jesteście w wierze, siebie samych doświadczajcie. Czy nie poznaliście siebie, że Jezus Chrystus jest w was? Chyba że nie sprostaliście tej próbie.

5Себѐ и҆скꙋша́йте, а҆́ще є҆стѐ въ вѣ́рѣ: себѐ и҆скꙋша́йте. И҆лѝ не зна́ете себѐ, ꙗ҆́кѡ і҆и҃съ хрⷭ҇то́съ въ ва́съ є҆́сть; Ра́звѣ то́чїю чи́мъ неискꙋ́сни є҆стѐ.

6A mam nadzieję, że wiecie, iż my nie jesteśmy niewypróbowani.

6Оу҆пова́ю же, ꙗ҆́кѡ разꙋмѣ́ти и҆́мате, ꙗ҆́кѡ мы̀ нѣ́смы неискꙋ́сни.

7Modlimy się do Boga, abyśmy nie uczynili wam żadnego zła. Nie po to, żebyśmy to my pokazali się jako abyście to wy czynili dobro, a my byśmy byli jak niewypróbowani.

7Мо́лимсѧ же къ бг҃ꙋ, не сотвори́ти ва́мъ ни є҆ди́нагѡ ѕла̀, не ꙗ҆́кѡ да мы̀ и҆скꙋ́сни ꙗ҆ви́мсѧ, но да вы̀ до́брое сотворитѐ, мы́ же ꙗ҆́кѡ неискꙋ́сни бꙋ́демъ.

8Albowiem niczego nie możemy czynić przeciw prawdzie, lecz dla prawdy.

8Ничто́же бо мо́жемъ на и҆́стинꙋ, но по и҆́стинѣ.

9Cieszymy się bowiem, kiedy my jesteśmy słabi, a wy mocni jesteście. O to się i modlimy, o waszą doskonałość.

9Ра́дꙋемсѧ бо, є҆гда̀ мы̀ немощствꙋ́емъ, вы́ же си́льни быва́ете: ѡ҆ се́мъ же и҆ мо́лимсѧ, ѡ҆ ва́шемъ соверше́нїи.

10Dlatego piszę to, będąc nieobecny wśród was, abym kiedy przyjdę, nie postępował surowo, mocą władzy, którą dał mi Pan dla budowania, a nie burzenia.

10Сегѡ̀ ра́ди не сы́й ᲂу҆ ва́съ сїѧ̑ пишꙋ̀, да не прише́дъ безща́днѡ сотворю̀ по вла́сти, ю҆́же гдⷭ҇ь да́лъ мѝ є҆́сть въ созда́нїе, а҆ не на разоре́нїе.

11A wreszcie, bracia, radujcie się, doskonalcie się, pokrzepiajcie się, to samo myślcie, pokój zachowujcie, a Bóg miłości i pokoju będzie z wami.

11Про́чее же, бра́тїе, ра́дꙋйтесѧ, соверша́йтесѧ, ᲂу҆тѣша́йтесѧ, то́жде мꙋ́дрствꙋйте, ми́ръ и҆мѣ́йте. И҆ бг҃ъ любвѐ и҆ ми́ра бꙋ́детъ съ ва́ми.

12Pozdrawiajcie jedni drugich świętym pocałunkiem. Pozdrawiają was wszyscy święci.

12Цѣлꙋ́йте дрꙋ́гъ дрꙋ́га лобза́нїемъ ст҃ы́мъ. Цѣлꙋ́ютъ вы̀ ст҃і́и всѝ.

13Łaska Pana naszego, Jezusa Chrystusa i miłość Boga i Ojca, i społeczność Świętego Ducha z wami wszystkimi. Amen.

13Блгⷣть гдⷭ҇а на́шегѡ і҆и҃са хрⷭ҇та̀, и҆ любы̀ бг҃а и҆ ѻ҆ц҃а̀, и҆ ѻ҆бще́нїе ст҃а́гѡ дх҃а со всѣ́ми ва́ми. А҆ми́нь.

świętym Bogoojcom Ga 4,22-31

22Napisane jest, że Abraham miał dwóch synów: jednego ze służebnej i jednego z wolnej.

22Бра́тїе, а҆враа́мъ два̀ сы́на и҆мѣ̀: є҆ди́наго ѿ рабы̀, а҆ дрꙋга́го ѿ свобо́дныѧ.

23Lecz ten z niewolnicy urodził się według ciała, a ten z wolnej – według obietnicy.

23Но и҆́же ѿ рабы̀, по пло́ти роди́сѧ: а҆ и҆́же ѿ свобо́дныѧ, по ѡ҆бѣтова́нїю.

24Mamy tu alegorię; są one bowiem dwoma przymierzami: jedno więc z góry Synaj, rodzące ku niewoli – i jest to Hagar.

24Ꙗ҆̀же сꙋ́ть и҆носказа́єма: сїѧ̑ бо є҆ста̀ два̀ завѣ̑та: є҆ди́нъ ᲂу҆́бѡ ѿ горы̀ сїна́йскїѧ, въ рабо́тꙋ ражда́ѧй, и҆́же є҆́сть а҆га́рь:

25Albowiem Hagar to góra Synaj w Arabii, a odpowiada dzisiejszemu Jeruzalem, które jest niewolnicą wraz z dziećmi swymi.

25а҆га́рь бо, сїна̀ гора̀ є҆́сть во а҆раві́и, прилага́етсѧ же нн҃ѣшнемꙋ і҆ерⷭ҇ли́мꙋ, рабо́таетъ же съ ча̑ды свои́ми:

26A to górne Jeruzalem jest wolne – bo jest ono matką nas wszystkich.

26а҆ вы́шнїй і҆ерⷭ҇ли́мъ свобо́дь є҆́сть, и҆́же є҆́сть ма́ти всѣ̑мъ на́мъ.

27Napisano bowiem: Ciesz się niepłodna, która nie rodziłaś, wykrzykuj i wołaj, która nie zaznałaś bólów rodzenia! Bo liczniejsze są dzieci opuszczonej niż tej, która ma męża.

27Пи́сано бо є҆́сть: возвесели́сѧ, непло́ды, не ражда́ющаѧ: расто́ргни и҆ возопѝ, неболѧ́щаѧ: ꙗ҆́кѡ мнѡ́га ча̑да пꙋсты́ѧ па́че, не́жели и҆мꙋ́щїѧ мꙋ́жа.

28A my, bracia, na wzór Izaaka dziećmi obietnicy jesteśmy.

28Мы́ же, бра́тїе, по і҆саа́кꙋ ѡ҆бѣтова́нїѧ ча̑да є҆смы̀.

29Ale tak, jak wtedy ten zrodzony według ciała prześladował tego, co wedle Ducha, tak i teraz.

29Но ꙗ҆́коже тогда̀ по пло́ти роди́выйсѧ гонѧ́ше дꙋхо́внаго, та́кѡ и҆ нн҃ѣ.

30Cóż jednak mówi Pismo: Wygnaj służebną i jej syna, nigdy bowiem nie będzie syn niewolnicy dziedziczył wraz z synem wolnej.

30Но что̀ глаго́летъ писа́нїе; И҆зженѝ рабꙋ̀ и҆ сы́на є҆ѧ̀, не и҆́мать бо наслѣ́довати сы́нъ рабы́нинъ съ сы́номъ свобо́дныѧ.

31Dlatego, bracia, nie jesteśmy dziećmi niewolnicy, lecz wolnej.

31Тѣ́мже, бра́тїе, нѣ́смы рабы̑нина ча̑да, но свобо́дныѧ.

Mk 4,35-41

35Rzecze Pan swoim uczniom: – Przeprawmy się na drugi brzeg.

35Речѐ гдⷭ҇ь свои́мъ ᲂу҆ченикѡ́мъ: пре́йдемъ на ѻ҆́нъ по́лъ.

36I odprawiwszy rzeszę, odpływają z Nim, tak jak był w łodzi, bez niczego, a inne łodzie w ślad za Nim.

36И҆ ѿпꙋ́щше наро́ды, поѧ́ша є҆го̀ ꙗ҆́коже бѣ̀ въ кораблѝ: и҆ и҆ні́и же корабли̑ бѧ́хꙋ съ ни́мъ.

37Wtem zerwała się gwałtowna wichura. Wdzierały się do łodzi [tak potężne] fale, że zaczęła się szybko napełniać.

37И҆ бы́сть бꙋ́рѧ вѣ́трена вели́ка: вѡ́лны же влива́хꙋсѧ въ кора́бль, ꙗ҆́кѡ ᲂу҆жѐ погрꙋжа́тисѧ є҆мꙋ̀.

38On tymczasem spał na rufie z głową na poduszce. Budzą Go, mówiąc: – Nauczycielu, nic Cię nie obchodzi, że giniemy?

38И҆ бѣ̀ са́мъ на кормѣ̀ на возгла́вницѣ спѧ̀. И҆ возбꙋди́ша є҆го̀ и҆ глаго́лаша є҆мꙋ̀: ᲂу҆чт҃лю, не ради́ши ли, ꙗ҆́кѡ погиба́емъ;

39Powstawszy, zgromił wichurę i nakazał morzu: – Milcz, przestań! I ustał wiatr, i nastała cisza wielka.

39И҆ воста́въ запретѝ вѣ́трꙋ и҆ речѐ мо́рю: молчѝ, преста́ни. И҆ ᲂу҆ле́же вѣ́тръ, и҆ бы́сть тишина̀ ве́лїѧ.

40– Czemu się tak boicie? – zapytał ich. – Wiary nie macie?

40И҆ речѐ и҆̀мъ: что̀ та́кѡ страшли́ви є҆стѐ; ка́кѡ не и҆́мате вѣ́ры;

41A ich ogarnął wielki strach i mówili jeden do drugiego: – Któż to, że wiatr i morze są Mu posłuszne?

41И҆ ᲂу҆боѧ́шасѧ стра́хомъ ве́лїимъ и҆ глаго́лахꙋ дрꙋ́гъ ко дрꙋ́гꙋ: кто̀ ᲂу҆̀бо се́й є҆́сть, ꙗ҆́кѡ и҆ вѣ́тръ и҆ мо́ре послꙋ́шаютъ є҆гѡ̀;

świętym Bogoojcom Łk 8,16-21

16Rzecze Pan: Nikt, kto zapalił lampkę, nie przykrywa jej naczyniem ani nie stawia pod łóżkiem, lecz stawia na świeczniku, aby ci, którzy wchodzą, widzieli światło.

16Речѐ гдⷭ҇ь: никто́же свѣти́льника вже́гъ, покрыва́етъ є҆го̀ сосꙋ́домъ, и҆лѝ под̾ ѻ҆́дръ подлага́етъ: но на свѣ́щникъ возлага́етъ, да входѧ́щїи ви́дѧтъ свѣ́тъ.

17Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie stało się jawne; i nic tajemnego, co by nie stało się znane i nie wyszło na jaw.

17Нѣ́сть бо та́йно, є҆́же не ꙗ҆вле́но бꙋ́детъ: нижѐ ᲂу҆тае́но, є҆́же не позна́етсѧ и҆ въ ꙗ҆вле́нїе прїи́детъ.

18Uważajcie więc, jak słuchacie. Temu, kto by miał, będzie dane, a temu, kto by nie miał, będzie odebrane i to, co sądzi, że ma.

18Блюди́тесѧ ᲂу҆̀бо, ка́кѡ слы́шите: и҆́же бо и҆́мать, да́стсѧ є҆мꙋ̀: и҆ и҆́же а҆́ще не и҆́мать, и҆ є҆́же мни́тсѧ и҆мѣ́ѧ, во́зметсѧ ѿ негѡ̀.

19Przyszli zaś do Niego Matka oraz bracia Jego i nie mogli dojść do Niego z powodu tłumu.

19Прїидо́ша же къ немꙋ̀ мт҃и и҆ бра́тїѧ є҆гѡ̀, и҆ не можа́хꙋ бесѣ́довати къ немꙋ̀ наро́да ра́ди.

20Powiadomiono Go, mówiąc: – Twoja Matka i bracia Twoi stoją na zewnątrz, chcąc się z Tobą zobaczyć.

20И҆ возвѣсти́ша є҆мꙋ̀, глаго́люще: мт҃и твоѧ̀ и҆ бра́тїѧ твоѧ̑ внѣ̀ стоѧ́тъ, ви́дѣти тѧ̀ хотѧ́ще.

21On zaś odpowiadając, rzekł do nich: – Matką Moją i braćmi Moimi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wprowadzają je w czyn.

21Ѻ҆́нъ же ѿвѣща́въ речѐ къ ни̑мъ: ма́ти моѧ̀ и҆ бра́тїѧ моѧ̑ сі́и сꙋ́ть, слы́шащїи сло́во бж҃їе, и҆ творѧ́щїи є҆̀.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się rocznice

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →