sob, 15(2) sie sobota, 15(2) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 27(14) listopad 2022 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Mk 16,1-8

1W owym czasie, gdy minął szabat, Maria Magdalena i Maria, [matka] Jakuba, i Salome kupiły wonnych olejków, by namaścić Jezusa.

1Во вре́мѧ ѻ҆́но, минꙋ́вши сꙋббѡ́тѣ, марі́а магдали́на, и҆ марі́а і҆а́кѡвлѧ и҆ салѡмі́а, кꙋпи́ша а҆рѡма́ты, да прише́дше пома́жꙋтъ і҆и҃са.

2Wczesnym rankiem, pierwszego dnia tygodnia, przychodzą do grobu, ledwie słońce wzeszło.

2И҆ ѕѣлѡ̀ заꙋ́тра во є҆ди́нꙋ ѿ сꙋббѡ́тъ прїидо́ша на гро́бъ, возсїѧ́вшꙋ со́лнцꙋ,

3Mówiły do siebie: – Kto nam przetoczy kamień od wejścia do grobowca?

3и҆ глаго́лахꙋ къ себѣ̀: кто̀ ѿвали́тъ на́мъ ка́мень ѿ две́рїй гро́ба;

4Spojrzawszy jednak, zobaczyły, że kamień jest już odsunięty – a był on bardzo wielki.

4И҆ воззрѣ́вшѧ ви́дѣша, ꙗ҆́кѡ ѿвале́нъ бѣ̀ ка́мень: бѣ́ бо ве́лїй ѕѣлѡ̀.

5Wszedłszy do grobowca, zobaczyły młodzieńca siedzącego po prawej stronie, ubranego w białą szatę – i ogarnęło je przerażenie.

5И҆ вше́дшѧ во гро́бъ, ви́дѣша ю҆́ношꙋ сѣдѧ́ща въ десны́хъ, ѡ҆дѣ́ѧна во ѻ҆де́ждꙋ бѣлꙋ̀: и҆ ᲂу҆жасо́шасѧ.

6Ale on im rzekł: – Nie bójcie się! Jezusa szukacie, Nazarejczyka, ukrzyżowanego? Powstał, nie ma Go tu, oto miejsce, gdzie został złożony.

6Ѻ҆́нъ же глаго́ла и҆̀мъ: не ᲂу҆жаса́йтесѧ: і҆и҃са и҆́щете назарѧни́на распѧ́таго: воста̀, нѣ́сть здѣ̀: сѐ, мѣ́сто, и҆дѣ́же положи́ша є҆го̀:

7Idźcie zatem, powiedzcie Jego uczniom i Piotrowi: – Wyprzedza was w drodze do Galilei: tam Go ujrzycie, jak wam zapowiedział.

7но и҆ди́те, рцы́те ᲂу҆чн҃кѡ́мъ є҆гѡ̀ и҆ петро́ви, ꙗ҆́кѡ варѧ́етъ вы̀ въ галїле́и: та́мѡ є҆го̀ ви́дите, ꙗ҆́коже речѐ ва́мъ.

8Wyszedłszy z grobowca, rzuciły się do ucieczki. Ogarnął je lęk i zdumienie tak, że nikomu nic nie powiedziały, bo się bały.

8И҆ и҆зше́дшѧ бѣжа́ша ѿ гро́ба: и҆мѧ́ше {ѡ҆держа́ше} же и҆̀хъ тре́петъ и҆ ᲂу҆́жасъ: и҆ никомꙋ́же ничто́же рѣ́ша: боѧ́хꙋбосѧ.

Ef 2,14-22

14On bowiem jest pokojem naszym, On, który jednych i drugich uczynił jednością i zburzył rozdzielający mur – wrogość, przez ciało swoje.

14Бра́тїе, хрⷭ҇то́съ є҆́сть ми́ръ на́шъ, сотвори́вый ѻ҆боѧ̑ є҆ди́но, и҆ средостѣ́нїе ѡ҆гра́ды разори́вый, враждꙋ̀ пло́тїю свое́ю,

15Prawa przykazań zawarte w postanowieniach zniósł, aby z dwóch stworzyć w sobie jednego nowego człowieka, czyniąc pokój,

15враждꙋ̀ пл҃тїю свое́ю, зако́нъ за́повѣдїй ᲂу҆че́ньми ᲂу҆праздни́въ, да ѻ҆́ба сози́ждетъ собо́ю во є҆ди́наго но́ваго человѣ́ка, творѧ̀ ми́ръ,

16i aby ponownie pojednać jednych i drugich w jednym Ciele z Bogiem przez krzyż, powodując w nim śmierć wrogości.

16и҆ примири́тъ ѻ҆бои́хъ во є҆ди́нѣмъ тѣ́лѣ бг҃ови крⷭ҇то́мъ, ᲂу҆би́въ враждꙋ̀ на не́мъ:

17A przyszedłszy, zwiastował pokój wam, którzy jesteście daleko, i pokój tym, którzy są blisko.

17и҆ прише́дъ благовѣстѝ ми́ръ ва́мъ, да̑льнимъ и҆ бли̑жнимъ,

18Przez Niego to bowiem mamy dostęp, i jedni, i drudzy, do Ojca w jednym Duchu.

18занѐ тѣ́мъ и҆́мамы приведе́нїе ѻ҆́бои во є҆ди́нѣмъ дс҃ѣ ко ѻ҆ц҃ꙋ̀.

19Tak więc nie jesteście już obcymi ani przybyszami, lecz jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga,

19Тѣ́мже ᲂу҆̀бо ктомꙋ̀ нѣ́сте стра́нни и҆ прише́льцы, но сожи́телє ст҃ы̑мъ и҆ прⷭ҇нїи бг҃ꙋ,

20zbudowanymi na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym jest sam Jezus Chrystus.

20назда́ни бы́вше на ѡ҆снова́нїи а҆пⷭлъ и҆ прⷪ҇рѡ́къ, сꙋ́щꙋ краеꙋго́льнꙋ самомꙋ̀ і҆и҃сꙋ хрⷭ҇тꙋ̀,

21W Nim cała budowla zespolona wzrasta w świętą w Panu świątynię.

21ѡ҆ не́мже всѧ́ко созда́нїе составлѧ́емо расте́тъ въ цр҃ковь ст҃ꙋ́ю ѡ҆ гдⷭ҇ѣ:

22W Nim i wy jesteście budowani na mieszkanie Bogu Duchem.

22ѡ҆ не́мже и҆ вы̀ созида́етесѧ въ жили́ще бж҃їе дх҃омъ.

apostołowi 1 Kor 4,9-16

9Uważam bowiem, że Bóg nas, apostołów, uczynił ostatnimi, jakby skazanymi na śmierć, bo staliśmy się widowiskiem dla świata i aniołów, i ludzi.

9Бра́тїе, бг҃ъ ны̀ посла́нники послѣ́днїѧ ꙗ҆вѝ ꙗ҆́кѡ насме́ртники: занѐ позо́ръ бы́хомъ мі́рꙋ, и҆ а҆́гг҃лѡмъ, и҆ человѣ́кѡмъ.

10Myśmy głupi z powodu Chrystusa, a wy mądrzy w Chrystusie, myśmy słabi, a wy mocni, wy poważani, a my bez czci.

10Мы̀ (ᲂу҆́бѡ) бꙋ́и хрⷭ҇та̀ ра́ди, вы́ же мꙋ́дри ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀: мы̀ не́мощни, вы́ же крѣ́пцы: вы̀ сла́вни, мы́ же безче́стни.

11Aż do tej pory i łakniemy, i pragniemy, i nadzy jesteśmy, i policzkowani, i tułamy się,

11До нн҃ѣшнѧгѡ часа̀ и҆ а҆́лчемъ, и҆ жа́ждемъ, и҆ наготꙋ́емъ, и҆ стра́ждемъ, и҆ скита́емсѧ,

12i trudzimy się pracą własnych rąk; lżeni – błogosławimy, prześladowani – cierpliwie znosimy,

12и҆ трꙋжда́емсѧ, дѣ́лающе свои́ми рꙋка́ми. Оу҆корѧ́еми, благословлѧ́емъ: гони́ми, терпи́мъ:

13znieważani – pocieszamy. Jakby nieczystościami świata staliśmy się, odpadkami dla wszystkich aż dotąd.

13хꙋ́лими, ᲂу҆тѣша́емсѧ {мо́лимъ}: ꙗ҆́коже ѡ҆тре́би мі́рꙋ бы́хомъ, всѣ̑мъ попра́нїе досе́лѣ.

14Piszę to, nie aby was zawstydzić, lecz aby jako dzieciom mym umiłowanym przemówić do rozumu.

14Не срамлѧ́ѧ ва́съ сїѧ̑ пишꙋ̀, но ꙗ҆́коже ча̑да моѧ̑ возлю́блєннаѧ наказꙋ́ю.

15Bo choćbyście mieli dziesiątki tysięcy nauczycieli w Chrystusie, to jednak niewielu ojców. Albowiem w Chrystusie Jezusie przez Ewangelię ja was zrodziłem.

15А҆́ще бо (и҆) мнѡ́ги пѣ́стꙋны и҆́мате ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀, но не мнѡ́ги ѻ҆тцы̀: ѡ҆ хрⷭ҇тѣ́ бо і҆и҃сѣ бл҃говѣствова́нїемъ а҆́зъ вы̀ роди́хъ.

16Proszę więc was: bądźcie moimi naśladowcami, jak i ja jestem Chrystusa!

16Молю́ же ва́съ: подо́бни мнѣ̀ быва́йте, ꙗ҆́коже а҆́зъ хрⷭ҇тꙋ̀.

Łk 10,25-37

25W owym czasie, pewien znawca Prawa przyszedł do Jezusa i chcąc poddać Go próbie, rzekł: – Nauczycielu, co powinienem uczynić, aby otrzymać udział w życiu wiecznym?

25Во вре́мѧ ѻ҆́но, зако́нникъ нѣ́кїй пристꙋпѝ ко і҆и҃сꙋ, и҆скꙋша́ѧ є҆го̀, и҆ глаго́лѧ: ᲂу҆чи́телю, что̀ сотвори́въ живо́тъ вѣ́чный наслѣ́дꙋю;

26On zaś powiedział do niego: – W Prawie co jest napisane? Co czytasz?

26Ѻ҆́нъ же речѐ къ немꙋ̀: въ зако́нѣ что̀ пи́сано є҆́сть; ка́кѡ чте́ши;

27On zaś odpowiadając, rzekł: – Będziesz miłował Pana, Boga twego, z całego serca twego i całą duszą twoją, i całą mocą twoją, i całą myślą twoją, a bliźniego twego jak samego siebie.

27Ѻ҆́нъ же ѿвѣща́въ речѐ: возлю́биши гдⷭ҇а бг҃а твоего̀ ѿ всегѡ̀ се́рдца твоегѡ̀, и҆ ѿ всеѧ̀ дꙋшѝ твоеѧ̀, и҆ все́ю крѣ́постїю твое́ю, и҆ всѣ́мъ помышле́нїемъ твои́мъ: и҆ бли́жнѧго своего̀ ꙗ҆́кѡ са́мъ себѐ.

28Odrzekł mu: – Prawidłowo odpowiedziałeś, czyń to, a żyć będziesz.

28Рече́ же є҆мꙋ̀: пра́вѡ ѿвѣща́лъ є҆сѝ: сїѐ сотворѝ, и҆ жи́въ бꙋ́деши.

29On zaś, chcąc siebie usprawiedliwić, powiedział do Jezusa: – A kto jest bliźnim moim?

29Ѻ҆́нъ же хотѧ̀ ѡ҆правди́тисѧ са́мъ, речѐ ко і҆и҃сꙋ: и҆ кто̀ є҆́сть бли́жнїй мо́й;

30A Jezus odpowiadając, rzekł: – Pewien człowiek zstępował z Jeruzalem do Jerycha i wpadł między zbójców. Ci obdarli go i poraniwszy, poszli sobie, zostawiając go ledwie żywego.

30Ѿвѣща́въ же і҆и҃съ речѐ: человѣ́къ нѣ́кїй схожда́ше ѿ і҆ерⷭ҇ли́ма во і҆ерїхѡ́нъ, и҆ въ разбо́йники впадѐ, и҆̀же совле́кше є҆го̀, и҆ ꙗ҆́звы возло́жше ѿидо́ша, ѡ҆ста́вльше є҆два̀ жи́ва сꙋ́ща.

31Kapłan pewien przypadkowo schodził tą drogą i zobaczywszy go, ominął.

31По слꙋ́чаю же свѧще́нникъ нѣ́кїй схожда́ше пꙋте́мъ тѣ́мъ, и҆ ви́дѣвъ є҆го̀, мимои́де.

32Podobnie i lewita, który znalazł się na tym miejscu, popatrzył i ominął go.

32Та́кожде же и҆ леѵі́тъ, бы́въ на то́мъ мѣ́стѣ, прише́дъ и҆ ви́дѣвъ, мимои́де.

33Pewien natomiast podróżny, Samarytanin, przechodząc koło niego i zobaczywszy go, ulitował się.

33Самарѧни́нъ же нѣ́кто грѧды́й, прїи́де над̾ него̀, и҆ ви́дѣвъ є҆го̀, милосе́рдова:

34I przystąpiwszy, przewiązał mu rany, polewając oliwą i winem; posadziwszy go zaś na swoje juczne zwierzę, przewiózł do gospody i otoczył go troską.

34и҆ пристꙋ́пль ѡ҆бвѧза̀ стрꙋ́пы є҆гѡ̀, возлива́ѧ ма́сло и҆ вїно̀: всади́въ же є҆го̀ на сво́й ско́тъ, приведѐ є҆го̀ въ гости́нницꙋ и҆ прилѣжа̀ є҆мꙋ̀:

35Nazajutrz wydobywszy dwa denary, wręczył je właścicielowi gospody i rzekł: – Opiekuj się nim, a gdybyś wydał coś więcej, ja oddam ci, wracając.

35и҆ наꙋ́трїѧ и҆зше́дъ, и҆з̾е́мь два̀ сре́брєника, дадѐ гости́нникꙋ и҆ речѐ є҆мꙋ̀: прилѣжѝ є҆мꙋ̀: и҆ є҆́же а҆́ще прїиждиве́ши, а҆́зъ є҆гда̀ возвращꙋ́сѧ, возда́мъ тѝ.

36Który z tych trzech, według ciebie, postąpił jak z bliźnim wobec tego, który wpadł między zbójców?

36Кто̀ ᲂу҆̀бо ѿ тѣ́хъ трїе́хъ бли́жнїй мни́ттисѧ бы́ти впа́дшемꙋ въ разбо́йники;

37On zaś odrzekł: – Ten, który postąpił wobec niego miłosiernie. Powiedział mu Jezus: – Idź i ty czyń podobnie.

37Ѻ҆́нъ же речѐ: сотвори́вый ми́лость съ ни́мъ. Рече́ же є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: и҆дѝ, и҆ ты̀ творѝ та́кожде.

apostołowi J 1,43-51

43Nazajutrz chciał wyruszyć do Galilei. I znajduje Filipa. I mówi mu [Jezus]: – Pójdź za mną!

43Во вре́мѧ ѻ҆́но, восхотѣ̀ і҆и҃съ и҆зы́ти въ галїле́ю, и҆ ѡ҆брѣ́те фїлі́ппа, и҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: грѧдѝ по мнѣ̀.

44Filip zaś był z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra.

44Бѣ́ (же) фїлі́ппъ ѿ виѳсаі́ды, ѿ гра́да а҆ндре́ова и҆ петро́ва.

45Filip znajduje Natanaela i mówi do niego: – Znaleźliśmy Tego, o którym pisał w Prawie Mojżesz i Prorocy: Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu.

45Ѡ҆брѣ́те фїлі́ппъ наѳана́ила и҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: є҆го́же писа̀ мѡѷсе́й въ зако́нѣ и҆ прⷪ҇ро́цы, ѡ҆брѣто́хомъ і҆и҃са сн҃а і҆ѡ́сифова, и҆́же ѿ назаре́та.

46A Natanael powiedział mu: – Czyż z Nazaretu może być coś dobrego? Mówi mu Filip: – Przyjdź i zobacz.

46И҆ глаго́ла є҆мꙋ̀ наѳана́илъ: ѿ назаре́та мо́жетъ ли что̀ добро̀ бы́ти; Глаго́ла є҆мꙋ̀ фїлі́ппъ: прїидѝ и҆ ви́ждь.

47Ujrzał Jezus przychodzącego do Niego Natanaela i mówi o nim: – Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma obłudy.

47Ви́дѣ (же) і҆и҃съ наѳана́ила грѧдꙋ́ща къ себѣ̀ и҆ гл҃а ѡ҆ не́мъ: сѐ, вои́стиннꙋ і҆и҃льтѧнинъ, въ не́мже льстѝ нѣ́сть.

48Mówi mu Natanael: – Skąd mnie znasz? Odpowiedział i rzekł do niego Jezus: – Zanim cię Filip przywołał, widziałem cię pod figowcem.

48Глаго́ла є҆мꙋ̀ наѳана́илъ: ка́кѡ мѧ̀ зна́еши; Ѿвѣща̀ і҆и҃съ и҆ речѐ є҆мꙋ̀: пре́жде да́же не возгласѝ тебѐ фїлі́ппъ, сꙋ́ща под̾ смоко́вницею ви́дѣхъ тѧ̀.

49Odpowiedział Mu Natanael: – Nauczycielu, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś królem Izraela!

49Ѿвѣща̀ наѳана́илъ и҆ глаго́ла є҆мꙋ̀: равві̀, ты̀ є҆сѝ сн҃ъ бж҃їй, ты̀ є҆сѝ цр҃ь і҆и҃левъ.

50Odpowiedział Jezus i rzekł do niego: – Wierzysz dlatego, że ci powiedziałem: Widziałem cię pod figowcem. Więcej niż to zobaczysz!

50Ѿвѣща̀ і҆и҃съ и҆ речѐ є҆мꙋ̀: занѐ рѣ́хъ тѝ, ꙗ҆́кѡ ви́дѣхъ тѧ̀ под̾ смоко́вницею, вѣ́рꙋеши: бѡ́льша си́хъ ᲂу҆́зриши.

51I rzecze mu: – Amen, amen, powiadam wam: Odtąd zobaczycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego.

51И҆ гл҃а є҆мꙋ̀: а҆ми́нь, а҆ми́нь гл҃ю ва́мъ, ѿсе́лѣ ᲂу҆́зрите не́бо ѿве́рсто и҆ а҆́гг҃лы бж҃їѧ восходѧ́щыѧ и҆ низходѧ́щыѧ над̾ сн҃а чл҃вѣ́ческаго.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się rocznice

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →