na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
8Nie mężczyzna bowiem jest z kobiety, ale kobieta z mężczyzny.
8Бра́тїе, нѣ́сть мꙋ́жъ ѿ жены̀, но жена̀ ѿ мꙋ́жа:
9I nie mężczyzna został stworzony dla kobiety, lecz kobieta dla mężczyzny.
9и҆́бо не со́зданъ бы́сть мꙋ́жъ жены̀ ра́ди, но жена̀ мꙋ́жа ра́ди.
10Kobieta, zatem, powinna mieć na głowie znak władzy ze względu na aniołów.
10Сегѡ̀ ра́ди должна̀ є҆́сть жена̀ вла́сть и҆мѣ́ти на главѣ̀ а҆́гг҃лъ ра́ди.
11Zresztą, w Panu ani mężczyzna bez kobiety, ani kobieta bez mężczyzny.
11Ѻ҆ба́че ни мꙋ́жъ без̾ жены̀, ни жена̀ без̾ мꙋ́жа, ѡ҆ гдⷭ҇ѣ.
12Jak bowiem kobieta z mężczyzny, tak i mężczyzna przez kobietę, a wszystko z Boga.
12Ꙗ҆́коже бо жена̀ ѿ мꙋ́жа, си́це и҆ мꙋ́жъ жено́ю: всѧ̑ же ѿ бг҃а.
13Sami w sobie rozsądźcie: czy przystoi kobiecie modlić się do Boga z odkrytą głową?
13Въ ва́съ самѣ́хъ сꙋди́те, лѣ́по ли є҆́сть женѣ̀ ѿкрове́ннѣй бг҃ꙋ моли́тисѧ;
14I czy sama natura nie uczy was, że jeśli mężczyzna zapuszcza włosy, to ujmę sobie przynosi?
14И҆лѝ и҆ не са́мое є҆стество̀ ᲂу҆чи́тъ вы̀, ꙗ҆́кѡ мꙋ́жъ ᲂу҆́бѡ а҆́ще власы̀ расти́тъ, безче́стїе є҆мꙋ̀ є҆́сть,
15Bo jeśli kobieta zapuszcza włosy, to jest to dla niej chlubą. Gdyż długie włosy dane są jej zamiast okrycia.
15жена́ же а҆́ще власы̀ расти́тъ, сла́ва є҆́й є҆́сть; занѐ растѣ́нїе власѡ́въ вмѣ́стѡ ѡ҆дѣѧ́нїѧ дано̀ бы́сть є҆́й.
16A jeśli ktoś chce dalej się spierać, to takiego zwyczaju nie mamy ani my, ani Cerkwie Boże.
16А҆́ще ли кто̀ мни́тсѧ спо́рливъ бы́ти, мы̀ такова́гѡ ѡ҆бы́чаѧ не и҆́мамы, нижѐ цр҃кви бж҃їѧ.
17A to zalecając, nie chwalę was, że się zbieracie nie ku lepszemu, lecz ku gorszemu.
17Сїе́ же завѣщава́ѧ не хвалю̀, ꙗ҆́кѡ не на лꙋ́чшее, но на хꙋ́ждшее сбира́етесѧ.
18Bo najpierw słyszę, że gdy zbieracie się w Cerkwi, to są wśród was podziały, i po części temu wierzę.
18Пе́рвое ᲂу҆́бѡ, сходѧ́щымсѧ ва́мъ въ цр҃ковь, слы́шꙋ въ ва́съ ра̑спри сꙋ́щыѧ, и҆ ча́сть нѣ́кꙋю (си́хъ) вѣ́рꙋю.
19Trzeba bowiem, by były wśród was rozdarcia, aby okazało się, którzy wśród was są wypróbowani.
19Подоба́етъ бо и҆ є҆ресе́мъ въ ва́съ бы́ти, да и҆скꙋ́снїи ꙗ҆вле́ни быва́ютъ въ ва́съ.
20Gdy schodzicie się pospołu, nie jest to spożywanie Wieczerzy Pańskiej.
20Сходѧ́щымсѧ ᲂу҆̀бо ва́мъ вкꙋ́пѣ, нѣ́сть гдⷭ҇скꙋю ве́черю ꙗ҆́сти:
21Każdy bowiem zaczyna spożywać własną wieczerzę i jeden jest jeszcze głodny, drugi już pijany.
21кі́йждо бо свою̀ ве́черю предварѧ́етъ въ снѣде́нїе, и҆ ѻ҆́въ ᲂу҆́бѡ а҆́лчетъ, ѻ҆́въ же ᲂу҆пива́етсѧ.
22Czy nie macie domów, aby jeść i pić? Czy pogardzacie Cerkwią Bożą i zawstydzacie tych, którzy nic nie mają? Cóż wam powiem? Czy pochwalę was? Nie pochwalę.
22Є҆да́ бо домѡ́въ не и҆́мате, во є҆́же ꙗ҆́сти и҆ пи́ти; И҆лѝ ѡ҆ цр҃кви бж҃їей нерадитѐ и҆ срамлѧ́ете не и҆мꙋ́щыѧ; Что̀ ва́мъ рекꙋ̀; похвалю́ ли вы̀ ѡ҆ се́мъ; Не похвалю̀.
11A oznajmiam wam, bracia, że Ewangelia głoszona przeze mnie nie jest podług człowieka.
11Сказꙋ́ю же ва́мъ, бра́тїе, бл҃говѣствова́нїе благовѣще́нное ѿ менє̀, ꙗ҆́кѡ нѣ́сть по человѣ́кꙋ:
12Ja bowiem ani od człowieka jej nie przyjąłem, ani nie zostałem jej nauczony, ale objawił mi ją Jezus Chrystus.
12ни бо а҆́зъ ѿ человѣ́ка прїѧ́хъ є҆̀, нижѐ наꙋчи́хсѧ, но ꙗ҆вле́нїемъ і҆и҃съ хрⷭ҇то́вымъ.
13Słyszeliście przecież o moich dawnych poczynaniach w żydowstwie, że nadzwyczaj gorliwie prześladowałem Cerkiew Bożą i niszczyłem ją,
13Слы́шасте бо моѐ житїѐ и҆ногда̀ въ жидо́вствѣ, ꙗ҆́кѡ по премно́гꙋ гони́хъ цр҃ковь бж҃їю и҆ разрꙋша́хъ ю҆̀,
14prześcigając w żydowstwie wielu rówieśników z mego rodu, będąc gorliwym stróżem moich tradycji ojczystych.
14и҆ преспѣва́хъ въ жидо́вствѣ па́че мно́гихъ свє́рстникъ мои́хъ въ ро́дѣ мое́мъ, и҆́злиха ревни́тель сы́й ѻ҆те́ческихъ мои́хъ преда́нїй.
15A kiedy spodobało się Bogu, który wybrał mnie już w łonie matki mojej i powołał z łaski swojej,
15Є҆гда́ же бл҃говолѝ бг҃ъ, и҆збра́вый мѧ̀ ѿ чре́ва ма́тере моеѧ̀ и҆ призва́вый блгⷣтїю свое́ю,
16aby we mnie objawić Syna swego, dla zwiastowania Go pośród pogan, natychmiast, nie radząc się ciała i krwi
16ꙗ҆ви́ти сн҃а своего̀ во мнѣ̀, да благовѣствꙋ́ю є҆го̀ во ꙗ҆зы́цѣхъ, а҆́бїе не приложи́хсѧ пло́ти и҆ кро́ви,
17ani nie wstępując do Jerozolimy, do tych, którzy przede mną byli apostołami, lecz udałem się do Arabii, po czym wróciłem do Damaszku.
17ни взыдо́хъ во і҆ерⷭ҇ли́мъ къ пе́рвѣйшымъ менє̀ а҆пⷭ҇лѡмъ, но и҆до́хъ во а҆раві́ю и҆ па́ки возврати́хсѧ въ дама́скъ.
18Następnie, po trzech latach, wstąpiłem do Jerozolimy, by zobaczyć Piotra, i zatrzymałem się u niego dni piętnaście.
18Пото́мъ же по трїе́хъ лѣ́тѣхъ взыдо́хъ во і҆ерⷭ҇ли́мъ соглѧ́дати петра̀, и҆ пребы́хъ ᲂу҆ негѡ̀ дні́й пѧтьна́десѧть.
19Żadnego innego apostoła nie widziałem poza Jakubem, bratem Pańskim.
19И҆но́гѡ же ѿ а҆пⷭ҇лъ не ви́дѣхъ, то́кмѡ і҆а́кѡва бра́та гдⷭ҇нѧ.
10W owym czasie, zapytali Jezusa uczniowie, mówiąc: – Dlaczego więc znawcy Ksiąg mówią, że wpierw ma przyjść Eliasz?
10Во вре́мѧ ѻ҆́но, вопроси́ша і҆и҃са ᲂу҆ч҃нцы̀ є҆гѡ̀, глаго́люще: что̀ ᲂу҆́бѡ кни́жницы глаго́лютъ, ꙗ҆́кѡ и҆лїѝ подоба́етъ прїитѝ пре́жде;
11Jezus zaś odpowiadając, rzekł im: – Eliasz więc przyjdzie najpierw i wszystko przywróci.
11І҆и҃съ же ѿвѣща́въ речѐ и҆̀мъ: и҆лїа̀ ᲂу҆́бѡ прїи́детъ пре́жде и҆ ᲂу҆стро́итъ всѧ̑:
12Ale Ja wam mówię, że Eliasz już przyszedł i nie rozpoznali go, lecz uczynili mu, jak zechcieli. Podobnie i Syn Człowieczy ma cierpieć od nich.
12гл҃ю же ва́мъ, ꙗ҆́кѡ и҆лїа̀ ᲂу҆жѐ прїи́де, и҆ не позна́ша є҆гѡ̀, но сотвори́ша ѡ҆ не́мъ, є҆ли̑ка восхотѣ́ша: та́кѡ и҆ сн҃ъ чл҃вѣ́ческїй и҆́мать пострада́ти ѿ ни́хъ.
13Wówczas uczniowie pojęli, że o Janie Chrzcicielu mówił im.
13Тогда̀ разꙋмѣ́ша ᲂу҆чн҃цы̀, ꙗ҆́кѡ ѡ҆ і҆ѡа́ннѣ крⷭ҇ти́тели речѐ и҆̀мъ.
14Gdy doszli do tłumu, przystąpił do Niego człowiek, padając przed Nim [na kolana]
14И҆ прише́дшымъ и҆̀мъ къ наро́дꙋ, пристꙋпѝ къ немꙋ̀ человѣ́къ, кла́нѧѧсѧ є҆мꙋ̀
15i mówiąc: – Panie, zmiłuj się nad moim synem, biesi się w nów księżyca i strasznie cierpi. Wielokrotnie bowiem wpada w ogień i wiele razy w wodę.
15и҆ глаго́лѧ: гдⷭ҇и, поми́лꙋй сы́на моего̀, ꙗ҆́кѡ на нѡ́вы мцⷭ҇ы бѣснꙋ́етсѧ и҆ ѕлѣ̀ стра́ждетъ: мно́жицею бо па́даетъ во ѻ҆́гнь и҆ мно́жицею въ во́дꙋ:
16Przyprowadziłem go do Twoich uczniów, lecz nie mogli go uzdrowić.
16и҆ приведо́хъ є҆го̀ ко ᲂу҆чн҃кѡ́мъ твои̑мъ, и҆ не возмого́ша є҆го̀ и҆сцѣли́ти.
17Jezus zaś odpowiadając, rzekł: – O, rodzie niewierny i przewrotny, dokądże będę z wami? Dokądże będę was znosił? Przyprowadźcie Mi go tutaj.
17Ѿвѣща́въ же і҆и҃съ речѐ: ѽ, ро́де невѣ́рный и҆ развраще́нный, доко́лѣ бꙋ́дꙋ съ ва́ми; доко́лѣ терплю̀ ва́мъ; приведи́те мѝ є҆го̀ сѣ́мѡ.
18Zakazał mu Jezus i demon wyszedł z niego, i uzdrowiony został chłopiec o tej godzinie.
18И҆ запретѝ є҆мꙋ̀ і҆и҃съ, и҆ и҆зы́де и҆з̾ негѡ̀ бѣ́съ: и҆ и҆сцѣлѣ̀ ѻ҆́трокъ ѿ часа̀ тогѡ̀.
1Rzecze Pan do Żydów, którzy przyszli do Niego: Amen, amen, mówię wam: – Kto nie wchodzi do zagrody owiec przez bramę, ale gdzie indziej przechodzi, ten jest złodziejem i zbójem.
1Речѐ гдⷭ҇ь ко прише́дшымъ къ немꙋ̀ і҆ꙋде́ѡмъ: А҆ми́нь а҆ми́нь глаго́лю ва́мъ: не входѧ́й две́рьми во дво́ръ ѻ҆́вчїй, но прела́зѧ и҆́нꙋдѣ, то́й та́ть є҆́сть и҆ разбо́йникъ.
2Ten zaś, co przez bramę przechodzi, jest pasterzem owiec.
2а҆ входѧ́й две́рьми па́стырь є҆́сть ѻ҆вца́мъ:
3Temu stróż otwiera, a owce głos jego słyszą i woła swoje owce po imieniu, i wyprowadza je.
3семꙋ̀ две́рникъ ѿверза́етъ, и҆ ѻ҆́вцы гла́съ є҆гѡ̀ слы́шатъ, и҆ своѧ̑ ѻ҆́вцы глаша́етъ по и҆́мени, и҆ и҆зго́нитъ и҆̀хъ:
4Kiedy swoje owce wywiedzie, przed nimi idzie, a owce w ślad za nim idą, bo głos jego znają.
4и҆ є҆гда̀ своѧ̑ ѻ҆́вцы и҆ждене́тъ, пред̾ ни́ми хо́дитъ: и҆ ѻ҆́вцы по не́мъ и҆́дꙋтъ, ꙗ҆́кѡ вѣ́дѧтъ гла́съ є҆гѡ̀:
5Za obcym zaś w ślad nie pójdą, lecz uciekają od niego, albowiem głosu obcych nie znają.
5по чꙋжде́мъ же не и҆́дꙋтъ, но бѣжа́тъ ѿ негѡ̀, ꙗ҆́кѡ не зна́ютъ чꙋжда́гѡ гла́са.
6Taką to przypowieść powiedział im Jezus, oni zaś nie pojęli tego, co im mówił.
6Сїю̀ при́тчꙋ речѐ и҆̀мъ і҆и҃съ: ѻ҆ни́ же не разꙋмѣ́ша, что̀ бѧ́ше, ꙗ҆̀же гл҃аше и҆̀мъ.
7Rzekł im więc znowu Jezus: – Amen, amen, mówię wam, że Ja jestem bramą owiec.
7Рече́ же па́ки и҆̀мъ і҆и҃съ: а҆ми́нь, а҆ми́нь гл҃ю ва́мъ, ꙗ҆́кѡ а҆́зъ є҆́смь две́рь ѻ҆вца́мъ.
8Wszyscy, którzy przychodzili przede Mną, złodziejami są i zbójami, ich jednak owce nie usłuchały.
8Всѝ, є҆ли́кѡ (и҆́хъ) прїи́де пре́жде менє̀, та́тїе сꙋ́ть и҆ разбѡ́йницы: но не послꙋ́шаша и҆́хъ ѻ҆́вцы.
9Ja jestem bramą, przeze Mnie jeśli ktoś wejdzie, zbawiony zostanie i wejdzie, i wyjdzie, i pastwisko znajdzie.
9А҆́зъ є҆́смь две́рь: мно́ю а҆́ще кто̀ вни́детъ, сп҃се́тсѧ, и҆ вни́детъ и҆ и҆зы́детъ, и҆ па́жить ѡ҆брѧ́щетъ.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.