na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
24Teraz raduję się w cierpieniach za was i uzupełniam braki udręk Chrystusa w [ziemskim] ciele moim za Ciało Jego, którym jest Cerkiew.
24Бра́тїе, ны́нѣ ра́дꙋюсѧ во страда́нїихъ мои́хъ ѡ҆ ва́съ, ꙗ҆́кѡ и҆сполнѧ́ю лише́нїе скорбе́й хрⷭ҇то́выхъ во пло́ти мое́й, за тѣ́ло є҆гѡ̀, є҆́же є҆́сть це́рковь:
25Jej to sługą stałem się zgodnie z Bożym zamysłem, danym mi ze względu na was, abym wypełnił Słowo Boże,
25є҆́йже бы́хъ а҆́зъ слꙋжи́тель по смотре́нїю бж҃їю, да́нномꙋ мнѣ̀ въ ва́съ, и҆спо́лнити сло́во бж҃їе,
26tajemnicę ukrytą od wieków i od pokoleń, a teraz odkrytą Jego świętym.
26та́йнꙋ сокрове́ннꙋю ѿ вѣ̑къ и҆ ѿ родѡ́въ: нн҃ѣ же ꙗ҆ви́сѧ ст҃ы́мъ є҆гѡ̀,
27Im zechciał Bóg oznajmić, czym jest bogactwo chwały tej tajemnicy pośród narodów, którą jest Chrystus w was, nadzieja chwały.
27и҆̀мже восхотѣ̀ бг҃ъ сказа́ти, ко́е бога́тство сла́вы та́йны сеѧ̀ во ꙗ҆зы́цѣхъ, и҆́же є҆́сть хрⷭ҇то́съ въ ва́съ, ᲂу҆пова́нїе сла́вы,
28Jego my zwiastujemy, napominając każdego człowieka i nauczając każdego człowieka we wszelkiej mądrości, aby przedstawić każdego człowieka jako doskonałego w Chrystusie.
28є҆го́же мы̀ проповѣ́дꙋемъ, наказꙋ́юще всѧ́каго человѣ́ка и҆ ᲂу҆ча́ще всѧ́цѣй премꙋ́дрости, да предста́вимъ всѧ́каго человѣ́ка соверше́нна ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ:
29Po to też się trudzę, zmagając się siłą Jego energii, która działa we mnie z całą mocą.
29въ не́мже и҆ трꙋжда́юсѧ и҆ подвиза́юсѧ по дѣ́йствꙋ є҆гѡ̀ дѣ́йствꙋемомꙋ во мнѣ̀ си́лою.
5Niech to myślenie będzie w was tak jak w Chrystusie Jezusie:
5Бра́тїе, сїѐ да мꙋ́дрствꙋетсѧ въ ва́съ, є҆́же и҆ во хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ,
6On będąc w postaci Bożej nie upierał się zachłannie, aby być równym z Bogiem,
6и҆́же, во ѡ҆́бразѣ бж҃їи сы́й, не восхище́нїемъ непщева̀ бы́ти ра́венъ бг҃ꙋ:
7lecz ogołocił siebie samego, przyjąwszy postać sługi, stał się podobny do ludzi, i z wyglądu będąc człowiekiem,
7но себѐ ᲂу҆ма́лилъ {и҆стощи́лъ}, зра́къ раба̀ прїи́мъ, въ подо́бїи человѣ́честѣмъ бы́въ, и҆ ѡ҆́бразомъ ѡ҆брѣ́тесѧ ꙗ҆́коже человѣ́къ:
8poniżył samego siebie, stał się posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci na krzyżu.
8смири́лъ себѐ, послꙋшли́въ бы́въ да́же до сме́рти, сме́рти же крⷭ҇тныѧ.
9Dlatego też Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu Imię ponad wszelkie imię,
9Тѣ́мже и҆ бг҃ъ є҆го̀ превознесѐ и҆ дарова̀ є҆мꙋ̀ и҆́мѧ, є҆́же па́че всѧ́кагѡ и҆́мене,
10aby na Imię Jezusa zgięło się wszelkie kolano tych, co na niebie, na ziemi i w otchłaniach,
10да ѡ҆ и҆́мени і҆и҃совѣ всѧ́ко колѣ́но поклони́тсѧ нбⷭ҇ныхъ и҆ земны́хъ и҆ преиспо́днихъ,
11i żeby każdy język wyznawał, że Panem jest Jezus Chrystus ku chwale Boga, Ojca.
11и҆ всѧ́къ ѧ҆зы́къ и҆сповѣ́сть, ꙗ҆́кѡ гдⷭ҇ь і҆и҃съ хрⷭ҇то́съ въ сла́вꙋ бг҃а ѻ҆ц҃а̀.
7W owym czasie, usłyszał Herod tetrarcha o Jezusie, o wszystkim, co się przez Niego działo, i był trapiony niepewnością, albowiem niektórzy mówili, że to Jan powstał z martwych,
7Во вре́мѧ ѻ҆́но, слы́шавъ и҆́рѡдъ четвертовла́стникъ ѡ҆ і҆и҃сѣ, быва̑ющаѧ ѿ негѡ̀ всѧ̑ и҆ недоꙋмѣва́шесѧ: занѐ глаго́лемо бѣ̀ ѿ нѣ́кихъ, ꙗ҆́кѡ і҆ѡа́ннъ воста̀ ѿ ме́ртвыхъ:
8inni natomiast, że to Eliasz się pojawił, jeszcze inni, że któryś z dawnych proroków powstał.
8ѿ и҆нѣ́хъ же, ꙗ҆́кѡ и҆лїа̀ ꙗ҆ви́сѧ: ѿ дрꙋги́хъ же, ꙗ҆́кѡ прⷪ҇ро́къ є҆ди́нъ ѿ дре́внихъ воскре́се.
9Herod zaś rzekł: – Janowi ja kazałem ściąć głowę, Kim zaś jest Ten, o Którym to słyszę? I starał się Go zobaczyć.
9И҆ речѐ и҆́рѡдъ: і҆ѡа́нна а҆́зъ ᲂу҆сѣ́кнꙋхъ: кто́ же є҆́сть се́й, ѡ҆ не́мже а҆́зъ слы́шꙋ такѡва́ѧ; И҆ и҆ска́ше ви́дѣти є҆го̀.
10A kiedy apostołowie wrócili, opowiedzieli Mu, czego dokonali. I wziąwszy ich, oddalił się tylko z nimi na puste miejsce koło miasta zwanego Betsaidą.
10И҆ возвра́щшесѧ а҆пⷭ҇ли повѣ́даша є҆мꙋ̀, є҆ли̑ка сотвори́ша: и҆ пои́мь и҆̀хъ, ѿи́де є҆ди́нъ {ѡ҆со́бь} на мѣ́сто пꙋ́сто гра́да, нарица́емагѡ виѳсаі́да.
11Tłumy zaś spostrzegłszy to, poszły za Nim. I przyjąwszy je, mówił im o Królestwie Bożym, a potrzebujących uzdrowienia leczył.
11Наро́ди же разꙋмѣ́вше, по не́мъ и҆до́ша: и҆ прїе́мь и҆̀хъ, гл҃аше и҆̀мъ ѡ҆ црⷭ҇твїи бж҃їи и҆ тре́бꙋющыѧ и҆сцѣле́нїѧ цѣлѧ́ше.
38W owym czasie, wszedł Jezus do pewnej wsi; a kobieta imieniem Marta przyjęła Go w swoim domu.
38Во вре́мѧ ѻ҆́но, вни́де і҆и҃съ въ ве́сь нѣ́кꙋю: жена́ же нѣ́каѧ и҆́менемъ ма́рѳа прїѧ́тъ є҆го̀ въ до́мъ сво́й.
39Była też tam siostra jej zwana Marią, która siadłszy u stóp Jezusa, słuchała Jego słowa.
39и҆ сестра̀ є҆́й бѣ̀ нарица́емаѧ марі́а, ꙗ҆́же и҆ сѣ́дши при ногꙋ̀ і҆и҃сѡвꙋ, слы́шаше сло́во є҆гѡ̀.
40Marta zaś była pochłonięta różnymi posługami; przystanąwszy, rzekła: – Panie, czy nie troszczysz się o to, że moja siostra zostawiła mnie samą w posługiwaniu? Powiedz jej, niech mi pomoże.
40Ма́рѳа же мо́лвѧше ѡ҆ мно́зѣ слꙋ́жбѣ, ста́вши же речѐ: гдⷭ҇и, не бреже́ши ли, ꙗ҆́кѡ сестра̀ моѧ̀ є҆ди́нꙋ мѧ̀ ѡ҆ста́ви слꙋжи́ти; рцы̀ ᲂу҆̀бо є҆́й, да мѝ помо́жетъ.
41Odpowiadając, rzekł jej Jezus: – Marto, Marto, troszczysz się i kłopoczesz tyloma sprawami,
41Ѿвѣща́въ же і҆и҃съ речѐ є҆́й: ма́рѳо, ма́рѳо, пече́шисѧ и҆ мо́лвиши ѡ҆ мно́зѣ,
42a jednego potrzeba; Maria wybrała bowiem tę dobrą cząstkę, która nie będzie jej odebrana.
42є҆ди́но же є҆́сть на потре́бꙋ. Марі́а же бл҃гꙋ́ю ча́сть и҆збра̀, ꙗ҆́же не ѿи́метсѧ ѿ неѧ̀.
27I stało się, że gdy On to mówił, pewna kobieta z tłumu podniósłszy głos, powiedziała do Niego: – Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś.
27Бы́сть же є҆гда̀ гл҃аше сїѧ̑, воздви́гши нѣ́каѧ жена̀ гла́съ ѿ наро́да, речѐ є҆мꙋ̀: бл҃же́но чре́во носи́вшее тѧ̀, и҆ сосца̑, ꙗ҆̀же є҆сѝ сса́лъ.
28On zaś rzekł: – Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go.
28Ѻ҆́нъ же речѐ: тѣ́мже ᲂу҆̀бо бл҃же́ни слы́шащїи сло́во бж҃їе и҆ хранѧ́щїи є҆̀.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.