na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
8A Pismo – przewidziawszy, że Bóg z wiary usprawiedliwia pogan – już wcześniej zwiastowało tę Dobrą Nowinę Abrahamowi: Albowiem w tobie będą błogosławione wszystkie narody.
8Бра́тїе, пред̾ꙋви́дѣвше писа́нїе, ꙗ҆́кѡ ѿ вѣ́ры ѡ҆правда́етъ ꙗ҆зы́ки бг҃ъ, пре́жде бл҃говѣствова̀ а҆враа́мꙋ: ꙗ҆́кѡ бл҃гословѧ́тсѧ ѡ҆ тебѣ̀ всѝ ꙗ҆зы́цы.
9Ci zatem, którzy są z wiary, będą błogosławieni wraz z wierzącym Abrahamem.
9Тѣ́мже сꙋ́щїи ѿ вѣ́ры, блгⷭ҇вѧ́тсѧ съ вѣ́рнымъ а҆враа́момъ:
10Ci bowiem z uczynków Prawa są pod przekleństwem, gdyż napisano: Przeklęty każdy, kto nie wytrwa w pełnieniu wszystkiego, co zapisano w zwoju Prawa.
10є҆ли́цы бо ѿ дѣ́лъ зако́на сꙋ́ть, под̾ клѧ́твою сꙋ́ть. Пи́сано бо є҆́сть: про́клѧтъ всѧ́къ, и҆́же не пребꙋ́детъ во всѣ́хъ пи́санныхъ въ кни́зѣ зако́ннѣй, ꙗ҆́кѡ твори́ти ѧ҆̀.
11Jest zresztą oczywiste, że Prawo nikogo nie usprawiedliwia przed Bogiem, bo wiadomo: Sprawiedliwy z wiary żyć będzie.
11А҆ ꙗ҆́кѡ въ зако́нѣ никто́же ѡ҆правда́етсѧ ѿ бг҃а, ꙗ҆́вѣ, ꙗ҆́кѡ пра́ведный ѿ вѣ́ры жи́въ бꙋ́детъ.
12A Prawo nie jest z wiary, lecz ten, kto wypełnia jego przepisy, żyć będzie przez nie.
12Зако́нъ же нѣ́сть ѿ вѣ́ры: но сотвори́вый та̑ человѣ́къ жи́въ бꙋ́детъ въ ни́хъ.
57W owym czasie, gdy Jezus był w drodze, ktoś odezwał się do Niego: – Pójdę za Tobą, dokądkolwiek byś poszedł, Panie.
57Во вре́мѧ ѻ҆́но, и҆дꙋ́щꙋ і҆и҃сꙋ по пꙋтѝ, речѐ нѣ́кїй къ немꙋ̀: и҆дꙋ̀ по тебѣ̀, а҆́може а҆́ще и҆́деши, гдⷭ҇и.
58Powiedział mu Jezus: – Lisy mają nory i ptaki niebiańskie gniazda, a Syn Człowieczy nie ma gdzie głowy skłonić.
58И҆ речѐ є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: ли́си ꙗ҆́звины и҆́мꙋтъ, и҆ пти̑цы небє́сныѧ гнѣ́зда: сн҃ъ же чл҃вѣ́ческїй не и҆́мать гдѣ̀ главꙋ̀ подклони́ти.
59Do drugiego zaś rzekł: – Pójdź za Mną! On zaś odrzekł: – Panie, pozwól mi najpierw pójść pochować mego ojca.
59Рече́ же ко дрꙋго́мꙋ: ходѝ в̾слѣ́дъ менє̀. Ѻ҆́нъ же речѐ: гдⷭ҇и, повели́ ми, (да) ше́дъ пре́жде погребꙋ̀ ѻ҆тца̀ моего̀.
60Powiedział mu: – Pozostaw umarłym chowanie ich umarłych, ty zaś idź zwiastować Królestwo Boże.
60Рече́ же є҆мꙋ̀ і҆и҃съ: ѡ҆ста́ви мє́ртвыѧ погребстѝ своѧ̑ мертвецы̀: ты́ же ше́дъ возвѣща́й црⷭ҇твїе бж҃їе.
61Inny zaś powiedział: – Pójdę za Tobą, Panie, pozwól mi jednak wpierw pożegnać się z moimi domownikami.
61Рече́ же и҆ дрꙋгі́й: и҆дꙋ̀ по тебѣ̀, гдⷭ҇и: пре́жде же повели́ ми ѿвѣща́тисѧ, и҆̀же сꙋ́ть {попрости́тисѧ съ сꙋ́щими} въ домꙋ̀ мое́мъ.
62Jezus zaś rzekł do niego: – Nikt, kto kładzie ręce na pługu i ogląda się za siebie, nie jest zdatny do Królestwa Bożego.
62Рече́ же къ немꙋ̀ і҆и҃съ: никто́же возло́жь рꙋ́кꙋ свою̀ на ра́ло и҆ зрѧ̀ вспѧ́ть, ᲂу҆пра́вленъ є҆́сть въ црⷭ҇твїи бж҃їи.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.