sob, 15(2) sie sobota, 15(2) sie 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 24(11) lipiec 2024 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Rz 15,7-16

7Dlatego przyjmujcie siebie nawzajem, jak i Chrystus was przyjął do chwały Bożej.

7Бра́тїе, прїе́млите дрꙋгъдрꙋ́га, ꙗ҆́коже и҆ хрⷭ҇то́съ прїѧ́тъ ва́съ во сла́вꙋ бж҃їю.

8Mówię bowiem, że Chrystus stał się sługą obrzezania dla Bożej prawdy, aby potwierdzić obietnice dane ojcom

8Глаго́лю же хрⷭ҇та̀ і҆и҃са слꙋжи́телѧ бы́вша ѡ҆брѣ́занїѧ по и҆́стинѣ бж҃їей, во є҆́же ᲂу҆тверди́ти ѡ҆бѣтова̑нїѧ ѻ҆тцє́въ:

9i aby poganie sławili Boga za miłosierdzie, jak napisano: Dlatego wyznawać cię będę, Panie, wśród narodów i imieniu twemu śpiewać będę.

9а҆ ꙗ҆зы́кѡмъ по млⷭ҇ти, просла́вити бг҃а, ꙗ҆́коже є҆́сть пи́сано: сегѡ̀ ра́ди и҆сповѣ́мсѧ тебѣ̀ во ꙗ҆зы́цѣхъ, гдⷭ҇и, и҆ и҆́мени твоемꙋ̀ пою̀.

10I znowu mówi: Rozradujcie się narody z ludem jego.

10И҆ па́ки глаго́летъ: возвесели́тесѧ, ꙗ҆зы́цы, съ людьмѝ є҆гѡ̀.

11I znowu: Opiewajcie Pana, wszystkie narody, i niech go chwalą wszystkie ludy.

11И҆ па́ки: хвали́те гдⷭ҇а, всѝ ꙗ҆зы́цы, и҆ похвали́те є҆го̀, всѝ лю́дїе.

12I znów Izajasz powiada: Powstanie korzeń Jessego i wzniesie się, aby władać narodami, w nim narody położą nadzieję.

12И҆ па́ки и҆са́їа глаго́летъ: бꙋ́детъ ко́рень і҆ессе́овъ, и҆ востаѧ́й владѣ́ти над̾ ꙗ҆зы́ки: на того̀ ꙗ҆зы́цы ᲂу҆пова́ютъ.

13Niech Bóg nadziei napełni was wszelką radością i pokojem w wierze, abyście obfitowali w nadziei mocą Ducha Świętego.

13Бг҃ъ же ᲂу҆пова́нїѧ да и҆спо́лнитъ ва́съ всѧ́кїѧ ра́дости и҆ ми́ра въ вѣ́рѣ, и҆збы́точествовати ва́мъ во ᲂу҆пова́нїи, си́лою дх҃а ст҃а́гѡ.

14I ja sam, bracia moi, jestem pewien co do was, że sami też jesteście pełni dobroci, napełnieni wszelkim poznaniem, tak że możecie jedni drugich pouczyć.

14И҆звѣще́нъ же є҆́смь, бра́тїе моѧ̑, и҆ са́мъ а҆́зъ ѡ҆ ва́съ, ꙗ҆́кѡ и҆ са́ми вы̀ по́лни є҆стѐ бл҃гости, и҆спо́лнени всѧ́кагѡ ра́зꙋма, могꙋ́ще и҆ и҆ны̑ѧ наꙋчи́ти:

15Trochę odważniej napisałem do was, bracia moi, jako napominający was, dzięki łasce danej mi przez Boga,

15де́рзѣе же писа́хъ ва́мъ, бра́тїе моѧ̑, ѿ ча́сти, ꙗ҆́кѡ воспомина́ѧ ва́мъ, за блгⷣть да́ннꙋю мѝ ѿ бг҃а,

16abym sprawował służbę Chrystusa Jezusa wobec pogan, pełniąc świętą służbę zwiastowania Ewangelii Bożej, aby dar ofiarny pogan był godny przyjęcia, poświęcony przez Ducha Świętego.

16во є҆́же бы́ти мѝ слꙋжи́телю і҆и҃съ хрⷭ҇то́вꙋ во ꙗ҆зы́цѣхъ, свѧщеннодѣ́йствꙋющꙋ бл҃говѣствова́нїе бж҃їе, да бꙋ́детъ приноше́нїе є҆́же ѿ ꙗ҆зы̑къ бл҃гопрїѧ́тно и҆ ѡ҆сщ҃е́нно дх҃омъ ст҃ы́мъ.

świętej równej apostołom 2 Kor 6,1-10

1Współdziałając zaś, zachęcamy was, abyście na próżno nie przyjmowali łaski Bożej.

1Бра́тїе, поспѣ́шствꙋюще мо́лимъ, не вотщѐ бл҃года́ть бж҃їю прїѧ́ти ва́мъ.

2Mówi bowiem: W czasie łaskawym wysłuchałem cię i w dniu zbawienia pomogłem ci. Oto teraz czas dogodny, oto teraz dzień zbawienia.

2Гл҃етъ бо: во вре́мѧ прїѧ́тно послꙋ́шахъ тебє̀, и҆ въ де́нь спⷭ҇нїѧ помого́хъ тѝ. Сѐ нн҃ѣ вре́мѧ бл҃гопрїѧ́тно, сѐ нн҃ѣ де́нь спⷭ҇нїѧ.

3Nie dając nikomu sposobności do zgorszenia, aby to posługiwanie nie zostało wyszydzone.

3Ни є҆ди́но ни въ че́мже даю́ще претыка́нїе, да слꙋже́нїе безпоро́чно бꙋ́детъ,

4A we wszystkim uważamy się za sługi Boga: w wielkiej cierpliwości, w udrękach, w potrzebach, w uciskach,

4но во все́мъ представлѧ́юще себѐ ꙗ҆́коже бж҃їѧ слꙋги̑, въ терпѣ́нїи мно́зѣ, въ ско́рбехъ, въ бѣда́хъ, въ тѣснота́хъ,

5w chłostach, w więzieniach, w rozruchach, w trudach, w nocnych czuwaniach, w postach,

5въ ра́нахъ, въ темни́цахъ, въ нестрое́нїихъ, въ трꙋдѣ́хъ, во бдѣ́нїихъ, въ поще́нїихъ,

6w czystości, w poznaniu, w wielkoduszności, w dobroci, w Duchu Świętym, w miłości nieobłudnej,

6во ѡ҆чище́нїи, въ ра́зꙋмѣ, въ долготерпѣ́нїи, въ бл҃гости, въ дс҃ѣ ст҃ѣ, въ любвѝ нелицемѣ́рнѣ,

7w mówieniu prawdy, w mocy Bożej; przez oręż sprawiedliwości w prawej i lewej ręce,

7въ словесѝ и҆́стины, въ си́лѣ бж҃їей, ѻ҆рꙋ̑жїи пра́вды десны́ми и҆ шꙋ́ими,

8przez chwałę i hańbę, przez zniesławienie i dobrą sławę – jako zwodziciele i prawdomówni,

8сла́вою и҆ безче́стїемъ, гажде́нїемъ и҆ благохвале́нїемъ: ꙗ҆́кѡ лестцы̀, и҆ и҆́стинни:

9jako niepoznani i uznawani, jako umierający i oto żyjemy, jako karceni, a nieuśmiercani,

9ꙗ҆́кѡ незна́еми, и҆ познава́еми: ꙗ҆́кѡ ᲂу҆мира́юще, и҆ сѐ жи́ви є҆смы̀: ꙗ҆́кѡ наказꙋ́еми, а҆ не ᲂу҆мерщвлѧ́еми:

10jako zasmuceni, a zawsze radośni, jako ubodzy, a wzbogacający wielu, jako nic niemający, a wszystko posiadający.

10ꙗ҆́кѡ скорбѧ́ще, прⷭ҇нѡ же ра́дꙋющесѧ: ꙗ҆́кѡ ни̑щи, а҆ мнѡ́ги богатѧ́ще: ꙗ҆́кѡ ничто́же и҆мꙋ́ще, а҆ всѧ̑ содержа́ще.

Mt 12,38-45

38W owym czasie, przyszli do Jezusa niektórzy ze znawców Ksiąg i faryzeuszów, mówiąc: – Nauczycielu, chcemy mieć znak od Ciebie.

38Во вре́мѧ ѻ҆́но, пристꙋпи́ша ко і҆и҃сꙋ нѣ́цыи ѿ кни̑жникъ и҆ фарїсє́й, глаго́люще: ᲂу҆чи́телю, хо́щемъ ѿ тебѐ зна́менїе ви́дѣти.

39On zaś odpowiadając, rzekł im: – Ród zły i cudzołożny szuka znaku, ale znak nie zostanie mu dany, tylko znak Jonasza proroka.

39Ѻ҆́нъ же ѿвѣща́въ речѐ и҆̀мъ: ро́дъ лꙋка́въ и҆ прелюбодѣ́й зна́менїѧ и҆́щетъ, и҆ зна́менїе не да́стсѧ є҆мꙋ̀, то́кмѡ зна́менїе і҆ѡ́ны прⷪ҇ро́ка:

40Jak bowiem Jonasz był we wnętrzu wieloryba trzy dni i trzy noce, tak Syn Człowieczy będzie w sercu ziemi trzy dni i trzy noce.

40ꙗ҆́коже бо бѣ̀ і҆ѡ́на во чре́вѣ ки́товѣ трѝ дни̑ и҆ трѝ но́щы, та́кѡ бꙋ́детъ и҆ сн҃ъ чл҃вѣ́ческїй въ се́рдцы землѝ трѝ дни̑ и҆ трѝ но́щы.

41Mężowie Niniwici powstaną na sąd z rodem tym i potępią go, bo nawrócili się na zwiastowanie Jonasza, a oto tutaj więcej niż Jonasz.

41Мꙋ́жїе нїнеѵі́тстїи воста́нꙋтъ на сꙋ́дъ съ ро́домъ си́мъ и҆ ѡ҆сꙋ́дѧтъ є҆го̀, ꙗ҆́кѡ пока́ѧшасѧ про́повѣдїю і҆ѡ́ниною: и҆ сѐ, бо́лѣ і҆ѡ́ны здѣ̀.

42Królowa Południa wstanie na sąd z rodem tym i potępi go, albowiem przybyła z krańców ziemi, aby słuchać mądrości Salomona, a oto tutaj więcej niż Salomon.

42Цари́ца ю҆́жскаѧ воста́нетъ на сꙋ́дъ съ ро́домъ си́мъ и҆ ѡ҆сꙋ́дитъ и҆̀, ꙗ҆́кѡ прїи́де ѿ конє́цъ землѝ слы́шати премꙋ́дрость соломѡ́новꙋ: и҆ сѐ, бо́лѣ соломѡ́на здѣ̀.

43Gdy zaś duch nieczysty wyjdzie z człowieka, przechodzi okolice bezwodne, szukając odpoczynku, i nie znajduje.

43Є҆гда́ же нечи́стый дꙋ́хъ и҆зы́детъ ѿ человѣ́ка, прехо́дитъ сквозѣ̀ безвѡ́днаѧ мѣ̑ста, и҆щѧ̀ поко́ѧ, и҆ не ѡ҆брѣта́етъ:

44Wówczas mówi: – Wrócę do domu mego, z którego wyszedłem. I przyszedłszy, znajduje go wolnym, wysprzątanym i wystrojonym.

44тогда̀ рече́тъ: возвращꙋ́сѧ въ до́мъ мо́й, ѿню́дꙋже и҆зыдо́хъ. И҆ прише́дъ ѡ҆брѧ́щетъ пра́зденъ, помете́нъ и҆ ᲂу҆кра́шенъ:

45Wtedy odchodzi, bierze ze sobą siedem innych duchów gorszych od siebie i wszedłszy, zamieszkują tam. I to, co ostatnie, staje się dla człowieka owego gorsze niż pierwsze. Tak będzie też z tym rodem złym.

45тогда̀ и҆́детъ и҆ по́йметъ съ собо́ю се́дмь и҆́ныхъ дꙋхѡ́въ лютѣ́йшихъ себє̀, и҆ вше́дше живꙋ́тъ тꙋ̀: и҆ бꙋ́дꙋтъ послѣ̑днѧѧ человѣ́кꙋ томꙋ̀ гѡ́рша пе́рвыхъ. Та́кѡ бꙋ́детъ и҆ ро́дꙋ семꙋ̀ лꙋка́вомꙋ.

świętej równej apostołom Łk 7,36-50

36W owym czasie, prosił Jezusa jeden z faryzeuszy, aby spożył z nim posiłek. Wszedłszy do domu faryzeusza, spoczął przy stole.

36Во вре́мѧ ѻ҆́но, молѧ́ше і҆и҃са нѣ́кїй ѿ фарїсє́й, да бы̀ ꙗ҆́лъ съ ни́мъ: и҆ вше́дъ въ до́мъ фарїсе́овъ, возлежѐ.

37A oto kobieta, która była znana w mieście jako grzesznica, dowiedziawszy się, że spoczywa w domu faryzeusza, kupiwszy dzban wonności

37И҆ сѐ, жена̀ во гра́дѣ, ꙗ҆́же бѣ̀ грѣ́шница, и҆ ᲂу҆вѣ́дѣвши, ꙗ҆́кѡ возлежи́тъ во хра́минѣ фарїсе́овѣ, прине́сши а҆лава́стръ мѵ́ра,

38i stanąwszy za Nim u stóp Jego z płaczem, łzami zaczęła zraszać stopy Jego i włosami swej głowy wycierać, i okrywała pocałunkami stopy Jego, i namaszczała wonnościami.

38и҆ ста́вши при ногꙋ̀ є҆гѡ̀ созадѝ, пла́чꙋщисѧ, нача́тъ ᲂу҆мыва́ти но́зѣ є҆гѡ̀ слеза́ми, и҆ власы̑ главы̀ своеѧ̀ ѡ҆тира́ше, и҆ ѡ҆блобыза́ше но́зѣ є҆гѡ̀, и҆ ма́заше мѵ́ромъ.

39Widząc to faryzeusz, który Go zaprosił, rzekł sobie: – Gdyby ten był prorokiem, rozpoznałby, co to za jedna, ta kobieta, która go dotyka; że jest grzesznicą.

39Ви́дѣвъ же фарїсе́й воззва́вый є҆го̀, речѐ въ себѣ̀, глаго́лѧ: се́й а҆́ще бы бы́лъ прⷪ҇ро́къ, вѣ́дѣлъ бы, кто̀ и҆ какова̀ жена̀ прикаса́етсѧ є҆мꙋ̀: ꙗ҆́кѡ грѣ́шница є҆́сть.

40Jezus odpowiadając, rzekł do niego: – Szymonie, mam ci coś do powiedzenia. Ten zaś rzecze: – Nauczycielu, mów!

40И҆ ѿвѣща́въ і҆и҃съ речѐ къ немꙋ̀: сі́мѡне, и҆́мамъ тѝ нѣ́что рещѝ. Ѻ҆́нъ же речѐ: ᲂу҆чт҃лю, рцы̀.

41Jezus zaś rzekł: – Dwóch zadłużyło się u pewnego wierzyciela. Jeden był winien pięćset denarów, drugi zaś pięćdziesiąt.

41І҆и҃съ же речѐ: два̀ должника̑ бѣ́ста заимода́вцꙋ нѣ́коемꙋ: є҆ди́нъ бѣ̀ до́лженъ пѧтїю́сѡтъ дина̑рїй, дрꙋгі́й же пѧтїю́десѧтъ:

42Gdy nie mieli z czego oddać, obu darował. Powiedz więc, który z nich będzie go bardziej miłował?

42не и҆мꙋ́щема же и҆́ма возда́ти, ѻ҆бѣ́ма ѿда̀ {ѡ҆ста́ви}. Кото́рый ᲂу҆̀бо є҆ю̀, рцы̀, па́че возлю́битъ є҆го̀;

43Odpowiadając, Szymon rzekł: – Przyjmuję, że ten, któremu więcej darował. On zaś rzekł do niego: – Prawidłowo osądziłeś.

43Ѿвѣща́въ же сі́мѡнъ речѐ: мню̀, ꙗ҆́кѡ є҆мꙋ́же вѧ́щше ѿда̀ {ѡ҆ста́ви}. Ѻ҆́нъ же речѐ є҆мꙋ̀: пра́вѡ сꙋди́лъ є҆сѝ.

44I odwróciwszy się do kobiety, powiedział Szymonowi: – Czy widzisz tę kobietę? Gdy wszedłem do twojego domu, nie podałeś Mi wody do [obmycia] stóp, ona zaś łzami obmyła Moje stopy i wytarła je swoimi włosami.

44И҆ ѡ҆бра́щьсѧ къ женѣ̀, сі́мѡнови речѐ: ви́диши ли сїю̀ женꙋ̀; Внидо́хъ въ до́мъ тво́й, воды̀ на но́зѣ моѝ не да́лъ є҆сѝ: сїѧ́ же слеза́ми ѡ҆блїѧ́ ми но́зѣ и҆ власы̑ главы̀ своеѧ̀ ѡ҆трѐ.

45Pocałunku Mi nie dałeś, ona zaś, odkąd wszedłem, nie przestaje całować Moich stóp.

45Лобза́нїѧ мѝ не да́лъ є҆сѝ: сїѧ́ же, ѿне́лиже внидо́хъ, не преста̀ ѡ҆блобыза́ющи мѝ но́зѣ.

46Głowy Mojej olejkiem nie namaściłeś, ona zaś wonnościami namaściła stopy Moje.

46Ма́сломъ главы̀ моеѧ̀ не пома́залъ є҆сѝ: сїѧ́ же мѵ́ромъ пома́за мѝ но́зѣ.

47Ze względu na to powiadam ci: – Jej liczne grzechy są odpuszczone, skoro tak bardzo miłuje; komu zaś mało jest odpuszczone, mało miłuje.

47Є҆гѡ́же ра́ди, гл҃ю тѝ, ѿпꙋща́ютсѧ грѣсѝ є҆ѧ̀ мно́зи, ꙗ҆́кѡ возлюбѝ мно́гѡ: а҆ є҆мꙋ́же ма́лѡ ѡ҆ставлѧ́етсѧ, ме́ньше лю́битъ.

48Do niej zaś rzekł: – Odpuszczone są grzechy twoje.

48Рече́ же є҆́й: ѿпꙋща́ютсѧ тебѣ̀ грѣсѝ.

49A ci, którzy z Nim razem spoczywali, zaczęli mówić sobie: – Kim jest ten, który nawet grzechy odpuszcza?

49И҆ нача́ша возлежа́щїи съ ни́мъ глаго́лати въ себѣ̀: кто̀ се́й є҆́сть, и҆́же и҆ грѣхѝ ѿпꙋща́етъ;

50On zaś powiedział do kobiety: – Wiara twoja zbawiła cię, idź w pokoju.

50Рече́ же къ женѣ̀: вѣ́ра твоѧ̀ сп҃се́ тѧ: и҆дѝ въ ми́рѣ.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Zbliżające się rocznice

wszystkie →

Polecane przez czytelników

z ostatniego kwartału
wszystkie →