na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
10Jeśli bowiem będąc wrogami, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna, to tym bardziej, pojednani, wybawieni zostaniemy przez Jego życie.
10Бра́тїе, а҆́щев разѝ бы́вше, примири́хомсѧ бг҃ꙋ сме́ртїю сн҃а є҆гѡ̀, мно́жае па́че примири́вшесѧ, спасе́мсѧ въ животѣ̀ є҆гѡ̀.
11Co więcej, chlubimy się w Bogu przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa, przez którego teraz przyjęliśmy pojednanie.
11не то́чїю же, но и҆ хва́лимсѧ ѡ҆ бз҃ѣ гдⷭ҇емъ на́шимъ і҆и҃съ хрⷭ҇то́мъ, и҆́мже нн҃ѣ примире́нїе прїѧ́хомъ.
12Dlatego jak przez jednego człowieka grzech wszedł w świat, a przez grzech – śmierć, tak i śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ [w nim] wszyscy zgrzeszyli.
12Сегѡ̀ ра́ди ꙗ҆́коже є҆ди́нѣмъ человѣ́комъ грѣ́хъ въ мі́ръ вни́де и҆ грѣхо́мъ сме́рть, и҆ та́кѡ сме́рть во всѧ̑ человѣ́ки вни́де, въ не́мже всѝ согрѣши́ша.
13Albowiem aż do Prawa grzech był w świecie, grzech jednak nie liczy się, gdy nie ma Prawa.
13До зако́на бо грѣ́хъ бѣ̀ въ мі́рѣ: грѣ́хъ же не вмѣнѧ́шесѧ, не сꙋ́щꙋ зако́нꙋ.
14Ale śmierć królowała od Adama do Mojżesza również nad tymi, którzy nie zgrzeszyli na wzór przestępstwa Adama. On jest odbiciem tego, co ma nastąpić.
14Но ца́рствова сме́рть ѿ а҆да́ма да́же до мѡѷсе́а и҆ над̾ несогрѣши́вшими по подо́бїю престꙋпле́нїѧ а҆да́мова, и҆́же є҆́сть ѡ҆́бразъ бꙋ́дꙋщагѡ.
15Ale z upadkiem nie jest tak jak z darem: jeśli bowiem przez upadek jednego wielu umarło, to o wiele obficiej spłynęła na wielu łaska Boża i dar w łasce przez jednego człowieka, Jezusa Chrystusa.
15Но не ꙗ҆́коже прегрѣше́нїе, та́кѡ и҆ да́ръ. А҆́ще бо прегрѣше́нїемъ є҆ди́нагѡ мно́зи ᲂу҆мро́ша, мно́жае па́че блгⷣть бж҃їѧ и҆ да́ръ блгⷣтїю є҆ди́нагѡ чл҃вѣ́ка і҆и҃са хрⷭ҇та̀ во мно́гихъ преизли́шествова.
16A z darowaniem nie jest tak jak z grzechem popełnionym przez jednego; wyrok bowiem za winę jednego [jest] ku potępieniu, a dar ku usprawiedliwieniu z wielu upadków.
16И҆ не ꙗ҆́коже є҆ди́нѣмъ согрѣ́шшимъ дарова́нїе: грѣ́хъ бо и҆з̾ є҆ди́нагѡ во ѡ҆сꙋжде́нїе: да́ръ же ѿ мно́гихъ прегрѣше́нїи во ѡ҆правда́нїе.
1Miał więc i pierwszy Przybytek przepisy o służbie, jak i świątynię ziemską.
1Бра́тїе, и҆мѣ́ѧше пе́рваѧ ски́нїѧ {пе́рвый (завѣ́тъ)} ѡ҆правда̑нїѧ слꙋ́жбы, ст҃о́е же людско́е:
2Świątynia bowiem została zbudowana pierwsza, w której był świecznik i stół, i chleby pokładne, i która nazywała się Święte.
2ски́нїѧ бо соѡрꙋжена̀ бы́сть пе́рваѧ, въ не́йже свѣти́льникъ и҆ трапе́за и҆ предложе́нїе хлѣ́бѡвъ, ꙗ҆́же глаго́летсѧ ст҃а̑ѧ.
3A za drugą zasłoną świątynia nazywana Święte Świętych,
3По вторѣ́й же завѣ́сѣ ски́нїѧ глаго́лемаѧ ст҃а̑ѧ ст҃ы́хъ,
4mające złotą kadzielnicę i Arkę Przymierza, pokrytą wszędzie złotem, a w niej złoty dzban zawierający mannę i laskę Aarona, która zakwitła, i tablice Przymierza.
4зла́тꙋ и҆мꙋ́щи кади́льницꙋ и҆ ковче́гъ завѣ́та ѡ҆кова́нъ всю́дꙋ зла́томъ, въ не́мже ста́мна злата̀ и҆мꙋ́щаѧ ма́ннꙋ, и҆ же́злъ а҆арѡ́новъ прозѧ́бшїй, и҆ скрижа̑ли завѣ́та:
5Nad nimi cherubiny chwały, okrywające przebłagalnię, o czym nie trzeba teraz mówić szczegółowo.
5превы́шше же є҆гѡ̀ херꙋві́ми сла́вы, ѡ҆сѣнѧ́ющїи ѻ҆лта́рь {ѡ҆чисти́лище}: ѡ҆ ни́хже не лѣ́ть нн҃ѣ глаго́лати подро́бнꙋ.
6Do tak zbudowanej pierwszej [części] świątyni wchodzą w każdej chwili kapłani pełniący służbę.
6Си̑мъ же та́кѡ ᲂу҆стро́єнымъ, въ пе́рвꙋю ᲂу҆́бѡ ски́нїю вы́нꙋ вхожда́хꙋ свѧще́нницы, слꙋ̑жбы соверша́юще:
7Do drugiej zaś raz w roku jedynie arcykapłan, nie bez krwi, którą ofiarowuje za siebie i za błędy niewiedzy ludu.
7во вторꙋ́ю же є҆ди́ною въ лѣ́то є҆ди́нъ а҆рхїере́й, не без̾ кро́ве, ю҆́же прино́ситъ за себѐ и҆ ѡ҆ людски́хъ невѣ́жествїихъ.
23W owym czasie, kiedy Jezus wszedł do łodzi, weszli w ślad za Nim uczniowie Jego.
23Во вре́мѧ ѻ҆́но, влѣ́зшꙋ і҆и҃сꙋ въ кора́бль, по не́мъ и҆до́ша ᲂу҆ченицы̀ є҆гѡ̀.
24I oto burza wielka rozpętała się na morzu, tak że fale zakrywały łódź. On zaś spał.
24И҆ сѐ, трꙋ́съ вели́къ бы́сть въ мо́ри, ꙗ҆́коже кораблю̀ покрыва́тисѧ волна́ми: то́й же спа́ше.
25I podszedłszy uczniowie Jego, obudzili Go, mówiąc: – Panie, wybaw nas, giniemy!
25И҆ прише́дше ᲂу҆чн҃цы̀ є҆гѡ̀ возбꙋди́ша є҆го̀, глаго́люще: гдⷭ҇и, сп҃си́ ны, погиба́емъ.
26Mówi im: – Czemu się boicie, małowierni? Wtedy powstawszy, zakazał wiatrom i morzu, i nastała wielka cisza.
26И҆ гл҃а и҆̀мъ: что̀ страшли́ви є҆стѐ, маловѣ́ри; Тогда̀ воста́въ запретѝ вѣ́трѡмъ и҆ мо́рю, и҆ бы́сть тишина̀ ве́лїѧ.
27Ludzie dziwili się, mówiąc: – Kimże jest Ten, że i wiatry, i morze słuchają Go?
27Человѣ́цы же чꙋди́шасѧ, глаго́люще: кто̀ є҆́сть се́й, ꙗ҆́кѡ и҆ вѣ́три и҆ мо́ре послꙋ́шаютъ є҆гѡ̀;
38W owym czasie, wszedł Jezus do pewnej wsi; a kobieta imieniem Marta przyjęła Go w swoim domu.
38Во вре́мѧ ѻ҆́но, вни́де і҆и҃съ въ ве́сь нѣ́кꙋю: жена́ же нѣ́каѧ и҆́менемъ ма́рѳа прїѧ́тъ є҆го̀ въ до́мъ сво́й.
39Była też tam siostra jej zwana Marią, która siadłszy u stóp Jezusa, słuchała Jego słowa.
39и҆ сестра̀ є҆́й бѣ̀ нарица́емаѧ марі́а, ꙗ҆́же и҆ сѣ́дши при ногꙋ̀ і҆и҃сѡвꙋ, слы́шаше сло́во є҆гѡ̀.
40Marta zaś była pochłonięta różnymi posługami; przystanąwszy, rzekła: – Panie, czy nie troszczysz się o to, że moja siostra zostawiła mnie samą w posługiwaniu? Powiedz jej, niech mi pomoże.
40Ма́рѳа же мо́лвѧше ѡ҆ мно́зѣ слꙋ́жбѣ, ста́вши же речѐ: гдⷭ҇и, не бреже́ши ли, ꙗ҆́кѡ сестра̀ моѧ̀ є҆ди́нꙋ мѧ̀ ѡ҆ста́ви слꙋжи́ти; рцы̀ ᲂу҆̀бо є҆́й, да мѝ помо́жетъ.
41Odpowiadając, rzekł jej Jezus: – Marto, Marto, troszczysz się i kłopoczesz tyloma sprawami,
41Ѿвѣща́въ же і҆и҃съ речѐ є҆́й: ма́рѳо, ма́рѳо, пече́шисѧ и҆ мо́лвиши ѡ҆ мно́зѣ,
42a jednego potrzeba; Maria wybrała bowiem tę dobrą cząstkę, która nie będzie jej odebrana.
42є҆ди́но же є҆́сть на потре́бꙋ. Марі́а же бл҃гꙋ́ю ча́сть и҆збра̀, ꙗ҆́же не ѿи́метсѧ ѿ неѧ̀.
27I stało się, że gdy On to mówił, pewna kobieta z tłumu podniósłszy głos, powiedziała do Niego: – Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś.
27Бы́сть же є҆гда̀ гл҃аше сїѧ̑, воздви́гши нѣ́каѧ жена̀ гла́съ ѿ наро́да, речѐ є҆мꙋ̀: бл҃же́но чре́во носи́вшее тѧ̀, и҆ сосца̑, ꙗ҆̀же є҆сѝ сса́лъ.
28On zaś rzekł: – Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go.
28Ѻ҆́нъ же речѐ: тѣ́мже ᲂу҆̀бо бл҃же́ни слы́шащїи сло́во бж҃їе и҆ хранѧ́щїи є҆̀.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.