na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
6Kto myśli o dniu, o Panu myśli, a kto nie myśli o dniu, o Panu nie myśli; a kto je, przed Panem je, Bogu bowiem składa dzięki. I kto nie je, przed Panem nie je, i Bogu składa dzięki.
6Бра́тїе, мꙋ́дрствꙋѧй де́нь, гдⷭ҇еви мꙋ́дрствꙋетъ: и҆ не мꙋ́дрствꙋѧй де́нь, гдⷭ҇еви не мꙋ́дрствꙋетъ. ꙗ҆ды́й, гдⷭ҇еви ꙗ҆́стъ, благодари́тъ бо бг҃а: и҆ не ꙗ҆ды́й, гдⷭ҇еви не ꙗ҆́стъ, и҆ благодари́тъ бг҃а.
7Albowiem nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt dla siebie nie umiera.
7Никто́же бо на́съ себѣ̀ живе́тъ, и҆ никто́же себѣ̀ ᲂу҆мира́етъ:
8Bo jeśli żyjemy, to dla Pana żyjemy, a gdy umieramy, dla Pana umieramy. Czy więc żyjemy, czy umieramy, Pańscy jesteśmy.
8а҆́ще бо живе́мъ, гдⷭ҇еви живе́мъ, а҆́ще же ᲂу҆мира́емъ, гдⷭ҇еви ᲂу҆мира́емъ: а҆́ще ᲂу҆̀бо живе́мъ, а҆́ще ᲂу҆мира́емъ, гдⷭ҇ни є҆смы̀.
9Po to bowiem Chrystus umarł, zmartwychwstał i ożył, aby i nad umarłymi, i nad żyjącymi panował.
9На сїе́ бо хрⷭ҇то́съ и҆ ᲂу҆́мре и҆ воскр҃се и҆ ѡ҆живѐ, да и҆ ме́ртвыми и҆ живы́ми ѡ҆блада́етъ.
22A owocem Ducha jest: miłość, radość, pokój, wielkoduszność, życzliwość, miłosierdzie, wiara,
22Бра́тїе, пло́дъ дх҃о́вный є҆́сть: любы̀, ра́дость, ми́ръ, долготерпѣ́нїе, блгⷭ҇ть, млⷭ҇рдїе, вѣ́ра,
23łagodność, wstrzemięźliwość; względem takowych nie ma Prawa.
23кро́тость, воздержа́нїе: на таковы́хъ нѣ́сть зако́на.
24Ci, co należą do Chrystusa, ukrzyżowali ciało wraz z namiętnościami i żądzami.
24А҆ и҆̀же хрⷭ҇тѡ́вы сꙋ́ть, пло́ть распѧ́ша со страстьмѝ и҆ похотьмѝ.
25Skoro więc żyjemy Duchem, według Ducha też postępujmy.
25А҆́ще живе́мъ дꙋ́хомъ, дꙋ́хомъ и҆ да хо́димъ.
26Nieżądni próżnej chwały, prowokując jedni drugich i zazdroszcząc sobie nawzajem.
26Не быва́имъ тщесла́вни, дрꙋ́гъ дрꙋ́га раздража́юще, дрꙋ́гъ дрꙋ́гꙋ зави́дѧще.
1Bracia, nawet jeśli ktoś zostanie przyłapany na jakimś występku, to wy, duchowi, poprawiajcie go w duchu łagodności, uważając na siebie, żebyś i ty nie uległ pokusie.
1Бра́тїе, а҆́ще и҆ впаде́тъ человѣ́къ въ нѣ́кое прегрѣше́нїе, вы̀ дꙋхо́внїи и҆справлѧ́йте такова́го дꙋ́хомъ кро́тости: блюды́й себѐ, да не и҆ ты̀ и҆скꙋше́нъ бꙋ́деши.
2Jeden drugiego ciężary noście: i tak właśnie wypełnicie Prawo Chrystusowe.
2Дрꙋ́гъ дрꙋ́га тѧгѡты̀ носи́те, и҆ та́кѡ и҆спо́лните зако́нъ хрⷭ҇то́въ.
32W owym czasie, Jezus, przywoławszy do siebie swych uczniów, rzekł [im]: – Żal mi tych ludzi, że już trzy dni przebywają ze Mną i nie mają co jeść; odprawić ich głodnymi nie chcę, żeby nie osłabli w drodze.
32Во вре́мѧ ѻ҆́но, призва́въ і҆и҃съ у҆ченикѝ своѧ̀, речѐ [и҆̀мъ]: милосе́рдꙋю ѡ҆ наро́дѣ [се́мъ], ꙗ҆́кѡ ᲂу҆жѐ днѝ трѝ присѣдѧ́тъ мнѣ̀, и҆ не и҆́мꙋтъ чесѡ̀ ꙗ҆́сти: и҆ ѿпꙋсти́ти и҆̀хъ не ꙗ҆́дшѧ не хощꙋ̀, да не ка́кѡ ѡ҆слабѣ́ютъ на пꙋтѝ.
33I mówią Mu uczniowie: – Skąd mamy wziąć na pustyni chlebów tak wiele, żeby nasycić taki tłum?
33И҆ глаго́лаша є҆мꙋ̀ ᲂу҆чн҃цы̀ є҆гѡ̀: ѿкꙋ́дꙋ на́мъ въ пꙋсты́ни хлѣ́би толи́цы, ꙗ҆́кѡ да насы́титсѧ толи́къ наро́дъ;
34I mówi im Jezus: – Ile chlebów macie? Oni zaś rzekli: – Siedem i trochę rybek.
34И҆ гл҃а и҆̀мъ і҆и҃съ: коли́кѡ хлѣ́бы и҆́мате; Ѻ҆ни́ же рѣ́ша: се́дмь, и҆ ма́лѡ ры́бицъ.
35I nakazał ludziom spocząć na ziemi.
35И҆ повелѣ̀ наро́дѡмъ возлещѝ на землѝ,
36I wziął siedem chlebów i ryby, dzięki złożywszy, przełamał i dawał uczniom swoim, uczniowie zaś ludziom.
36и҆ прїе́мь се́дмь хлѣ́бы и҆ ры̑бы, хвалꙋ̀ возда́въ преломѝ и҆ дадѐ ᲂу҆чн҃кѡ́мъ свои̑мъ, ᲂу҆чн҃цы́ же наро́дѡмъ.
37Jedli wszyscy i nasycili się, a z pozostałych okruchów zebrali siedem pełnych koszy.
37И҆ ꙗ҆до́ша всѝ и҆ насы́тишасѧ: и҆ взѧ́ша и҆збы́тки ᲂу҆крꙋ̑хъ, се́дмь ко́шницъ и҆спо́лнь:
38Jedzących zaś było cztery tysiące mężczyzn, bez kobiet i dzieci.
38ꙗ҆́дшихъ же бѧ́ше четы́ре ты́сѧщы мꙋже́й, ра́звѣ же́нъ и҆ дѣте́й.
39I odprawiwszy tłumy, wszedł do łodzi i przybył w okolice Magdali.
39И҆ ѿпꙋсти́въ наро́ды, влѣ́зе въ кора́бль и҆ прїи́де въ предѣ́лы магдали̑нски.
17W owym czasie, stanął Jezus na równinie i [był tam] tłum wielki uczniów Jego i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jeruzalem, i z przymorza [koło] Tyru i Sydonu,
17Во вре́мѧ ѻ҆́но, ста̀ і҆и҃съ на мѣ́стѣ ра́внѣ, и҆ наро́дъ ᲂу҆чєни́къ є҆гѡ̀, и҆ мно́жество мно́го люде́й ѿ всеѧ̀ і҆ꙋде́и, и҆ і҆ерꙋсали́ма, и҆ помо́рїѧ тѵ́рска и҆ сїдѡ́нска:
18którzy przyszli, aby Go usłyszeć i uleczyć się ze swych chorób. Także dręczeni przez duchy nieczyste byli uzdrawiani.
18и҆̀же прїидо́ша послꙋ́шати є҆гѡ̀ и҆ и҆сцѣли́тисѧ ѿ недꙋ̑гъ свои́хъ, и҆ стра́ждꙋщїи ѿ дꙋ̑хъ нечи́стыхъ: и҆ и҆сцѣлѧ́хꙋсѧ.
19A cały tłum próbował Go dotknąć, moc bowiem z Niego wychodziła i leczyła wszystkich.
19И҆ ве́сь наро́дъ и҆ска́ше прикаса́тисѧ є҆мꙋ̀: ꙗ҆́кѡ си́ла ѿ негѡ̀ и҆схожда́ше и҆ и҆сцѣлѧ́ше всѧ̑.
20On zaś, podniósłszy oczy na swych uczniów, mówił: Błogosławieni ubodzy, albowiem wasze jest Królestwo Boże.
20И҆ то́й возве́дъ ѻ҆́чи своѝ на ᲂу҆чн҃кѝ своѧ̑, гл҃аше: бл҃же́ни ни́щїи дꙋ́хомъ: ꙗ҆́кѡ ва́ше є҆́сть црⷭ҇твїе бж҃їе.
21Błogosławieni głodni teraz, albowiem nasyceni będziecie. Błogosławieni płaczący teraz, albowiem roześmiejecie się.
21Бл҃же́ни, а҆́лчꙋщїи нн҃ѣ: ꙗ҆́кѡ насы́титесѧ. Бл҃же́ни, пла́чꙋщїи нн҃ѣ: ꙗ҆́кѡ возсмѣе́тесѧ.
22Błogosławieni jesteście, gdy ludzie was znienawidzą i kiedy was wyrzucą, i zelżą, i wymażą imię wasze jako niegodziwe ze względu na Syna Człowieczego.
22Бл҃же́ни бꙋ́дете, є҆гда̀ возненави́дѧтъ ва́съ человѣ́цы, и҆ є҆гда̀ разлꙋча́тъ вы̀ и҆ поно́сѧтъ, и҆ пронесꙋ́тъ и҆́мѧ ва́ше ꙗ҆́кѡ ѕло̀, сн҃а чл҃вѣ́ческагѡ ра́ди.
23Weselcie się w ów dzień i radujcie. Oto bowiem nagroda wasza wielka jest w niebiosach. Tak samo bowiem czynili prorokom ojcowie ich.
23Возра́дꙋйтесѧ въ то́й де́нь и҆ взыгра́йте: се́ бо, мзда̀ ва́ша мно́га на нб҃сѝ. По си̑мъ бо творѧ́хꙋ прⷪ҇ро́кѡмъ ѻ҆тцы̀ и҆́хъ.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.