śr, 12 sie (30 lip) środa, 12 sie (30 lip) 2026 roku juliański | dzień postny post
Kalendarz →
Czytania

Czytania Liturgiczne na 10 września (28 sierpnia) 2026 roku

na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu

Ga 3,23 - 4,5

23Przed nadejściem wiary byliśmy uwięzieni i trzymani pod strażą Prawa, aż do czasu objawienia się wiary.

23Бра́тїе, пре́жде прише́ствїѧ вѣ́ры, под̾ зако́номъ стрего́ми бѣ́хомъ, затворе́ни въ хотѧ́щꙋю вѣ́рꙋ ѿкры́тисѧ.

24Tak zatem Prawo stało się naszym pedagogiem, prowadzącym do Chrystusa, abyśmy dzięki wierze zostali usprawiedliwieni.

24Тѣ́мже зако́нъ пѣ́стꙋнъ на́мъ бы́сть во хрⷭ҇та̀, да ѿ вѣ́ры ѡ҆правди́мсѧ:

25A kiedy wiara nadeszła, nie jesteśmy już poddani pedagogowi.

25прише́дшей же вѣ́рѣ, ᲂу҆жѐ не под̾ пѣ́стꙋномъ є҆смы̀.

26Albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Chrystusie Jezusie.

26Вси́ бо вы̀ сн҃ове бж҃їи є҆стѐ вѣ́рою ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ:

27Bo wy, którzy w Chrystusa zostaliście ochrzczeni, w Chrystusa oblekliście się.

27є҆ли́цы бо во хрⷭ҇та̀ крести́стесѧ, во хрⷭ҇та̀ ѡ҆блеко́стесѧ.

28Nie ma już Żyda ani Hellena, nie ma niewolnika ani wolnego, nie ma płci męskiej ani żeńskiej; bo wszyscy jednym jesteście w Chrystusie Jezusie.

28Нѣ́сть і҆ꙋде́й, ни є҆́ллинъ: нѣ́сть ра́бъ, ни свобо́дь: нѣ́сть мꙋ́жескїй по́лъ, ни же́нскїй: вси́ бо вы̀ є҆ди́но є҆стѐ ѡ҆ хрⷭ҇тѣ̀ і҆и҃сѣ.

29A jeśli Chrystusowi jesteście, to potomstwem Abrahamowym jesteście i wedle obietnicy – dziedzicami.

29А҆́ще ли вы̀ хрⷭ҇тѡ́вы, ᲂу҆̀бо а҆враа́мле сѣ́мѧ є҆стѐ, и҆ по ѡ҆бѣтова́нїю наслѣ̑дницы.

1Powiadam więc: póki dziedzic jest niemowlęciem, niczym nie różni się od niewolnika, będąc panem wszystkiego;

1Глаго́лю же: въ є҆ли́ко вре́мѧ наслѣ́дникъ мла́дъ є҆́сть, ничи́мже лꙋ́чшїй є҆́сть раба̀, госпо́дь сы́й всѣ́хъ:

2jest on bowiem poddany opiekunom i zarządcom aż do czasu wyznaczonego przez ojca.

2но под̾ повели́тєли и҆ приста̑вники є҆́сть да́же до наро́ка ѻ҆́тча.

3Tak i my, gdyśmy byli niemowlętami, zniewoleni byliśmy żywiołami tego świata.

3Та́кожде и҆ мы̀, є҆гда̀ бѣ́хомъ мла́ди, под̾ стїхі́ами бѣ́хомъ мі́ра порабоще́ни:

4Ale gdy nadeszła pełnia czasu, Bóg posłał Syna swego [Jednorodzonego], który stał się z kobiety, [i] który postawił się pod Prawem,

4Є҆гда́ же прїи́де кончи́на лѣ́та, посла̀ бг҃ъ сн҃а своего̀ є҆диноро́днаго, ражда́емаго ѿ жены̀, быва́ема под̾ зако́номъ,

5aby wykupił tych pod Prawem, żebyśmy mogli przyjąć usynowienie.

5да подзакѡ́нныѧ и҆скꙋ́питъ, да всыновле́нїе воспрїи́мемъ.

Ga 4,8-21

8Ale kiedyś nie znając Boga, służyliście tym, którzy według swej istoty nie są bogami;

8Бра́тїе, невѣ́дꙋще бг҃а слꙋжи́сте не по є҆стествꙋ̀ сꙋ́щымъ богѡ́мъ:

9teraz jednak, poznawszy Boga, a raczej będąc przez Boga poznani, jak możecie powracać do tych bezsilnych i nędznych żywiołów, którym znowu chcecie służyć?

9нн҃ѣ же, позна́вше бг҃а, па́че же позна́ни бы́вше ѿ бг҃а, ка́кѡ возвраща́етесѧ па́ки на немощны̑ѧ и҆ хꙋды́ѧ стїхі́и, и҆̀мже па́ки свы́ше {вспѧ́ть} слꙋжи́ти хо́щете;

10Pilnujecie przestrzegania dni i miesięcy, i pór, i lat!

10дни̑ смотрѧ́ете, и҆ мцⷭ҇ы, и҆ времена̀, и҆ лѣ̑та.

11Boję się o was, czy nie na darmo trudziłem się względem was.

11Бою́сѧ ѡ҆ ва́съ, є҆да̀ ка́кѡ всꙋ́е трꙋди́хсѧ въ ва́съ.

12Bądźcie jak i ja, albowiem i ja jestem jak wy, bracia. Proszę was! Niczym mnie nie skrzywdziliście.

12Бꙋ́дите ꙗ҆́коже а҆́зъ, занѐ и҆ а҆́зъ, ꙗ҆́коже вы̀: бра́тїе, молю̀ вы̀. Ничи́мже менѐ ѡ҆би́дѣсте:

13A wiecie, że za pierwszym razem to niemoc ciała sprawiła, że głosiłem wam Ewangelię

13вѣ́сте же, ꙗ҆́кѡ за не́мощь пло́ти благовѣсти́хъ ва́мъ пе́рвѣе:

14i że mimo próby, na jaką wystawiło was moje niedomaganie cielesne, nie okazaliście mi wzgardy ani wstrętu, ale przyjęliście mnie jak anioła Bożego, jak Chrystusa Jezusa.

14и҆ и҆скꙋше́нїѧ моегѡ̀, є҆́же во пло́ти мое́й, не ᲂу҆ничижи́сте, ни ѡ҆плева́сте, но ꙗ҆́коже а҆́гг҃ла бж҃їѧ прїѧ́сте мѧ̀, ꙗ҆́кѡ хрⷭ҇та̀ і҆и҃са.

15Gdzie więc się podziało wasze szczęście? Przecież mogę to wam zaświadczyć, że – jeśli byłoby to możliwe – oczy dalibyście sobie dla mnie wyłupić.

15Ко́е ᲂу҆̀бо бѧ́ше бл҃же́нство ва́ше; Свидѣ́тельствꙋю бо ва́мъ, ꙗ҆́кѡ, а҆́ще бы бы́ло мо́щно, ѻ҆чеса̀ ва̑ша и҆звертѣ́вше да́ли бы́сте мѝ.

16A zatem teraz, kiedy prawdę wam mówię, stałem się wrogiem waszym?

16Тѣ́мже вра́гъ ва́мъ бы́хъ, и҆́стинꙋ ва́мъ глаго́лѧ;

17Nieszlachetnie zabiegają o was, bo chcą was odłączyć, abyście o nich zabiegali.

17Ревнꙋ́ютъ по ва́съ не до́брѣ, но ѿлꙋчи́ти ва́съ хотѧ́тъ, да и҆̀мъ ревнꙋ́ете.

18A dobrze jest zabiegać o rzeczy zawsze dobre, a nie tylko wtedy, gdy jestem wśród was.

18Добро́ же, є҆́же ревнова́ти всегда̀ въ до́брѣмъ, и҆ не то́чїю внегда̀ приходи́ти мѝ къ ва́мъ.

19Dzieci moje, które znowu w bólach rodzę, aż Chrystus zostanie ukształtowany w was;

19Ча̑дца моѧ̑, и҆́миже па́ки болѣ́знꙋю, до́ндеже воѡбрази́тсѧ хрⷭ҇то́съ въ ва́съ:

20chciałbym być teraz u was i zmienić ton mojego głosu, bo już nie wiem, jak z wami postąpić.

20хотѣ́лъ же бы́хъ прїитѝ къ ва́мъ нн҃ѣ и҆ и҆змѣни́ти гла́съ мо́й, ꙗ҆́кѡ не домышлѧ́юсѧ ѡ҆ ва́съ.

21Powiedzcie mi wy, którzy chcecie podlegać Prawu: czy nie słyszeliście, co Prawo głosi?

21Глаго́лите мѝ, и҆̀же под̾ зако́номъ хо́щете бы́ти: зако́на ли не слꙋ́шаете;

Mk 6,30-45

30W owym czasie, apostołowie zeszli się do Jezusa i zdali sprawę ze wszystkiego, co czynili i czego nauczyli.

30Во вре́мѧ ѻ҆́но, собра́шасѧ а҆пⷭ҇ли ко і҆и҃сꙋ, и҆ возвѣсти́ша є҆мꙋ̀ всѧ̑: и҆ є҆ли̑ка сотвори́ша, и҆ наꙋчи́ша.

31On zaś rzekł im: – Idźcie sami na miejsce odludne i odpocznijcie trochę. Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nie mieli czasu nawet na posiłek.

31И҆ речѐ и҆̀мъ: прїиди́те вы̀ са́ми въ пꙋ́сто мѣ́сто є҆ди́ни {ѡ҆со́бь} и҆ почі́йте ма́лѡ. Бѧ́хꙋ бо приходѧ́щїи и҆ ѿходѧ́щїи мно́зи, и҆ ни ꙗ҆́сти и҆̀мъ бѣ̀ когда̀.

32Odpłynęli więc sami łodzią na pustkowie.

32И҆ и҆до́ша въ пꙋ́сто мѣ́сто корабле́мъ є҆ди́ни.

33Gdy jednak ludzie ich zobaczyli, jak odpływają, a wielu ich rozpoznało, zbiegli się tam zaraz ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili.

33И҆ ви́дѣша и҆̀хъ и҆дꙋ́щихъ наро́ди, и҆ позна́ша и҆̀хъ мно́зи: и҆ пѣ́ши ѿ всѣ́хъ градѡ́въ стица́хꙋсѧ та́мѡ, и҆ предвари́ша и҆̀хъ, и҆ снидо́шасѧ къ немꙋ̀.

34Gdy Jezus wychodził [z łodzi], ujrzał wielki tłum i ogarnęła Go głęboka litość, albowiem byli jak owce niemające pasterza. I zaczął ich długo nauczać.

34И҆ и҆зше́дъ ви́дѣ і҆и҃съ наро́дъ мно́гъ и҆ млⷭ҇рдова ѡ҆ ни́хъ, занѐ бѧ́хꙋ ꙗ҆́кѡ ѻ҆́вцы не и҆мꙋ́щыѧ па́стырѧ: и҆ нача́тъ и҆̀хъ ᲂу҆чи́ти мно́гѡ.

35A gdy nastała późna pora, podeszli do Niego uczniowie, mówiąc: – Miejsce jest odludne i godzina późna.

35И҆ ᲂу҆жѐ часꙋ̀ мно́гꙋ бы́вшꙋ, пристꙋ́пльше къ немꙋ̀ ᲂу҆чн҃цы̀ є҆гѡ̀, глаго́лаша, ꙗ҆́кѡ пꙋ́сто є҆́сть мѣ́сто, и҆ ᲂу҆жѐ ча́съ мно́гъ:

36Odeślij ich, niech idą do okolicznych zagród i wsi, aby kupić sobie chleba, bo nie mają co jeść.

36ѿпꙋстѝ и҆̀хъ, да ше́дше во ѡ҆кре́стныхъ се́лѣхъ и҆ ве́сехъ кꙋ́пѧтъ себѣ̀ хлѣ́бы: не и҆́мꙋтъ бо чесѡ̀ ꙗ҆́сти.

37On zaś, odpowiadając, rzekł im: – Wy sami dajcie im jeść. Na co oni: – Mamy pójść kupić chleba za dwieście denarów i dać im jeść?

37Ѻ҆́нъ же ѿвѣща́въ речѐ и҆̀мъ: дади́те и҆̀мъ вы̀ ꙗ҆́сти. И҆ глаго́лаша є҆мꙋ̀: да ше́дше кꙋ́пимъ двѣма̀ сто́ма пѣ̑нѧзь хлѣ́бы и҆ да́мы и҆̀мъ ꙗ҆́сти;

38Mówi im: – Ile chleba macie? Idźcie zobaczyć. Sprawdziwszy, mówią: – Pięć [chlebów] i dwie ryby.

38Ѻ҆́нъ же речѐ и҆̀мъ: коли́кѡ хлѣ́бы и҆́мате; и҆ди́те и҆ ви́дите. И҆ ᲂу҆вѣ́дѣвше глаго́лаша: пѧ́ть (хлѣ̑бъ), и҆ двѣ̀ ры̑бѣ.

39Kazał im, aby wszyscy usiedli grupami na zielonej trawie.

39И҆ повелѣ̀ и҆̀мъ посади́ти всѧ̑ на спо́ды на спо́ды {во ѡ҆крꙋ́гъ} на травѣ̀ зеленѣ̀.

40I spoczęli gromadami po stu i po pięćdziesięciu.

40И҆ возлего́ша на лѣ́хи на лѣ́хи {на кꙋ́чы} по стꙋ̀ и҆ по пѧти́десѧтъ.

41A wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, podniósł wzrok ku niebu, błogosławił, łamał chleby i dawał uczniom, aby kładli przed ludźmi; także dwie ryby rozdzielił między wszystkich.

41И҆ прїе́мь пѧ́ть хлѣ̑бъ и҆ двѣ̀ ры̑бѣ, воззрѣ́въ на не́бо, блгⷭ҇вѝ и҆ преломѝ хлѣ́бы, и҆ даѧ́ше ᲂу҆чн҃кѡ́мъ свои̑мъ, да предлага́ютъ пред̾ ни́ми: и҆ ѻ҆́бѣ ры̑бѣ раздѣлѝ всѣ̑мъ.

42Jedli wszyscy i nasycili się.

42И҆ ꙗ҆до́ша всѝ и҆ насы́тишасѧ:

43Zebrali też jeszcze dwanaście pełnych koszy resztek [chlebów] i ryb.

43и҆ взѧ́ша ᲂу҆крꙋ́хи, двана́десѧте ко́шѧ и҆спо́лнь, и҆ ѿ ры̑бꙋ.

44A tych, którzy jedli chleby, było pięć tysięcy mężczyzn.

44Бѧ́ше же ꙗ҆́дшихъ хлѣ́бы ꙗ҆́кѡ пѧ́ть ты́сѧщъ мꙋже́й.

45Natychmiast też ponaglił uczniów, aby wsiedli do łodzi i popłynęli przed Nim na drugi brzeg, ku Betsaidzie, zanim odprawi ludzi.

45И҆ а҆́бїе понꙋ́ди ᲂу҆чн҃кѝ своѧ̑ вни́ти въ кора́бль и҆ вари́ти {предвари́ти} є҆го̀ на ѡ҆́нъ по́лъ къ виѳсаі́дѣ, до́ндеже са́мъ ѿпꙋ́ститъ наро́ды.

Mk 6,45-53

45W owym czasie, ponaglił Jezus uczniów, aby wsiedli do łodzi i popłynęli przed Nim na drugi brzeg, ku Betsaidzie, zanim odprawi ludzi.

45Во вре́мѧ ѻ҆́но, понꙋ́ди і҆и҃съ ᲂу҆чн҃кѝ своѧ̑ вни́ти въ кора́бль и҆ вари́ти {предвари́ти} є҆го̀ на ѡ҆́нъ по́лъ къ виѳсаі́дѣ, до́ндеже са́мъ ѿпꙋ́ститъ наро́ды.

46Gdy pożegnał się z nimi, poszedł na górę, by się pomodlić.

46И҆ ѿре́ксѧ и҆̀мъ {и҆ ѿпꙋсти́въ ѧ҆̀}, и҆́де въ го́рꙋ помоли́тисѧ.

47Wieczór nastał, łódź była na środku morza, On zaś sam jeden na lądzie.

47И҆ ве́черꙋ бы́вшꙋ, бѣ̀ кора́бль посредѣ̀ мо́рѧ, и҆ са́мъ є҆ди́нъ на землѝ.

48Widząc ich utrudzonych wiosłowaniem, bo wiatr był im przeciwny, około czwartej straży nocnej przychodzi do nich, idąc po morzu. Chciał przejść obok nich,

48И҆ ви́дѣ и҆̀хъ стра́ждꙋщихъ въ пла́ванїи: бѣ́ бо вѣ́тръ проти́венъ и҆̀мъ: и҆ ѡ҆ четве́ртѣй стра́жи нощнѣ́й прїи́де къ ни̑мъ, по мо́рю ходѧ́й, и҆ хотѧ́ше минꙋ́ти и҆̀хъ.

49oni zaś, widząc Go kroczącego po morzu, sądzili, że to widmo, i krzyczeli;

49Ѻ҆ни́ же ви́дѣвше є҆го̀ ходѧ́ща по мо́рю, мнѧ́хꙋ призра́къ бы́ти и҆ возопи́ша.

50wszyscy bowiem, zobaczywszy Go, przerazili się. Ale On natychmiast zwrócił się do nich i powiada im: – Bądźcie mężni, to Ja jestem, nie bójcie się!

50Вси́ бо є҆го̀ ви́дѣша и҆ смꙋти́шасѧ. И҆ а҆́бїе гл҃а съ ни́ми и҆ речѐ и҆̀мъ: дерза́йте: а҆́зъ є҆́смь, не бо́йтесѧ.

51I wstąpił do nich do łodzi, a wiatr ustał. A oni bardzo się zdumiewali i dziwili.

51И҆ вни́де къ ни̑мъ въ кора́бль: и҆ ᲂу҆ле́же вѣ́тръ. И҆ ѕѣлѡ̀ и҆́злиха въ себѣ̀ ᲂу҆жаса́хꙋсѧ и҆ дивлѧ́хꙋсѧ.

52Nie pojmowali bowiem tego, co się stało z chlebami, gdyż serce ich było zatwardziałe.

52Не разꙋмѣ́ша бо ѡ҆ хлѣ́бѣхъ: бѣ́ бо се́рдце и҆́хъ ѡ҆камене́но.

53A przeprawiwszy się, przypłynęli do ziemi Genezaret i przybili [do brzegu].

53И҆ преше́дше прїидо́ша въ зе́млю геннисаре́тскꙋ и҆ приста́ша.

Przekaż wsparcie na rozwój serwisu cerkiew.pl

Zostań przyjacielem cerkiew.pl

Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.

Święci najbliższego tygodnia

wszyscy →

Najnowsza publicystyka

wszystkie →