na podstawie kalendarza juliańskiego, według starego stylu
8Nie chcemy bowiem, bracia, abyście nie wiedzieli o utrapieniu naszym, którego doznaliśmy w Azji, o tym, że ponad wszelką miarę i ponad siły zostaliśmy udręczeni, tak że wręcz zwątpiliśmy, czy przeżyjemy.
8Бра́тїе, не хощꙋ̀ ва́съ не вѣ́дѣти ѡ҆ ско́рби на́шей бы́вшей на́мъ во а҆сі́и, ꙗ҆́кѡ по премно́гꙋ и҆ па́че си́лы ѡ҆тѧготи́хомсѧ, ꙗ҆́кѡ не надѣ́ѧтисѧ на́мъ и҆ жи́ти.
9I sami w sobie mieliśmy wyrok śmierci, abyśmy nie pokładali nadziei w sobie, ale w Bogu, który wskrzesza umarłych,
9Но са́ми въ себѣ̀ ѡ҆сꙋжде́нїе сме́рти и҆мѣ́хомъ, да не надѣ́ющесѧ бꙋ́демъ на сѧ̀, но на бг҃а возставлѧ́ющаго мє́ртвыѧ,
10który uratował nas od pewnej śmierci i ratuje, i mamy nadzieję, że nadal będzie wybawiał;
10и҆́же ѿ толи́кїѧ сме́рти и҆зба́вилъ ны̀ є҆́сть и҆ и҆збавлѧ́етъ, на́ньже и҆ ᲂу҆пова́хомъ, ꙗ҆́кѡ и҆ є҆щѐ и҆зба́витъ,
11także przy udziale waszej modlitwy za nas, aby z ust wielu za dar łaski nam dany składane było za nas dziękczynienie przez wielu.
11споспѣшествꙋ́ющымъ и҆ ва́мъ по на́съ моли́твою, да ѿ мно́гихъ ли́цъ, є҆́же въ на́съ дарова́нїе, мно́гими благодари́тсѧ ѡ҆ ва́съ {въ нѣ́кїихъ: ѡ҆ на́съ}.
17W owym czasie, Jezus nauczał i siedzieli faryzeusze i nauczyciele Prawa, którzy przybyli ze wszystkich miejscowości Galilei, Judei i z Jeruzalem. A moc Pana była uzdrawiająca ich.
17Во вре́мѧ ѻ҆́но, бѣ̀ ᲂу҆чѧ̀ і҆и҃съ и҆ бѣ́хꙋ сѣдѧ́ще фарїсе́є и҆ законоꙋчи́телїе, и҆̀же бѣ́хꙋ пришлѝ ѿ всѧ́кїѧ ве́си галїле́йскїѧ, и҆ і҆ꙋде́йскїѧ, и҆ і҆ерꙋсали́мскїѧ: и҆ си́ла гдⷭ҇нѧ бѣ̀ и҆сцѣлѧ́ющи и҆̀хъ.
18A oto mężczyźni, którzy nieśli na łożu człowieka sparaliżowanego i próbowali wnieść go, i położyć przed Nim,
18и҆ сѐ, мꙋ́жїе носѧ́ще на ѻ҆дрѣ̀ человѣ́ка, и҆́же бѣ̀ разсла́бленъ, и҆ и҆ска́хꙋ внестѝ є҆го̀ и҆ положи́ти пред̾ ни́мъ:
19nie znajdując [sposobu], jak by go wnieść, z powodu tłumu, wszedłszy na wierzch domu, spuścili go z łożem do środka, przed Jezusa.
19и҆ не ѡ҆брѣ́тше кꙋдѣ̀ внестѝ є҆го̀ наро́да ра́ди, взлѣ́зше на хра́мъ, сквозѣ̀ скꙋде́лы {кро́въ скꙋде́льный} низвѣ́сиша є҆го̀ со ѻ҆дро́мъ на средꙋ̀ пред̾ і҆и҃са.
20Widząc wiarę ich, rzekł mu: – Człowiecze, odpuszczone są ci grzechy twoje.
20И҆ ви́дѣвъ вѣ́рꙋ и҆́хъ, речѐ є҆мꙋ̀: человѣ́че, ѡ҆ставлѧ́юттисѧ грѣсѝ твоѝ.
21A znawcy Ksiąg i faryzeusze poczęli rozmyślać, mówiąc: – Któż to jest ten, co bluźnierstwa wypowiada? Któż może grzechy odpuszczać, jeśli nie sam Bóg?
21И҆ нача́ша помышлѧ́ти кни́жницы и҆ фарїсе́є, глаго́люще: кто̀ є҆́сть се́й, и҆́же гл҃етъ хꙋлы̑; кто̀ мо́жетъ ѡ҆ставлѧ́ти грѣхѝ, то́кмѡ є҆ди́нъ бг҃ъ;
22A Jezus czytając w ich myślach, odpowiadając, rzekł do nich: – Co rozmyślacie w sercach waszych?
22Разꙋмѣ́въ же і҆и҃съ помышлє́нїѧ и҆́хъ, ѿвѣща́въ речѐ къ ни̑мъ: что̀ помышлѧ́ете въ сердца́хъ ва́шихъ;
23Co jest łatwiejsze, powiedzieć: – Odpuszczone są ci grzechy twoje, czy powiedzieć: – Wstań i chodź?
23что̀ є҆́сть ᲂу҆до́бѣе рещѝ: ѡ҆ставлѧ́юттисѧ грѣсѝ твоѝ; и҆лѝ рещѝ: воста́ни и҆ ходѝ;
24Abyście zaś wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów, rzekł do sparaliżowanego: – Mówię ci, wstań, weź łoże swoje i idź do domu swego.
24но да ᲂу҆вѣ́сте, ꙗ҆́кѡ вла́сть и҆́мать сн҃ъ чл҃вѣ́ческїй на землѝ ѿпꙋща́ти грѣхѝ, речѐ разсла́бленномꙋ: тебѣ̀ гл҃ю: воста́ни, и҆ возмѝ ѻ҆́дръ тво́й, и҆ и҆дѝ въ до́мъ тво́й.
25I natychmiast wstał wobec nich, wziął to, na czym leżał, i odszedł do swego domu, wysławiając Boga.
25И҆ а҆́бїе воста́въ пред̾ ни́ми, взе́мъ, на не́мже лежа́ше, и҆́де въ до́мъ сво́й, сла́вѧ бг҃а.
26Zdumienie ogarnęło wszystkich i wysławiali Boga, i napełnieni bojaźnią mówili: – Przedziwne rzeczy ujrzeliśmy dzisiaj.
26И҆ ᲂу҆́жасъ прїѧ́тъ всѣ́хъ, и҆ сла́влѧхꙋ бг҃а: и҆ и҆спо́лнишасѧ стра́ха, глаго́люще, ꙗ҆́кѡ ви́дѣхомъ пресла̑внаѧ дне́сь.
Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Stałe wsparcie daje nam stabilność i możliwość realizacji nowych inicjatyw.